Zientarski skazany za przelom w jezdni!!!

03.01.13, 11:24
Banda swietoszkow ocenila, ze Zientarski piratem byl jakich malo, bo przekroczyl 50 km/h. Bo wlasnie takim znakiem przez lata naprawiano gleboki i bardzo niebezpieczny przelom w jezdni. Naprawiono go dopiero po tym medialnym wydarzeniu. Gdy wczesniej dokladnie w tej samej metodzie zabil sie "zwykly" obywatel, droga nie wymagala remontu.

Obecnie droga jest rowna, w formie "alibi" pozostawiono ograniczenie do 50 km/h na calkiem prostym odcinku wielopasmowej arterii.

No, rzucamy kamieniami. W necie mozna to robic nawet wtedy, gdy samemu jezdzilo sie po takich ulicach 150 km/h...
    • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 11:31
      Mnie w tym najbardziej zaskakuj skąd sąd wiedział, że prowadził Zientarski.
      • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 11:57
        Świadkowie tak zeznali, a sąd dał im wiarę.
        • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 11:59
          I to właśnie mnie dziwi
          • jureek Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:04
            emes-nju napisał:

            > I to właśnie mnie dziwi

            Dlaczego? To jakaś niespotykana praktyka, że sąd opiera się na zeznaniach świadków, jeśli są one zgodne i wiarygodne? Czy może uważasz, że świadkowie mieli jakiś interes w składaniu fałszywych zeznań?
            Jura
            • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:29
              jureek napisał:

              > Dlaczego? To jakaś niespotykana praktyka, że sąd opiera się na zeznaniach
              > świadków, jeśli są one zgodne i wiarygodne?

              Nawet ja wiem, że zeznania świadków rzadko kiedy są w 100% wiarygodne. A już na pewno należy miec do nich wątpliwości w sytuacji gdy:

              1. Samochód jest atrakcyjny, przyciągający uwagę nie tylko dlatego, że jedzie szybko
              2. Samochód jedzie szybko
              3. Jest ciemnawo
              4. NAJWAŻNIEJSZE - w samochodzie siedzi pan znany z TV i pan nieznany z TV. Świadkowie z całą pewnością zapamiętają, że oto widzieli pana z telewizji! A potem, co wielokrotnie było przedmiotem różnych badań, dorobią sobie do tego jakąś historyjkę. Nie ze złej woli, a dlatego, że tak działa mózg!

              W tekście nic nie było o innych dowodach, że to Zientarski prowadził. Najprawdopodobniej dałoby się takie dowody zdobyć. Ale to wymagałoby drogich ekspertyz PRAWIDŁOWO zebranego materiału dowodowego... Lepiej więc uwierzyć z założenia mało wiarygodnym świadkom niż pierd... się z rzetelnym udowadnianiem kto prowadził. A jak jeszcze policja coś spierd.. na etapie zbierania materiału, bo po co cokolwiek zbierać skoro jest znany z szybkiej jazdy pan z telewizora, truposz i "nadmierna" :/
              • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:34
                > W tekście nic nie było o innych dowodach, że to Zientarski prowadził. Najprawdo
                > podobniej dałoby się takie dowody zdobyć. Ale to wymagałoby drogich ekspertyz P
                > RAWIDŁOWO zebranego materiału dowodowego... Lepiej więc uwierzyć z założenia ma
                > ło wiarygodnym świadkom niż pierd... się z rzetelnym udowadnianiem kto prowadzi
                > ł. A jak jeszcze policja coś spierd.. na etapie zbierania materiału, bo po co c
                > okolwiek zbierać skoro jest znany z szybkiej jazdy pan z telewizora, truposz i
                > "nadmierna" :/

                Tu się z Tobą zgodzę! I powiem, że jest nadzieja w sądownictwie. W sprawie, którą znam niestety bardzo dobrze, sąd "zjebał" prokuratora i policję za właśnie takie zaniedbania, o których mówisz. Prokurator sobie wymyślił, że uwali szybciutko sprawę o karambol, bo "jeden najechał na drugiego, więc nie zachował bezpiecznej", policja na szybko zebrałą dowody i zeznania, tylko że niechcący wyszło na jaw kilka faktów. No i jest zonk, będzie trzeba jeszcze trochę popracować nad sprawą.
              • superjazda-blogspot Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:30
                emes-nju napisał:
                W tekście nic nie było o innych dowodach, że to Zientarski prowadził. Najprawdopodobniej dałoby się takie dowody zdobyć. Ale to wymagałoby drogich ekspertyz PRAWIDŁOWO zebranego materiału dowodowego... Lepiej więc uwierzyć z założenia mało wiarygodnym świadkom niż pierd... się z rzetelnym udowadnianiem kto prowadził. A jak jeszcze policja coś spierd.. na etapie zbierania materiału, bo po co cokolwiek zbierać skoro jest znany z szybkiej jazdy pan z telewizora, truposz i "nadmierna" :/

                Czy Ty w ogóle czytałeś albo słuchałeś uzasadnienia wyroku? Po co opowiadać takie rzeczy, nie wiedząc, o czym się mówi? Materiał dowodowy nie składał się tylko z relacji szeregu świadków, które to relacje były ze sobą wzajemnie spójne, ale również z dwóch ekspertyz przygotowanych przez biegłych sądowych, które również były ze sobą spójne. W ekspertyzach przeanalizowano między innymi położenie ciał obu uczestników wypadku - wskazywało ono z dużą dozą prawdopodobieństwa, że to Zientarski siedział za kierownicą. Potwierdzają to zeznania świadków i poszlaki zebrane w toku procesu.

                W uzasadnieniu było też obszernie omówione, dlaczego sąd wydał takie właśnie - surowy jak na polskie warunki - wyrok. Proponuję napierw zapoznać się z tematem, a dopiero potem ferować wyroki.

                Ja osobiście uważam, że kara jest adekwatna do popełnionego czynu.
                • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:38
                  Czytałem notki prasowe na ten temat. W notkach nie było o ekspertyzach, a było o zeznaniach swiadków.

                  Czytałem tylko coś o tym, że pojeździli sobie zwykłymi samochodami po hopce i na tej podstawie określili jak zachowałoby się ferrari:P
                  • superjazda-blogspot Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 15:07
                    emes-nju napisał:

                    > Czytałem notki prasowe na ten temat.

                    To przeczytaj pełny materiał, a nie informacje z drugiej ręki, bo wysnuwasz tezy, które nie mają pokrycia w rzeczywistości.
                    • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 15:26
                      superjazda-blogspot napisał:

                      > To przeczytaj pełny materia

                      Nie jestem prawnikiem, żeby czytać i ROZUMIEĆ pełny materiał. Swoje wywody opieram np. na TYM TEKŚCIE. Tekście, w którym jednoznacznie napisano: "Dowód kluczowy: Dwóch świadków rozpoznało Z. za kierownicą".

                      Ktoś skłamał? Były ekspertyzy jednoznacznie pozwalające stwierdzić kto prowadził? Według mojej wiedzy ekspert napisał: "jeżeli kierowca i pasażer w czasie wypadania z samochodu nie uderzyli w podpory lub elementy pojazdu mogące zmienić zasadniczo ich tor ruchu - czego wykluczyć nie można - to miejsca ich upadku na ziemię wskazują na Macieja Z. jako na kierowcę Ferrari".

                      Ekspert nie wykluczył, że może się mylić w swoim wróżeniu z fusów. Sąd i świadkowie już wątpliwości nie mieli. A ja mam.

                      Pierwszy świadek został przesłuchany prawie tydzień po tym, jak Polska trzęsła się z oburzenia, że Zientarski zabił kolegę. To mogło wpłynąć na jego pamięć. Nie piszę, że świadek świadomie konfabulował! Pisze tylko o tym, że pamięć jest zawodna (jak dużo szczegółów z jakiegos zdarzenia potrafisz sobie przypomnieć po tygodniu?) i w trakcie odtwarzania tego, co się widziało może dojść do poważnych, nieświadomych przekłamań. Tym łatwiejszych do przewidzenia, im więcej rewelacji o tym, że Zientarski zabił kolegę świadek usłyszał.

                      Dlatego "nie kupuję" tego wyroku. Nie czuje się przekonany kto prowadził. Nadal mam wątpliwości, a nauczony jestem, że wątpliwości w sądzie rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
                      • superjazda-blogspot Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 15:45
                        emes-nju napisał:
                        > Nie jestem prawnikiem, żeby czytać i ROZUMIEĆ pełny materiał.

                        Uzasadnienie zostało podane przez sędzię ustnie, normalnym językiem, zrozumiałym dla każdego. Wystarczy znaleźć nagranie na stronie którejkolwiek telewizji, i obejrzeć. Trwa około dziesięciu minut. Ale oczywiście to jest trudniejsze, niż zaśmiecanie forum tezami wyciągniętymi z czyjejś interpretacji i własnego zacietrzewienia.

                        Można rozmawiać i podczas rozmowy się nie zgadzać, ale rozmowa nie ma wartości merytorycznej, jeśli obie strony nie dysponują wiedzą na temat przedmiotu rozmowy. W tym przypadku jest to wiedza łatwo osiągalna.

                        Pozostaje tylko czekać, aż w wątku pojawi się pierwszy wpis o wysepce, jak w każdym wątku na tym forum.
                        • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 15:55
                          Mam trochę za słabe łącze (szybkość i limit transferu), żeby móc obejrzeć 10 min filmu.

                          Możesz mi zatem w dwóch słowach napisać jak stwierdzenie eksperta, który swój wywód rozpoczął od "jeżeli" ("jeżeli kierowca i pasażer w czasie wypadania z samochodu nie uderzyli w podpory lub elementy pojazdu mogące zmienić zasadniczo ich tor ruchu - czego wykluczyć nie można - to miejsca ich upadku na ziemię wskazują na Macieja Z. jako na kierowcę Ferrari") w uzasadnieniu sądu zmieniło się w pewność, że to Z. prowadził, i że to zdanie eksperta, a nie zeznania świadków przybiły gwóźdź do trumny Z?

                          Poza tym nie zacietrzewiam się. Spokojnie napisałem dlaczego "nie kupuję" tego wyroku. Nie podważam go, ale nie czuję się przekonany.
                • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:41
                  W "UZASADNIENIU" BYLO, ZE JECHAL BRAWUROWO, A TO PODPADA POD INNY PARAGRAF...
                  • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:43
                    Jesteś w stanie przyjąć do wiadomości, że Zientarski jest oceniany nie za styl jazdy, tylko za skutki swojej jazdy w pewnym stylu?
                    • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 15:46
                      NA WYPADEK ZLOZYLY SIE 2 RZECZY: PREDKOSC I HOPKA. PO CO WIEC KLEPANIE, ZE WCZESNIEJ WYPRZEDZAL SLALOMEM ?
              • inguszetia_2006 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 20:48
                emes-nju napisał:
                4. NAJWAŻNIEJSZE - w samochodzie siedzi pan znany z TV i pan nieznany z TV. Świ
                > adkowie z całą pewnością zapamiętają, że oto widzieli pana z telewizji!
                Witam,
                Nie kupuję tego. Świadkowie to kierowcy. Wiedzą, kto gdzie siedzi i po co. Nawiązali kontakt wzrokowy z kierowcą, podczas podziwania maszyny i zapamiętali, że Zientarski trzymał kierownicę. Aha, i mózg tak wcale nie działa, jak opisałeś, bo ludzie są dobrymi, wnikliwymi obserwatorami. Jesteśmy istotami stworzonymi do obserwowania i zapamiętywania.
                Czym więcej mamy do zapamiętania, tym bardziej się rozwijamy;-P
                Pzdr.
                Inguszetia
                • marecki-34 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 23:12
                  inguszetia_2006 napisała:

                  Aha, i mózg tak wcale nie działa, jak opisałeś,
                  > bo ludzie są dobrymi, wnikliwymi obserwatorami. Jesteśmy istotami stworzonymi
                  > do obserwowania i zapamiętywania.
                  > Czym więcej mamy do zapamiętania, tym bardziej się rozwijamy;-P
                  > Pzdr.
                  > Inguszetia
                  O psychologii postrzegania i o tym jak mózg "interpretuje" bodźce dostarczane przez zmysły napisano dużo. Można to potwierdzić bardzo prostym, klasycznym eksperymentem - pokazujesz ludziom fotografię wielopokoleniowej rodziny na tle domu w górach, każdy z nich trzyma cos w rękach: pieska, kota skrzypce itp., gdzieś tam stoi traktor czy inny samochód, na niebie widać lecący samolot. Zdziwisz się jak różne odpowiedzi padną na pytanie zadane różnym ludziom - co widzisz na tym zdjęciu?
                  • edek40 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 04.01.13, 08:56
                    > O psychologii postrzegania i o tym jak mózg "interpretuje" bodźce dostarczane p
                    > rzez zmysły napisano dużo. Można to potwierdzić bardzo prostym, klasycznym eks
                    > perymentem - pokazujesz ludziom fotografię wielopokoleniowej rodziny na tle dom
                    > u w górach, każdy z nich trzyma cos w rękach: pieska, kota skrzypce itp., gdzie
                    > ś tam stoi traktor czy inny samochód, na niebie widać lecący samolot. Zdziwisz
                    > się jak różne odpowiedzi padną na pytanie zadane różnym ludziom - co widzisz na
                    > tym zdjęciu?

                    Moze i napisano. Ale nasze sady na latwizne nie chadzaja. Tu przeciez to byla znana osoba, wiec latwo bylo ja rozpoznac. Do tego stopnia, ze pierwszego swiadka przesluchano po 6 dniach i wciaz, byc moze dzieki prasie, pamietal, ze widzial Zientarskiego...
                • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 04.01.13, 12:35
                  inguszetia_2006 napisała:

                  > Nie kupuję tego. Świadkowie to kierowcy. Wiedzą, kto gdzie siedzi i po co.

                  Zeznawałem na policji w sprawach dwóch wypadków drogowych. Nawet nie wyobrażasz sobie jak sprytnie panowie w mundurach kierują przesłuchaniem, żeby zeznania pokryły się z ich wizją. Z powodu różnych planów do wyrobienia, ich interesuje głównie "uzysk" (SKUTECZNE skierowanie sprawy wyżej - ryzyko umorzenia z powodu niewskazania sprawcy itd nie wchodzi w grę). Jak moje zeznania nie pokrywały się z ich wizją, to byłem informowany co mi grozi za składanie fałszywych zeznań. Rozmowy nie są oczywiście nagrywane, a więc nie ma świadków. Jest tylko podpisany przeze mnie protokół. Uwierz mi, że nawet będąc absolutnie pewnym swojej wersji, po godzinie maglowania zaczynałem wątpić.

                  A że zeznania różnią się czasem diametralnie wiem z doświadczenia. Np. widziałem kiedyś jak autobus zabił kobietę przechodząca z lewej na prawą. Ok. 1/3 świadków (sprawę widział pełny przystanek, bo "zabójstwa" dokonał autobus, na który czekaliśmy od 45 min - nie wierze w to, że wszyscy na widok upragnionego wozu, który przy okazji jedzie na kursie kolizyjnym z pieszą, zaczynają patrzeć w niebo :P ) zeznawała, że przechodziła w przeciwnym kierunku... Dlaczego? Nie wiem. Wbrew temu, co napisałaś, pamięć okazała się zawodna nawet w tak zasadniczej kwestii jak to, skąd nadeszła piesza!
                  • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 04.01.13, 12:56
                    > A że zeznania różnią się czasem diametralnie wiem z doświadczenia. Np. widziałe
                    > m kiedyś jak autobus zabił kobietę przechodząca z lewej na prawą...

                    PODOBNY PRZYPADEK POKAZYWALI W "DROGOWCE".
      • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:47
        JA OBSTAJE PRZY TYM, ZE NIE MA ZNACZENIA KTO PROWADZIL...
        • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:51
          Pewnie. Co za różnica, czy jest się ofiarą, czy sprawcą. Albo, co za różnica, czy potrafimy jednoznacznie wskazać sprawcę, czy też nie potrafimy - więc skażmy obu. A skoro jeden nie żyje.....

          Ponawiam pytanie - orientujesz się, w stopniu minimalnym, co to jest system prawny, po co są różnego rodzaju kodeksy, przepisy itp ?
          • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:57
            NIE MA ROZNICY, JESLI OBAJ SIE NA TO GODZA... TO NIE BYLA OSOBA POSTRONNA, NIESWIADOMA...

            > Ponawiam pytanie - orientujesz się, w stopniu minimalnym, co to jest system pra
            > wny, po co są różnego rodzaju kodeksy, przepisy itp ?

            JUZ NA TO ODPOWIEDZIALEM, A TY ZADNYCH PRZEPISOW NIE WSKAZALES...
            JESTEM OBYTWATELEM POLSKIM I NIE UWAZAM, ZE POWINIENEM NADZWYCZAJNIE ORIENTOWAC SIE W SYSTEMACH PRAWNYCH. PRZEPISY POWINNY BYC TAK SKONSTRUOWANE, BY KAZDY, W MIARE NORMALNY CZLOWIEK MOGL JE ZNAC I ROZUMIEC, SKORO SIE TEGO OD NIEGO WYMAGA.
            • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:04
              > NIE MA ROZNICY, JESLI OBAJ SIE NA TO GODZA... TO NIE BYLA OSOBA POSTRONNA, NIES
              > WIADOMA...

              Miałeś okazję spytać Zabiegę, czy godzi się na przejazd 150 km/h przez tę hopkę? A może
              gdzieś na piśmie się na to zgodził? To że wsiadł do tego samochodu nie dowodzi tego, co twierdzisz.
              Hipotetycznie, mogli się z Zientarskim na przykład umawiać, że nie przekraczają setki, a Maćkowi
              w ostatniej chwili odbiła szajba, i rozpędził się bardziej.

              Z drugiej strony, jak słusznie zauważono, są pewniejsze metody ustalenia kto prowadził, niż zeznania świadków.

              > JUZ NA TO ODPOWIEDZIALEM, A TY ZADNYCH PRZEPISOW NIE WSKAZALES...
              > JESTEM OBYTWATELEM POLSKIM I NIE UWAZAM, ZE POWINIENEM NADZWYCZAJNIE ORIENTOWAC
              > SIE W SYSTEMACH PRAWNYCH. PRZEPISY POWINNY BYC TAK SKONSTRUOWANE, BY KAZDY, W
              > MIARE NORMALNY CZLOWIEK MOGL JE ZNAC I ROZUMIEC, SKORO SIE TEGO OD NIEGO WYMAG
              > A.

              Nie wiem, czy dałoby radę napisać KK słownictwem, które jest używane w Super Ekspresie.
              Jesteś Lechem Wałęsą tego forum. Takie bacowskie rozumowanie.
              • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:36
                > Miałeś okazję spytać Zabiegę, czy godzi się na przejazd 150 km/h przez tę hopkę
                > ?

                NIE, ALE MAM PODSTAWY REALNE, BY SADZIC ZE TAK BYLO, A WATPLIWOSCI POWINNO SIE ROZSTRZYGAC NA KORZYSC OSKARZANEGO.

                > Nie wiem, czy dałoby radę napisać KK słownictwem, które jest używane w Super Ek
                > spresie.

                NIE WIEM JAKI JEST JEZYK W SUPEREKSPRESIE, ALE NAPEWNO BYM NAPISAL TAK, BY ZROZUMALO O WIELE WIECEJ LUDZI I BY BYLO JEDNOZNACZNIE...
                • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:44
                  > > Miałeś okazję spytać Zabiegę, czy godzi się na przejazd 150 km/h przez tę
                  > hopkę
                  > > ?
                  >
                  > NIE, ALE MAM PODSTAWY REALNE, BY SADZIC ZE TAK BYLO, A WATPLIWOSCI POWINNO SIE
                  > ROZSTRZYGAC NA KORZYSC OSKARZANEGO.

                  Poddajmy może pod wątpliwość taką koncepcję - Zabiega chciał Zienterskiego zabić, a Zientarski
                  się w ten sposób bronił, i ledwo uszedł z życiem. Możliwe? Możliwe!

                  > NIE WIEM JAKI JEST JEZYK W SUPEREKSPRESIE, ALE NAPEWNO BYM NAPISAL TAK, BY ZROZ
                  > UMALO O WIELE WIECEJ LUDZI I BY BYLO JEDNOZNACZNIE...

                  Tzn chodzi ci w tym konkretym przypadku o prostsze zapisanie piktogramów, jeden to dwie cyfry na
                  białym tle w czerwonej obwódce, a drugi to trójkąt z symbolem garbów? Czy o prostsze
                  zapisanie konsekwencji nie stosowania się do powyższego? Bo jak to drugie, to nie bardzo
                  rozumiem jak chcesz to osiągnąć. Człowiek nie rozumie co to znaczy "50" na białym tle,
                  a ma zrozumieć, co znaczy "6 miesięcy do 8 lat za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym",
                  tylko że prościej zapisanego?
                  • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:23
                    > Poddajmy może pod wątpliwość taką koncepcję - Zabiega chciał Zienterskiego zabi
                    > ć, a Zientarski
                    > się w ten sposób bronił, i ledwo uszedł z życiem. Możliwe? Możliwe!

                    JESLI POD WATPLIWOSC, TO MOZLIWA, ZE NIE... NO I CO... ?

                    > Tzn chodzi ci w tym konkretym przypadku o prostsze zapisanie piktogramów

                    ODPOWIEDZIALEM NA TWOJE PYTANIE. JESLI SAM NIE WIESZ O CZYM PISALES, TO TRUDNO...

                    Bo jak to drugie, to n
                    > ie bardzo
                    > rozumiem jak chcesz to osiągnąć. Człowiek nie rozumie co to znaczy "50" na biał
                    > ym tle,
                    > a ma zrozumieć, co znaczy "6 miesięcy do 8 lat za spowodowanie wypadku ze skutk
                    > iem śmiertelnym",
                    > tylko że prościej zapisanego?

                    A ROZUMIESZ PO CO PYTALES O MOJA ZNAJOMOSC "SYSTEMOW PRAWNYCH" ?
            • rysiekk111 zaniechanie pacyfikacji szybkowściekłego = współ- 06.01.13, 18:51
              -wina

              bimota napisał:

              > NIE MA ROZNICY, JESLI OBAJ SIE NA TO GODZA... TO NIE BYLA OSOBA POSTRONNA, NIES
              > WIADOMA...

              otóż to ! na podobnej zasadzie współwinnymi tego co się wyprawia na drogach w PL są wszyscy. którzy nie tylko jadąc ze szybkowściekłym, ale choćby tylko broniąc ich w publicznych dyskusjach przeciwdziałają ich pacyfikacji
              (bez sarkazmu ! )
        • jureek Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:26
          bimota napisał:

          > JA OBSTAJE PRZY TYM, ZE NIE MA ZNACZENIA KTO PROWADZIL...

          Zgadzam się, że z moralnego punktu widzenia nie ma to znaczenia. Obaj wsiadali do samochodu w wiadomym celu.
          Jura
    • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 11:33
      A MNIE JESZCZE CO INNEGO... ZARZUT BYL SPOWODOWANIA WYPADKU SMIERTELNEGO. CZY GDYBY KUBICA WYPADL NA RAJDZIE Z DROGI I ZGINAL BY JEGO PILOT, TO TAK SAMO POWINIEN BYC UKARANY ?

      JESLI JECHAL NIEBEZPIECZNIE, "AGRESYWNIE", JAK "ARGUMANTOWAL" SAD, TO POWINIEN ODPOWIADAC ZA NIEBEZPIECZNA JAZDE...
      • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 11:59
        Nie. Zresztą na tej samej zasadzie Kuzaj nie jest winien śmierci kibiców na rajdzie w Czechach.

        Nazywa się to kontratyp pozaustawowy sportowy (albo ryzyko sporotowe).
        • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:04
          A Z KTOREGO PRZEPISU TO WYNIKA ?
          • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:12
            Z postanowienia SN.
            • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:13
              ALE NA JAKIEJ PODSTAWIE ?
              • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:16
                Na podstawie kasacji pewnego wyroku. Ty w ogóle orientujesz się, choćby pobieżnie, jak działa system prawny, np. system prawa kontynentalnego?
                • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:24
                  ZALEZY JAK BARDZO POBIEZNIE :p
            • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:24
              OK, ROZUMIEM ZE SAD NIE KIEROWAL SIE PRZEPISAMI TYLKO ZWYCZAJEM. W TAKIM RAZIE TU POWINNO SIE ZASTOSOWAC PODOBNA LOGIKE, BO ONI UPRAWIALI WLASNIE COS W RODZAJU SPORTU....
              • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:26
                Jak się nazywa dyscyplina sportu, polegająca na jeździe samochodem w normalnym ruchu ulicznym?
                • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:30
                  ARMAGEDON. :p

                  CO ZA ROZNICA JAK SIE NAZYWA ? TRENOWALI JAZDE SAMOCHODEM... CZY RUCH BYL NORMALNY, CZY BEZRUCH, TO NIE WIEM...
    • mariner4 Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 11:49
      się wydawało, że mu wszystko wolno.
      Otylię sąd potraktował łagodniej, bo to baba i sądy są bardziej wyrozumiałe.
      Pan Zientarski łgał, kręcił i nie umiał postąpić honorowo. To doopek i tyle.
      Ulica to nie tor wyścigowy. Zawodowo jest raczej skończony.
      M.
      • tomeck3145 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:00
        > Otylię sąd potraktował łagodniej, bo to baba i sądy są bardziej wyrozumiałe.

        Otylia zabiła brata, i głównie to jest różnicą.
      • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:01
        mariner4 napisał:

        > Ulica to nie tor wyścigowy. Zawodowo jest raczej skończony.

        Ale dla niektórych będzie męczennikiem i patronem.
        Jura
        • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:07
          3 LATA BEZ ZAWIASOW TO SLUSZNA KARA ?
          • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:37
            bimota napisał:

            > 3 LATA BEZ ZAWIASOW TO SLUSZNA KARA ?

            Nie jestem sędzią. Moje osobiste zdanie laika jest takie, że kara jest dość surowa, ale jeśli wziąć pod uwagę kary, na jakie skazywani są rowerzyści po piwku, którzy niczyjej śmierci nie spowodowali, to aż taka wysoka nie jest.
            Jura
            • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:45
              KARA JEST TAK SAMO SUROWA, A TAMTE JESZCZE BARDZIEJ...
      • edek40 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:03
        > Ulica to nie tor wyścigowy.

        Jechales kiedys przez te hopke?

        Czy kara za przekroczenie predkosci na prostej, wielopasmowej drodze ma byc czyjas smierc tylko dlatego, ze przez cale lata (nie wiem czy zapadlisko nie zaczelo powstawac jeszcze za Gierka, kiedy wybudowano ten wezel) nie dalo sie wyrownac glebokiego zapadliska?

        Ale oczywiscie mozna strasznie sie cieszyc, ze Zientarki nie uniknal odpowiedzialnosci.

        Dla stanu urzedniczego, ktorego bezkarnosc jest o wiele bardziej porazajaca niz domniemana bezkarnosc znanych osob (zwaz, ze niezaleznie od kary Zientarski poniosl powazny szwank na zdrowiu), to wazny wyrok - kwestia utrzymywania drog w stanie nie zagrazajacym zyciu nie byla w zadnen sposob brana pod uwage. Ufff. Dalej mozna zbijac baki na urzedzie.
        • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:35
          edek40 napisał:

          > Dla stanu urzedniczego, ktorego bezkarnosc jest o wiele bardziej porazajaca niz
          > domniemana bezkarnosc znanych osob (zwaz, ze niezaleznie od kary Zientarski po
          > niosl powazny szwank na zdrowiu), to wazny wyrok - kwestia utrzymywania drog w
          > stanie nie zagrazajacym zyciu

          Stan zagrażający życiu? To ile osób zginęło w tym miejscu? Ja wiem o jednej, która pędziła tam, jak szalona. Uważasz, że drogi trzeba tak budować, żeby można było na nich bezpiecznie rozwijać prędkości trzy razy wyższe od dozwolonych?
          Jura
          • tomeck3145 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:37
            Co najmniej trzy.

            Zabiega, jakiś kierowca, i człowiek, który temu kierowcy zapalał znicz - najechał na niego inny samochód.
          • tomeck3145 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:43
            www.zw.com.pl/artykul/225914.html
            O, tu masz, dwie inne ofiary poza Zabiegą.
          • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:52
            Uważasz, że drogi trzeba tak budować, żeby można
            > było na nich bezpiecznie rozwijać prędkości trzy razy wyższe od dozwolonych?

            UWAZAM, ZE NIE ZASZKODZILO BY... I WIELE TAK JEST BUDOWANYCH.
            • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 13:07
              bimota napisał:

              > UWAZAM, ZE NIE ZASZKODZILO BY... I WIELE TAK JEST BUDOWANYCH.

              Ja też uważam, że nie zaszkodziłoby, pod warunkiem, że nie odbywałoby się to kosztem zapewnienia bezpieczeństwa dla normalnych użytkowników dróg, niekoniecznie takich, którzy drogi traktują jak tory wyścigowe.
              Pytanie nie było jednak o to, czy by nie zaszkodziło, tylko o to, czy jest taki obowiązek.
              Jura
              • edek40 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 13:27
                > Ja też uważam, że nie zaszkodziłoby, pod warunkiem, że nie odbywałoby się to ko
                > sztem zapewnienia bezpieczeństwa dla normalnych użytkowników dróg, niekonieczni
                > e takich, którzy drogi traktują jak tory wyścigowe.

                Komu zaszkodzilo nocne szalenstwo ferrari?
                • tomeck3145 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 13:33
                  Tym razem nikomu spoza samochodu, ale w teorii po to właśnie Zientarski idzie siedzieć, że gdy następnym razem jakaś para dziennikarzy spróbuje przetestować jakąś super furkę w mieście, to żeby nawet nie próbowali, bo w końcu jednak jakieś zupełnie postronne osoby też mogłyby zostać poszkodowane.
                  • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 13:38
                    CZYLI TAKA "KARA" NA WYROST I TO Z INNEGO PARAGRAFU...
                • mariner4 Komu? 04.01.13, 09:35
                  Na przykład komuś, kto zmęczony wraca z delegacji.
                  Ulice i drogi są dla przeciętnych użytkowników.
                  M.
                  • edek40 Re: Komu? 04.01.13, 09:41
                    > Na przykład komuś, kto zmęczony wraca z delegacji.

                    "A gdyby matka wasza..."

                    W procesie nie dowiedziono, ze kogos jeszcze "uszkodzil" swoja jazda. Oczywiscie mogl, ale tego nie zrobil, bo "matka wasza" byla moze akurat w domu.
                    • bimota Re: Komu? 04.01.13, 10:30
                      WLASNIE ISTOTNIEJSZE JEST CZY MOGL, A NIE CZY USZKODZIL. ALE SAD NAWET I TEGO NIE SPRAWDZAL TYLKO DOWALIL Z CALKIEM INNEGO PARAGRAFU.
                      • edek40 Re: Komu? 04.01.13, 10:44
                        > WLASNIE ISTOTNIEJSZE JEST CZY MOGL

                        500 zl + 10 pkt.
                    • mariner4 Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 11:58
                      stanowczo protestuję przeciwko uczestnictwu w ruchu drogowym troglodytom takim jak Maciej Z.
                      Bo chcę żyć! Jasne?
                      M.
                      • edek40 Re: Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 12:24
                        > stanowczo protestuję przeciwko uczestnictwu w ruchu drogowym troglodytom takim
                        > jak Maciej Z.

                        Tego jednego wyeliminowala nienaprawiana latami jezdnia. Moze to metoda? Wszak fotoradrow ma byc tylko 400...
                        • jureek Re: Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 13:27
                          edek40 napisał:

                          > Tego jednego wyeliminowala nienaprawiana latami jezdnia.

                          Strasznie ta jezdnia musiała być na niego zawzięta, że tylko jego wyeliminowała, a tysiące innych kierowców już nie.
                          Sam się wyeliminował i nie ma co zwalać na jezdnię.
                          Jura
                          • edek40 Re: Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 13:37
                            > Strasznie ta jezdnia musiała być na niego zawzięta, że tylko jego wyeliminowała
                            > , a tysiące innych kierowców już nie.

                            Ja tylko odnioslem sie do apelu o eliminacje wszelkiego zla na drogach.

                            Jedna hopka zabila 2 albo 3 osoby, ktore przekroczyly, jakze zasadne i zardzewiale przez lata ograniczenie predkosci. Gdyby bylo ich wiecej, moglyby zdzialac wiecej niz 400 fotoradarow, bo te nie eliminuja...
                          • bimota Re: Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 15:02
                            > Strasznie ta jezdnia musiała być na niego zawzięta, że tylko jego wyeliminowała
                            > , a tysiące innych kierowców już nie.

                            NO WLASNIE... TYLU PIRATOW, A TYLKO JEDEN WYELIMINOWANY... TO PRZEKRACZANIE PREDKOSCI JEST CALKIEM BEZPIECZNE... :p
                          • klemens1 Re: Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 16:41
                            > Strasznie ta jezdnia musiała być na niego zawzięta, że tylko jego wyeliminowała
                            > , a tysiące innych kierowców już nie.

                            Tę samą demagogię można odnieść do każdej sytuacji drogowej.
                            "Ciekawe, że to panią potrącił ktoś na pasach, a tysięcy innych pieszych już nie."
                            Hopka była całkiem wyczuwalna - jadąc 90 nieźle już bujało.
                            • carnivore69 Re: Jako podatnik i długoletni kierowca 04.01.13, 17:16
                              Twoja analogia bylaby trafna gdyby hopka wypuszczala losowo serie z kalasza.

                              A tak, to najwyzej mozna powiedziec, ze przypadek jest analogiczny do zawzietego muru rozbijajacego czaszke walacego nia w niego bezmyslnie delikwenta.

                              Pzdr.
              • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 13:33
                NO COZ... NIE TY JEDYNY UWAZASZ, ZE BUDOWA BEZPIECZNIEJSZYCH DROG JEST SZKODLIWA DLA "NORMALNYCH UZYTKOWNIKOW"...

                JA UWAZAM, ZE POWINIEN BYC OBOWIAZEK BUDOWANIA TAK BEZPIECZNYCH, JAK TO TYLKO MOZLIWE, A OD "EGZEKWOWANIA" POWINNA BYC POLICJA, NIE DROGA.
                • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:32
                  bimota napisał:

                  > JA UWAZAM, ZE POWINIEN BYC OBOWIAZEK BUDOWANIA TAK BEZPIECZNYCH, JAK TO TYLKO M
                  > OZLIWE,

                  Stać Cię na to, żeby każdemu wariatowi zapewniać maksymalne bezpieczeństwo? Drogi buduje się po to, żeby można było na nich dojechać z punktu A do punktu B, a nie po to, żeby jakieś dorosłe dzieciaki miały gdzie testować zabawki, które wpadły im w ręce.
                  Jura
                  • tomeck3145 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:34
                    Bacę bimotę stać na wszystko. Na dywanie zbudował same autostrady dla swoich resoraków. A jak któryś mu się popsuje, to sam jest sobie winien, bo jest resorakiem.
                    • mariner4 A jego samochód ma rozszerzenie .jpg 05.01.13, 09:04
                      M.
                      • bimota Re: A jego samochód ma rozszerzenie .jpg 05.01.13, 10:13
                        O... ZACZYNAJA SIE WASZE SZCZYTOWE OSIAGNIECIA W ARGUMENTACJI...
                  • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:44
                    STAC MNIE NA NAPRAWE USZKODZEN, BUDOWE Z OKRESLONA JAKOSCIA, NIESADZENIE DRZEW, WYSEPEK, GARBOW...
          • edek40 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 13:25
            > Stan zagrażający życiu? To ile osób zginęło w tym miejscu? Ja wiem o jednej, kt
            > óra pędziła tam, jak szalona. Uważasz, że drogi trzeba tak budować, żeby można
            > było na nich bezpiecznie rozwijać prędkości trzy razy wyższe od dozwolonych?

            Uwazasz, ze gleboki przelom w jezdni mozna przez lata naprawiac ograniczeniem predkosci?
            • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:27
              edek40 napisał:

              > Uwazasz, ze gleboki przelom w jezdni mozna przez lata naprawiac ograniczeniem p
              > redkosci?

              Uważam, że przełom ten nie zagrażał życiu normalnie jadącego kierowcy.
              Jura

              P.S. Kilka razy pisałem już o "chopku" na skrzyżowaniu autostrad A4 i A9 między Jeną a Gerą. Jest on na prawdziwej, trzypasmowej autostradzie, jeśli pojedziesz tam szybciej niż 140 kmh, możesz wyskoczyć, jak Małysz z progu Wielkiej Krokwi, ale wtedy będziesz sam sobie winien, bo obowiązuje tam ograniczenie do 80 kmh.

              • tomeck3145 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:29
                Pytanie, jaki będzie odbiór społeczny ewentualnej naprawy tej hopy dopiero wtedy, gdy zabije siebie (lub kogoś) na niej ktoś sławny.
              • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:48
                > Uważam, że przełom ten nie zagrażał życiu normalnie jadącego kierowcy.

                CZYLI PONIEKAD PRZYKLEPUJESZ NAPRAWIANIE ZNAKIEM...

                WIEC NIE POWINIEN BYC BRANY JAKO OKOLICZNOSC PRZYCZYNIAJACA SIE DO WYPADKU ?
              • edek40 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 04.01.13, 09:37
                > Uważam, że przełom ten nie zagrażał życiu normalnie jadącego kierowcy.

                Doceniam.

                Jednak z uwagi na to, ze dobrych kilka razy tam jechalem, uwazam za rodzaj farta, ze zginelo tam tak malo osob. Albo raczej przyzwyczajenia Polakow do takich niespodzianek.

                > P.S. Kilka razy pisałem już o "chopku" na skrzyżowaniu autostrad A4 i A9 między
                > Jeną a Gerą. Jest on na prawdziwej, trzypasmowej autostradzie, jeśli pojedzies
                > z tam szybciej niż 140 kmh, możesz wyskoczyć, jak Małysz z progu Wielkiej Krokw
                > i, ale wtedy będziesz sam sobie winien, bo obowiązuje tam ograniczenie do 80 km/h.

                Przy 80 km/h hopka "Zientarskiego" w miekszych i nizszych autach owocowala uderzeniem w asfalt. Ale naturalnie byla calkowicie nieszkodliwa, bo ustawiono znak 50 km/h. Nawet bez informacji o tym, co jest powodem tak absurdalnego ograniczenia.
        • divak2 Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 15:15
          Hopki hopkami, ale jazda w okolicach 150 (jak podano w uzasadnieniu wyroku) po mieście wydaje mi się zbyt daleko posuniętą ekstrawagancją. Ma ktoś zdjęcie tego miejsca (to znaczy tej hopki)?
      • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 12:04
        NO I OTYLIA NIE JECHALA SAMOCHODEM "MARKI FERRARI MODENA", NO I NIE TRAFILA NA HOPKE...
        • mariner4 Gdyby jechał zgodnie z przepisami, albo 03.01.13, 12:20
          przekroczenie prędkości nie byłoby tak znaczne, to ta "hopka" nie miałaby znaczenia.
          Tłumaczenie, że nie prędkość zabija tylko stan dróg jest idiotyczne. Oczywistym jest fakt, że im gorsze drogi, tym mniejsza powinna być prędkość, ale nie dla idiotów.
          Skala śmierci na drogach wskazuje, że trzeba zaostrzyć przepisy. Przekroczenie o 100 km/h to już nie powinno być wykroczenie. To sprowadzenie zagrożenia w komunikacji. Na to jest już paragraf.
          5000 trupów rocznie nie działa widocznie na wyobraźnie tutejszych "rycerzy szos".
          Niezależnie od tego powinno się także poprawiać oznakowane, stan dróg itp. Brawura to tylko jeden z czynników, ale istotny.
          M.
          • nazimno A prpos slowa "brawura" 03.01.13, 12:27
            Brawura to odwaga I dzielnosc zolnierza na polu bitwy.
            Istnieja fracuskie odznaczenia za brawure.

            To slowo w odniesieniu do pana Z. jest nieadekwatne.
            • mariner4 W polskim języku tak 03.01.13, 12:54
              Jest to podstawowa przyczyna wypadków.
              Najgorsze jest to, że w Polsce panuje przekonanie, że na kursach źle szkolą. Może i tak, ale jeżeli spojrzy na statystyki wypadków, to w 1 roku jazdy jest mało wypadków. Najgorsi są kierowcy pomiędzy 2 a 3 rokiem praktyki. Czyli brawura i przecenianie własnych umiejętności.
              M.
              • nazimno Moje zdanie jest inne. 03.01.13, 13:19
                To raczej problem znany z algorytmow oceny wysokosci IQ w populacji.
                Skala IQ obejmuje w zasadzie wszystkie przypadki.
          • bimota Re: Gdyby jechał zgodnie z przepisami, albo 03.01.13, 12:27
            ALE HOPKA POWINNA BYC OKOLICZNOSCIA LAGODZACA.

            BY SPROWADZIC ZAGROZENIE TRZEBA MIEC NA KIM. JA NIE WIEM CZY TAM BYLY OSOBY POSTRONNE REALNIE ZAGROZONE, WIEM ZE NIKT POSTRONNY NIE ZOSTAL POSZKODOWANY...
            • tomeck3145 Re: Gdyby jechał zgodnie z przepisami, albo 03.01.13, 12:30
              No tak. Pasażer był uczestnikiem zawodów sportowych....
              • bimota Re: Gdyby jechał zgodnie z przepisami, albo 03.01.13, 12:37
                NIE... MIAL 5 LAT I MYSLAL, ZE JAZDA BEDZIE TAKA JAK Z BABCIA DO PRZEDSZKOLA...
          • edek40 Gdyby hopki nie bylo.... 03.01.13, 13:55
            Fakt przekroczenia predkosci na tym konkretnie odcinku, w nocy, zapewne nie mialby zadnych konsekwencji.
            • jureek Re: Gdyby hopki nie bylo.... 03.01.13, 14:28
              edek40 napisał:

              > Fakt przekroczenia predkosci na tym konkretnie odcinku, w nocy, zapewne nie mia
              > lby zadnych konsekwencji.

              No jasne. Przecież można sobie uskuteczniać wyścigową jazdę w normalnym ruchu i nie ma to żadnych konsekwencji.
              Jura
              • edek40 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 08:59
                > No jasne. Przecież można sobie uskuteczniać wyścigową jazdę w normalnym ruchu i
                > nie ma to żadnych konsekwencji.

                Gdyby nie to, ze dosc czesto podrozowalem w srodku nocy po Niemczech i Austrii. No dobra, w Niemczech nie wjezdzalem do miast. W Austrii zas zawsze mialem na drodze Wieden. Pomimo ograniczenia (nie z powodu hopki) do 80 km, jadac kolo 90-100 km/h w zasadzie malo kto mnie nie wyprzedzal. I to szybko. Sami Zientarscy?
                • jureek Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 11:09
                  edek40 napisał:

                  > Gdyby nie to, ze dosc czesto podrozowalem w srodku nocy po Niemczech i Austrii.
                  > No dobra, w Niemczech nie wjezdzalem do miast. W Austrii zas zawsze mialem na
                  > drodze Wieden. Pomimo ograniczenia (nie z powodu hopki) do 80 km, jadac kolo 90
                  > -100 km/h w zasadzie malo kto mnie nie wyprzedzal. I to szybko. Sami Zie
                  > ntarscy?

                  Zientarski musiałby w tym Wiedniu 240 jechać, bo tyle wynosi dozwolone 80 razy 3. Tak więc ci, co jechali 90-100, to jakieś leszcze, a nie miszczu Zientarski.
                  Jura
                  • edek40 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 11:30
                    > Zientarski musiałby w tym Wiedniu 240 jechać, bo tyle wynosi dozwolone 80 razy
                    > 3. Tak więc ci, co jechali 90-100, to jakieś leszcze, a nie miszczu Zientarski.

                    Chodzi o co dokladnie? Bo skoro 150 km/h w Warszawie jest zabojcze, choc nie mowimy o lokalnej uliczce, to co z tym Wiedniem? Czy chodzi o to, ze droga szersza, czy o to, ze autostrada i wobec tego mozna tam bardziej?

                    No tak, w Warszawie zywego ducha (poza samochodami) nie ma w tym miejscu, ale nie ma znaku, ze to autostrada. W Wiedniu tez spacerowiczow nie ma, ale to autostrada. Mozna wiec wiecej.
                    • jureek Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 11:55
                      edek40 napisał:

                      > Chodzi o co dokladnie? Bo skoro 150 km/h w Warszawie jest zabojcze, choc nie mo
                      > wimy o lokalnej uliczce, to co z tym Wiedniem? Czy chodzi o to, ze droga szersz
                      > a, czy o to, ze autostrada i wobec tego mozna tam bardziej?

                      To miszczu Zientarski te 150 po autostradzie zasuwał? Ciekawa to autostrada ze skrzyżowaniami ze światłami.

                      > No tak, w Warszawie zywego ducha (poza samochodami)

                      Aha, czyli samochody normalnych uczestników ruchu to się nie liczą? Kurde, jak tak czytam te wywodu, że to nic takiego zapierniczać 150 po drodze, na której dozwolone jest 50, bo przecież noc i ruch niewielki, to normalnie strach wyjeżdżać w nocy na warszawskie ulice.
                      Jura
                • carnivore69 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 11:42
                  > Pomimo ograniczenia (nie z powodu hopki) do 80 km, jadac kolo 90-100 km/h w zasadzie
                  > malo kto mnie nie wyprzedzal. I to szybko. Sami Zientarscy?

                  Z powyzszego zdania wynika jedynie, ze jadacy 90-100 km/h (na ograniczeniu do 80km/h, wiec piraci?) wyprzedzali Ciebie jadacego duzo wolniej. I jak sie to ma do przypadku Macieja Z.?

                  Pzdr.
                  • edek40 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 11:48
                    >
                    > Z powyzszego zdania wynika jedynie, ze jadacy 90-100 km/h (na ograniczeniu do 8
                    > 0km/h, wiec piraci?) wyprzedzali Ciebie jadacego duzo wolniej. I jak sie to ma
                    > do przypadku Macieja Z.?

                    Ja jechalem w przedziale 90-100 km/h na ograniczeniu do 80 km/h. Wyprzedzany bylem, glownie przez samochody lokalne, ze spora roznica predkosci.

                    Z panem Z. ma to tyle wspolnego, ze jego jazda w nocy jest naganna, bo mogla byc tu matka wasza (choc, jak dowodza fakty, nie bylo). O nocnej jezdzie w innych krajach jakos sie nie wspomina. Pewnie dlatego, ze nie bylo hopki i nikt nie zginal...
                    • carnivore69 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 12:06
                      > Ja jechalem w przedziale 90-100 km/h na ograniczeniu do 80 km/h. Wyprzedzany by
                      > lem, glownie przez samochody lokalne, ze spora roznica predkosci.

                      OK, z Twojego poprzedniego posta wynikalo co innego.

                      > O nocnej jezdzie w innych
                      > krajach jakos sie nie wspomina. Pewnie dlatego, ze nie bylo hopki i nikt nie z
                      > ginal...

                      Na BBC pojawiaja sie czasem "mrozace krew w zylach" doniesienia, ze jakis miszczunio (czasem nawet znany futbolista) ponaddwukrotnie przekroczyl ustawowe 30 mph na terenie zabudowanym, wiec nie jest tak, ze przyzwolenie na podobne wystepki (przynajmniej w tym innym kraju) istnieje.

                      Pzdr.

                      PS. To, ze matki nie bylo nie zmienia w zadnym stopniu faktu, ze jazda naganna nie byla (wot rosyjska ruletka, z tym, ze nie Ty naciskasz spust).
                      • carnivore69 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 12:07
                        Of course, "naganna byla".

                        Pzdr.
                      • edek40 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 12:28
                        > Na BBC pojawiaja sie czasem "mrozace krew w zylach" doniesienia, ze jakis miszc
                        > zunio (czasem nawet znany futbolista) ponaddwukrotnie przekroczyl ustawowe 30 m
                        > ph na terenie zabudowanym, wiec nie jest tak, ze przyzwolenie na podobne wystep
                        > ki (przynajmniej w tym innym kraju) istnieje.

                        Zatem roznica jest tylko w fakcie przyzwolenia. Kierowcy przekraczaja predkosc wszedzie. W nocy widac to szczegolnie.
                        • carnivore69 Re: Gdyby hopki nie bylo.... 04.01.13, 13:09
                          > Zatem roznica jest tylko w fakcie przyzwolenia. Kierowcy przekraczaja predkosc
                          > wszedzie.

                          No i wszedzie moga zostac adekwatnie ukarani. Podobnie jak M.Z.

                          Pzdr.
            • mariner4 Na kursach nie uczą zasady 03.01.13, 14:34
              ograniczonego zaufania?
              Nie ma dróg 100% bezpiecznych jak tu na tym forum chcę inteligentni inaczej rycerze dróg.
              Droga może być wspaniała, atu na przykład awaria auta, zasłabnięcie kierowcy i wiele innych okoliczności. Ostrożność obowiązuje zawsze. Normalna ostrożność, a nie nadzwyczajna.
              Pan Zientarski okazał się być człowiekiem ograniczonym. I za to zapłaci.
              Mój przyjaciel zginął przez takiego doopka, Młody gó...arz za kółkiem go zabił. Na rozprawie płakał. Lepiej by było gdyby to on zginął, a nie mój kolega, co nic nie zawinił. Dlatego KARAĆ idiotów!
              M.
              • bimota Re: Na kursach nie uczą zasady 03.01.13, 15:49
                TWOJ PRZYJACIEL BYL OSOBA POSTRONNA...
              • edek40 Re: Na kursach nie uczą zasady 04.01.13, 09:18
                > ograniczonego zaufania?

                Byc moze cos wpominaja. Ale bez wiekszych naciskow, bo wazniejsze jest nauczenie topografii dookola WORD.

                > Nie ma dróg 100% bezpiecznych

                Tego, choc Ci sie cos wydaje, nikt nie twierdzi. Wazne, zeby mozna bylo liczyc na to, ze powazna usterka zostanie naprawiona niezwlocznie i to nie znakiem. A nie dopiero wtedy, gdy dojdzie do przyjazdu mediow.

                Ale idac tym tokiem rozumowania mozna domniemywac, ze gosc, ktory w pierwszy dzien swiat zaparkowal w duzej wyrwie w jezdni warszawskiej Wislostrady nie uniknie odpowiedzialnosci. Wszak swoim nieodpwiedzialnym zachowaniem zatrudnil (co widzialem na wlasne oczy) dwa radiowozy, dwie jednostki strazy pozarnej oraz ambulans i pojazd sluzb technicznych. Jakiez to koszta! A mogl po prostu wyrwe ominac, zachowujac zasade ograniczonego zaufania i ignorujac dopuszczenie w tym miejscu 80 km/h. A jedynym zadaniem odpowiedzialnego za drogi powinno byc postawienie ograniczenia predkosci na jakies 10 lat. A tak takie koszta, choc nie zginal nikt znany.

                > Na rozprawie płakał. Lepiej by było gdyby to on zginął, a nie mój kolega, co n
                > ic nie zawinił. Dlatego KARAĆ idiotów!

                Z tym akurat zgadzam sie w 100%. Obawiam sie, jednak ze to g..no da. O Twoim przypadku nie slyszalem nigdy. Nie wiem jaki zapadl wyrok itp. Nie mam pojecia o innych tego typu sprawach, bo rzadko w nich biora udzial osoby medialne. Przekaz kary i jej uswiadomienie moze byc dosc klopotliwe.

                O wiele latwiej probowac zapobiegac tego typu zdarzeniom, jak to czyni sie w panstwach, ktorym zalezy na bezpiecznestwie kierowcow, a nie budzetu. Zalozylem kiedys watek o metodach tworzenia produkji "uswiadamiajacych". Nawet w Czechach potrafia zrobic dobitny, byc moze trafiajacy nawet do glupkow, film. U nas, jesli juz sa, to pokazuja dziecko w oswietlonym lesie, dowodzac ze musi nosic odblaski, a mlodzian w polonezie moze godzic sie na to, ze z tylu ma nie zapiete panny, bo pan policjant z uznaniem zauwazyl 0,00 na wyswietlaczu alkomatu, a niezapietych pasow juz nie. Dodam, ze nie zauwazyl ich nawet dupek, ktory te produkcje realizowal. Obywatele ogladaja, a potem sa zdziwieni, ze choc trzezwi i powolutku, to zabili zone w drobnej stluczce, bo tesciowa z tylu nie byla laskawa zapinac pasow, a ze slusznej postury...
                • tbernard Re: Na kursach nie uczą zasady 04.01.13, 14:03
                  Aha, to wszystko przez jakąś teściową. W takim razie Zientarskiego skrzywdzono tym wyrokiem, skoro jakaś teściowa zawiniła.
                  • edek40 Re: Na kursach nie uczą zasady 04.01.13, 17:23
                    > Aha, to wszystko przez jakąś teściową. W takim razie Zientarskiego skrzywdzono
                    > tym wyrokiem, skoro jakaś teściowa zawiniła.

                    Eeee? Z Zientarskim byla jakas tesciowa? Kto na to wpadl?
      • emes-nju Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 14:44
        mariner4 napisał:

        > Pan Zientarski łgał, kręcił i nie umiał postąpić honorowo.

        Współczujemy i rozumiemy kogoś, kto po wypadku leżał w śpiączce i doznał całkowitej lub częściowej amnezji. Jesteśmy ludzcy i empatyczni. Wspaniali wręcz. Jest tylko jeden wyjątek - nie współczujemy komuś, kogo GAWIEDŹ uznała winnym wypadku.

        Rzyg
        • jureek Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 15:02
          emes-nju napisał:

          > kogo GAWIEDŹ uznała winnym wypadku.

          Sąd to dla Ciebie gawiedź? Aha, rozumiem: "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie"
          Jura

          • emes-nju Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 03.01.13, 15:09
            jureek napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > kogo GAWIEDŹ uznała winnym wypadku.
            >
            > Sąd to dla Ciebie gawiedź?

            Zientarski został "skazany" natychmiast po pierwszych informacjach o wypadku z jego udziałem. Nawet jego śpiączka była "kręceniem" i "uchylaniem się" od rozprawy w sądzie. Nie pisałem o wyroku sadu, a właśnie o wyroku gawiedzi, który to wyrok mariner tak ładnie nam zaprezentował powyżej :/
        • mariner4 On się zasłaniał swoim zdrowiem 04.01.13, 09:32
          Bydlak jechał 150 w mieście i powinien ponieść konsekwencje.
          Tolerancj idiotów na łamanie przepisów jest symptomatyczna.
          M.
          • edek40 Re: On się zasłaniał swoim zdrowiem 04.01.13, 09:50
            > Tolerancj idiotów na łamanie przepisów jest symptomatyczna.

            Absolutnie nie popieram jego wyczynow. Jednak z wielka doza prawdopodobienstwa, gdyby nie przelom w jezdni, nie doszloby do wypadku.

            Dla mnie zatem, szalenie symptomatyczne jest calkowite pominiecie metody naprawy znakiem. Dotychczas slyszalem tylko o dwoch przypadkach postawienia zarzutow drogowcom. Jeden dotyczyl zlego odwodnienia, ktore przyczynilo sie do gromadzenia wody. Zakladam, ze Ty nie godzisz sie z taka sentencja, bo w zimie lodu w wielkich ilosciach nalezy spodziewac sie zawsze i wszedzie. Drugi dotyczyl smiertelnego wypadku policjanta motocyklisty. Dopatrzono sie tu powaznych uchybien w oznakowaniu. Bez echa przeszlo doniesienie policji, powiadajace o wykryciu okolo 1000 (jednego tysiaca) robot zakonczonych, na ktorych nie przywrocono oznakowania sprzed remontu. I to bez wnikania, skoro nikt nie zginal, czy bylo choc prawidlowe...
            • mariner4 Re: On się zasłaniał swoim zdrowiem 04.01.13, 12:07

              > Absolutnie nie popieram jego wyczynow. Jednak z wielka doza prawdopodobienstwa,
              > gdyby nie przelom w jezdni, nie doszloby do wypadku.

              Nie rozumiesz podstaw. "Zasada ograniczonego zaufania". To jest zasadnicza sprawa, bez rozumienia której nie ma mowy o bezpiecznym poruszaniu się po drogach. Kto Ci dał prawo jazdy?
              Dlatego sąd nie uwzględnił stanu drogi. Gdyby Zientarski przestrzegał przepisów, nie było by tej niepotrzebnej śmierci.
              Bo podstawowe pytanie brzmi. Czy można wtedy było wypadku uniknąć? Odpowiedź brzmi tak. Gdyby było przestrzegane ograniczenie prędkości. Reszta tylko sprawy techniczne.
              M.


              M.
              • edek40 Re: On się zasłaniał swoim zdrowiem 04.01.13, 12:33
                > Nie rozumiesz podstaw. "Zasada ograniczonego zaufania". To jest zasadnicza spra
                > wa, bez rozumienia której nie ma mowy o bezpiecznym poruszaniu się po drogach.

                Jest jednakze mala luka w tym rozumowaniu. Kierowca ma prawo spodziewac sie, ze droga ma jakies parametry.

                > Kto Ci dał prawo jazdy?

                Czemu zawsze wchodzisz na tak osobiste tony?

                > Dlatego sąd nie uwzględnił stanu drogi.

                Ja tego nie traktuje jako okolicznosci lagodzacej dla Zientarskiego! Ja to traktuje wylacznie jako podstawe do wszecia postepowania przeciwko zarzadcy.

                > Bo podstawowe pytanie brzmi. Czy można wtedy było wypadku uniknąć? Odpowiedź br
                > zmi tak. Gdyby było przestrzegane ograniczenie prędkości.

                To nie jest pewne tak bardzo jak to, ze droge nalezalo utrzymywac w nalezytym stanie ZANIM doszlo do tragedii.
                • carnivore69 Re: On się zasłaniał swoim zdrowiem 04.01.13, 13:14
                  > > Nie rozumiesz podstaw. "Zasada ograniczonego zaufania". To jest zasadnicz
                  > a spra
                  > > wa, bez rozumienia której nie ma mowy o bezpiecznym poruszaniu się po dr
                  > ogach.
                  >
                  > Jest jednakze mala luka w tym rozumowaniu. Kierowca ma prawo spodziewac sie, ze
                  > droga ma jakies parametry.

                  Byly one odpowiednie do predkosci rzedu 50km/h.

                  Operatora dzwigu tez bys podobnie tlumaczyl, gdyby doprowadzil do smiertelnego wypadku probujac podniesc ladunek trzykrotnie ciezszy od max dopuszczalnego? (Bo: "operator ma prawo sie spodziewac, ze dzwig ma jakies parametry".)

                  Pzdr.
                • jureek Re: On się zasłaniał swoim zdrowiem 04.01.13, 13:30
                  edek40 napisał:

                  > > Nie rozumiesz podstaw. "Zasada ograniczonego zaufania". To jest zasadnicz
                  > a spra
                  > > wa, bez rozumienia której nie ma mowy o bezpiecznym poruszaniu się po dr
                  > ogach.
                  >
                  > Jest jednakze mala luka w tym rozumowaniu. Kierowca ma prawo spodziewac sie, ze
                  > droga ma jakies parametry.

                  Ma prawo spodziewać się parametrów odpowiednich do klasy drogi. To nie była autostrada, ani droga przeznaczona do poruszania się prędkością 150 kmh.
                  Jura
                • mariner4 Zasada ograniczonego zaufania polega między 04.01.13, 13:50
                  innymi na tym, że trzeba brać pod uwagę, ze na drodze może pojawić się nieoczekiwana przeszkoda, Na przykład jedziesz 150 i najeżdżasz na jakiś przedmiot, który chwilę przed tym wypadł z ciężarówki. To mała satysfakcja, że winien jest kierowca ciężarówki, która zgubiła coś tam. Lecisz do nieba i tyle. Zawsze trzeba mieć manewr zapasowy w zanadrzu.
                  Jest noc. Jedziesz np 150 i musisz jechać na światłach mijania, bo ktoś jedzie z przeciwka. To jest 42 m/s. A jaki zasięg mają krótkie? To jest jazda samobójcza! A może nawet mordercza, bo taki cymbał może kogoś zabić. A widuję takich na drogach.
                  Pół biedy jak taki wariat wjedzie w drzewo (jednego debila wtedy tylko mniej) ale może wjechać na kogoś, kto jedzie prawidłowo. Twoja obrona łamania przepisów nie świadczy o Tobie dobrze. Ale może wydoroślejesz. Jest nadzieja.
                  M.
                  • edek40 Re: Zasada ograniczonego zaufania polega między 04.01.13, 17:21
                    > innymi na tym, że trzeba brać pod uwagę, ze na drodze może pojawić się nieoczek
                    > iwana przeszkoda, Na przykład jedziesz 150 i najeżdżasz na jakiś przedmiot, któ
                    > ry chwilę przed tym wypadł z ciężarówki. To mała satysfakcja, że winien jest ki
                    > erowca ciężarówki, która zgubiła coś tam. Lecisz do nieba i tyle. Zawsze trzeba
                    > mieć manewr zapasowy w zanadrzu.
                    > Jest noc. Jedziesz np 150 i musisz jechać na światłach mijania, bo ktoś jedzie
                    > z przeciwka. To jest 42 m/s. A jaki zasięg mają krótkie? To jest jazda samobój
                    > cza! A może nawet mordercza, bo taki cymbał może kogoś zabić. A widuję takich n
                    > a drogach.

                    Koniecznie dorzuc do tego fakt, ze za droge nikt nie odpowiada, wiec moze jej nawet w ogole nie byc, co zasluzy na ograniczenie predkosci...

                    > Twoja obrona łamania przepisów nie świadczy o Tobie dobrze.

                    Konkretnie, w ktorym miejscu bronie lamania przepisow?
          • emes-nju Ale gdyby 100 km/h jechał Fabią :P 04.01.13, 11:50
            Właśnie takich jak ty miałem na myśli pisząc o wyroku wydanym przez gawiedź :/
            • tomeck3145 Re: Ale gdyby 100 km/h jechał Fabią :P 04.01.13, 12:31
              Inna sprawa, że jak na razie mieliśmy jeden spektakularny śmiertelny wypadek spowodowany przez sportowe auto jadące po nieodpowiedniej dla niego drodze, z wyraźnie nadmierną prędkością.

              Wczoraj natomiast gdzieś w Legionowie zginęło 10-letnie dziecko, gość przejechał je na pasach i zatrzymał się 70 metrów za nimi. Takich wypadków w samej Warszawie mamy kilka - do kilkunastu na rok. Różnica jest taka, że Zientarski nie szalał codziennie ferrari, natomiast wyprzedzanie na pasach i podobne przewinienia wobec pieszych widuję codziennie. Nie trzeba wcale jechać 150 km/h żeby zabić. Czasem wystarczy 80, czasem 70, a czasem wystarczy tylko zatrzymać pojazd w niewłaściwym miejscu.
              • mariner4 Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 13:55
                takich co usprawiedliwiali kierowców omijających pojazdy, które zatrzymały się, aby przepuścić pieszego, Piszą, że pieszy "wtargnął na jezdnię". To szaleńcy, których ojcowie wozami konnymi jeszcze jeździli, a auto to u nich przedłużenie fiuta.
                M.
                • emes-nju Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 15:18
                  mariner4 napisał:

                  > takich co usprawiedliwiali kierowców omijających pojazdy, które zatrzymały się,
                  > aby przepuścić pieszego, Piszą, że pieszy "wtargnął na jezdnię". To szaleńcy,
                  > których ojcowie wozami konnymi jeszcze jeździli, a auto to u nich
                  > przedłużenie fiuta.

                  Ok. A co to ma wspólnego z, domniemanym przez gawiedź taką, jak ty, "uciekaniem w chorobę" w wykonaniu Zientarskiego?
                  • jureek Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 15:30
                    emes-nju napisał:

                    > Ok. A co to ma wspólnego z, domniemanym przez gawiedź taką, jak ty, "uciekaniem
                    > w chorobę" w wykonaniu Zientarskiego?

                    Myślę, że "uciekanie w chorobę" polegało na tym, że nie pojawiał się w sądzie tłumacząc się stanem zdrowia, ale nie przeszkadzało to w braniu udziału w regatach w Mikołajkach.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 15:45
                      jureek napisał:

                      > Myślę, że "uciekanie w chorobę" polegało na tym, że nie pojawiał się w sądzie
                      > tłumacząc się stanem zdrowia, ale nie przeszkadzało to w braniu udziału
                      > w regatach w Mikołajkach.

                      Na łódkę można zabrać nawet niewiele kojarzące "warzywko" (sprawdzałem). Poza tym zdaje się, że te regaty odbyły się tuż przed rozpoczęciem procesu (nie wiem kto prowadził łódkę - ze zdjęć wynika, że nie Zientarski i wracamy do wożenia łódka czyjejś "warzywnej" dupy), a mam wrażenie, że GAWIEDŹ uważa, że cały czas od wypadku, do procesu, to miganie się. I o tym piszę.
                      • jureek Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 15:50
                        emes-nju napisał:

                        > Na łódkę można zabrać nawet niewiele kojarzące "warzywko" (sprawdzałem). Poza t
                        > ym zdaje się, że te regaty odbyły się tuż przed rozpoczęciem procesu (ni
                        > e wiem kto prowadził łódkę - ze zdjęć wynika, że nie Zientarski i wracamy do wo
                        > żenia łódka czyjejś "warzywnej" dupy), a mam wrażenie, że GAWIEDŹ uważa, że cał
                        > y czas od wypadku, do procesu, to miganie się. I o tym piszę.

                        Cały czas to nie. Nikt nie zarzuca mu, że się migał, gdy leżał w śpiączce.
                        Widzę, że jesteś dość zorientowany, to może odpowiesz. Gazety kłamią i Zientarski zawsze stawiał się na wezwania sądu i prokuratury?
                        Jura
                        • emes-nju Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 16:06
                          jureek napisał:

                          > Cały czas to nie. Nikt nie zarzuca mu, że się migał, gdy leżał w śpiączce.

                          Nikt? Jesteś w mylnym błędzie. Według bardzo wielu ludzi śpiączkę "kupił" tatuś :/

                          > Widzę, że jesteś dość zorientowany, to może odpowiesz. Gazety kłamią
                          > i Zientarski zawsze stawiał się na wezwania sądu i prokuratury?

                          Ależ nie! Nie zjawiał się. Ale jeżeli zaświadczenia lekarskie, które przedstawiał były fałszywkami, to jest to sprawa do prokuratury, a nie na forum. Nie mamy żadnych danych, żeby podważać to, co oficjalnie uznał nawet sąd - nikt go zdaje się na rozprawy w kajdankach nie doprowadzał, co sugeruje, że sąd uznawał te zaświadczenia.
                          • jureek Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 16:15
                            emes-nju napisał:

                            > Ależ nie! Nie zjawiał się. Ale jeżeli zaświadczenia lekarskie, które przedstawi
                            > ał były fałszywkami, to jest to sprawa do prokuratury, a nie na forum. Nie mamy
                            > żadnych danych, żeby podważać to, co oficjalnie uznał nawet sąd - nikt go zdaj
                            > e się na rozprawy w kajdankach nie doprowadzał, co sugeruje, że sąd uznawał te
                            > zaświadczenia.

                            Aha, to teraz sąd jest wystarczająco dobry, żeby powoływać się na jego autorytet, ale tego autorytetu już brakuje, gdy chodzi o ocenę zeznań świadków?
                            No dobra. Zaryzykuję, niech mnie Zientarski pozywa, ale dla mnie niestawianie się w sądzie przy jednoczesnym prowadzeniu aktywnego życia, to jest miganie się. Mam prawo do własnej oceny zachowania osoby publicznej?
                            Jura
                  • tomeck3145 Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 15:49
                    Może taki związek, że sprawa Zientarskiego stała się bardzo medialna, bo jest spektakularna.

                    Piszą o nim, ba! nawet zapraszają na wywiady, a tymczasem ile osób rocznie ginie w "spektakularnych wypadkach"? Czyli takich, gdy sportowy samochód z dziennikarzem rozpędza się do 150 km/h, szybki samochód ze sportowcem ląduje w rowie i ginie rodzeństwo sportowca, busem jechało 20 osób i zderzyli się czołowo z tirem, albo wjechali pod pociąg, albo w spektakularnym karambolu?

                    Tymczasem większość osób na drogach ginie zwyczajnie. Anonimowe czołowe zdarzenie, pieszy potrącony na pasach. Abstrahując od wysokości wyroku i samego wyroku, z którym jednak się zgadzam, to cała ta sprawa to zwyczajne igrzyska.
                    • jureek Re: Na tym forum wypowiadalo się paru 04.01.13, 15:59
                      tomeck3145 napisał:

                      > Tymczasem większość osób na drogach ginie zwyczajnie. Anonimowe czołowe zdarzen
                      > ie, pieszy potrącony na pasach. Abstrahując od wysokości wyroku i samego wyroku
                      > , z którym jednak się zgadzam, to cała ta sprawa to zwyczajne igrzyska.

                      W tym przypadku jest jednak jakiś pożytek z tych igrzysk. Może po tym wyroku jeden z drugim debil się zastanowi nad skutkami, zanim naciśnie na gaz żeby pogonić po mieście 150 kmh i postraszyć trochę leszczy snujących się pięćdziesiątką.
                      Jura
        • tbernard Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 06.01.13, 14:14
          Ale to nie był żaden wypadek. Wypadek to jest wtedy, gdy zajdzie jakieś nieszczęśliwe zdarzenie pomimo, że wszyscy którzy w tym zdarzeniu uczestniczyli postępowali prawidłowo. Na przykład meteoryt uderzy, piorun w drzewo walnie i to drzewo przewracając się komuś szkodę lub krzywdę wyrządzi. W tym przypadku jakiegoś debila po prostu poniosło i tyle. To tak jakby debil wyszedł z naładowanym kałachem i oddał serię w tłum a potem tłumaczył, że on nikogo nie chciał trafić, bo uważa się za miszcza o świetnym celu i on starał się zręcznie pomiędzy głowami tych ludzi strzelać.
          • bimota Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 06.01.13, 19:05
            TO NA NASZYCH DROGACH TYSIACE "PIORUNOW"...
            • tbernard Re: Kara odpowiednia dla bęcweała, któremu 07.01.13, 10:27
              Staram się tylko nazywać rzecz po imieniu, bo irytuje mnie gdy takie zdarzenia nazywa się wypadkiem.
    • nazimno "Linia obrony" 03.01.13, 12:05
      Linia obrony moze byc linia uczciwej oceny sytuacji sprawcy.

      Moze, ale nie musi.

      Jesli zas nie musi, to trzeba sie liczyc z konsekwencjami.

      Konsekwencje te uwzglednic musza to, iz nie kazdy sad podatny jest na przyjeta w lini obrony
      argumentacje.

      Dlatego tez w bilansie ogolnym linia obrony doprowadzic moze do calkowitej kompromitacji i kleski.


      Na wyciaganie wnioskow jest zwykle zbyt pozno.





    • rapid130 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:08
      Owszem, Z. jest bezpośrednio winny wypadkowi, ale tok rozumowania sędziny rozwalił mnie na atomy. (Acz możliwe, że to sprawka nieprecyzyjnego podsumowywania wyroku przed media). W jednej z relacji wyszło wręcz, że Z. jest winny umyślnego łamania przepisów ruchu drogowego i poniekąd za to ma pójść na 3 lata posiedzieć. No bo niezwykle rzadko zdarza się, że ktoś doprowadza do wypadku drogowego umyślnie, prawda?

      Druga sprawa to zabawna ocena biegłego.
      Otóż rzeczony pokonał garb z prędkością 70 km/h swoją własną "dorożką" (kurczę, a może akurat posiada on Ferrari?)
      I wyszło mu, że nadal jest to bezpiecznie (sic! - to po co było stawiać ograniczenie aż do 50 km/h?) :PPP

      Myślę, że ładnie poproszony Dante Cinque w parę dni znalazłby podobne Ferrari do profesjonalnie przeprowadzonego eksperymentu, który wcale nie musiałby wypaść korzystnie dla rasowej włoszczyzny (wskutek zawieszenia mniej podatnego na takie niespodzianki jak rzeczony garb) w porównaniu do "dorożek". I właśnie to pana Z. lub R. mogło zgubić -> przyzwyczajenie i rutyna. Przejeżdżali ten garb ileś razy testówkami. Kto wie, czy nie z podobnymi prędkościami. I one przechodziły go bez sensacji. Aż tu półwyczynowie Ferrari zrobiło im ostatniego psikusa...
      • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:35
        No bo niezwykle rzadko zdarza się, że ktoś doprowadza do wypadku drogowego
        > umyślnie, prawda?

        OWSZEM, CO INNEGO UMYSLNY PRZEKROCZENIE PRZEPISOW...
        • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 12:38
          No to teraz ty się wykaż, i powiedz, jaką karę kk przewiduje za "UMYSLNY PRZEKROCZENIE PRZEPISOW".
          • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:00
            Z TEGO CO WIEM - RACZEJ KW, WG TARYFIKATORA...
            • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:06
              I w tym taryfikatorze jest gdzieś grzywna w wysokości 3 lat bezwzględnego więzienia?
              • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:45
                NIE, DLATEGO PROTESTUJE, BO SKAZALI GO Z INNEGO PARAGRAFU.
      • a_weasley Umyślne naruszenie, nieumyślny skutek 03.01.13, 17:23
        Rapid130 napisał:

        > Owszem, Z. jest bezpośrednio winny wypadkowi, ale tok rozumowania sędziny rozwa
        > lił mnie na atomy. (Acz możliwe, że to sprawka nieprecyzyjnego podsumowywania w
        > yroku przed media). W jednej z relacji wyszło wręcz, że Z. jest winny umyślnego
        > łamania przepisów ruchu drogowego i poniekąd za to ma pójść na 3 lata posiedzi
        > eć. No bo niezwykle rzadko zdarza się, że ktoś doprowadza do wypadku drogowego
        > umyślnie, prawda?

        Toteż nie został skazany za umyślne spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, bo w tym przypadku dostałby z art. 148 § 1 kk nie mniej niż 8 lat.
        Został skazany z artykułu 177 § 1 i 2 przewidującego karę dla tego, kto naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek. Chociażby nieumyślnie - czyli można naruszyć umyślnie, nie mając jednak zamiaru bezpośredniego (chcę) ani ewentualnego (godzę się) sprowadzenia skutku.
        Paragraf jest ten sam na sprowadzenie przy naruszeniu umyślnym i nieumyślnym, ale umyślne jest okolicznością obciążającą.
        Sąd uznał, nie jest to zresztą pogląd nowy, że tak radykalne przekroczenie dozwolonej prędkości jest naruszeniem umyślnym, inakszy mówiąc że kierowca zdaje sobie sprawę, że to, co robi, jest niebezpieczne.
    • samspade Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:06
      Zientarski o ile się nie mylę nie został skazany za nierówność na drodze ale za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym przy jeździe 140-150 km\h. Nie mam zamiaru rzucać kamieniami, ale trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów. Zaznaczam że z takim prędkościami jechałem tylko po autostradach i ekspresówkach.
      • emes-nju Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:16
        Masz rację. Zientarski został skazany, bo jest Zientarski - w wypadku z osobą znaną z TV "dowód" w zasadzie wyłącznie z zeznań świadków jest taki trochę...
      • carnivore69 Pytania pomocnicze 03.01.13, 13:41
        Czy Zientarski mial obowiazek zeznawania kto prowadzil samochod?

        A jesli tak - co zeznal? (Jesli, ze nie on - jak to wplynelo na wyrok?)

        Pzdr.
        • tomeck3145 Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 13:45
          No skoro jest oskarżony, to raczej mógł się bronić i bezkarnie gadać cokolwiek. Chyba, że go wzięli na spytki jeszcze jako świadka, wtedy powinien był mówić prawdę. Ale przecież mógł nie pamiętać :)
          • carnivore69 Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 13:56
            Chyba wlasnie tak bylo. Niemniej dobrzy ludzie mu na szczescie przypomnieli ;-)

            Pzdr.
          • bimota Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 14:29
            A, NP., CZY SIE PROWADZILO AUTO POL ROKU TEMU NIE MOZNA NIEPAMIETAC...
            • tomeck3145 Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 14:33
              Można. Po raz koleiny w tym temacie wyskakujesz z jakąś bacowską teorią.
              • bimota Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 14:37
                „Właściciel pojazdu narusza obowiązek wskazania osoby użytkującej pojazd, gdy wprost odmówi wskazania tej osoby albo nie udzieli odpowiedzi na pytanie o to, zadane mu ustnie lub na piśmie przez uprawnioną osobę (art. 78 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym)” – postanowienie Sądu Okręgowego w Tarnowie z 28.12.2004 r., II Waz 191/2004, „Krakowskie Zeszyty Sądowe”, 2005/2, poz. 52. …
                • tomeck3145 Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 14:42
                  Patrz, cytujesz jakiś tekst, w którym jest mowa o odmowie lub nie udzieleniu informacji, natomiast dyskusja dotyczy nie pamiętania. Dostrzegasz różnicę?

                  Jeśli ktoś nie pamięta, i na przykład dodatkowo ma na to kwit od lekarza, to co, mają torturami to z niego wyciągnąć?
                  • bimota Re: Pytania pomocnicze 03.01.13, 16:38
                    JESLI NIE PAMIETAM TO MOGE UDZIELIC INFORMACJI ??

                    WYBACZ, NIE WIEDZIALEM, ZE LEKARZ POTRAFI STWIERDZIC, CZY KTOS NIE PAMIETA, CZY UDAJE...
      • edek40 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 13:44
        > Zientarski o ile się nie mylę nie został skazany za nierówność na drodze ale za
        > spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym przy jeździe 140-150 km\h.

        Z ogromna doza prawdopodobienstwa mozna przyjac, ze w srodku nocy na pustej ulicy o dwoch pasach w jednym kierunku o nieomal prostym przebiegu, Zientarski, ani nikt inny nie wylecialby z drogi.

        Ale to jest gdybanie. Nie jest gdybaniem gleboki przelom oraz fakt ignorowania faktu jego isnienia przez cale lata, az do smiertelnego wypadku z udzialem znanej osoby. Potem, w dosc szybkim tempie, przelom okazal sie na tyle niebezpieczny, ze znalazly sie pieniadze na remont. A przeciez gdyby nie byl niebezpieczny, nie byloby koniecznosci wydawania kasy. Przeciez ograniczenie do 50 km/h bylo zgodne, zatwierdzone i przez lata, zdaniem wladz, calkowicie adekwatne.
      • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:26
        Nie ma
        > m zamiaru rzucać kamieniami, ale trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów

        STRACIL KOLEGE I ZDROWIE...
        • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:31
          A jakbym zastrzelił kolegę, jednocześnie tracąc oko od gorącej łuski która mi w to oko w trakcie strzelania wpadła, to czy to wystarczyłoby za konsekwencje? Straciłbym i kolegę, i oko!
          • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 14:38
            NIE BEDE KOMENTOWAL IDIOTYZMOW...
            • tbernard Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 06.01.13, 14:01
              Fajnie, że przyznałeś, że idiotyzmem jest uznanie, że wystarczającą konsekwencją jest utrata zdrowia i kolegi.
              • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 06.01.13, 14:58
                ZNOW CI SIE POMIESZALO...
          • karkochas Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 04.01.13, 21:23
            Jeden pędził na złamanie karku, drugi aż piszczał z radości na fotelu pasażera, a teraz przestępca i ofiara.
            Kolega ze szmatławca dobrze wiedział na co się decyduje.
            • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 06.01.13, 12:43
              No z tamtym kolegę też mogłem się umówić, że będziemy się bawić we współczesnego Wilhelma Tella. Po pijaku, z ostrą amunicją.
    • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 15:54
      GOSC ZABIL 2 OSOBY POSTRONNE, 2 INNE ZRANIL, BEZ POMOCY ZADNEJ HOPKI I DOSTAL TYLKO ROK WIECEJ. TAKA MAMY SPRAWIEDLIWOSC...

      www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CDEQFjAA&url=http%3A%2F%2Fpoznan.naszemiasto.pl%2Fartykul%2Fgaleria%2F1346261%2Cwypadek-na-solaczu-kierowca-bmw-skazany-za-zabicie-dwojki%2Cid%2Ct.html&ei=jpvlUOXvIMKQtQaUqYHwDw&usg=AFQjCNF3vIgQMbMfMkrCr5QviahQDgorjg&bvm=bv.1355534169,d.Yms
      • tomeck3145 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 16:30
        I właśnie na tym polega sprawiedliwość wg. bacy bimoty.

        Mam dla ciebie złe wieści - wyroków nie da się uszeregować, ich zbiór nie tworzy łańcucha. To po pierwsze.

        Po drugie - w przypadku Zientarskiego, mecenas reprezentujący Zabiegę wspomina, że Zienterski nie wyraził skruchy (może dlatego, że nie on prowadził..? a może dlatego, że jest zatwardziały). W linku, który publikujesz, mecenas pokrzywdzonych mówi, ze wyrok ich satysfakcjonuje.

        Skoro pokrzywdzeni są usatysfakcjonowani, to czemu się przypieprzasz? Informacja o tym, że rodzina akceptuje wyrok jest w 5 akapicie. To mniej więcej wpisuje się w twój postulat, jakoby przepisy powinny być formułowane prościej. Nie jesteś w stanie przeczytać ze zrozumieniem 7 krótkich akapitów, każdy po max. 3 zdania.
        • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 16:45
          A TY SOBIE TYM RAZEM UROILES, ZE UWAZAM TEN WYROK ZA NIESPRAWIEDLIWY...

          UDAWANA SKRUCHA TO FAKTYCZNIE ISTOTNA SPRAWA, PEWNIE ZABITYM DZIEKI TEMU LEPIEJ SIE LEZY POD ZIEMIA...
        • nazimno Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 18:10
          Skrucha jest czesto tzw. "linia obrony".
          Taka sama jak zaprzeczanie oczywistym faktom.
          Na temat "linii obrony" juz napisalem, wiec nie bede sie powtarzal.

          Zreszta, wyrazanie skruchy, gdy przyjelo sie taka wlasnie linie obrony, byloby
          mocno przesadzone.
          • bimota Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 03.01.13, 19:28
            W TAKIEJ SYTUACJI PREDZEJ BYM ZLAGODZIL NIEWYRAZAJACEMU SKRUCHY, BO WIEKSZE PRAWDOPODOBIENSTWO, ZE NIE SCIEMNIA.
            • nazimno Po prostu prawo. 03.01.13, 19:35
              W krajach anglosaskich, gdzie funkcjonuje precedens, sytuacja jest o wiele prostsza
              i nie wymaga pokretnych interpretacji.

              • tomeck3145 Re: Po prostu prawo. 03.01.13, 22:40
                Chyba, że masz do czynienia z precedensem właśnie.
                • nazimno Re: Po prostu prawo. 04.01.13, 21:02
                  Spowodowanie smierci w takich okolicznosciach to powazny delikt.
                  Niczego to nie zmienia
    • krystiansenior Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 04.01.13, 15:08
      przykra ta historia cała jest
    • w_r_e_d_n_y Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 06.01.13, 02:12
      edek40 napisał:

      > Zientarski skazany za przelom w jezdni!!!

      tym tytulem udowadniasz, ze zwykly z ciebie burak
      oczywiscie oprocz tego, ze tez malkontent prawie doskonaly
    • man_sapiens Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 06.01.13, 22:11
      Dla porównania: w Szwajcarii za przekroczenie prędkości o 50km/h (100 w mieście) - bez spowodowania wypadku - sąd musi skazać na co najmniej rok (do czterech) bezwzględnego więzienia.
      • edek40 Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 07.01.13, 10:21
        > Dla porównania: w Szwajcarii za przekroczenie prędkości o 50km/h (100 w mieście
        > ) - bez spowodowania wypadku - sąd musi skazać na co najmniej rok (do czterech)
        > bezwzględnego więzienia.

        W krajach arabskich mozna za picie alkoholu zostac skazanym na smierc, w Polsce za niewielkie przekroczenie 0,2 promila traci sie prawo jazdy, a w Szwajcarii mozna chlac az do 0,5 promila. To tak dla porownania.
        • man_sapiens Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 08.01.13, 00:10
          0,5 promila to duże piwo wypite przez 80-kg osobę.
        • w_r_e_d_n_y Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 09.01.13, 00:47
          edek40 napisał:

          > W krajach arabskich mozna za picie alkoholu zostac skazanym na smierc...

          raz, ze to ma g...o do rzeczy
          dwa, ze malo wiesz, bo to g...o prawda
    • jackyo Re: Zientarski skazany za przelom w jezdni!!! 07.01.13, 10:59
      ten turi būti kažkas ko jums reikia. visi yra didelis pardavimo:
      baseurl.de/sj
Pełna wersja