edek40
16.01.13, 10:29
Z uwagi na to, ze kazda predkosc powyzej wymienionej na znakach zabija rzad wypowiedzial stanowcza walke z tym procederem. W tym celu uzywa roznych narzedzi, z ktorych glownym sa fotoradary. Celem jest poprawa bezpiecznestwa ruchu, ktore w duzym uproszczeniu, aby ciemny lud to kupil, sprowadza sie glownie do zmuszenia do nie przekraczania predkosci wymienionych na znakach.
Osiagniecie celu, czyli wymuszenie nie przekraczania predkosci powinno nasz rzad szalenie cieszyc. Powinny byc zwolywane konferencje prasowe, na ktorych rzad bedzie sie chwalil jak to wzial za morde kierowcow.
Tylko co z zalozonym przez rzad masowym nieprzestrzeganiem ograniczen, co zapisano w ustawie budzetowej - trza sie bedzie tlumaczyc z tego, ze ludziska przestrzegaja przepisow!
Oj, jakze ciezki los sprowadzil na siebie rzad przez jeden malutki blad, jakim jest zapisanie sztywnej kwoty. Beda musieli szybciutko, po pierwszych podliczeniach, powiedzmy w marcu, znalezc jakiegos innego "wroga ludu". A czasu na organizacje dzialan oraz na dorabianie ideologii, aby ciemny lud to kupil, malutko.
Trzeba jednak przyznac, ze juz moga przygotowywac sie do porazki i szukac sposobu na "pogorszenie bezpieczenstwa". Wszak droge wskazal im warszawski Wilanow, gdzie niebezpiecznestwo powstalo sztucznie przez postawienie ograniczenia do 30 km/h. A skoro jest ograniczenie do 30 km/h, to sluszne jest ustawienie DWOCH fotoradarow, bo jest niebezpiecznie z uwagi na to, ze ZDM zdecydowal sie ograniczyc predkosc.
Tak, musza sie biedaki stresowac. Wszak to co powinno ich ucieszyc, bedzie powodem do zmartwienia oraz dalszej wytezonej pracy...