bimota
20.11.12, 14:28
Kolejny odcinek z cyklu czy zielone uniewaznia znaki pierwszenstwa...
Rowerzysta wystraszyl sie dzis Mercedesa, zaliczyl glebe i dostal mandat (pewnie nie dostosowal)...
Hipotetyczny scenariusz i link:
goo.gl/maps/k59uT
Mercedes jedzie na zielonym w Polwiejska, rowerzysta z Krakowskiej prosto "pod prad"...
Rowerzysta sygnalizatora nie ma. Zostaje kwestia oznakowania... Nie ma przejazdu rowerowego, jest "przejazd" z linii krawedziowych. Pytanie czy na tym "przejezdzie" rowerzysta jedzie pasem rowerowym, czy wlasnie zjechal z tego pasa, czyli wlacza sie do ruchu, i kto ma pierwszenstwo...
Podobnie jest na Winogradach, tylko tam raz jest "przejazd", raz przejazd...