Fotoradary działają. Liczba zdjęć spadła o połowę

23.01.13, 11:59
ITD: Fotoradary już działają. Liczba zdjęć spadła o połowę.

Na początku działania nowych fotoradarów przeciętnie jedno urządzenie rejestrowało ponad 60 wykroczeń na dobę. Jak mówi Generalny Inspektor Transportu Drogowego Tomasz Połeć, w ostatnich dniach liczba ta spadła dwukrotnie. W większości wypadków średnia zdjęć oscyluje w okolicach trzydziestu.

Od stycznia 2013 roku Generalny Inspektorat Transportu Drogowego ma do dyspozycji 400 fotoradarów.
    • nazimno Czyli "dzialaja" zle, cos mosialo sie popsuc. 23.01.13, 12:04
      Trzeba ustawic mowe progi przekroczenia predkosci, postawic nowe znaki,
      ciezka praca czeka zaloge wraz z nowym rokiem.

      Bardzo im wspolczuje, bo zima ciezka i palce marzna bez rekawiczek.
    • bimota Re: Fotoradary działają. Liczba zdjęć spadła o po 23.01.13, 12:20
      Ty masz dzis dzien dublowania tematow ?
    • emes-nju No to liczba ofiar tez powinna spaść :P nt. 23.01.13, 12:23

    • josner Re: Fotoradary działają. Liczba zdjęć spadła o po 30.01.13, 23:42
      Na trasach na których jeżdzę znam miejsca ustawień masztów na pamięć. Tam gdzie nie znam drogi włączam nawigację. Przed każdym odcinkiem grzecznie się pytam przez CB: mobile, mobile..
      Jedynie nie obronię się przed lotnymi patrolami jeśli nie będę spoglądał we wsteczne lusterko.
      Tak więc panie Rostowski damy sobie z panem radę. Tylko proszę zrobić korektę do planownych wpływów do budżetu.
    • babaqba Re: Fotoradary działają. Liczba zdjęć spadła o po 31.01.13, 14:23
      Wyjeżdżałem z wawy autostradą... Milutko, teraz można pomyśleć o przyłączeniu Warszawy do Europy. Może kelnerzy i sprzedawcy zaczną się uśmiechać i używać "proszę" i "dziękuję"? W każdym razie, aby nie nocować w trasie do Szczecina, musiałem użyć prędkości. Wiem wiem, prędkość jest wrogiem publicznym numer jeden i mordercą dziatek. Zwolnij, zrezygnuj, wysiądź, jedź rowerem, to są prospołeczne zachowania. Generalnie bez pośpiechu, chyba że idzie o fundusze dla kościoła. Ja jednak miałem tylko jeden dzień na dotarcie.

      Niedaleko za Wawą na ogonie siadł mi samochód z podejrzaną liczbą antenek na dachu, momentalnie zwolniłem. Po minucie panowie pognali do przodu. Potem ich mijałem, jak obrabiali innego nieszczęśnika. Chyba się nie połapią, że wydały ich te antenki i widoczne za szybą urządzenia? W końcu to policjanci z definicji nie dysponujący nachalnie rozwiniętym rozumem. W każdym razie las antenek jest równie widoczny, jak biały pas na boku radiowozu marki Polonez. Spoko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja