edek40
19.11.12, 12:22
Po prawdzie edek czasem cos tam poprzekreca i napisze, ze nie mamy drog, wiec jestesmy biedni, ale co on tam wie.
Fakt, ze okolice Strykowa leza kolo wezla autostrad z cala pewnoscie nie jest powodem, ze prace ma kazdy, komu sie chce pracowac, a budzet gminy urosl z 10 do 50 mln zlotych rocznie. Jak wiemy z tego forum drogi nie maja wplywu na gospodarke. To zapewne kwestie nadprzyrodzone.
Fakt, ze inwestor najwiekszego parku rozrywki wybral podwarszawski Grodzisk Mazowiecki rowniez nie jest zwiazany z faktem bliskosci A2. Przeciez kazdy jakby chcial, w ciagu gora 2 godzin, dojechalby z Ursynowa, a w ciagu 3 nawet nawet z Bielan. I mamy 2 mln klientow. Ze teraz to odpowiednio 30 i 40 minut. Czy to moze miec znaczenie?
Fakt, ze poglebia sie podzial ekonomiczny Polski z cala pewnoscia nie jest zwiazany z drogami tylko z typowo polskim malkontenctwem. Ze niby do Niemca daleko. A do Bialorusi blisko!!! A z nimi robic byznesy i nie narzekac na drogi!!!
Faktu "oddechu" budzetu w zwiazku z mniejszymi kosztami wypadkow nie mozna rowniez przeceniac. Wszak aby bylo ich mniej trzeba bylo wydac pieniadze. A to naprawde trudne do wyjasnienia obywatelom, ktorym wydaje sie, ze autostrady (i inne, mniej liczne nowe drogi) to wydatki dla elity, a generalnie fotoradar jest lepszy...