Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc?

04.11.12, 20:36
W rejonie mojego domostwa gmina (bardzo slusznie) wygospodarowala i koncentruje maly przemysl. Z dala od domostw itp. Super. A dla bezpieczenstwa tej calkiem prostej szosy oraz manewrujacych TIRow (moze 1 na dobe) znakolog postawil zasadna (bo wszystkie sa zasadne, bo zatwierdzone, a w Szwajcarii wszyscy by jechali nawet mniej - bez szemrania) czterdziestke.

I wiecie co?

Znaki w obu kierunkach usunieto!!!

A najgorsze jest to, ze powstal nowy zaklad, a kolejny sie buduje. MOzliwe wiec, ze beda 2 TIRy na dobe i predkosc (w Szwajcarii na pewno, bo to dluga prosta) ograniczyc chyba nalezaloby do 30 km/h...

Boje sie, ze ktos tu zginie...
    • agios_pneumatos Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 04.11.12, 20:55
      Ja cały czas Cię podziwiam. Za masochizm. Bo człowiek ma jednak tak, że dąży do poprawy swego losu. Ale z drugiej strony ma niesamowite skłonności destrukcyjne. Czyli wszystko gra.
      • edek40 Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 05.11.12, 10:33
        > Ja cały czas Cię podziwiam. Za masochizm.

        Chodzi Ci o to, ze w odroznieniu od Ciebie, zauwazam miejsca gdzie zarzadzajacy leci sobie z obywatelami w kulki? A policja bardzo skrzetnie "zauwaza" takie szalenie niebezpieczne miejsca?

        Poczekaj Ty na swoj mandat za znak zatwierdzony, choc ukradziony, albo postawiony za tablica drogowa. I to najlepiej wlasnie taki, gdzie droga zaslugje na ustawowe 90 lub ostatecznie 70 km/h (przez tego 1 TIRa na dobe), a stoi ni z d..py ni z oka 40 km/h. Oj wysoki bedzie. Bo wiesz, taki znak to jest zgodny z przepisami. I zatwierdzony. A stoi tam, abys byl bezpieczny. Bo taka jest jego ustawowa rola.

        A ze dzieki takim kwiatkom maleje ustawowa rola ograniczen ustawionych zasadnie. Ty przeciez przestrzegasz wszyskich. Z wyjatkiem miejsc, gdzie testujesz zwyklym przednionapedowcem zasadnosc ograncizenia na nowej szosie...
        • agios_pneumatos Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 05.11.12, 11:20
          edek40 napisał:

          > > Ja cały czas Cię podziwiam. Za masochizm.
          >
          > Chodzi Ci o to, ze w odroznieniu od Ciebie, zauwazam miejsca gdzie zarzadzajacy
          > leci sobie z obywatelami w kulki? A policja bardzo skrzetnie "zauwaza" takie s
          > zalenie niebezpieczne miejsca?

          Chodzi mi o to, że widzisz za dużo i zamiast się dostosować to tupiesz nóżką i na złość odmrażasz sobie uszy. Za to Cię podziwiam.

          >
          > Poczekaj Ty na swoj mandat za znak zatwierdzony, choc ukradziony, albo postawio
          > ny za tablica drogowa. I to najlepiej wlasnie taki, gdzie droga zaslugje na ust
          > awowe 90 lub ostatecznie 70 km/h (przez tego 1 TIRa na dobe), a stoi ni z d..py
          > ni z oka 40 km/h. Oj wysoki bedzie. Bo wiesz, taki znak to jest zgodny z przep
          > isami. I zatwierdzony. A stoi tam, abys byl bezpieczny. Bo taka jest jego ustaw
          > owa rola.
          >

          No proszę, taki walczący a nie potrafiłby się odwołać mając wsparcie np. w postaci dokumentacji fotograficznej.

          > A ze dzieki takim kwiatkom maleje ustawowa rola ograniczen ustawionych zasadnie
          > . Ty przeciez przestrzegasz wszyskich. Z wyjatkiem miejsc, gdzie testujesz zwyk
          > lym przednionapedowcem zasadnosc ograncizenia na nowej szosie...

          I mieszczę się w granicach 'błędu statystycznego' nie narażając ani innych ani siebie. Ale nic nowego - bardziej szlachetne jest 'jechanie na pałę', a potem gorzkie żale na forumie. :]
          • edek40 Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 05.11.12, 11:46
            > Chodzi mi o to, że widzisz za dużo

            Rozumiem, ze Ty z tych, co to wole nie widziec nic i wszystko miec w d..pie?
            • agios_pneumatos Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 05.11.12, 11:50
              Ja widzę to co jest, nie to czego nie ma. Nie bawię się w proroctwa, nadinterpretacje i zapewne dzięki temu jeżdżę po tym kraju komfortowo oraz nie przybiegam co chwila na foruma z płaczem jaki to jestem szykanowany.

              A jeśli trafiłoby mi się cuś to przyjmę to z godnością. Tym bodaj różni się mężczyzna od dziecka.
              • edek40 Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 05.11.12, 12:11
                > Ja widzę to co jest, nie to czego nie ma. Nie bawię się w proroctwa, nadinterpr
                > etacje i zapewne dzięki temu jeżdżę po tym kraju komfortowo oraz nie przybiegam
                > co chwila na foruma z płaczem jaki to jestem szykanowany.

                Przyjmij zatem, ze, jak wiekszosc spoleczenstwa, dajesz sie manipulowac w dowolny sposob, przyjmujac postawe, ktora opisales powyzej. Moze zatem przyznac, ze jestem elita, ktora cierpi rowniez za Ciebie.

                > A jeśli trafiłoby mi się cuś to przyjmę to z godnością. Tym bodaj różni się męż
                > czyzna od dziecka.

                Jestem z Ciebie dumny.
                • agios_pneumatos Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 05.11.12, 12:28
                  edek40 napisał:


                  >
                  > Przyjmij zatem, ze, jak wiekszosc spoleczenstwa, dajesz sie manipulowac w dowol
                  > ny sposob, przyjmujac postawe, ktora opisales powyzej. Moze zatem przyznac, ze
                  > jestem elita, ktora cierpi rowniez za Ciebie.
                  >

                  Elitą stanowiącą większość społeczeństwa.
                  Cierp, cierp. Jak widać przynosi to wymierne efekty.

                  Następny etap: misjonarz.
    • mika_p Re: Jak mam teraz (bezpiecznie) zyc? 04.11.12, 23:03
      Może ktoś te 40-tki zwyczajnie zajumał (na urodziny kumpla, na przykład) i wkrótce postawią ci nowe...
      • qqbek O i to jest myśl! 05.11.12, 09:05
        Teraz zaś należy dopytać się, w typowo Edkowym stylu (bo zapewne i Edkowi ciśnie się to pytanie już na klawiaturę), czy "zajumanie" czterdziestki zwalnia kierowcę z obowiązku powolnej jazdy, czy nie.
        Czy kierowca, który do tej pory, w szczerym polu, na prostym odcinku szosy, zwalniał do 40, może być w związku z powyższym spokojny (gdy tych "40" nagle zabraknie), czy też powinien wzmóc czujność i jechać 35km/h (ponieważ wiadomo od dawna w tym kraju, że to nie znak, lecz decyzja administracyjna ustanawia ograniczenie... a "misiowi z suszareczką" trudno będzie wytłumaczyć, że ktoś znak zajumał... jeszcze trudniej będzie dyskutować z "zakładem fotograficznym" Straży Wiejskiej)?
        • edek40 Re: O i to jest myśl! 05.11.12, 10:47
          > Teraz zaś należy dopytać się, w typowo Edkowym stylu (bo zapewne i Edkowi ciśni
          > e się to pytanie już na klawiaturę), czy "zajumanie" czterdziestki zwalnia kier
          > owcę z obowiązku powolnej jazdy, czy nie.

          W mojej okolicy odbywa sie przeglad oznakowania. Jego efektem jest m.in. podniesienie limitu w obszarze (luzno)zabudowanym do 70 km/h. Ta czterdziestka to zapewne wynik tego przegladu. Przyznam jednak, ze pierwszy raz widze, aby tego typu weryfikacja podniosla predkosc wiecej niz o 10-20 km/h. Tu mamy podniesienie progu bezpieczenstwa az o 50 km/h. A to rodzi pytanie czy odpowiedzialny za taki blad w ocenie juz poniosl konsekwencje? Bo, tak na oko, podniesienie o 10-20 km/h mozna zaliczyc do drobnego bledu. Czy ponad dwukrotne przestrzelenie sie jest drobnym bledem?

          Kolejne watpliwosci budza inne znaki tego typu. Ile z nich jest tak calkowicie bezzasadne, ze moga zostac po prostu zlikwidowane bez sladu. Ilu kierowcow ponioslo konsekwencje finansowe za urzednicze naduzycie? Ilu kierowcow zgielo, zabilo, lub zginie czy zabije przez tego typu oczywiste i widoczne golym okiem szykany, ktore maja niewatpliw wplyw na "widzenie" wszelkich ograniczen?
          • qqbek Re: O i to jest myśl! 05.11.12, 11:03
            edek40 napisał:

            > W mojej okolicy odbywa sie przeglad oznakowania. Jego efektem jest m.in. podnie
            > sienie limitu w obszarze (luzno)zabudowanym do 70 km/h. Ta czterdziestka to zap
            > ewne wynik tego przegladu. Przyznam jednak, ze pierwszy raz widze, aby tego typ
            > u weryfikacja podniosla predkosc wiecej niz o 10-20 km/h. Tu mamy podniesienie
            > progu bezpieczenstwa az o 50 km/h. A to rodzi pytanie czy odpowiedzialny za tak
            > i blad w ocenie juz poniosl konsekwencje? Bo, tak na oko, podniesienie o 10-20
            > km/h mozna zaliczyc do drobnego bledu. Czy ponad dwukrotne przestrzelenie sie j
            > est drobnym bledem?

            Niestety jest.
            Dwukrotność to jeszcze śmieszna "obsuwa".
            A co z terminami inwestycji drogowych? U mnie na wsi dwukrotnie niedawno paraliżowano miasto przemyślanymi remontami. Wpierw, w ścisłym centrum, rozwalono ulicę 3 Maja. Zamknięto "na trzy miesiące" oddano po roku.
            Moją (i kilka innych dzielnic) od reszty miasta dzielą tory kolejowe. Wiadukty są 3 (słownie trzy) na całe miasto, przejazdów brak. Jeden od drugiego oddalone o jakieś 3 kilometry.
            Środkowy (najbardziej mnie interesujący) wiadukt zamknięto na przełomie czerwca i lipca, na "najwyżej trzy miesiące". W ubiegłym tygodniu inwestor (PKP) poprosił o przedłużenie terminu oddania inwestycji (z końca listopada na 21 grudnia).
            Nikt w Lublinie, a przynajmniej w jego południowej części, prędkości nie przekracza (wczoraj, jak jechałem do teściów, aż popatrzyłem się na licznik, czy aby za szybko nie jadę, bo coś szybko strasznie było, bo przyzwyczajonym już do stania w korkach... miałem na "budziku" całe 55km/h... pierwszy raz od tygodnia czwórkę w mieście wrzuciłem [zazwyczaj do "trójki" nie dochodzę]).

            > Kolejne watpliwosci budza inne znaki tego typu. Ile z nich jest tak calkowicie
            > bezzasadne, ze moga zostac po prostu zlikwidowane bez sladu. Ilu kierowcow poni
            > oslo konsekwencje finansowe za urzednicze naduzycie? Ilu kierowcow zgielo, zabi
            > lo, lub zginie czy zabije przez tego typu oczywiste i widoczne golym okiem szyk
            > any, ktore maja niewatpliw wplyw na "widzenie" wszelkich ograniczen?

            Polska.
            Może nasze wnuki się "normalności" doczekają... dzieci uczmy żyć "tak jak jest".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja