Czy na jezdni można malować co się chce?

28.11.12, 19:38
Gdaka udowadnia, że tak:

www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wozki-sklepowe-na-Wezle-Karczemki-n64231.html
Korci mnie, żeby zapytać o podstawę prawną tych malunków.
    • edek40 Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 19:43
      > Gdaka udowadnia, że tak:
      >
      > rel="nofollow">www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wozki-sklepowe-na-Wezle-Karczemki-n64231.html
      > Korci mnie, żeby zapytać o podstawę prawną tych malunków.

      Ale to jest wlasnie jasne i intuicyjne oznakowanie!!! Przeciez nie namalowali czegos, co wymaga wyrezania umyslu. Mozna za to zalozyc, ze przyczynia sie do wiekszego porzadku na drodze, bo kierowcy beda mogli szybciej zajac wlasciwy pas ruchu.
      • jureek Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 19:51
        edek40 napisał:

        > Ale to jest wlasnie jasne i intuicyjne oznakowanie!!! Przeciez nie namalowali c
        > zegos, co wymaga wyrezania umyslu. Mozna za to zalozyc, ze przyczynia sie do wi
        > ekszego porzadku na drodze, bo kierowcy beda mogli szybciej zajac wlasciwy pas
        > ruchu.

        Do czego to doszło, że muszę się zgodzić z Edkiem w 100% ;)
        No i przyznam się szczerze, że Edek mnie w tym wątku pozytywnie zaskoczył.
        Jura
        • edek40 Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 20:06
          > No i przyznam się szczerze, że Edek mnie w tym wątku pozytywnie zaskoczył.

          Bo tym razem nie uzylem slowa predkosc lub fotoradar, na ktorym jestes dokladnie tak skoncentrowany jak nasza wladza - przeslania Ci wszystko inne.
          • jureek Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 20:21
            edek40 napisał:

            > Bo tym razem nie uzylem slowa predkosc lub fotoradar, na ktorym jestes dokladni
            > e tak skoncentrowany jak nasza wladza - przeslania Ci wszystko inne.

            I po raz drugi udało Ci się mnie dzisiaj rozśmieszyć. Kto tutaj cały czas w każdym wątku pisze o prędkości i fotoradarach? Ja, czy może jednak Ty?
            Pozytywnie zaskoczyłeś mnie natomiast nie tym, że nie użyłeś słowa prędkość, ale tym, że pochwaliłeś coś, co zrobiła ta paskudna waaaadza.
            Jura
            • edek40 Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 20:40
              > Pozytywnie zaskoczyłeś mnie natomiast nie tym, że nie użyłeś słowa prędkość, al
              > e tym, że pochwaliłeś coś, co zrobiła ta paskudna waaaadza.

              Gdy widze cos, co wymaga chwalenia, to chwale. Chwale np. ostatnio zainstalowane swiatla w mojej okolicy. Byly bardzo potrzebne, ale znajac naszych specow, obawialem sie, ze bede musial zmienic droge do pracy. A tu prosze - od pierwszego sie udalo tak ustawic, ze nie ma korkow.

              Chwale usuniecie odwiecznej czterdziestki. Do szalu mnie jednak doprowadza swiadomosc, jak bardzo przyczynila sie do psucia prawa w Polsce, w kontekscie czestych pomiarow predkosci i obecnego dozwolenia w tym miejscu 90 km/h. To zakrawa bowiem na jawna kpine. A widza to absolutnie wszyscy.

              Chwale podniesienie limitu w sasiednim miasteczku w obszarze o wyraznie luzniejszej zabudowie do 70 km/h. Dodam, ze w drodze do mojej ulubionej piecdziesiatki na zabudowanej lasem i kanalem zeglownym dwujezdniowki.

              Pacz pan. Tyle lat jazdy i taka kumulacja. To wszystko doniesienia z ostatnich 2 miesiecy. Czas pokaze czy nie sa to regionalne wystepki lokalnego znakologa, ktorego umiejetnosc korzystania z mozgu wystawia na szwank reputacje calej bandy nicponi od nicnierobienia z okolic dalszych i blizszych.

