emes-nju
12.11.12, 13:34
Jakiś czas temu w Sopocie ograniczono na jednej ze śmieszek prędkość rowerów do 10 km/h. To słuszne i politechniczne, nawet wobec faktu, że rower nie musi być wyposażony w legalizowany prędkościomierz (choć emesowi wydawałoby się słuszniejsze, żeby patrole wyłapywały kretynów jadących niebezpiecznie niż, żeby kretyni z suszarkami co jakiś czas pokazywały jadącym spokojnie 11 km/h kto rządzi i co może).
No więc dziś emesowi jakoś tak wyszło, że podbiegł prowadząc rower. Bo emes jest pirat i tylko przez jedno przejście na swojej trasie rower przeprowadza. Emes spojrzał przy tej okazji na budzik. I okazało się, że emes jest nadzwyczaj rączy... O ok. 50% przekroczył jakże słuszne sopotowskie ograniczenie... A emes nie musi chyba nikomu tłumaczyć, że prowadzony za mostek w czasie biegu 15 km/h rower znacznie trudniej zatrzymać (w ogóle nad nim zapanować) niż rower jadący znacznie szybciej za to z jeźdźcem, który ma zadek na siodełku, a ręce na klamach :P Tak naprawdę, to te 15 km/h wyszło bo poooonioooosłooooooooo :D
No ale na waaadzę nie poradzę! Jest ZNAK (pojęcie magiczne), problemu nie ma :P No i wpływy od czasu do czasu są :/