edek40
02.01.13, 10:50
Przypomne co powiada NIK o drogach:
"Innym problemem jest lekceważenie sprawy bezpieczeństwa przez zarządzających drogami. Prowadzone od 2000 r. kontrole regularnie wykazywały, że duża część z nich nie wykonywała nawet podstawowych zadań w tym zakresie. Blisko połowa nie miała danych o wypadkach na zarządzanych drogach, a ponad 30 proc. nie posiadało projektów organizacji ruchu (rozmieszczenia świateł, pasów, itp.). Pomimo upływu lat i wdrażania kolejnych programów naprawczych sytuacja nie poprawia się. W ubiegłym roku zatwierdzoną organizację ruchu na wszystkich drogach miało tylko niespełna 20 proc. zarządców. „Rekordzista” (Zarząd Dróg Powiatowych w Piotrkowie Trybunalskim) osiągnął zaledwie 1,3 proc. Kolejne kontrole pokazują, że zarządcy konsekwentnie lekceważą swoje obowiązki: co czwarty nie sprawdza zgodności rozmieszczenia znaków, świateł i wysepek dla pieszych z projektem; ponad 1/3 nie przeprowadza obowiązkowych kontroli organizacji ruchu; 37,5 proc. nie prowadzi w ogóle analiz dotyczących bezpieczeństwa. Tylko u 2 zarządców dróg nie ujawniono żadnych nieprawidłowości w organizacji ruchu drogowego."
W oparciu o powyzsze zestawienie prosze uprzejmie o fachowy opis metody wybierania miejsc pod nowe (i nie nowe) fotoradary, ktore teraz przeciez maja byc stawiane tylko tam, gdzie jest to niezbedne z uwagi na bezpieczenstwo ruchu. Bo mi wydaje sie, ze tak na 100% mozna wskazac te miejsca tylko u 2 z ponad 2000 zarzadcow. I to zakladajac, ze NIK kontrolowal nie tylko fakt posiadania kompletu dokumentow, ale i stan faktyczny u tych 2 "rodzynkow".