              Dla rownowagi mam moja ulubiona siedemdziesiatke na ruchliwej dwujezdniowce calkowicie zaslonieta przez tablice drogowa (znaku po lewej nie ma). Ktora z reszta zaslania rowniez ofiarny patrol z suszarka. Ostatnio zrobilem pomiar. Zwolnienie z dopuszczalnej tu stowki do 70 km/h na dystansie widocznosci znaku jest mozliwe tylko gdy pomoze ABS w aucie. Ale wtedy zapewne bede zbieral kogos ze zderzaka. Zonie, po tym pomiarze, powiedzialem zeby pod zadnym pozorem nie przyjmowala tu mandatu. Poczekamy i zlozymy skarge na zaniechania policji. Zdjecia lub film wkrotce. I nie, Jurek, nie bede szukal jak idiota kto zarzadza ta droga. To doskonale wiedza policjanci, ktorzy tu maja swoje pole uprawne. A ta siedemdziesiatka to tak na wszelki wypadek, bo sygnalizacje swietlna, z ktora jest zwiazana, widac z daleka i... w odroznieniu od ograniczenia po prostu widac.
        • tomek854 Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 01.12.12, 17:40
          > Do czego to doszło, że muszę się zgodzić z Edkiem w 100% ;)
          > No i przyznam się szczerze, że Edek mnie w tym wątku pozytywnie zaskoczył.

          A ja już, zgodnie z prawem Poego, nie jestem pewien, czy on to mówi poważnie, czy próbuje sobie kpić...
      • emes-nju Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 19:55
        edek40 napisał:

        > Ale to jest wlasnie jasne i intuicyjne oznakowanie!!!

        JEST. A po zimie też będzie?

        Pisze zupełnie serio i bez złośliwości. Znaki drogowe, szczególnie te malowane na jezdni są maksymalnie proste, żeby można je było "ogarnąć" jednym rzutem oka. Ciekawe jak ten szalenie wymyślny znak będzie wyglądał po zimie. I czy nadal będzie czytelny i intuicyjny
        • nazimno To ja Ci wyjasnie. 29.11.12, 10:08

          Po zimie, gdy juz pare elementow wypadnie z tego symbolu, ten znak

          trzeba bedzie natychmiast wypalic palnikami,

          poniewaz w jezyku chinskim to bedzie bardzo brzydki wyraz (.... cenzura), a mniejszosc chinska zglosi z pewnoscia protest o obraze moralnosci.

          • emes-nju ;) 29.11.12, 12:20

    • bimota Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 28.11.12, 22:00
      MI TO WYGLADA JAK WOZEK Z CASTORAMY :p
    • rapid130 Wózek im na drogę :) 28.11.12, 22:42
      Wszystko co sprzyja sprawniejszemu podejmowaniu decyzji - zwłaszcza na trasach szybkiego ruchu - jest godne pochwały.

      Czekam na poziome nazwy miejscowości na rozjazdach autostrad.
      Albo nie...
      Najpierw niech przywrócą rozsądek nazwom na znakach pionowych!
      • edek40 Re: Wózek im na drogę :) 29.11.12, 09:40
        > Czekam na poziome nazwy miejscowości na rozjazdach autostrad.

        Na poczatek zupelnie wystarczy, aby drogowskazy wskazywaly odpowiedni pas z wyprzedzeniem choc 1000 m.

        Potem dojdziemy moze nawet do tego, ze Warszawa przestanie sie nazywac Konotopa.
        • rekrut1 Re: Wózek im na drogę :) 29.11.12, 11:53
          Czy na jezdni można malować co się chce?
          Oczywiście,pod warunkiem ................... a właściwie kogo obchodzą przepisy?
          Tu nasuwa się złota myśl Sztaudyngera ;
          "Jeśliś głupia,nieostrożna to co można to nie można.Jeśliś mądra i ostrożna co nie można to też można"
          • bimota Re: Wózek im na drogę :) 29.11.12, 12:18
            Dobra puenta... :)
    • 2yaris Re: Czy na jezdni można malować co się chce? 01.12.12, 10:29
      Przecież z tekstu wynika, że to nie była samowolka malunkowa sklepu. Jestem za, takie znaki powinny być przy każdym zjeździe do dużego centrum handlowego. Pewnie obyłoby się wtedy bez wielu stłuczek z autami, które w ostatniej chwili znajdują właściwy pas do zjazdu. Szkoda, że tych znaków nie ma np na pasie zjazdowym z trasy torunskiej do ikei w wwie, tam w ostatniej chwili pojawia się jakaś mała tabliczka i można się zgubić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja