PZU - szczyt absurdu

18.01.13, 14:53
Jestem współwłaścicielem samochodu, ale w PZU nie figuruję w systemie, więc nie nie moge załatwić telefonicznie potwierdzenia zawarcia umowy. Żądają upoważnienia od żony. Kiedy proponuję wysłać skan dowodu w którym jak byk figuruję jako współwłaściciel usłyszałem, że dowód rejestracyjny nie jest dokumentem dla PZU, natomiast odręcznie napisane oświadczenie dokumentem jest. Paranoja! Skutecznie wyleczyli mnie z bycia ich klientem.
    • rekrut1 Re: PZU - szczyt absurdu 18.01.13, 15:37
      No cóż,tym samym pogorszyłeś swoje bezpieczeństwo na drodze. :)
    • rapid130 Wiecznie młody 19.01.13, 11:06
      Pożegnałem się z PZU, gdy się okazało, że wciąż mam 25 lat, chociaż faktycznie było ich wtedy 27. I oczywiście w efekcie zaproponowano mi stawkę OC z kosmosu.
      • nazimno Maja klopoty ze zwykla arytmetyka? 23.01.13, 10:54
        (odejmowanie to powazne zadanie)
    • kozuszek8 Re: PZU - szczyt absurdu 22.01.13, 21:58
      Taki absurdów masz na pęczki w każdej ubezpieczalni. Wszędzie jest walka o zyski - a więc i krętactwo do sześcianu :)

      --
      Trudno o odszkodowanie oc
Pełna wersja