Co jest najśmieszniejsze z fotoradarami?

03.01.13, 18:10
Plany ministerstwa finansów nie dały oczekiwanych rezultatów, z fotoradarów ustawionych przy krajówkach wpłynęło zaskakująco mało pieniędzy. Polacy wbrew pozorom nie chcą się zabijać na drogach, nie jeżdżą jak wariaci.
Nawet fotoradarowe gminy nadmorskie zarabiały sezonowo, w wakacje i weekendy.

Nie chce przyjść góra (góra pieniędzy) do Mahometa, musi Straż Mahometa przyjść do góry.
Najwięcej zielonych kierowców o pieniędzy w miastach. To ci, którzy nie wyjeżdżali na trasy, nie płacili mandatów. Co najwyżej raz w roku jadąc na wakacje.

Na trzypasmówce 30, na dwupasmówce 40. Kasa sama wpada do budżetu.


warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12936775,Na_Wislostradzie_ustawili_radar_i_ograniczenie__30.html
Straż miejska chwali się skutecznością nowych maszyn, a czytelnicy pytają: czy fotoradar przy Karowej nie jest przypadkiem maszynką do zarabiania pieniędzy?
"Przed samym wjazdem na objazd [zamkniętego tunelu Wisłostrady] na dużych wyświetlaczach nad jezdnią widnieje ograniczenie prędkości do 30 km na godz. Oczywistym jest, że większość kierowców jadących Wisłostradą zwalnia na dość długim odcinku drogi. Nie naciska się hamulca w sekundę i nie hamuje pojazdu od razu. A niestety, fotoradar, który tam został umieszczony, jest ustawiony tak, by robić zdjęcie, gdy prędkość 30 km na godz. przekroczy się choćby o 5 km na godz. We wtorek jadąc w tym miejscu za dwoma innymi pojazdami poruszałem się na szczęście poniżej 30 km na godz., a te pojazdy przede mną na pewno nie jechały więcej niż 40 km na godz., gdyż jechały blisko mnie i nie widziałem dużej różnicy prędkości. Czy ten fotoradar nie stał się przypadkiem maszynką do nabijania kasy?" - pyta Adam Trzaska. Z kolei Robert Klawe zwraca uwagę, że znak informujący o kontroli prędkości [D-51] jest w tym miejscu ustawiony tylko po jednej stronie trzypasmowej jezdni.


Cytowani w gazecie panowie nie jeździli za dużo po Polsce i nie wiedzieli jak działa system.
Zapewne nigdy nie uważali się za piratów drogowych. A to błąd.


warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,12705754,Duzy_sukces_nowych_radarow__Straz_stawia_kolejne.html
Duży sukces nowych radarów. Straż stawia kolejne
Siedem nowych masztów z fotoradarami postawi jeszcze w październiku straż miejska. Są niezwykle skuteczne, bo ich obecność oznacza zero poważnych wypadków. Do tego spore wpływy z mandatów
Fotoradar to maszynka do robienia pieniędzy. Najlepszy przykład: urządzenia, które przez ponad pół roku stały na skrzyżowaniu al. Sikorskiego i Sobieskiego na Stegnach.


warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,12698858,Zniknal_slynny_radar_z_Sobieskiego___Zostaly_gorki_.html
Zniknął słynny radar z Sobieskiego. "Zostały górki"
Sensacyjną informację przekazał nam internauta o nicku ToGo. Postrach kierowców i cudowny lek na dziurę w budżecie miasta, czyli słynny radar ze skrzyżowania Sobieskiego z Sikorskiego zniknął.
ToGo pisze na stoleczna@agora.pl : "Chciałbym poinformować, że ze skrzyżowania Sikorskiego/Sobieskiego zniknęły fotoradary. Zostały tylko po nich niewielkie górki". Dewastacja? Fiasko programu wyhamowywania krewkich kierowców? Nic z tego. Straż miejska zapowiada, że radar wróci i to lepszy, jeszcze nowocześniejszy.
    • bimota Re: Co jest najśmieszniejsze z fotoradarami? 03.01.13, 19:32
      DO SWIETLNYCH NIE TRZEBA SIE STOSOWAC...
      • nazimno Np Norwegowie olewaja zorze polarne. 03.01.13, 19:37
        Przyzwyczaili sie.
Pełna wersja