edek40
29.10.12, 12:45
To sluszne i znane od zarania dziejow... Polski.
Wezmy takiego fiata 126 p. Cena wynosila 69 tys zlotych, ale popyt wyraznie wyprzedzal podaz. Wladza postapila slusznie wprowadzajac cene ekspresowa, ustalona na 120 tys. zl. Dzieki temu nie musieli nawet kiwnac palcem i np. rozbudowac moce produkcyjne. Gdy i ta cena nie dala rady z popytem, podniesiono ja do 150 tys zl., nadal nie kiwnawszy palcem.
Spojrzmy na nasze drogi. Mamy ich malo, sa raczej kiepskie i... No coz, wladze koncentruja sie glownie na wprowadzaniu cen ekspresowych. Aby system byl wydajniejszy, a popyt nie skonczyl sie za szybko, wprowadzono mozliwosc unikniecia punktow. Zauwazcie, ze obecna wladza jest lepsza od komunistycznej w tym, ze aby pobierac oplaty ekspresowe, cos tam w te fotoradary zainwestowala. Ba, posunela sie dalej. Najwiecej buduje sie drog bez fotoradarow. W zamian za to kierowcy za taka droge musza slono placic.
Oczywistym wydaje sie rozwiazanie, ktore za komuny nikomu do glowy nie wpadlo. Mozna bylo nie kupowac maluchow i jezdzic komunikacja. System padlby szybciej. Tylko po co, skoro dzis "doja" nas za zaniechania tak samo. Alez nie tak samo!!! Mamy samochody. Wystarczy, ze bedziemy jezdzic powoli. Tylko czy wtedy obecny system nie padnie...