Niedostosował, ale czy przekroczył?

25.01.13, 14:09
CZY FOTORADAR URATOWAŁBY TO ŻYCIE?
    • edek40 To dywagacje pirata drogowego 25.01.13, 14:13
      Kazdy kto nie zgadza sie z linia nakreslona przez naczelne wladze partyjne i panstowowe to morderca drogowy.
      • qqbek Jedno jest pewne... 25.01.13, 14:29
        ...wyeliminował sam siebie.
        Najsmutniejsze jest to, że fotelik na tylnym siedzeniu sugeruje, że zostawił po sobie progeniturę. A tego ani żądni sensacji dziennikarze, ani zirytowani jednostronnością działań mających (podobno) poprawiać bezpieczeństwo na drogach internauci, nie zauważają.
        • edek40 Re: Jedno jest pewne... 25.01.13, 14:35
          > Najsmutniejsze jest to, że fotelik na tylnym siedzeniu sugeruje, że zostawił po
          > sobie progeniturę. A tego ani żądni sensacji dziennikarze, ani zirytowani jedn
          > ostronnością działań mających (podobno) poprawiać bezpieczeństwo na drogach int
          > ernauci, nie zauważają.

          Najsmutniejsze jest to, ze nawet nasi sasiedzi, Czesi, "wykorzystuja" te kwestie w swoich spotach promujacych bezpieczne poruszanie sie po drogach. U nas wladza uznala, ze lepiej jest karac...
          • rekrut1 Re: Jedno jest pewne... 25.01.13, 22:56
            Najsmutniejsze jest to, ze nawet nasi sasiedzi, Czesi, "wykorzystuja" te kwestie w swoich spotach promujacych bezpieczne poruszanie sie po drogach. U nas wladza uznala, ze lepiej jest karac...
            Wygląda na to że "ta władza" wybrała wariant edukacyjno - pożyteczny bo to i edukacja i do i do kasy coś skapnie. :D
            PS. Ile można dokładać do nauki?
          • rapid130 Re: Jedno jest pewne... 26.01.13, 14:36
            > Najsmutniejsze jest to, ze nawet nasi sasiedzi, Czesi, "wykorzystuja" te kwesti
            > e w swoich spotach promujacych bezpieczne poruszanie sie po drogach. U nas wlad
            > za uznala, ze lepiej jest karac...

            Dajcie spokój, wiecie jaki by był wrzask, gdyby u nas pokazywano coś takiego?

            U nas dziecko jest świętością. (Szkoda, że bardziej po śmierci niż za życia).
            • qqbek Mnie "rozwalił" ostatnio jeden z dalszych kuzynów 26.01.13, 19:38
              Wypatrzył fotelik małej przez szybę i zapytał się, ile żeśmy zapłacili, bo on w (tutaj nazwa sieci handlowej) kupił dwa po 200 zeta sztuka i ma spokój na długo.
              Jak się dowiedział, że 4-ch plastykowo-styropianowych wynalazków z marketu by nie wystarczyło na kupno jednego porządnego fotelika, to dziwił się nam, że chciało nam się taką kasę wydawać ("przecież to 9-18 jest, góra do 4 roku życia i znów bulicie, a ja za 200 mam 9-36")... ja się dziwiłem, że daleko, to daleko, ale jestem z nim jednak spokrewniony :-/
              • jureek Re: Mnie "rozwalił" ostatnio jeden z dalszych kuz 26.01.13, 20:20
                Te za 200 złotych z supermarketu nie mają odpowiednich atestów?
                Jura
                • qqbek Re: Mnie "rozwalił" ostatnio jeden z dalszych kuz 26.01.13, 21:50
                  jureek napisał:

                  > Te za 200 złotych z supermarketu nie mają odpowiednich atestów?
                  > Jura

                  Atest atestem.
                  Testy ADAC czy innych organizacji, testami.

                  Atest (i znaczek "CE") chiński producent wyrobi sobie spokojnie na Cyprze, w Portugalii czy Grecji (słynących z ośrodków do testowania takich urządzeń) i już mu wolno sprzedawać na terenie całej UE.

                  Nie polec z kretesem w rygorystycznym teście to już zupełnie inna sprawa.
      • emes-nju Re: To dywagacje pirata drogowego 25.01.13, 14:39
        edek40 napisał:

        > Kazdy kto nie zgadza sie z linia nakreslona przez naczelne wladze
        > partyjne i panstowowe to morderca drogowy.

        Ja jestem mordercą. Dostałem jeden mandat za przekroczenie prędkości. Mi co prawda wydawało się, że to nie ja przekroczyłem, ale dzięki ostatnim doniesieniom już wiem, że się pomyliłem i, że powinienem ufać karzącej mnie waaadzy.

        Zaczynam nawet mieć coś na kształt wyrzutów sumienia, że nie uiściłem :P
    • dogberry Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 25.01.13, 22:46
      Jak szybko stwierdzili że kierowca niedostosował. Winny jest szybko wskazany. Ciekawe że gdy podobny wypadek zdarzy się któremuś z nadludzi to już tak szybko nie idzie. wypadek radiowozu "Śledztwo w sprawie wypadku prowadzi prokuratura w Szubinie. Wstępnie wykluczyła ona winę kierowcy ciężarówki, uznając, że radiowóz uderzył w nią, bo wpadł w poślizg. Czy nawierzchnia jezdni była w tym miejscu oblodzona? Będzie to jedno z wielu pytań, które w tej sprawie musi zadać prokuratura. - Sprawdzimy dosłownie wszystko - stan pojazdów, prędkość z jaką jechały a nawet ile razy wyjeżdżały na drogę piaskarki. Szacuję, że dochodzenie zakończymy w 6 miesięcy - zaznacza Dariusz Mańkowski, prokurator rejonowy." Dobrze chociaż że nie próbują zwalić winy na drugiego kierowcę.
    • misiek4111 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 10:02
      Pytanie zadane w sposób demagogiczny, pod tym względem nic ci się nie poprawia. Gdyby skuteczniej egzekwowano ograniczenia prędkości, m. in. przy pomocy FR, np tak jak na Słowacji, 28-latek najprawdopodobniej jechalby wolniej i mógłby uniknąć wypadku, a jeśli nie to przeżyć.
      Aleja ta ma ok. 1km dł., gdyby w środku postawiono żółty FR, młody kierowca by żył (i miał możliwość pisania głupstw o łupieniu kierowców na forum).
      • emes-nju Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 10:50
        Żadnej demagogii! W Polsce cały problem w tym, że nie UCZY SIĘ JEŹDZIĆ, a tylko próbuje zmusić do TĘPEGO, BEZMYŚLNEGO, BO ZE STRACHU, przestrzegania ograniczeń prędkości.

        Jest wysoce prawdopodobne, że gdyby 100 m przed miejscem wypadku stała magiczna skrzynka, to pan nie musiałby zwalniać, żeby nie dostać mandatu. Nikt mu (i jemu podobnym!) jednak nie powiedział, że nie w jeździe bezmandatowej tkwi bezpieczeństwo ruchu...
        • misiek4111 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 11:52
          emes-nju napisał:

          > Żadnej demagogii! W Polsce cały problem w tym, że nie UCZY SIĘ JEŹDZIĆ, a tylko
          > próbuje zmusić do TĘPEGO, BEZMYŚLNEGO, BO ZE STRACHU, przestrzegania ogranicze
          > ń prędkości.
          >
          > Jest wysoce prawdopodobne, że gdyby 100 m przed miejscem wypadku stała magiczna
          > skrzynka, to pan nie musiałby zwalniać, żeby nie dostać mandatu. Nikt mu (i je
          > mu podobnym!) jednak nie powiedział, że nie w jeździe bezmandatowej tkwi bezpie
          > czeństwo ruchu...
          Co za bełkot.
          • emes-nju Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 12:29
            Nawet przez moment nie łudziłem się, że zrozumiesz.
            • jureek Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 12:42
              emes-nju napisał:

              > Nawet przez moment nie łudziłem się, że zrozumiesz

              Z góry wiesz, że piszesz niezrozumiale, ale nie postarasz się napisać bardziej zrozumiale. Wot, ciekawostka.
              Jura
            • tbernard Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 18:14
              > Nawet przez moment nie łudziłem się, że zrozumiesz.

              Prawdę mówiąc też nie za wiele zrozumiałem.
        • jureek Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 12:40
          emes-nju napisał:

          > Żadnej demagogii! W Polsce cały problem w tym, że nie UCZY SIĘ JEŹDZIĆ, a tylko
          > próbuje zmusić do TĘPEGO, BEZMYŚLNEGO, BO ZE STRACHU, przestrzegania ogranicze
          > ń prędkości.

          Widocznie jestem tępy i bezmyślny, bo większości przepisów przestrzegam ze strachu, ze strachu o zdrowie i życie, własne i cudze. Napisałem większość, a nie wszystkie, bo np. ograniczenie prędkości z powodu hałasu czy zakaz grzania auta na postoju to raczej nie jest sprawa strachu, a zwykłej przyzwoitości.
          Jura
          • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 15:38
            A JA STRACHU PRZED MANDATEM :p
            • tbernard Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 18:17
              Skoro zachowujesz się przyzwoicie, to mniejsza o to, czy to tak od serca, czy ze strachu przed mandatem ;)
        • hannl Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 13:13
          emes-nju napisał:

          > W Polsce cały problem w tym, że nie UCZY SIĘ JEŹDZIĆ,

          Uwazasz, ze ten 28-latek nie umial jezdzic? Umial i to nawet dosyc szybko. Troche gorzej bylo z przewdywaniem i hamowaniem.

          > a tylko próbuje zmusić do TĘPEGO, BEZMYŚLNEGO, BO ZE STRACHU, przestrzegania
          > ograniczeń prędkości.

          Robilem prawo jazdy w Polsce i jakos nie pametam, zeby ktos mnie do tego zmuszal.

          > Jest wysoce prawdopodobne, że gdyby 100 m przed miejscem wypadku stała magiczna
          > skrzynka, to pan nie musiałby zwalniać, żeby nie dostać mandatu.

          I jest wysoce prawdopdobne, ze do wypadku by nie doszlo lub ze przynajmniej jego skutki bylyby lagodniejsze.

          > Nikt mu (i jemu podobnym!) jednak nie powiedział, że nie w jeździe bezmandatowej tkwi
          > bezpie czeństwo ruchu...

          Skad to wiesz? Pytales go?
          I czy cos takiego w ogole trzeba mowic doroslemu czlowiekowi, zeby o tym wiedzial?
          • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 15:40
            WCISNAC GAZ KAZDY UMIE..

            A MNIE INSTRUKTOR STROFOWAL GDY PRZEKRACZALEM 40...

            • tbernard Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 18:21
              > A MNIE INSTRUKTOR STROFOWAL GDY PRZEKRACZALEM 40...

              A mnie instruktor strofował, że jadę wolniej niż 60 (bo wtedy tyle wynosiło ograniczenie w obszarze zabudowanym) jeśli warunki nie zmuszały do tego.
              Różni są ludzie, w tym instruktorzy.
              • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 18:32
                CODZIENNIE WIDUJE KILKANASCIE ELEK, ZADNA NIE PRZEKRACZA 40...
              • qqbek No ja też... 26.01.13, 20:16
                tbernard napisał:

                > > A MNIE INSTRUKTOR STROFOWAL GDY PRZEKRACZALEM 40...
                >
                > A mnie instruktor strofował, że jadę wolniej niż 60 (bo wtedy tyle wynosiło ogr
                > aniczenie w obszarze zabudowanym) jeśli warunki nie zmuszały do tego.
                > Różni są ludzie, w tym instruktorzy.

                ...mam taką traumę.
                "Tutaj 60 wolno panie Jakubie, a nie 55... jeździmy nie znaczy tamujemy".
                Jak wyjechaliśmy za miasto to tylko się patrzył, ile czasu mi rozwinięcie "90" zajmie. A to Maluch, choroba, był, więc dłuższą chwilę czułem ten wzrok na tablicy:P

                Doszło do tego, że na egzaminie poczułem ten sam wzrok... w ostatniej chwili, gdy wskazówka już wesoło do "70" wędrowała (jechałem akurat trasą z "podwyższoną").

                No, ale to było w czasach, gdy zabijała nie tylko prędkość, ale na przykład też pożary w Poldkach (z tego powodu po dziś dzień gaśnice przecież wozimy), alkohol nie zabijał zaś aż tak bardzo (elektroniczne alkomaty były rzadkością, pierwszy raz dmuchałem jeszcze "w balonik"... rzecz jasna ustnik zabrałem potem na pamiątkę ze sobą i te śmieszne kryształki na jakiejś imprezie zmieniły w końcu kolor).
              • babaqba Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 26.01.13, 20:18
                tbernard napisał:

                > > A MNIE INSTRUKTOR STROFOWAL GDY PRZEKRACZALEM 40...

                Skąd strach przed prędkością jaką można osiągnąć na trójkołowym rowerku? Wiem, że Polska cofnęła się cywilizacyjnie o sto lat, także technicznie, o czym świadczy degradacja infrastruktury (tej rurowo-kablowej - niewidzialnej), ale żeby ludzie zaczęli mieć takie same strachy jak w stosunku do kolei w XIX wieku? Co się dzieje po przekroczeniu czterdziestki? Ludzie mdleją? Krowy przestają się nieść?
          • kozak-na-koniu Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 27.01.13, 08:53
            hannl napisał:

            > Uwazasz, ze ten 28-latek nie umial jezdzic? Umial i to nawet dosyc szybko. Troc
            > he gorzej bylo z przewdywaniem i hamowaniem.

            Czy hania jest świadkiem zdarzenia? Wszystko dokładnie widziałą i wie z jaką prędkością jechał 28-latek w Audi a z jaką powinien był jechać? A z jaką prędkością jechał ciężarówek?

            > Robilem prawo jazdy w Polsce i jakos nie pametam, zeby ktos mnie do tego zmusza
            > l.

            "Zrobić" prawo jazdy to nie wszystko, warto jeszcze zdobyć trochę praktyki.

            > I jest wysoce prawdopdobne, ze do wypadku by nie doszlo lub ze przynajmniej jeg
            > o skutki bylyby lagodniejsze.

            Jest wysoce prawdopodobne, że przyczyn wypadku mogło być kilka i że do zdarzenia doszło w wyniku splotu różnych okoliczności, ale z opisu nie da się wywnioskować niczego sensownego, bo wytarty banał o "niedostosowaniu prędkości do warunków" bez przybliżenia okoliczności znaczy wszystko i równocześnie nic.

            > Skad to wiesz? Pytales go?

            Hania pytała - to wie.

            > I czy cos takiego w ogole trzeba mowic doroslemu czlowiekowi, zeby o tym wiedzi
            > al?

            No właśnie, z osobami może dorosłymi ale niedojrzałymi nie warto gadać bo nie ma o czym. Pozdrawiam hanię.:P
          • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 28.01.13, 11:42
            > Uwazasz, ze ten 28-latek nie umial jezdzic? Umial i to nawet dosyc szybko. Troc
            > he gorzej bylo z przewdywaniem i hamowaniem.

            To oznacza zatem, ze nauczono go jak wyglada kwestia obslugi auta. Ale jezdzic nie nauczono.

            > Robilem prawo jazdy w Polsce i jakos nie pametam, zeby ktos mnie do tego zmuszal.

            I slusznie. Kto, jak nie instruktorzy, wiedza gdzie czai sie policja, czy postawili fotoradar w okolicach WORD?

            > I jest wysoce prawdopdobne, ze do wypadku by nie doszlo lub ze przynajmniej jeg
            > o skutki bylyby lagodniejsze.

            Przeprowad dowod wplywu predkosci tego z osobowki na predkosc tego z ciezarowki.

            > Skad to wiesz? Pytales go?

            Po co? Wystararczy zobaczyc jak wyglada praktyka egzekwowania przepisow w Polsce. Mandat za inne wykroczenie niz predkosc to tylko przy okazji zatrzymania za predkosc, lub z wyniku naprawde niefortunnego niefarta.

            > I czy cos takiego w ogole trzeba mowic doroslemu czlowiekowi, zeby o tym wiedzial?

            W Polsce nic nie trzeba mowic. Wystarczy podrecznik. A w Szwajcarii to nawet trzeba pocwiczyc jazde po autostradzie. I jeszcze krwawe filmy im puszczaja w TV, a u nas wystarczy oswietlic las i powiedzicec, ze trzeba byc widocznym na drodze. To nawet sluszne. Jak mozna nakrecic material z udzialem pieszego w lesie, jesli nie bedzie go widac...?
            • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 28.01.13, 11:49
              Mandat za inne wykroczenie niz predkosc to tylko przy okazji zatrzymania za
              > predkosc, lub z wyniku naprawde niefortunnego niefarta.

              MOZNA JESZCZE DOSTAC ZA WYPRZEDZANIE, NAWET ZGODNE Z PRZEPISAMI, CHYBA ZE SIE JEST NAUCZYCIELKA...
    • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 27.01.13, 12:08
      A może przekroczył. Być może fotoradar zmusił by go zmniejszenia prędkości.
      • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 28.01.13, 11:33
        > A może przekroczył. Być może fotoradar zmusił by go zmniejszenia prędkości.

        To, jakze sluszne, domniemanie, ktore, dzieki powstajacej sieci fotoradarow, uratuje zycie nie tylko tysiacom polskich obywateli, ale rowniez przyjezdnych.

        Czy to zima, czy to deszcz, czy to dziura w jezdni, czy to...
        • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 28.01.13, 16:20
          Jak masz pisać bzdety nie związane z moim postem nie pisz lepiej nic.
          • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 28.01.13, 18:11
            > Jak masz pisać bzdety nie związane z moim postem nie pisz lepiej nic.

            Uzywajac Twojej frazeologi, to Ty piszesz bzdety. Policz sobie ilosc fotoradrow, potem zauwaz, ze drog mamy 380 000 km i wyjdzie Ci, ze tych fotoradrow to prawie nie ma. Jak wiec mozna w ogole rozwazac ich wplyw na bezpiecznenstwo? Oczywiscie, tragicznie zmarly czlowiek mogl miec niewiarygodny fart, ze akurat kolo fotoradaru zwolnil. Ale potem go minal. I wiekszosc drog kazdego z nas jest poza zainteresowanem fotoradrow. Pitolenie wiec bez sensu o wplywie fotoradru, gdyby akurat matka wasza.... To sa wlasnie bzdety
            • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 09:43
              Więc użyję twojej frazeologii. Jak zawsze pitolisz.
              • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 09:58
                > Więc użyję twojej frazeologii. Jak zawsze pitolisz.

                Moze wiec, skoro nie rozumiesz, ze fotoradar to wciaz rzadko widziane zwierze, inaczej sformuluje moje pitolenie. Skad wiesz czy gosc nie jechal za szybko, a na widok fotoradaru zareagowal zbyt nerwowo?

                Jesli oczywiscie akurat, wielkim przypadkiem natknal sie na jedno z 400 urzadzen umieszczonych na 380 000 km drog...
                • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 10:25
                  Jakaś dziwna sprawa z tymi fotoradarami. Raz jest ich mało czy też raczej to rzadko spotykane zwierze. A innym razem nasze drogi są nimi usiane w celu łupienia kierowców.
                  Skąd wiesz z jaką prędkością ten gość jechał? Być może gdyby jechał z przepisową do zdarzenia by nie doszło, a może by doszło ale skutki były mniej tragiczne.
                  • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 10:33
                    CO DZIWNEGO ? DO POPRAWY ZA MALO, DO LUPIENIA WYSTARCZY...
                    • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 10:59
                      > CO DZIWNEGO ? DO POPRAWY ZA MALO, DO LUPIENIA WYSTARCZY...

                      Jakze to sluszne!!!

                      Od siebie dodam, ze byc moze (podkreslam: byc moze) znacznie wieksza ilosc fotoradrow poprawilaby bezpiecznestwo. Przestalaby jednak miec charakter fiskalny. Jesli bowiem byloby ich naprawde duzo, kierowcy przestaliby robic wyscigi do nastepnego punktu poboru oplat. Nie mialoby to zadnego sensu. Poza tym jakze latwo byloby przeoczyc np. kaskade. A na to rzad absolutnie nie moze sie zgodzic...
                      • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:10
                        A może zamiast fotoradarów mogli by do słupów wkładać radary sprzężone z lampą błyskową(bez aparatu fotograficznego)? Tyle teraz pokazują w mediach nowych laserowych suszarek, więc te stare mogli by poświęcić.
                        • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:15
                          > A może zamiast fotoradarów mogli by do słupów wkładać radary sprzężone z lampą
                          > błyskową(bez aparatu fotograficznego)? Tyle teraz pokazują w mediach nowych las
                          > erowych suszarek, więc te stare mogli by poświęcić.

                          Zdaniem szwedzkich specow od drog tylko wyrownanie nawierzchni moze zmniejszych o 40% ilosc wypadkow smiertelnych. Ale to malo. Okazuje sie, ze wyprostowanie ukosnego skrzyzowania poprawia bezpiecznestwo przejazdu o drobne 70%.

                          Ale istotnie mozna wymyslac model polski - fotoradry, radary, straszaki, pulapki itp....

                          Ciekawe o ile procent poprawia bezpieczenstwo?
                          • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:22
                            A co stoi na przeszkodzie żeby oprócz poprawiania infrastruktury kontrolować przestrzeganie przepisów przez kierowców?
                            • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:25
                              > A co stoi na przeszkodzie żeby oprócz poprawiania infrastruktury kontrolować pr
                              > zestrzeganie przepisów przez kierowców?

                              W ktorym miejscu czytales, o tym ze nasi spece jednak postanowili wprowadzic szwedzka wizje zero? I to ze wszystkimi konsekwencjami. Dla drogowcow przede wszytkim.
                              • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:31
                                Niestety nigdzie tego nie wyczytałem. Niestety u nas ciągle normalnym podejściem jest "plasterek na syfa". Nie tylko wśród drogowców. Nawet na tym forum jakie głupie pomysły padały. Obowiązkowe kamizelki dla pieszych, ogólna aprobata dla świecenia światłami, pomysły z obowiązkowymi zimówkami niezależnie od warunków itd.
                                • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:36
                                  > Niestety nigdzie tego nie wyczytałem. Niestety u nas ciągle normalnym podejście
                                  > m jest "plasterek na syfa". Nie tylko wśród drogowców. Nawet na tym forum jakie
                                  > głupie pomysły padały.

                                  My, kolego, jestesmy, jak to kiedys nazwala nas wladza, przypadkowym spoleczenstwem. Fachowcy, ktorym placimy i od ktorych moze zalezec nasze zycie lub zdrowie raczej nie.

                                  > Obowiązkowe kamizelki dla pieszych,

                                  Jakie widzisz rozwiazanie, aby nie dochodzilo do, z reguly smiertelnych, kolizji z pieszymi w ciemnosciach? Podkreslam: w ciemnosciach.

                                  > ogólna aprobata dla świecenia światłami,

                                  Nie mam z tym problemu. Mam swiatla dzienne. Fabryczne.

                                  > pomysły z obowiązkowymi zimówkami niezależnie od warunków

                                  A tu zgoda. To pomysl rownie znakomity, jak wskrzeszenia, ktore maja nam zapewnic fotoradary.
                                  • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:39
                                    edek40 napisał:

                                    > Jakie widzisz rozwiazanie, aby nie dochodzilo do, z reguly smiertelnych, kolizj
                                    > i z pieszymi w ciemnosciach? Podkreslam: w ciemnosciach.

                                    Chodniki ewntualnie utwardzone pobocza, latarnie
                                    > Nie mam z tym problemu. Mam swiatla dzienne. Fabryczne.
                                    Jak już mówiłem plasterek na syfa. Choć może wpływać negatywnie na bezpieczeństwo nieświecących.
                                    • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:46
                                      > Chodniki ewntualnie utwardzone pobocza, latarnie

                                      Na wszystkich drogach?

                                      U mnie sa i latarnie i chodniki. Ale te chodniki to tylko z jednej strony. Czesto wiec piesi, choc maja utwardzone pobocze, smigaja krawedzia jezdni. Statystycznie rzecz biorac 50% tylem do nadjezdzajacych aut. A takiego typa w gaszczu aut, nawet w dzien, mozna nie zauwazyc...

                                      > Jak już mówiłem plasterek na syfa. Choć może wpływać negatywnie na bezpieczeńst
                                      > wo nieświecących.

                                      Caly czas probuje to pojac.
                                      • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:59
                                        Czyli udowadniasz tylko że pomysł kamizelek jest plasterkiem na syfa. Piesi ignorują już tyle przepisów, że kolejny nie zrobi na nich wrażenia.
                                        • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 12:10
                                          > Czyli udowadniasz tylko że pomysł kamizelek jest plasterkiem na syfa. Piesi ign
                                          > orują już tyle przepisów, że kolejny nie zrobi na nich wrażenia.

                                          Zapominasz o malym drobiazgu. Bardzo wielu z tych ignorujacych nigdy nie siedzialo za kierownica auta. Nie maja zadnego pojecia o widocznosci (a skoro oni widza...), nie maja pojecia o drodze zatrzymania itp.

                                          I NIKT, NIGDY, W ZADEN SPOSOB, IM TEGO NIE NASWIETLIL. Wprowadzenie nakazu bez watpienia odbiloby sie jakims echem w mediach. Moze nawet ktos skusilby sie na pokazanie w M jak milosc, ze zginac mozna nie tylko przez kartony...
                                          • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 13:19
                                            Kolejny absurdalny przepis odniesie jedynie skutek taki że będzie to kolejny dowód jak przepisy są głupie i nie należy ich respektować.
                                            • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 13:35
                                              > Kolejny absurdalny przepis odniesie jedynie skutek taki że będzie to kolejny do
                                              > wód jak przepisy są głupie i nie należy ich respektować.

                                              Co zatem zrobic z kilkoma setkami bohatersko poleglych w zaciemnieniu? Co zrobic z ofiarami tych wypadkow, ktorzy mieli pecha siedziec za kierownica?
                                              • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 30.01.13, 14:32
                                                Należy jak to kiedyś ująłeś wierzyć w magiczną moc przepisów i tworzyć kolejne przepisy, których i tak nie będą respektowane. Potem nakażemy rowerzystom jeździć w kamizelkach. I tak dalej.
                                                • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 30.01.13, 14:35
                                                  > Należy jak to kiedyś ująłeś wierzyć w magiczną moc przepisów i tworzyć kolejne
                                                  > przepisy, których i tak nie będą respektowane. Potem nakażemy rowerzystom jeźdz
                                                  > ić w kamizelkach. I tak dalej.

                                                  Oczywiscie masz racje. Wystarczy nam jeden magiczny przepis o dostosowywaniu. Niezaleznie od konsekwencji...
                                                  • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 30.01.13, 14:38
                                                    Gdzie napisałem coś takiego że wystarczy przepis o dostosowaniu?
                                                  • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 30.01.13, 14:55
                                                    > Gdzie napisałem coś takiego że wystarczy przepis o dostosowaniu?

                                                    Nie wierzysz w magie przepisu (domniemanego) o uzywaniu kamizelek przez pieszych. Albo wiec godzisz sie na to, ze nadal beda masowo ginac na poboczach naszych szos, albo wierzysz ze w koncu zadziala magia dostosowania.

                                                    Ja innego wyjscia nie widze. Nie widze rowniez mozliwosci wybudowania chodnikow wzdluz wszystkich szos w Polsce. Z obu stron, bo moje obserwacje dowodza, ze ten z jednej to za malo.
                                                  • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 30.01.13, 15:28
                                                    JA SIE GODZE... WALA MNIE GLUPI PIESI I ROZWALAJACY ICH KIEROWCY, ZWLASZCZA ZE NIE MAM ZADNYCH DANYCH N. T. SKALI PROBLEMU.

                                                    NIE MAM ZAMIARU LAZIC W KAMZELCE...
                                                  • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 31.01.13, 11:36
                                                    Pozostaw wyciąganie wniosków innym> Tobie to nie wychodzi.
                                  • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 13:22
                                    > Nie mam z tym problemu. Mam swiatla dzienne. Fabryczne.

                                    A ja nie mam problemu z wymiana opon...
                                • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:36
                                  ZAKLADASZ LETNIAKI JAK TYLKO SIE WYPOGODZI ?
                                  • samspade Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:40
                                    Nie
                                  • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 11:42
                                    > ZAKLADASZ LETNIAKI JAK TYLKO SIE WYPOGODZI ?

                                    Jaka szkoda, ze koncernom oponiarskim udalo sie wmowic, ze tylko opony sezonowe gwarantuja bezpiecznestwo. Poniewaz nasze samochody maja super przyspieszenia i osiagaja wielkie predkosci. Umozliwiaja "sportowe" pokonywanie zakretow itp.

                                    A wszystkie rozwiniete kraje wskazuja na koniecznosc powolnosci...
                                    • bimota Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 13:23
                                      NIE WIEM CO ZNOW BREDZISZ...
                  • edek40 Re: Niedostosował, ale czy przekroczył? 29.01.13, 10:51
                    > Jakaś dziwna sprawa z tymi fotoradarami. Raz jest ich mało czy też raczej to rz
                    > adko spotykane zwierze

                    Rzadko.

                    I z reguly nie tam, gdzie powinny stac.

                    Chyba nigdy nie mowilem, ze jest ich za duzo.

                    > A innym razem nasze drogi są nimi usiane w celu łupieni
                    > a kierowców.

                    Jezeli wezme okolo 30 km warszawskich ulic (konkretnie jade z Marek na Wilanow), gdzie naliczylem ich 5, to, po kolei stoja:

                    - 2 nowe, na nowej szerokiej drodze z ograniczeniem do 60 km/h bez zadnych powazniejszych atrakcji, poza tym, ze nie ma tu przejsc dla pieszych, skrzyzowan "na wskros" oraz, z uwagi na "nowosc" drogi zadnych danych na temat oczekiwanych niebezpiecznestw sa za to bariery i dwa pasy w jednym kierunku

                    - 1 sztuka na 3 pasmowej arterii z ograniczeniem do 30 km/h

                    - 2 sztuki na ulicy, na ktorej od 30 lat nie bylo zadnego wypadku, ale na okolicznosc postawienia fotoradrow ograniczono predkosc do 30 km/h

                    Otwarta kwestia pozostaje zatem czy to duzo czy malo i czy w celu lupienia czy poprawy bezpiecznestwa.

                    Reka do gory kto widzial w Warszawie fotoradar przy szkole czy centrum handlowym?
Pełna wersja