edek40
18.01.13, 13:54
Alez sie nagonka zrobila na bidulkow z ITD. A to lampy niezgodne, a to, jako pojazd nie spelniajacy wymogow pojazdu uprzywilejowanego nie moga parkowac w miejscach niedozwolonych, a tu znowu cios: "Jak podkreśla Rzecznik, Inspekcja ma prawo ujawniać m.in. za pomocą fotoradarów wykroczenia drogowe polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości lub na niestosowaniu się do sygnałów świetlnych i kierować do sądu wnioski o ukaranie w takich sprawach. Uprawnienie to nie obejmuje zaś wykroczenia opisanego w art. 96 par. 3 Kodeksu wykroczeń polegającego na niewskazaniu przez właściciela lub posiadacza pojazdu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie."
A przeciez chodzi o nasze bezpieczenstwo. Przeciez prawo juz zostalo tak zmienione, ze mamy prawny obowiazek wierzyc w nieskazitelnosc ITD, ktora nie musi nam nic udowadniac, aby ukarac. A tu prosze. Same zaczepki.
Sami widzicie jaki zwarty front tworza tacy, ktorym nie usmiecha sie jezdzic z predkocia dozwolona na znakach. I jeszcze ta niegodna nagonka prasowa, ktora donosi, ze ITD i policja nie chce z nimi ani rozmawiac, ani mailowac w sprawie watpliwosci prawnych.
LINK1
LINK2
I bardzo prosze o niedenerwowanie sie o to, ze aby nazwac kogos morderca w zasadzie przydaloby sie corpus delicti oraz wyrok sadu. W Polsce panowie ministrowie moga tak nazywac kierowcow, ktorzy jada szybciej niz na znakach, na przyklad tam, gdzie zasadnosci ich ustawienia nie potrafi wyjasnic instytucja, ktora pozytywnie je zaopiniowala i postawila (vide ograniczenie w Wilanowie w Warszawie).
Wszystko to bowiem dla naszego dobra...