emes-nju
04.12.12, 13:00
Ten śliczny termin wymyślił zdaje się Jurek i bardzo liczę na jego udział w tym wątku.
Co jakiś czas w różnych miejscach pojawia się zdjęcie austriackiego znaku, na którym napisane jest po niemiecku, czesku i po polsku (w takiej właśnie kolejności, choć "wszyscy wiemy", że to sprytny zabieg dyplomatyczny, bo znak jest WYŁĄCZNIE dla polaczków), żeby TRZYMAĆ SIĘ PRAWEJ STRONY. Znaki takie stoją m. in. na dość szerokim, ale jednojezdniowym odcinku drogi łączącej czeski Mikulov z Wiedniem.
No i pytanie. Czemu służy ten znak?
Podobno tylko w Polsce się wyprzedza, a w całym cywilizowanym świecie, jak spotka się jadącego wolniej, to zdejmuje się nogę z gazu (panie kierowco) i z uśmiechem na ustach podąża jego tempem.