Zwracam honor! Radar ratuje życie!

13.01.13, 21:49
Właśnie skończyłem podróż spod Białoruskiej granicy, do Warszawy. Jak wyjeżdżałem było niecałe -3 st. C. Po ok. 15 minutach jazdy zauważyłem, że temperatura nieco spada, a w radio usłyszałem informację o możliwych mgłach. Nie minęło i 10 minut, a słowo ciałem się stało - w pewnym momencie idealna widoczność zmieniła się w mgłę, którą można kroić nożem i pakować w papierki. Towarzyszyło to spadkom temperatury do -16 st. C.

Przez kolejne ok. 2 godziny, jako znany pirat i morderca w kolejnych pasmach mgły nie przekroczyłem 50 km/h. Często było to nawet poniżej 30 km/h.

W jednym z terenów zabudowanych miałem "malutką" przygodę. Jechałem w bardzo gęstej mgle może ze 40 km/h. W pewnym momencie zobaczyłem odblask dwóch pasków kamizelki. Odbiłem lekko w lewo i w tym momencie mgła się skończyła, a ja jednocześnie zobaczyłem namierzającego mnie policjanta i... JADĄCEGO POD PRĄD NIEOŚWIETLONEGO ROWERZYSTĘ! Gdybym na widok pasków odblaskowych nie odbił nieco nawet poza oś jezdni, to nie pisałbym tych słów, a podpisywał zeznanie na jakimś komisariacie...

Na szczęście chłopcy radarowcy nie zawiedli.

Aha! Bym zapomniał! Pan z laserowym radarem nawet nie spojrzał w kierunku rowerzysty. W końcu stał przy drodze, żeby łapać pirata, a nie jadącego pod prąd tubylca na na najtrowerze :P
    • kozak-na-koniu Re: Zwracam honor! Radar ratuje życie! 13.01.13, 22:42
      emes-nju napisał:

      > Aha! Bym zapomniał! Pan z laserowym radarem nawet nie spojrzał w kierunku rower
      > zysty. W końcu stał przy drodze, żeby łapać pirata, a nie jadącego pod prąd tub
      > ylca na na najtrowerze :P

      Bo tubylec jechał "przepisowo" - przecież prędkości nie przekroczył! Poza tym, pewnie nie miał przy sobie żadnych dokumentów, mandatu i tak by nie zapłacił, bo pewnie bezrobotny a może nawet to był jakiś lokalny "zadzior", coby w ramach zemsty mógł nawet panu policjantowi stodołę podpalić. Ty się nie czepiaj, tylko pomyśl co byś zrobił na miejscu policjanta: zaczepił miejscowego, czy "skasował" przejezdnego?:P
      • nazimno To byl szwagier sierzanta. 14.01.13, 09:26
        .
        • emes-nju A może nawet kuntrol tak przyjechała :P 14.01.13, 10:24

          • nazimno Jak zwal tak zwal, skutek podobny. 14.01.13, 10:33
            .
    • emes-nju Po nocnym przemyśleniu 14.01.13, 10:16
      Dochodzę do wniosku, że rowerzysta chyba nie jechał pod prąd. On chyba po prostu przejeżdżał przez jezdnię. A że było trochę śniegu, to jadąc pod prąd szukał przejazdu. I znalazł na wysokości radiowozu, co nijak nie zaniepokoiło policjantów. W końcu tylko prędkość zabija :/
    • edek40 Chyba wreszcie zaczynam rozumiec... 14.01.13, 10:16
      Choc, musze przyznac, jestem pod wielkim wrazeniem pracy policji, ktora wiedziala, ze na skraju mgly, powolutku i pod prad, bedzie jechal rowerzysta. A podejrzewalem ich o wyrabianie planu, a tu prosze - nie moga wyegzekwowac ABSOLUTNIE NIC na rowerzystach, to czaja sie na kierowcow, aby ich nie pozabijali.

      Pelny szacunek.
      • edek40 Mam jednak watpliwosc 14.01.13, 10:18
        Czy wystarczy policjantow, aby ocalic kazdego NIEWYUCZALNEGO kretyna.
      • nazimno Mowilem, ze to szwagier byl... 14.01.13, 10:18
        .
        • rekrut1 Re: Szfagier to nie rodzina! :) 14.01.13, 10:33
          • nazimno Ale do flachy jest lepszy niz rodzina. 14.01.13, 10:35
            .

    • bimota Re: Zwracam honor! Radar ratuje życie! 14.01.13, 11:03
      A TO JUZ ROWEREM NIE WOLNO PRZEZ JEZDNIE PRZEJEZDZAC ? NO COS TAKIEGO PROBOWALI MI OSTATNIO WCISKAC POLICJANCI, ALE MOZE JAKIS PARAGRAFIK... ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja