Potracenie pieszej w Gdansku

05.12.12, 11:04
Otoz znowu kamery nagraly jak kierujaca bmw nie zahamowala przed przejsciem i, na szczescie niegroznie, uderzyla piesza, ktora juz prawie zeszla na chodnik. Oczywiscie w telewizorze (tvn24) rozgorzala dyskusja, ze 500 zl to za malo. Wypowiadal sie pan Kakolewski i jego kolega z jakiegos stowarzyszenia. Kakolewski upiera sie przy nakazie zatrzymania sie na widok pieszego, pan ze stowarzyszenia poszkodowanych polemizuje. W tle pokazuja warszawska Wislostrade, gdzie ofiarna policja zatrzymuje zlych kierowcow.

Co mna kolejny raz wstrzasnelo do glebi, a nie zostalo "naswietlone"

1. ten film idacy w tle dyskusji dokumentowal ofiarna prace policji, opierajaca sie, A JAKZE, o kontrole predkosci (niby drobiazg, ale...)

2. film z wypadku jest nieco niewyrazny, ale nie wydaje sie, aby kierujaca bmw jechala jakos szczegolnie szybko - ona po prostu calkowicie zignorowala juz dosc dluga i swietnie widoczna obecnosc pieszej na przejsciu - moze dlatego, ze jechala powolutku, zgodnie z posrednia ilustracja opisana w pkt. 1.

3. piesza na przejsciu miala 100% pierwszenstwa i tego absolutnie nie mam zamiaru podwazac - pytanie czy policjant w tej dyskusji telewizyjnej nie powinien poswiecic choc odrobiny czasu na to, ze ograniczone zaufanie obowiazuje wszystkich uczestnikow ruchu, co w swietle jego postulatu o pierwszenstwo PRZED wejsciem na jezdnie wydaje sie kluczowe - zlych nawykow kierowcow nie da sie wyeliminowac w jednej chwili i to tylko za pomoca fotoradarow czy pogadanek o predkosci, ktora zabija, wprowadzenie takiego zapisu w PoRD spowoduje glownie to, ze zamiast dzielic wine za smierc pieszych mniej wiecej pol na pol miedzy kierujacych a pieszych, szala przechyli sie w kierunku kierowcow; to zapewne bardzo sluszne, ale ilosci smierci nie zmniejszy radykalnie, ba wydaje sie, ze moze zwiekszyc; wszak wobec nieomal zerowej akcji edukacyjnej kierowcy nadal beda jezdzic jak jezdzili (moze wolniej, bo predkosc zabija), a piesi BEZWARUNKOWO beda wchodzic pod niewyedukowanych nalezycie kierowcow; pomijam przejscia na szosach w szczerym polu, gdzie oswietlenie, jesli jest, oswietla WYLACZNIE jezdnie, co tylko poglebia czern poboczy, gdzie moze byc pieszy
    • bimota Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 11:25
      ALE TO JUZ CHYBA BYLO PO ZMROKU, WIEC NIE BYL BYM PEWIEN CZY BYLA TAK DOBRZE WIDOCZNA...

      I ZNOW BABY... :p
      • rekrut1 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 14:47
        Warszawa,ul.Konrada o sporym natężeniu ruchu.Z jednej strony ulicy duże osiedle z drugiej kompleks sklepów i bazarek.
        Przejście dla pieszych a jakże bezpieczne oznakowane "dziewczynką z lizakiem" ze sporym azylem.
        Na takim przejściu pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo.Kiedyś próbowałem zachować się tam zgodnie z przepisami,po ~5min. stało za mną ze 20 samochodów (jeden z kierowców nawet pofatygował się wyjaśnić co o mnie myśli)a piesi szli,szli,szli.W obawie przed linczem wcisnąłem się między nich i pojechałem. :D
        Pozdr.
        • inguszetia_2006 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 18:04
          rekrut1 napisał:

          > Warszawa,ul.Konrada o sporym natężeniu ruchu.Z jednej strony ulicy duże osiedle
          > z drugiej kompleks sklepów i bazarek.
          Witam,
          No, znam to przejście. Znam też sklep i bazarek;-P I jak piesi idą to się stoi, a jak komuś się z tyłu to nie podoba, to nie należy się tym zanadto przejmować, bo nie można zadowolić wszystkim za jednym razem. Przejście tam jest dobrze oznakowane i zawsze tłum stoi do przejścia, taki trakt pieszy. Cóż. Musisz być twardzielem, z jedną nóżką bardziej;-D
          Nie naginaj się do cudzych żądań, myśl o sobie.
          Pzdr.
          Inguszetia
          • edek40 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 18:28
            > Przejście tam jest dobrze oznakowane

            Widzisz jak czlowiek mimochodem przesiaka jezykiem urzedostanu.

            > i zawsze tłum stoi do przejścia, taki trakt pieszy.

            I to jest wlasnie to miejsce, gdzie sygnalizacja jest absolutnie niezbedna. Nie z uwagi na pieszych, a z uwagi na samochody.
            • jureek Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 18:31
              edek40 napisał:

              > > Przejście tam jest dobrze oznakowane
              >
              > Widzisz jak czlowiek mimochodem przesiaka jezykiem urzedostanu.

              Jak inaczej wyraziłbyś tę samą myśl, żeby nie kojarzyło Ci się to z językiem urzędostanu?
              Jura
              • edek40 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 18:47
                > Jak inaczej wyraziłbyś tę samą myśl, żeby nie kojarzyło Ci się to z językiem ur
                > zędostanu?

                Bladego pojecia nie mam. Ale to sformulowanie jest tak wyswiechtane, ze oznacza tak dobre i prawidlowe oznakowanie, jak i generator wypadkow. Moze wystarczylo napisac, ze widocznosc jest znakomita i kierowcy z reguly nie maja tu problemow z respektowaniem praw pieszych (w odroznieniu od przejscia polozenego kilkaset metrow dalej, na luku drogi, gdzie dokladnie ci sami kierowcy, ktorzy puszczaja przy bazarku, zamordowali kilku pieszych, choc przejscie jest naturalnie rownie dobrze oznakowane..).
                • emes-nju Re: Potracenie pieszej w Gdansku 06.12.12, 11:04
                  edek40 napisał:

                  > to sformulowanie jest tak wyswiechtane, ze oznacza tak dobre
                  > i prawidlowe oznakowanie, jak i generator wypadkow.

                  Jeżeli dobrze zrozumiałem o jakie przejście chodzi, to spieszę donieść, że "dobre i widoczne" oznakowanie pojawiło się tam po kilku wypadkach śmiertelnych. Po "poprawie" oznakowania też już zdarzyło się kilka wypadków. Ale urzędnicy na szczęście nie mogą już sobie nic zarzucić :/
          • rekrut1 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 18:36
            Myślę tu nie chodzi o uginanie się pod presją innych.Z jednej strony należało by "zdyscyplinować" pieszych,nauczyć ich jak należy zachować się na drodze (nawet na pasach) z drugiej strony nasuwa się pytanie,czy ktoś kto zrealizował wytwór swojej wyobrażni interesuje się potem jak to funkcjonuje w praktyce?
            To nie jest nowe przejście,ta zabawa trwa lata.Takich i podobnie niebezpiecznych przejść jest w każdym mieście sporo,może wreszcie ktoś by się tym zainteresował.200m dalej jest skrzyżowanie ze światłami czy na tym przejściu nie można by również ustawić światła zintegrowane z tymi na skrzyżowaniu?
            • edek40 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 18:49
              > Myślę tu nie chodzi o uginanie się pod presją innych.Z jednej strony należało b
              > y "zdyscyplinować" pieszych,nauczyć ich jak należy zachować się na drodze (nawe
              > t na pasach) z drugiej strony nasuwa się pytanie,czy ktoś kto zrealizował wytwó
              > r swojej wyobrażni interesuje się potem jak to funkcjonuje w praktyce?

              Po co ruszac cos, co nie dosc, ze zgodne to i zatwierdzone, wiec z automatu optymalne (nigdy jeszcze nie widzialem aby urzedas sam z siebie powiedzial, ze cos sfuszerowal i nalezy mu sie paka - od tego sa obywatele)? Jak cos idzie nie tak, to mozna wytlumaczyc koniecznosc postawienia fotoradaru.
    • emes-nju Re: Potracenie pieszej w Gdansku 05.12.12, 14:13
      Nie bardzo rozumiem Twoje wątpliwości. Przecież w Polsce jak jest problem, to wprowadza się/zmienia się przepisy i problem znika.

      Ćwiczone jest to od lat!

      Z jednakowym skutkiem...
    • 0rwell Re: Potracenie pieszej w Gdansku 09.12.12, 06:07
      Dzięki za niezbędne linki.
      • edek40 Re: Potracenie pieszej w Gdansku 10.12.12, 11:19
        > Dzięki za niezbędne linki.

        www.tvn24.pl/
        Rozumiem, ze jest Ci potrzebny, aby odniesc sie do moich watpliwosci odnosnie "metod" walki z potraceniami na ulicach?
    • oixio Jak infrastruktura może zabijać 09.12.12, 13:46
      Proszę zauważyć jak zachowuje się przeciętny pieszy przechodząc przez przejście.
      Jeśli na końcu przejścia spotyka kałużę, rowek odwadniający, wysoki krawężnik - nie patrzy po bokach a patrzy pod nogi , zwalnia a nawet zatrzymuje się aby nogę położyć na chodniku.

      Czyli obserwujemy nieprawidłowe zachowanie pieszego w związku z wadliwą infrastrukturą.

      To często prowadzi do śmierci, którym winnym pozostaje kierowca.

      Prawdziwi mordercy są niewinni - taki mamy system !
      • edek40 Re: Jak infrastruktura może zabijać 10.12.12, 11:25
        > Jeśli na końcu przejścia spotyka kałużę, rowek odwadniający, wysoki krawężnik -
        > nie patrzy po bokach a patrzy pod nogi , zwalnia a nawet zatrzymuje się aby no
        > gę położyć na chodniku.

        I co z tego. Skoro jest na przejsciu zaden samochod nie ma prawa przejechac mu po pietach.

        > To często prowadzi do śmierci, którym winnym pozostaje kierowca.

        Obawiam sie, ze slusznie.

        > Prawdziwi mordercy są niewinni - taki mamy system !

        Tu 100% zgody.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja