Znaki sluza do tego, aby miec znaczenie

10.12.12, 10:19
Na naszych drogach rysuje sie wyrazny trend, ktory mozna scharakteryzowac bardzo krotko - dobrze jest wtedy, gdy wiecej znakow zabrania coraz wiecej.

W tym mechanizmie, o czym kiedys wspominalem, na Trasie Torunskiej (3+3 pasy + szerokie pasy awaryjne), na okolicznosc robot na PASIE AWARYJNYM, postawiono 40 km/h, ktore odwolane zostalo dopiero jakies 800 m na rozjezdzie. Tylko hanni, bez szemrania jechalby tu 40 km/h, a Jurek jechalby przepisowo, szukajac zarzadcy drogi, aby go opier....lic. Reszta jechala sporo szybciej. Dodam od siebie, ze calkiem slusznie, bo na pewno istnieja jakies granice absurdu, gdy wspomniana czterdziestka, zaladowana defaultowo na pake pojazdu robotnikow, tak drastycznie i nieuzasadnienie ogranicza predkosc, jak rowniez wtedy, gdy robotnicy bezmyslnie stawiaja te swoja czterdziestke tam, gdzie obowiazuje np. 30 km/h.

Dzis zas, na tej samej Trasie Torunskiej (ponad 100 000 pojazdow na dobe, w tym bardzo liczne TIRy, bo to obwodnica Warszawy poprowadzona nieomal przez jej srodek) cos tam grzebali NA PASIE RUCHU i to w kierunku porannego szczytu. Postawili tablice swietlna i... nie postawili nawet informacji o robotach drogowych (z defaultowa czterdziestka). Wobec tego, ze, jak wspomnialem, jezdzi tu duzo TIRow i autobusow, tablice bylo widac pozno. Oj sie dzialo!!!

40 km/h to bez watpienia zbyt wielka restrykcja, ale choc i czymkolwiek informujaca (tylko czy taka jest rola tego znaku). Teraz mamy przegiecie biegunowo odmienne - brak oznakowania stwarzal wyraznie grozne sytuacje. I tak sie zastanawiam czy dozyje chwili, gdy oznakowanie bedzie uszyte dokladnie "na miare" potrzeb?
    • nazimno Krotka odpowiedz: NIE. 10.12.12, 10:35
      W istniejacym systemie planowania, projektowania, finansowania, zatwierdzania
      to jedyna odpowiedz.


      Egzystencja wielu urzednikow zalezy od:

      poprawiania, uzupelniania, modyfikowania, modernizacji, udrazniania,...

      Podcinanie galezi, na ktorej sie siedzi nie jest zwyczajem tego srodowiska.
    • rekrut1 Re: Znaki sluza do tego, aby miec znaczenie 10.12.12, 19:22
      Niestety edek nazimno ma rację. Ostatnio w wawie zostało oddane do użytku długo oczekiwane skrzyżowanie,oznakowanie? Tylko usiąść i płakać a podobno uczynili to "fachowcy". :D
      • rekrut1 Re: Znaki służą...do czego? 10.12.12, 20:13
        superauto24.se.pl/auto-porady/rzeszow-tak-sie-jezdzi-w-centrum-stolicy-podkarpacia-pod-rondem-dla-pieszych_294932.html
        • rekrut1 Re: Znaki służą...do czego? 10.12.12, 20:15
          Acha,w Chinach takie kładki to normalka(kiedyś o tym pisałem)
      • bimota Re: Znaki sluza do tego, aby miec znaczenie 10.12.12, 23:55
        TO TAM SA SWIATLA CZY NIE ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja