Warszawa miastem ekologicznym

29.11.12, 17:04
Po tym jak uslyszalem jak to policja bedzie patrolowac skrzyzowania, wracalem do pracy z wyjazdu "sluzbowego" do domu na obiad. Bylo kolo 15.45, zaczal padac intensywny deszcz, zapadly ciemnosci. Jednak oswietlenie nie zapala sie juz na fotokomorke, tylko o zgodnych i zatwierdzonych godzinach. Wyobrazcie sobie jak fajnie jezdzi sie w rozpoczynajacym sie szczycie, w ciemnosciach i deszczu.

Opowiem Wam. Otoz z przeciwka jechala powoli kolumna aut. Jaka ciezarowka minela wlasnie przejscie dla pieszych, za nia, jakis 30 m dalej jechalo kolejne auto. Podkreslam: jechalo. A zza ciezarowki, z mojej lewej, wbieglo prosto pod kola samochodu edka dwoch pieszych. Ja ich nie moglem widziec, bo zaslaniala ciezarowka. ONI NIE MOGLI WIDZIEC ZZA NIEJ NIC!!! A jednak wbiegli. Jechalem okolo 50 km/h. Myslicie, ze to zagwarantowaloby im niesmiertelnosc?

Wyladowalem na poboczu. Samochod za mna rowniez. I teraz ciekaw jestem. Otoz piesi ci byli bez watpienia na przejsciu i gdyby nie ciagly ruch, egipskie ciemnosci i ta zaslaniajaca ciezarowka mialbym szanse ich zauwazyc i zareagowac nieco wczesniej. Jednak realia byly jakie byly. Czy to oznacza, ze aby uniknac potracenia w takim wypadku powinienem zatrzymywac sie i patrzyc czy nie ma pieszych?
    • inguszetia_2006 Re: Warszawa miastem ekologicznym 29.11.12, 19:27
      edek40 napisał: jakis 30 m dalej jechalo kolejne auto
      > . Podkreslam: jechalo. A zza ciezarowki, z mojej lewej, wbieglo prosto pod kola
      > samochodu edka dwoch pieszych.
      Witam,
      Klasyka gatunku;-P Jeszcze się nie nauczyłeś, że jak ciężarówka koło pasów, a za nią coś się toczy, to musowo pieszy jest pomiędzy?;-D Rozśmieszyłeś mnie trochę, bo opisujesz sytuację, którą każdy kierowca przerabia conajmniej kilkaset razy w roku, więc jest wyczulony na znaki umowne. Znaki umowne to takie, że ten samochód jechał wolno za ciężarówką z dużym odstępem, znaczy się kierowca coś widział na pasach albo zdawało mu się, że coś widzi, a to też znak. Ja w ogóle doszłam do perfekcji intuicjonistycznej, bo jeszcze pieszego nie widzę, a wiem, że on jest;-D I już zwalniam. Jak stoją w korku autobusy i jak samochody za nimi nie ruszają, choć pasów tam nie ma, to wiem, że tam czają się piesi. Jak nie wychodzą zza autobusu w korku, to jestem zdumiona i czekam, aż wyjdą gdzieś indziej, no bo przecież gdzieś muszą wyjść, no nie?;-P Jedynym sposobem jest jechać powolutku(30 na godzinę, jakie tam 50;-P) i oczekiwać gości, albo jechać normalnie(50/h) i wziąć na klatę ewentualną skuchę. Bo piesi się sami nie wyedukują. Nie ma co na to liczyć. Zresztą im nie zależy, bo kierowca burżuj "ma obowiązek". A wiadomo, że zawsze to "ktoś" umiera, ginie etc., ale to na pewno nie będę ja, bo mam szczęście i mnie to nie dotyczy;-P
      Pzdr.
      Ing
      • edek40 Re: Warszawa miastem ekologicznym 30.11.12, 11:52
        > Klasyka gatunku;-P Jeszcze się nie nauczyłeś, że jak ciężarówka koło pasów, a z
        > a nią coś się toczy, to musowo pieszy jest pomiędzy?;-D Rozśmieszyłeś mnie troc
        > hę, bo opisujesz sytuację, którą każdy kierowca przerabia conajmniej kilkaset r
        > azy w roku, więc jest wyczulony na znaki umowne.

        Ale nie konkretnie w tym miejscu. Tu ruch pieszych jest tak rzadki, ze przez ostatnie kilka lat pieszego widzialem kilka razy zaledwie. A jezdze tu codziennie. To po prostu dosc dalekie obrzeza, z bardzo luzno rozrzuconymi magazynami itp. Tu zasadnicza wiekszosc obywateli, z braku dobrej komunikacji, dojezdza samochodem. To usypia czujnosc. I jeszcze te "oszczedne" latarnie i deszcz.

        Fakt pozostaje faktem. To bylo miejsce potencjalnego tragicznego wypadku, do czego przyczynily sie okolicznosci przyrody, z ktorych glownym bylo nie wlaczenie latarn ulicznych. Klasyka przejsc w miejscach, gdzie ruch aut jest wielki, a pieszych malo.
    • bimota Re: Warszawa miastem ekologicznym 29.11.12, 22:40
      Jednak oswietlenie nie zapala sie juz na
      > fotokomorke, tylko o zgodnych i zatwierdzonych godzinach

      To u was tez kryzys... :)

      DZIS POPADALO I JUZ SIE WSZYSCY SNUJA JAK NA POGRZEBIE, A OD JUTRA CZAI SIE SNIEG...
      • edek40 Re: Warszawa miastem ekologicznym 30.11.12, 11:55
        > To u was tez kryzys... :)

        Oczywiscie. Dlatego kilka milionow obywateli musi uwazac jak diabli. Niestety z punktu (nie)widzenia kierowcow, lepiej aby piesi rownie bacznie obserwowali ruch, jak robia to w wypadku niewidocznych w ciemnosciach dziur i kaluz na chodnikach.

        Ja jechalem przepisowo i zdroworozsadkowo. Gdyby ci piesi nie biegli zapewne zauwazylbym ich pozniej. Mialbym jednak wiecej czasu na reakcje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja