asia.asz
06.01.13, 15:32
szukalam na forum ale nie znalazlam, jesli ktos mi da linka z odpowiedzia to bede wdzieczna
jesli nie bylo jeszcze to powiedzcie mi czyja bylaby wina w razie stluczki
sprawa wygladala tak:
skrzyzowanie z droga glowna, ja jechalam tym samochodem z ktorego jest widok - skrecalam w prawo, sygnal dalam duzo predzej i czekalam az glowna bedzie wolna na wjazd
samochod widoczny na rysunku skrecal w ta sama droge co ja (wiec on w swoje lewo)
czekalismy oboje az sie zwolni glowna, tak sie stalo ze w tym samym czasie glowna byla wolna w obydwu kierunkach wiec praktycznie w tym samym czasie wjechalismy na nia, (samochod z nad przeciwka minimalnie predzej) po czy nie ustapil mi pierwszenstwa (jak sadzilam ze zrobi jako ze ja je mialam), odbilam w prawo zeby uninkac zderzenia i teraz pytanie: po odbiciu w prawo (intuicyjnie) prawie wjechalam w samochod zaparkowany na poboczu, odbilam w lewo i bylo ok, nic sie nie stalo
ale czyja bylaby wina gdybym odbijajac w prawo stuknela/otarla samochod stojacy na poboczu
rozumiem ze moja jesli chodzi o otarcie ale probowalam uniknac zderzenia z tym ktory nie ustapil mi pierwszestwa...
szukalam info w sieci ale jakos nie znalazlam
dziekuje z gory za odpowiedzi