30 km/h i fotoradar.

22.01.13, 13:55
Co robi kierowca WSPÓŁCZESNEGO samochodu na widok ograniczenia do 30 km/h i fotoradaru, o którym wiadomo, że ustawiony jest z bardzo małym/zerowym "marginesem błędu"?

1. Zwalnia do 30 km/h i, jeżeli go ma, włącza tempomat
2. Zwalnia do 30 km/h i gapi się w zegary, żeby się nie załapać na mandat za śmiertelnie niebezpieczne przyspieszenie do 35 km/h.

Na szczęście mam tempomat. Mogę dzięki temu spokojnie obserwować kierowców z napięciem, ale dla bezpieczeństwa ruchu oczywiście, wlepiających się w zegary swoich aut i rzucających co jakiś czas okiem na jezdnie, żeby sprawdzić czy już minęli żółtą skrzynkę :P
    • bimota Re: 30 km/h i fotoradar. 22.01.13, 14:32
      DZIUR W DRODZE TEZ WARTO WYPATRYWAC...
      • nazimno Uzupelnienie. 22.01.13, 15:06
        Tymi, ktore stoja przy drodze, mozna sie nie przejmowac.
    • rapid130 Urwał nać, to nieśmieszne 22.01.13, 16:37
      > Zwalnia do 30 km/h i gapi się w zegary, żeby się nie załapać na mandat za śmiertelnie niebezpieczne przyspieszenie do 35 km/h.

      Angole już ten efekt uboczny pięknie rozłożyli przyczynowo-skutkowo.
      • emes-nju Re: Urwał nać, to nieśmieszne 22.01.13, 16:46
        Nasi eksperci nigdy nie wpadną na to, że szybsza, ale UWAŻNA jazda może być bezpieczniejsza od wolniejszej, ale nieuważnej... :/
        • jureek Re: Urwał nać, to nieśmieszne 22.01.13, 17:08
          emes-nju napisał:

          > Nasi eksperci nigdy nie wpadną na to, że szybsza, ale UWAŻNA jazda może być bez
          > pieczniejsza od wolniejszej, ale nieuważnej... :/

          Natomiast forumowym ekspertom nie mieści się w głowie, że można jechać wolno i uważnie.
          Jura
          • emes-nju Re: Urwał nać, to nieśmieszne 22.01.13, 17:15
            Jesteś pewien, że bez ciągłego obserwowania zegara w aucie jesteś wstanie dostatecznie precyzyjnie utrzymywać prędkość 30 km/h, żeby nie dostać mandatu? Jeżeli tak, to jesteś wyjątkiem - reszta kierowców co chwilę patrzy na budzik. A powinna na drogę. Chyba.
            • jureek Re: Urwał nać, to nieśmieszne 22.01.13, 17:36
              emes-nju napisał:

              > Jesteś pewien, że bez ciągłego obserwowania zegara w aucie jesteś wstanie dosta
              > tecznie precyzyjnie utrzymywać prędkość 30 km/h, żeby nie dostać mandatu?

              Może dlatego mi się to udaje, bo nie uważam, że znak ograniczenia do 30 kmh oznacza, że muszę jechać dokładnie z taką prędkością. Jak pojadę 28 kmh, to też nie będzie tragedii.
              Jura
              • emes-nju Re: Urwał nać, to nieśmieszne 22.01.13, 17:43
                jureek napisał:

                > Jak pojadę 28 kmh, to też nie będzie tragedii.

                W moim samochodzie nie ma żadnych zauważalnych różnic w efektach dźwiękowych pomiędzy ~20, a ~40 km/h. Jakiej prędkości w okolicach 30 km/h nie chciałbym utrzymywać, muszę patrzeć na zegar. Często, bo moce współczesnych samochodów są takie, że przyspieszenie z 30 do 40 km/h jest tak błyskawiczne, jak niewyczuwalne.

                Nie potrafię też na oko ocenić czy jadę 28 czy 38 km/h. A fotoradar potrafi.
          • nazimno "Wolno" to "dozwolona" czy tez wolno? 22.01.13, 17:16
            ?
            Czy nie lepiej jechac z dozwolona/dostosowana do warunkow?
    • misiu-1 Re: 30 km/h i fotoradar. 22.01.13, 18:00
      emes-nju napisał:

      > 1. Zwalnia do 30 km/h i, jeżeli go ma, włącza tempomat
      > 2. Zwalnia do 30 km/h i gapi się w zegary, żeby się nie załapać na manda
      > t za śmiertelnie niebezpieczne przyspieszenie do 35 km/h.
      >
      > Na szczęście mam tempomat.

      Ja też mam, ale działa dopiero od 40km/h w górę, więc nic z tego.
      • emes-nju Re: 30 km/h i fotoradar. 22.01.13, 18:08
        Nawet producenci samochodów widzą bezsens w utrzymywaniu stałem prędkości poniżej 40 km/h ;)

        A na serio. W jednym z aut, z których korzystam, tempomat łapie 30-tkę, a w drugim zaczyna pracę od 50 km/h. W tym drugim aucie jestem bezpieczniejszym kierowcą, bo pilnie obserwuje wskazania prędkościomierza :P
        • misiu-1 Re: 30 km/h i fotoradar. 24.01.13, 12:20
          Taki, czy inny, tempomat jest bardzo pożytecznym urządzeniem, ponieważ pozwala pogodzić normalną jazdę z napomnieniami "noga z gazu". A i napotkanemu policjantowi można z czystym sumieniem powiedzieć: "zdjąłem, panie władzo".
    • samspade Re: 30 km/h i fotoradar. 27.01.13, 12:12
      Ja zwalniam do nakazanej prędkości i nie mając tempomatu jadę dalej bez wpatrywania się w zegary. I nie boję się że przekroczę prędkość.
      • emes-nju My hero! 28.01.13, 08:45
        Proponuję, żebyś przejechał się na warszawską Wisłostradę w miejscu galasowego ograniczenia (zasadne, bo galas musiał wreszcie wykorzystać swoją tablicę) i popatrz jak zachowują się kierowcy.
        • samspade Re: My hero! 28.01.13, 16:18
          Ale o co Ci właściwie chodzi? O sensowność ustawienia znaków czy też brak umiejętności naszych kierowców?
          • emes-nju Re: My hero! 28.01.13, 16:22
            samspade napisał:

            > Ale o co Ci właściwie chodzi? O sensowność ustawienia znaków czy
            > też brak umiejętności naszych kierowców?

            Nie tylko naszych.

            Ja na przykład nie jeżdżę NASZYM samochodem (Nysą, Żukiem czy nawet Polonezem), a samochodem importowanym z kraju najlepszych kierowców na świecie. I w tym właśnie aucie, gdyby nie tempomat, miałbym kłopoty z ciągłym utrzymaniem 30 km/h, bo pomiędzy 20, a 40 km/h nie ma żadnych zauważalnych zmian w hałasie czy zachowaniu auta.
            • samspade Re: My hero! 28.01.13, 16:27
              To po prostu straszne.
      • rekrut1 Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 10:06
        samspade napisał: Ja zwalniam do nakazanej prędkości i nie mając tempomatu jadę dalej bez wpatrywania się w zegary. I nie boję się że przekroczę prędkość.

        Radził bym jednak uważać,za przekroczenie 30-ki karani są również rowerzyści. :D
        • nazimno Kup sobie rower z kompozytow. 28.01.13, 10:22
          Jest tak malo metalu, ze radary dopplerowskie sa bezsilne.
        • samspade Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 16:16
          Chyba odpisałeś nie tej osobie której miałeś. A może chciałeś popisać się żartem. Jeżeli to drugie to jeszcze musisz duuuuuuuuuuużo się uczyć.
    • tomek854 Re: 30 km/h i fotoradar. 27.01.13, 20:52
      Z doświadczenia jazdy po księstwie Fife, gdzie można spotkać fotoradary ustawione w miejscach z ograniczeniem do 20 mph wynika, że przeciętny kierowca zwalnia z tych 21 do 17-18tu po czym dalej jedzie sobie zrelaksowany.
      • emes-nju Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 11:08
        tomek854 napisał:

        > przeciętny kierowca zwalnia z tych 21 do 17-18tu po czym
        > dalej jedzie sobie zrelaksowany.

        Tak bardzo zrelaksowani, że zdaje się, że właśnie na Wyspach zauważono, że w miejscach ofotoradarowanych wzrosła liczba wypadków z pieszymi :P
    • tbernard Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 00:06
      Mnie zastanawia taki drobiazg. Gdy kiedyś była mowa o chamskim wyprzedzaniu przy wyjeździe z obszaru zabudowanego, to wyprzedzany miał cały czas patrzeć w lusterka aby wiedzieć, że nie ma przyśpieszać. Zamiast patrzeć przed siebie i zgodnie z logiką przyśpieszać z 50 do 90. Coś mi się kołacze, że to Twoi forumowi sojusznicy tak postulowali: w lusterka trzeba ciągle patrzeć aby zawsze być gotowym do nie utrudniania wyprzedzającemu. A wręcz wyprzedzającemu to trzeba pomagać, bo on tak lubi szybko jeździć, że jak nie będzie mógł, to z tego smutku jakieś nieszczęście może być.
      Za to co jakiś czas zerknięcie na zegary przy powolnej jeździe to już normalnie prawie holocaust z Hiroszimą i Nagą Saki.
      • rekrut1 Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 10:27
        30-ka w obszarze zamieszkanym jest zasadna,zwłaszcza w większych miastach na ulicach osiedlowych gdzie bardzo często z pomiędzy gęsto zaparkowanych samochodów wychodzą dorośli lub wybiegają dzieci.Na tych obszarach utrzymanie 30-ki nie będzie trudne gdy te 2-3km przejedziemy na niskim biegu a bezpieczeństwo mieszkańców wzrośnie niewątpliwie.
        Problem zaczyna się gdy wyjedziemy z takiego obszary a pozostałe 40% miasta, jak choćby w Gdańsku jest objęte takim ograniczeniem z restrykcyjnym marginesem.
        Proszę tylko,nie wmawiajcie mi że "na zachodzie" to normalka,bo to nieprawda!
        To co napisałem o niskich biegach nie napisałem z kapelusza,mam pod butem 170 kucyków i pomimo (jak na razie) braku takich ograniczeń w wawie gdy wjeżdżam na osiedla zawsze zwalniam do 25 góra 35 km/h dla swojego i innych bezpieczeństwa. :)
        Pozdr.
      • bimota Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 10:40
        1. MOZE COS ZLE ZROZUMIALES..
        2. LATWIEJ JEST SIE KONTROLOWAC PRZECIW WYRAZNEMU PRZYSPIESZANIU
      • edek40 Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 10:40
        > nie z logiką przyśpieszać z 50 do 90. Coś mi się kołacze, że to Twoi forumowi s
        > ojusznicy tak postulowali: w lusterka trzeba ciągle patrzeć aby zawsze być goto
        > wym do nie utrudniania wyprzedzającemu.

        Co jakby, gdzies daleko za uszami, kojarzy mi sie, ze KD dosc precyzyjnie opisuje zachowanie kierowcy wyprzedzaniego. O tym, czy wyprzedza cham czy gosc z biegunka nic nie mowi...
        • tbernard Re: 30 km/h i fotoradar. 28.01.13, 11:08
          > Co jakby, gdzies daleko za uszami, kojarzy mi sie, ze KD dosc precyzyjnie opisu
          > je zachowanie kierowcy wyprzedzaniego.

          Ano mówi, że należy się upewnić przed wyprzedzeniem, czy się nie utrudni innym. A wyjazd z obszaru 50 do obszaru 90 na ogół wiąże się z przyśpieszaniem, więc uniemożliwienie komuś tego przyśpieszenia jest wyraźnym utrudnianiem, więc jest to w takich warunkach manewr niedozwolony. Może zacząć (legalnie) wyprzedzać po zakończeniu fazy przyśpieszania. W każdym razie tego może oczekiwać ten wyjeżdżający z obszaru 50 do 90 i przyśpieszający. Dlaczego ten musi paranoicznie w lusterka się gapić zamiast przed siebie i to jest dobre, a zerknięcie od czasu do czasu przed siebie na zegar w obszarze 30 zaczyna już o zagładę ludzkości zahaczać?
          • nazimno Tu juz nawet nie chodzi o prawo. 28.01.13, 11:16
            Tu chodzi o zwykle zachowania za kolkiem, ktore z tzw. "kohabitacja" na drodze
            nie ma nic wspolnego. Zupelnie nic.

            Ciekawe, ze durnie zawsze upierac sie beda przy zachowaniach utrudniajacym innym
            egzystencje. Poniewaz durni (niestety) jest wiecej statystycznie, wiec jedynym rozsadnym zachowaniem czlowieka inteligentnego jest ustapienie durniowi.


            Ma to te negatywna strone, ze duren utwierdza sie w ten sposob w swoich
            mniemaniach, sadzac ze inni uznaja w ten sposob wyzszosc rozstrzygniec durnia.

            Czlowiek inteligentny jednak wypusci durnia przed siebie, poniewaz jest to jedyny rozsadny sposob, aby sie tego durnia pozbyc.

            I to, jakie ten duren wyciaga z tego wnioski - jest wowczas NIEISTOTNE dla
            czlowieka inteligentnego.

            Uwagi te maja zastosowanie nie tylko w ruchu drogowym.

            • bimota Re: Tu juz nawet nie chodzi o prawo. 28.01.13, 11:55
              NO MOZNA SIE ZASTANAWIAC, CZY UTRZYMYWANIE DURNIA W PRZEKONANIU O RACJI JEST ZLUSZNE...

              A PRZEPISOW SIE NIE PRZESTRZEGA RYGORYSTYCZNIE I TYLE...
              • rekrut1 Re: Tu juz nawet nie chodzi o prawo.Taaak :) 28.01.13, 11:58
                Są ludzie bardziej i "bardziej",niesatety część najeży do tych drugich. :D
              • nazimno Calkiem na zimno. 28.01.13, 12:00
                Nawet, jesli utrzymywanie durnia jego przekonaniach NIE JEST SLUSZNE,
                to mimo wszystko zapewnia czlowiekowi inteligentnemu SPOKOJ.

                A ten jest cenniejszy niz zloto.

                • nazimno Err: " w jego" 28.01.13, 12:02
                  Jeszcze raz:

                  Nawet, jesli utrzymywanie durnia w jego przekonaniach NIE JEST SLUSZNE,
                  to mimo wszystko zapewnia czlowiekowi inteligentnemu SPOKOJ.
                • bimota Re: Calkiem na zimno. 28.01.13, 12:18
                  MOZE W DANEJ CHWILI..
                  • nazimno Wiecznosc sklada sie z chwil. 28.01.13, 12:22
                    (nie pamietam, kto to powiedzial)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja