rysiekk111 30.01.13, 00:48 i szykanuje porządnego obywatela fakty.tvn24.pl/punkt-widzenia,303152.html tak przypominam, gdyby któryś nie słyszał mniemam, że przynajmniej tu nie trzeba wyjaśniać na czym polega skandliczność Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mariner4 Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 09:57 broniących jak niepodległości prawa do nieskrępowanej wolności na drogach i do decydowania o czyimś życiu. Nie ma dnia, abym nie widział takich debili na drodze. M. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 10:10 Wyrażanie "niegrzecznych opinii przez ludzi małego ducha" to normalka.Zawsze znajdzie "jedyny sprawiedliwy". :( Podobne tematy były poruszane i na tym forum i przez prawników w gazetach. Wyjazd z ulicy podporządkowanej bez zachowania należytej ostrożności to jedno a "wyścigi" samochodowe na ulicach to drugie. A tak na marginesie,po wawie 100km/h jechał S.Nowak i jakoś nikt nie nazywał tego wyścigiem(teraz za taką jazdę to chce odbierać na 3-ce PJ . Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Niowak powinien być ukarany, ale 30.01.13, 11:08 Wyścigi, to wyścigi. Ściganci zwracają uwagę na coś zupełnie innego niż na innych użytkowników dróg. Ten komu przypisano winę mógł stracić głowę na widok tych 2 idiotów. Nie można wymagać od przeciętnego kieropwcy nadzwyczajnych umiejętności Oni powinni odpowiadać za sprowadzenie niebezpieczeństwa w komunikacji i pójść siedzieć. Widocznie czekasz z niecierpliwością, aż ktoś ci kogoś bliskiego zabije. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Niowak powinien być ukarany, ale 30.01.13, 11:45 MASZ RACJE... NIE MOZNA OD ZWYKLEGO TAKSOWKARZA WYMAGAC BY SIE ROZGLADAL WJEZDZAJAC Z PODPORZADKOWANEJ, ZWLASZCZA JESLI TY NA GLOWNEJ SLYCHAC Z DALEKA... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Mala uwaga. 30.01.13, 10:15 Nikt tutaj nie rosci sobie prawa do decydowania o czyims zyciu, ani prawa do nieskrepowanej wolnosci. Nikt. Jest wrecz przeciwnie, Szanowny Panie mariner4. Kazdemu z nas zalezy na poprawie sytuacji, gdy chodzi o bezpieczenstwo. My jednak odrozniamy metody istotnie skuteczne od metod stosowanych dla picu i na pokaz. Propaganda nas nie interesuje. My tez widzimy idiotow na drogach, ale widzimy rowniez idiotow gdzie indziej. I tym sie roznimy w ocenie sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Uderz w stół??? 30.01.13, 11:09 Ja tu postów w obronie prawa do przekraczania czytam na pęczki. M. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno A ja takie pisalem? 30.01.13, 11:15 Wskaz, bede wdzieczny. PS Z nozycami nie wyszlo. A tak na marginesie: walenie w stol skonczylo sie na akcji Nikity w siedzibie ONZ. Okazalo sie nieskuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 A czy ja Tobie akurat stawiam ten zarzut? 30.01.13, 11:20 Nie widziałeś znaku zapytania? Na wszelki wypadek..... pl.wikipedia.org/wiki/Znak_zapytaniaM. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Wiec nie posluguj sie 30.01.13, 11:36 przyslowiem o nozycach w takim kontekscie. To niebezpieczne narzedzie (ostre jest) moze sie okazac pechowe, nawet dla uzytkownika. I nawet, gdy tylko pobrzekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Wiec nie posluguj sie 30.01.13, 13:07 To niebezpieczne narzedzie (ostre jest) moze sie okazac pechowe Jedzie Cygan wozem,obok siedzi mały chłopczyk i bawi się "interesem" cygana.Przechodząca pani mówi: Feee co pan dał dziecku do zabawy? A cygan: Co miałem mu dać nożyczki żeby sobie oko wydłubał? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Konkretnie 30.01.13, 11:24 Inaczej wyjdziesz na Prezesa, ktory wie, ale nie powie, choc wie. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Konkretnie 30.01.13, 14:53 Edku czy Ty też mógłbyś być konkretny i napisać kto to ci święci, świętoszki itp. Określeń tych używasz w wielu postach. A nigdy nie wyjaśniasz o kogo chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Konkretnie 30.01.13, 15:03 > Edku czy Ty też mógłbyś być konkretny i napisać kto to ci święci, świętoszki it > p. Określeń tych używasz w wielu postach. A nigdy nie wyjaśniasz o kogo chodzi. M.in. Ty. Poza tym Jurek, mariner, hanni. Czyli osoby, ktore zawsze powolutku, widza glownie wystepki kierowcow, milczeniem zbywajac potezne wystepy wladzy i jej przedstawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Konkretnie 30.01.13, 16:49 edek40 napisał: > M.in. Ty. Poza tym Jurek, mariner, hanni. > > Czyli osoby, ktore zawsze powolutku, widza glownie wystepki kierowcow, milczeni > em zbywajac potezne wystepy wladzy i jej przedstawicieli. Nie zamierzam tłumaczyć się, że nie jestem wielbłądem, chciałbym tylko oznajmić Ci, że cieszę się bardzo, że wreszcie przyznałeś, że 120 kmh to jest powolutku. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno 120? Kiedys chyba tak szybko nie jezdziles. 30.01.13, 16:52 Wiele musialo sie zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: skąd takie wieści, że jeździłem wolniej? 30.01.13, 17:35 nazimno napisał: > Wiele musialo sie zmienic. Owszem, zmieniło się, ale w drugą stronę. Kiedyś jeździłem dużo szybciej, musiałem nawet raz oddać prawo jazdy za znaczne przekroczenie prędkości (nie za punkty, tylko za samą prędkość), człowiek jednak z wiekiem mądrzeje, nie można całe życie zachowywać się jak duże dziecko, więc teraz, jeśli nie ma ograniczeń, to jadę sobie powolutku 120 kmh, czasem zdarza mi się jechać szybciej, przestało mnie jednak bawić puszczanie z dymem z rury wydechowej ciężko zarobionych pieniędzy, wolę je przeznaczyć na jakieś przyjemności. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Wnioskowalem z naszej dyskusji o TIRach. 30.01.13, 17:40 Zawsze twierdziles, ze Ci nie przeszkadzaja. One raczej nie jezdza 120, choc....nie jest to takie pewne. PS Na marginesie. 120-130 to zadowalajaca predkosc na autostradzie, gdy TIRy nie blokuja. Wlaczasz tempomat i muzyke i sobie spokojnie jedziesz. Nawet moralicja sie nie przyczepi, bo nie ma do czego. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Wnioskowalem z naszej dyskusji o TIRach. 30.01.13, 17:55 nazimno napisał: > Zawsze twierdziles, ze Ci nie przeszkadzaja. No bo nie przeszkadzają. Jak się jedzie 120 to nie przeszkadzają. Wcześniej, gdy jeździłem szybciej, przeszkadzały bardziej, bo musiałem czasem nawet dość ostro hamować, ale jechać przez minutę (najczęściej jeszcze krócej), dwie 90 zamiast 120, to nie jest żaden problem, może dlatego, że nie lubię używać tempomatu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Konkretnie 31.01.13, 11:35 Powolutku. Trasę warszawa radom pokonuję grubo ponad pół godziny szybciej niż Ty. (Twoje czasy przejazdu biorę z Twojego postu). Milczeniem zbywam występki władzy? Ciekawe że sam przekonywałeś mnie że moje pisanie listów do zarządców jest stratą czasu. Ciekawe że twierdzenie że ITD i ich fotoradary i cywilne wideorejstratory służą tylko finansom jest zbywaniem występków władzy. Ciekawe że twierdzenie że wpisywanie do założeni budżetowych samorządów kwot z mandatów, które mają stanowić pokaźne procenty wpływów jest zbywaniem występków władzy. A może świętoszkiem jestem dlatego że uważam że zamiast tworzyć głupie przepisy policja powinna wyłapywać rowerzystów bez oświetlenia, czy też pieszych chodzących po jezdni kiedy mają chodziki czy pobocza po których mogą iść? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Konkretnie 31.01.13, 12:47 > Powolutku. Trasę warszawa radom pokonuję grubo ponad pół godziny szybciej niż T > y. (Twoje czasy przejazdu biorę z Twojego postu). Oczywiscie. Wielu swietych uwaza, ze tylko oni maja patent na powolutku. Jezdza zas jak jezdza, wiec nie widza powodow do narzekania na drogi. Ja uwaznie patrze na znaki, staram sie oceniac sytuacje i.... jezdze wolniej (cos kolo tego, co eksperymentalnie udowodnil Yanosik)!!! Pewnie dlatego widze powody do narzekania na nasze drogi. Slowo "widze" moze byc kluczowe. Moze wyciagnac dwa wnioski. Jeden wygodny dla Ciebie: 1. jestem ostatnia pier...la drogowa 2. Tobie wydaje sie tylko, ze jezdzisz zgodnie z przepisami > władzy. A może świętoszkiem jestem dlatego że uważam że zamiast tworzyć głupie > przepisy policja powinna wyłapywać rowerzystów bez oświetlenia, czy też pieszy > ch chodzących po jezdni kiedy mają chodziki czy pobocza po których mogą iść? A!!!! To i ja jestem swietoszkiem. Jednak gdy pisze takie rzeczy, bywa ze czytam ze zdumieniem, ze zawsze chodzi mi tylko o pedzenie bez zadnych ograniczen. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Konkretnie 31.01.13, 13:00 edek40 napisał: > Oczywiscie. Wielu swietych uwaza, ze tylko oni maja patent na powolutku. Jezdza > zas jak jezdza, wiec nie widza powodow do narzekania na drogi. Ja uwaznie patr > ze na znaki, staram sie oceniac sytuacje i.... jezdze wolniej (cos kolo tego, c > o eksperymentalnie udowodnil Yanosik)!!! Pewnie dlatego widze powody do narzeka > nia na nasze drogi. Slowo "widze" moze byc kluczowe. Słowo widze może być kluczowe ale w tym przypadku nie jest. Przecież gdybym nie widział bzdur na drogach nie wysyłał bym pism do zarządców. > Moze wyciagnac dwa wnioski. Jeden wygodny dla Ciebie: > > 1. jestem ostatnia pier...la drogowa Może tak być. > 2. Tobie wydaje sie tylko, ze jezdzisz zgodnie z przepisami Na ograniczeniu do 70 zwalniam do 70 na ekspresówce jeżdżę w około 110 km/h. Przyznaję że kiedy wjeżdzam do radomia to w tamtym "zabudowanym" jadę 70. Do tego nie wyprzedzam na pasach, na czerwonym się zatrzymuję. > A!!!! To i ja jestem swietoszkiem. Jednak gdy pisze takie rzeczy, bywa ze czyta > m ze zdumieniem, ze zawsze chodzi mi tylko o pedzenie bez zadnych ograniczen. Według Twojej definicji jesteś świętoszkiem. A po drugie gdzie napisałem że chodzi Ci o pędzenie bez żadnych ograniczeń? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Konkretnie 31.01.13, 13:08 samspade napisał: > Przyznaję że kiedy wjeżdzam do radomia to w tamtym "zabudowanym" jadę 70. No widzisz... A ja, pirat, morderca, propagator zapierdalania tubylom we wsiach po nogach, "zapinam" tam tempomat na ok. 55 km/h (samochód, którym ostatnio jeżdżę "nie rozumie" jazdy na tempomacie z prędkością 50 km/h). Jeżeli tak "kurczowo" trzymasz się ograniczeń jak piszesz, to nie dziwię się, że mi średnie oscylują wokół 50 km/h, a Tobie ostatnio wyszło 65 km/h :P Wychodzi na to, że to ja jestem świętoszek, choć oficjalnie najgroźniejszy pirat na tym forum :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Konkretnie 31.01.13, 13:38 Nikt nie pisze, że sam piracisz, ale Twoje pisanie to miód na serce tych, którzy piracą. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Konkretnie 31.01.13, 13:42 jureek napisał: > Nikt nie pisze, że sam piracisz, ale Twoje pisanie to miód > na serce tych, którzy piracą. No tak. Powinienem pisać, że wszystko na drogach jest w najlepszym porządku, Polska rośnie w siłę, a ludziom żyje się dostatniej nawet jak to nieprawda. Żeby ktoś z tego, że napisałem, że nie ma kierowcy w Polsce, który z pełna odpowiedzialnością może powiedzieć/napisać, że zawsze jeździ zgodnie z przepisami, nie wyciągnął wniosku, że należy zapie...ć. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Konkretnie 31.01.13, 15:35 emes-nju napisał: > Żeby > ktoś z tego, że napisałem, że nie ma kierowcy w Polsce, który z pełna odpowiedz > ialnością może powiedzieć/napisać, że zawsze jeździ zgodnie z przepisami, nie w > yciągnął wniosku, że należy zapie...ć. A jaki inny wniosek wyciągnie z tego pierwszy lepszy Kowalski? Ano taki, że nie jeździ co prawda przepisowo, ale to nie jego wina, no bo przecież napisali, że przepisowo się nie da. No to po co w ogóle starać się jeździć przepisowo, bo przecież się nie da. Się nie da. Nie da się. Niedasie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Konkretnie 31.01.13, 15:50 jureek napisał: > A jaki inny wniosek wyciągnie z tego pierwszy lepszy Kowalski? Dla przeciętnego Kowalskiego nie ma najmniejszego znaczenia to, co ewentualnie przeczyta. Dla przeciętnego Kowalskiego znaczenie ma to, że sam, na własne kowalskie oczy widzi, że jadąc zgodnie z kretyńskimi często ograniczeniami nie zwiększa zasadniczo bezpieczeństwa (50-tka w zabudowanym lesie nie służy bezpieczeństwu, tak samo jak ciągnąca się kilomtrami 40-tka na nowiutkiej drodze, bo nie ma rozmalowania), a tylko wydłuża czas podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Konkretnie 31.01.13, 18:17 > Nikt nie pisze, że sam piracisz, ale Twoje pisanie to miód na serce tych, którz > y piracą. Ci co piracą najmniej się przejmują pisaniną na tym forum. Emes trąbi do znudzenia o tym, że w praktyce walka z piractwem drogowym nie istnieje, natomiast pod jej sztandarami łupi się kierowców którzy piratami są tylko dlatego, że znakolog postawił ograniczenie "bo tak", albo wręcz z naruszeniem rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych. Gdyby władzy rzeczywiście zależało na poprawie bezpieczeństwa, zarówno jej działania fotoradarowe jak i organizacji ruchu byłyby inne. Sądy ukraińskie swoją nieudolność maskują skazując niewinnych ludzi (mamy wyniki !!!). To wypróbowana metoda maskowania urzędniczej/policyjnej mierności kosztem oficjalnego wroga publicznego. W naszym przypadku - mordercy jadącego 40 km/h po 3-pasmowej arterii, czyli - delikatniej rzecz ujmując - pirata, dla którego emesowe teksty są miodem na serce. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Konkretnie 31.01.13, 14:07 emes-nju napisał: > Jeżeli tak "kurczowo" trzymasz się ograniczeń jak piszesz, to nie dziwię się, ż > e mi średnie oscylują wokół 50 km/h, a Tobie ostatnio wyszło 65 km/h :P Dla ułatwienia zacytuję początek tamtej wypowiedz: "Na ograniczeniu do 70 zwalniam do 70 na ekspresówce jeżdżę w około 110 km/h". Nie wiem czy to kurczowe trzymanie się ograniczeń. > Wychodzi na to, że to ja jestem świętoszek, choć oficjalnie najgroźniejszy pira > t na tym forum :P Nie jesteś oficjalnie najgroźniejszym piratem na tym forum ale samozwańczym piratem. To spora różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 To ci co jeżdżą zgodnie z przepisami 02.02.13, 11:01 Ale dla Edka widocznie auto to przedłużenie fiuta. Wzmaga jego męskość. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 10:17 > broniących jak niepodległości prawa do nieskrępowanej wolności na drogach i do > decydowania o czyimś życiu. Piszesz o nieskrepowanej wolnosci. Hm.... Jak z rekawa mozna sypac przykladami, jak bezmyslnie jest ona krepowana. Coraz ciezej idzie rozpoznac ktore jest postawione z waznego powodu, a ktore z powodu zakupu taniego wyswietlacza nad Wislostrada przed tunelem. I wlasnie dzieki tej bezmyslnosci znakologow zdecydowanie zbyt wielu kierowcow uznalo, ze znaki sa glownie dla policji, aby mogla karac. Co wiecej, choc jezdze raczej przepisowo, rowniez czesto nie znajduje innego wytlumaczenia dla znaku. Jesli zas chodzi o wypadek. No coz. W miescie sa calkiem inne reguly gry niz na szosie w szczerym polu. Tu wyjezdzajacy z podporzadkowanej czesto nie ma zadnych szans na unikniecie kolizji, jesli glowna ktos jedzie zbyt szybko. Jesli jednak w takim miejscu stawiaja fotoradary to na skrzyzowaniach w plenerze ze znakomita widocznoscia (i mozliwie durnym ograniczeniem predkosci). Znaczy sie, ze te skrzyzowania bez widocznosci sa jednak bezpieczniejsze niz te ze znakomita widocznoscia i marginalnym ruchem poprzecznym. Bo teraz przeciez juz tylko w miejscach szczegolnie niebezpiecznych stawiaja... Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Zapominasz o podstawowym obowiązku 30.01.13, 11:11 kierowcy. O dostosowaniu prędkości jazdy do panujących warunków. Do złego oznakowania także. M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Zapominasz o podstawowym obowiązku 30.01.13, 11:16 > kierowcy. O dostosowaniu prędkości jazdy do panujących warunków. Do złego oznak > owania także. Nie zapominam. Ale moje dzieci ucze, aby nie klamaly, bo kiedys, w waznej sprawie, ktos im nie uwierzy. A moze powinienem mowic im, ze klamstwo to zlo, ale niech sobie klamia, bo ten, z ktorym rozmawiaja ma obowiazek uwierzyc nie zaleznie od tego ile razy zostal oszukany? A moze nie jest niczym nadzwyczajnym latanie po biurowcu i darcie mordy POZAR!!! Przeciez nie jest zadnym problemem ewakuacja. Nie ma mowy rowniez o tym, ze ktos w koncu zignoruje szkodnika i nie zareaguje na prawdziwy pozar. Przeciez zarzadca ma obowiazek ewakulacji. Bo, jak slusznie twierdzisz, obowiazki ma tylko ten, ktorego stale sie oszukuje... Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Zapominasz o podstawowym obowiązku 30.01.13, 11:48 A CO W TEJ NOTCE JEST O WARUNKACH I OZNAKOWANIU ? Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Zapominasz o podstawowym obowiązku 30.01.13, 13:12 mariner4 napisał: .......... Człowieku,wyluzuj 100/h to nie żaden wyścig,co najwyżej szybka jazda.Nie znaczy to że popieram jazdę 100-ką po mieście. :D A tak z ciekawości,masz nieostrożnego taksówkarza w rodzinie czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Nie, tylko kiedyś ktoś taki 31.01.13, 15:22 co jechał "tylko" 100 km/m, zabił mi kogoś. I pamiętam debilowata minę sprawcy w sądzie, Masz podobną? "Tylko" 100 km/h. Wyluzuj..... M. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Nie, tylko kiedyś ktoś taki 31.01.13, 20:04 TO MUSISZ ZAMINOWAC AUTOSTRADY. WIESZ ILU TAM JEZDZI POWYZEJ 100... ?! Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Gdybyś wiedział jak wyłączyć Caps Lock 01.02.13, 11:12 to byś brał pod uwagą, że ten wypadek mógł zdarzyć się w mieście. Widocznie tyo dla ciebie trudne. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Gdybyś wiedział jak wyłączyć Caps Lock 01.02.13, 11:39 MOGL, ALE TO NIE ZNACZY, ZE DYKUTUJEMY TYLKO O TYM. ROZUMIEM, ZE USTAWIENIE TABLIC POWODUJE, ZE DANA PREDKOSC STAJE SIE BARDZIEJ SMIERTELNA... Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Nie, tylko kiedyś ktoś taki 01.02.13, 12:58 I pamiętam debilowata minę sprawcy w sądzie, Masz podobną? "Tylko" 100 km/h. Wyluzuj..... Widzisz ćwoku,na tym forum staramy się nie "robić" osobistych niegrzecznych wyciecze,paniał? Jest takie stare Warszawskie powiedzenie : " Jak cie nie p......ą to nie wierzgaj nogami" Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 10:29 mariner4 napisał: > broniących jak niepodległości prawa do nieskrępowanej wolności > na drogach i do decydowania o czyimś życiu. Mały człowieczku! Bądź łaskaw wykazać się odwagą cywilna i wskaż konkretnie kogo nazywasz insektem. Jeżeli potrafisz, uzasadnij. Najlepiej przy pomocy cytatów. Jeżeli nie potrafisz, to lepiej zamilknij. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Znaczna część tutejszych postów jest poścwięcona 30.01.13, 11:18 tłumaczeniu prawa do łamania przepisów złym stanem dróg, złym oznakowaniem i wieloma innymi czynnikami, poza winą własną. Wszyscy tutaj to wspaniali kierowcy. Idioci to ci "oni". Politycy, urzędnicy, policja itd. Oczywiście krytyce mieszkają na księżycu i nie mają ani trochę udziału w głupocie, którą obserwujemy. Jeszcze jedna obserwacja. To forum jest zdominowane przez facetów. A mężczyzna za nic nie przyzna się do 2 rzeczy. Że jest złym kochankiem i złym kierowcą. M. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Znaczna część tutejszych postów jest poścwięc 30.01.13, 11:20 mariner4 napisał: > tłumaczeniu prawa do łamania przepisów złym stanem dróg, złym oznakowaniem i wi > eloma innymi czynnikami, poza winą własną. Poproszę o cytat, w którym ktoś napisał coś o prawie do przekraczania prędkości z ww. powodów. Nie znajdziesz go. Zamilcz więc. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Znaczna część tutejszych postów jest poścwięc 30.01.13, 11:51 A MOZESZ PODAC DEF. ZLEGO KOCHANKA ? TO MOZE SIE PRZYZNAM... :p ZLEGO KIEROWCY TEZ MOZESZ... Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 11:03 > broniących jak niepodległości prawa do nieskrępowanej wolności na drogach i do > decydowania o czyimś życiu. Wymień kto, wskaż cytaty które potwierdzają że ów faktycznie broni "prawa do nieskrępowanej wolności na drogach i do decydowania o czyimś życiu." Bo najwyraźniej, chłoptasiu, zrozumiałeś coś 5/10 w stylu "fotoradary są złe". Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 11:33 klemens1 napisał: > Bo najwyraźniej, chłoptasiu, zrozumiałeś coś 5/10 w stylu "fotoradary są złe". Chłoptasiu? To forum jest lepsze niż kabaret. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 11:54 > Chłoptasiu? To forum jest lepsze niż kabaret. Insekty Cie nie bawia, bo sa w slusznej sprawie? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Tak wyglada... 30.01.13, 12:06 jureek zwasze sie wstawia za marinerem4, nawet, jesli ten wypowiada sie w dziedzinie entomologii stosowanej. A poza tym: kto pierwszy zaczal tutaj uzywac slowa "insekt" ??? To rysio.... Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Tak wyglada... 30.01.13, 12:14 > A poza tym: kto pierwszy zaczal tutaj uzywac slowa "insekt" ??? > > To rysio.... W odniesieniu do osoby, ktora na podstawie marki samochodu uznal za szkodnika. Mariner insektami nazwal nas i jak Prezes zachowal dla siebie kogo konkretnie ma na mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Taaaak, prezesi maja swoje zwyczaje. 30.01.13, 12:29 Duzo wiedza, ale nic nie chca mowic. Nic a nic. Pewnie dlatego, ze gdyby jednak powiedzieli (to co wiedza), to nie mieliby nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Kurczę, muszę Ci wyjaśnić pojęcie 30.01.13, 12:39 cudzysłów. pl.wikipedia.org/wiki/Cudzys%C5%82%C3%B3w Polska języka to trudna języka! M. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Cydzyslow to takie wygodne narzedzie 30.01.13, 12:42 Dzieki temu mozna napisac o kims dowolne zdanie i zaslonic sie cudzyslowem. Pelny szacunek. Czy cudzyslow zwalnia od konkretow? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Cydzyslow to takie wygodne narzedzie 30.01.13, 12:48 edek40 napisał: > Czy cudzyslow zwalnia od konkretow? No i znowu kabaretowe wejście - Edek i konkrety. Coraz weselej na tym forumie. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Cydzyslow to takie wygodne narzedzie 30.01.13, 12:50 A TY JUZ NAWET JEZYK PRZEJMUJESZ OD NASZEGO TORMISTRZA... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: Cydzyslow to takie wygodne narzedzie 30.01.13, 17:15 jureek napisał: > Coraz weselej na tym forumie. > Jura Ja tak nie uważam. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Tak wyglada... 30.01.13, 12:50 edek40 napisał: > W odniesieniu do osoby, ktora na podstawie marki samochodu uznal za szkodnika. A tutaj Edek pokazuje, że jest lepszy niż Kaszpirowski w czytaniu cudzych myśli. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Tak wyglada... 30.01.13, 12:51 PRZECIE TE MYSL WYRAZILEM NA PISMIE :p Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Tak wyglada... 30.01.13, 12:46 nazimno napisał: > jureek zwasze sie wstawia za marinerem4, nawet, jesli ten wypowiada sie > w dziedzinie entomologii stosowanej. Odpowiem w poetyce Emesa - pokaż, gdzie popierałem Marinera w dziedzinie entomologii lub zamilcz! Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Ale... "insekty" pasowaly? 30.01.13, 12:49 Czy nie pasowaly... PS To wlasnie ta entomologia. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Ale... "insekty" pasowaly? 30.01.13, 12:51 nazimno napisał: > Czy nie pasowaly... Najpierw piszesz, że we wszystkim popierasz, a dopiero teraz pytasz? Kolejny Kaszpirowski? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To nazwisko nijak sie ma do tego, co napisalem. 30.01.13, 13:00 Tamten zajmowal sie uzdrawianiem. Ja zajmuje sie w tym przapadku patologia. To zupelnie rozne swiaty. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Tak wyglada... 30.01.13, 15:20 nazimno napisał: > A poza tym: kto pierwszy zaczal tutaj uzywac slowa "insekt" ??? > > To rysio.... Owszem. Ale w odniesieniu do konkretnej osoby. Mariner za to wypowiedział się w duchu jarkacza - pewne osoby, mniam, mlask, wiem jakie, mniam, mlask, ale nie mogę teraz, mniam, mlask, powiedzieć jakie, mniam, mlask, zainteresowani wiedzą, o kogo, mniam, mlask, chodzi :/ Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Owszem, tak wlasnie zrobil. 30.01.13, 15:33 Zrobil cos duchu kogos, kogo sam wysmiewa za to, co tamten robi. PS Tak zupelnie na marginesie: osobnicy nawiazujacy do entomologii maja jednak cos w sobie... ( np. naczelny entomolog z pewnej partii. On jednak zajmuje nie, nomen omen, insektami jak najbardziej prawdziwymi ) Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 nowa jakość debaty publicznej 30.01.13, 22:04 nazimno napisał: > Tak zupelnie na marginesie: osobnicy nawiazujacy do entomologii maja jednak co > s w sobie... jeżeli Pan rozmawiasz do mnie to wyjaśniam że tak czynię świadomie , dla dobra publicznego, celem wprowadzenia debaty na właściwe tory przez nazwanie rzeczy po imieniu i jasne wskazanie kto wrogiem publicznym być powinien Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno W systemie demokratycznym nie 31.01.13, 10:50 mozna definiowac obiektu zwanego "wrogiem publicznym". Te wlasciwosc bowiem maja systemy totalitarne. I na tym wlasnie zeruja. Komuna, faszyzm, dyktatury wszelkiej masci i barwy - te systemy poslugiwaly sie wlasnie "wrogiem publicznym". Krotko mowiac to dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 13:39 > Chłoptasiu? To forum jest lepsze niż kabaret. Powód użycia tego określenia jest oczywiście nieistotny. Marinerowi z głupoty którą chlapnął jakoś tłumaczenie się nie idzie za dobrze. Ale ważne że jest kabaret. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 14:22 klemens1 napisał: > > Chłoptasiu? To forum jest lepsze niż kabaret. > > Powód użycia tego określenia jest oczywiście nieistotny. Dla mojego wybuchu śmiechu powód użycia był zupełnie nieistotny. Czy Ty może śmiejesz się tylko intelektualnie, rozważywszy wcześnie wszystkie za i przeciw? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 14:30 > > > Chłoptasiu? To forum jest lepsze niż kabaret. > > > > Powód użycia tego określenia jest oczywiście nieistotny. > > Dla mojego wybuchu śmiechu powód użycia był zupełnie nieistotny. Czy Ty może śm > iejesz się tylko intelektualnie, rozważywszy wcześnie wszystkie za i przeciw? Gdy znam kontekst danej wypowiedzi, to nie zawsze jest mi do śmiechu w porównaniu do sytuacji w której tego kontekstu bym nie znał. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 15:15 klemens1 napisał: > Gdy znam kontekst danej wypowiedzi, to nie zawsze jest mi do śmiechu w porównan > iu do sytuacji w której tego kontekstu bym nie znał. No więc informuję Cię, że znam kontekst, znam też Marinera i czytając Twoje "chłoptasiu" do niego skierowane nie mogłem powstrzymać śmiechu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: Na tym forum jest pełno takich "insektów" 30.01.13, 16:21 > No więc informuję Cię, że znam kontekst, znam też Marinera i czytając Twoje "ch > łoptasiu" do niego skierowane nie mogłem powstrzymać śmiechu. Moja znajomość jego ogranicza się do znajomości jego infantylnych wypowiedzi. Stąd zapewne różnice w naszych reakcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Jurek, to są kierowcy w pierwszym pokoleniu. 02.02.13, 11:41 Samochód to bożek, któremu należy oddawać cześć. Ich wnuki będą do aut podchodzić z dystansem. M. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Jurek, to są kierowcy w pierwszym pokoleniu. 02.02.13, 12:00 Zupełnie nie rozumiesz miszczuf konsoli. W dzieciństwie obejrzeli miszcza kierownicy który ucieka i teraz modlą się do CB i muszą na misiów ponarzekać, że im utrudniają jazdę szybką ale bezpieczną. To takie kul i trendy. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Bardzo trafne! 02.02.13, 12:42 Jak taki debil przyp.... w drzewo (byle mocne, żeby nie złamał), to dobrze. Im mniej idiotów, tym łatwiej się żyje. Ale "insekty" drogowe zagrażają innym. Ci co mają wspaniałe auta.jpg pochylają się nad losem biednych ulicznych wyścigowców i pomstują na kierowcę, który mógł pop prostu stracić głowę na widok prujących na całą szerokość jezdni "rycerzy kierownicy". Z ycerstwa mających tylko zakute łby. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bunkum Re: Jurek, to są kierowcy w pierwszym pokoleniu. 02.02.13, 18:36 Nie mozna byc kierowca w innym niz pierwszym pokoleniu. Twoj tatus tez mogl byc kierowca tylko w pierwszym pokoleniu, jesli rzeczywiscie kiedykolwiek nim byl. Nie mozna byc kierowca po tatusiu, choc fiutem z cala pewnoscia mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Można wychować się przy samochodzie, jak 02.02.13, 20:50 i można kupić sobie starego grata w wieku 40 lat i udawać, że jest się wytrawnym kierowcą. M. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 10:28 NIE... NO PO CO COKOLWIEK WYJASNIAC. WYSTARCZA SLOWA "BMW" I "WYSCIGI" I JUZ MAMY WINNEGO... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 10:41 bimota napisał: > NIE... NO PO CO COKOLWIEK WYJASNIAC. WYSTARCZA SLOWA "BMW" I "WYSCIGI" I JUZ MA > MY WINNEGO... z informacji wynika, że nie ma kontrowersyj co do faktycznego przebiegu zdarzenia, lecz jest skandaliczne i bezprawne przerzucenie winy Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 11:05 JAKIEGO PRZEBIEGU ? PODANO PREDKOSC I KTO MIAL PIERWSZENSTWO. JAK DLA MNIE TO TROCHE MALO... Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 30.01.13, 21:52 bimota napisał: > JAKIEGO PRZEBIEGU ? PODANO PREDKOSC I KTO MIAL PIERWSZENSTWO. JAK DLA MNIE TO T ROCHE MALO.. Dla mnie też. aby zgodnie z prawem upupić biednego kierowce jaguara powinni nająć przebiegłego, któren wykazałby ponad wszelką wątpliwość, że przekroczenie przez szybkowściekłego nie miało wpływu na zaistnienie "nieustąpienia pierwszeństwa" czyli że "nawet gdyby jechał przepisowo to byłby wypadek"..ale patałachy w prokuratury nie wykonały tego obowiązku "wyłączając do odrębnego przekroczenie i to jest właśnie największy skandal Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 30.01.13, 23:13 ale ty nie znajac faktow przyjales niewinnosc Jaguara... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 31.01.13, 10:22 rysiekk111 napisał: > patałachy w prokuratury nie wykonały tego obowiązku "wyłączając > do odrębnego przekroczenie i to jest właśnie największy skandal Widziałeś miejsce zdarzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 31.01.13, 14:53 Przecież na filmiku pokazali, że uderzenie było już w pewnej odległości od wyjazdu jaguara. Oczywiście, to tylko animacja ale zakładam, że na podstawie ustalonych pomiarów: -gdzie wyjeżdżał ten z podporządkowanej -gdzie doszło do potrącenia Jeśli jaguar oberwał w tył a nie w bok i było to już kilkanaście metrów od wyjazdu, to jedyną przyczyną może być niedostosowanie prędkości przez BMW. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 31.01.13, 15:17 tbernard napisał: > Przecież na filmiku pokazali, że uderzenie było już w pewnej > odległości od wyjazdu jaguara. Słabo widać jaka w rzeczywistości była widoczność. Wygląda na to, że niezła. A jeżeli tak, to, sorry, ale kierowca Jaguara powinien mieć możliwość oszacowania z jaką prędkością zbliżają się nadjeżdżające główna samochody. Chyba, że, jak to zatrważająco wielu kierowców ma w zwyczaju, tylko rzucił okiem... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 31.01.13, 17:35 Bez radaru w oczach miał oszacować? Wiesz dobrze, że zmiany kątowe (niezbędne do oszacowania prędkości zbliżającego się pojazdu) są bardzo małe, gdy pojazd jest oddalony. Jedynie mógł zakładać, że inny uczestnik ruchu stosuje się do przepisów. Wybacz, ale strasznie wygórowane wymagania masz biorąc pod uwagę, że niemal za niemożliwe uważasz nieprzekraczanie trzydziestki tam gdzie obowiązuje, bo należało by ciągle na licznik patrzeć. Przeczysz sam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 01.02.13, 12:58 tbernard napisał: > Bez radaru w oczach miał oszacować? Owszem. Mi na przykład ta sztuczka jak na razie się udaje. Potrafię nawet ze sporej odległości ocenić czy coś jedzie szybko czy wolno i odpowiednio zareagować. Ale to wymaga skandalicznego zachowania - zatrzymania się i popatrzenia, zamiast zachowania normalnego (i owocującego tym, że zderzenia boczne są w ścisłej czołówce drogowych zabójców!) czyli rzucenia okiem przez ramię* po uprzednim zwolnieniu tylko na tyle, żeby nie wylecieć z zakrętu prowadzącego w drogę z pierwszeństwem :/ -- * Takie rzucenie okiem nie dość, że nie pozwala ocenić prędkości nadjeżdżającego pojazdu (a szybko może jechać nie tylko MORDERCA, ale również pojazd uprzywilejowany :P ), to jeszcze może zaowocować niezauważeniem jadącego główną. Bimota wrzucił ładny tekst na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 02.02.13, 09:52 > > Bez radaru w oczach miał oszacować? > > Owszem. Mi na przykład ta sztuczka jak na razie się udaje. Z całym szacunkiem ale tak to ja mogę napisać, że w sztukach walki, to Bruce Lee przy mnie to cieniutki szczawik. Ale zostawmy może na boku ściemnianie. Nie potrafisz trzydziestką jechać uznając to za umiejętność nadludzką, za to masz radar w oczach niczym cyborg. > Potrafię nawet ze sporej odległości ocenić czy coś jedzie szybko czy wolno .... Jeśli patrzysz na obiekt z boku, to powiedzmy, że bym uwierzył. Ale jak patrzysz na obiekt, który porusza się w kierunku prawie równoległym do linii która was łączy, to albo pitolisz albo jesteś cyborgiem. Na autostradzie przytrafiło mi się, że jechał przede mną jakiś żółw gdzieś w przedziale 60-70. Na początku byłem świadomy, że pojazd ten jedzie wolniej, lecz pojęcia nie miałem, że aż tak wolno i zaplanowałem, że zmienię pas jak będę około 100-200 metrów od niego. Kiedy do mnie dotarło, że zbliżanie jest bardzo duże, to ledwo się wyrobiłem z hamowaniem, bo akurat pechowo pas lewy był zajęty. Swoją drogą, gość tak wlokąc się na autostradzie, to powinien użyć świateł awaryjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 31.01.13, 22:51 emes-nju napisał: > Słabo widać jaka w rzeczywistości była widoczność. Wygląda na to, że niezła. A > jeżeli tak, to, sorry, ale kierowca Jaguara powinien mieć możliwość oszacowania > z jaką prędkością zbliżają się nadjeżdżające główna samochody. ale to właśnie powinno być przedmiotem procesu, a nie jest > Chyba, że, jak to zatrważająco wielu kierowców ma w zwyczaju, tylko rzucił okiem... o ile wiem PORD nie definiuje różnicy między "przepisowym spojrzeniem" a rzuceniem okiem Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: problem, ze zaniechali dochodzenia prawdy 01.02.13, 13:06 rysiekk111 napisał: > o ile wiem PORD nie definiuje różnicy między "przepisowym spojrzeniem" > a rzuceniem okiem Ale nakazuje "zachowanie ostrożności". Trwające ułamek sekundy rzucenie okiem i płynny wjazd na główną nie jest zachowaniem ostrożnym. Świadczą o tym statystyki wypadków - zderzenia boczne są w ścisłej czołówce drogowych zabójców. A że nie uwierzę w to, że wyjeżdżający z podporządkowanej patrzą, widzą, a następnie wjeżdżają, żeby zobaczyć swą śmierć, to należy przyjąć, że patrzą (rzucają okiem), NIE widzą i wjeżdżają... po swą śmierć... Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Lokalizacja 30.01.13, 15:01 Czy to się wydarzyło tutaj?. Nie znalazłem w tej okolicy innej jezdni pasującej do opisu, o układzie jezdni widocznym na filmach, z latarniami i czerwoną ścieżką pieszo-rowerową po jednej stronie jezdni. Wygląda, że dziennikarze mylą oczyszczalnię z przepompownią. Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: Lokalizacja 31.01.13, 13:42 Nie będę rzucać kamieniami w prokuratora, bo nie znam wszystkich szczegółów. Łatwo jest rzucać kamienie w obie strony: głupi prokurator - biedny taksówkarz. albo dobry prokurator - głupi taksówkarz. Jak nam wydaje, że to sprawiedliwie. Zakładając, że wyszperana przeze mnie lokalizacja jest właściwa - a nie widzę w tej okolicy lepszego odcinka ulicy do wyścigów, idealnie pasującego wyglądem do opisów i filmów z miejsca zdarzenia - to sprawa jest precedensowa. Miejscowy taksówkarz nie wiedział, że tam odbywają się wyścigi? Dziwne, choć możliwe. Może przywiózł tam kolejnych widzów? Albo podjechał, żeby pooglądać samemu? A może i "się ścignąć", bo miał czym, a właśnie mu się znudziło i odjeżdżał? Nie wiem, nie znam się. Tu możemy sobie tylko dywagować jak było. To prokuratura ma wiedzę z pierwszej ręki, od świadków. Kiedyś wszystkie gazety lokalne w mojej okolicy trąbiły o wyrodnej matce, która porzuciła w krzakach nowo narodzone dziecko. Tylko ja się powstrzymałem (jako szef jednej z gazet) od jej odsądzania od czci i wiary. Po paru tygodniach okazało się, że urodziła martwe dziecko i w szoku porzuciła je w krzakach, a renomowane policyjne laboratorium przepraszało za pomyłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 21:42 A ja się zgadzam ze stanowiskiem prokuratury. Przyczyną wypadku jest niewątpliwie wymuszenie pierwszeństwa przez taksówkarza. Prędkość BMW, niezależnie od osobnej odpowiedzialności kierującego za przekroczenie, nie była przyczyną, a jedynie okolicznością mającą wpływ na skutki. Wyjazd z drogi podporządkowanej bez dokonania oceny prędkości zbliżającego się pojazdu jest niedopuszczalny. Tłumaczenie taksówkarza, że się nie spodziewał, byłoby zasadne, gdyby pojazd na drodze z pierwszeństwem wyjechał zza zakrętu albo zza wzniesienia już po rozpoczęciu przez taksówkarza wjazdu. Na prostej drodze, kiedy zbliżające się samochody były widoczne z daleka, tłumaczenie jest bałamutne i należy je traktować jako taką sobie linię obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 poczytaj se PORD, że można zakładać 30.01.13, 21:58 zwąłszcza przepis że można zakłądać że inni przestrzegają żeby mieć obowiązek założenia inaczej muszą być "okoliczności wskazujące" póki prokurakur nie UDOWODNI że "podporządkowany" widział te okoliczności (czyli że było ponad wszelką wątpliwość jasne i widoczne dla niego że chwast zap..la ponad limit ) to zgodnie z literą prawa włos mu z głowy nie powinein spaść ..tyle litera prawa, bo o ogólnych skutkach antywychowawczych, widzę za nawet nie ma co tłumaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 30.01.13, 23:05 Kilka prostych obliczeń pokazuje minimalną odległość od zbliżającego się samochodu, jaka musi być zachowana, żeby można było mówić o ustąpieniu pierwszeństwa przez samochód wjeżdżający z drogi podporządkowanej. Warunki początkowe są takie: samochód na drodze z pierwszeństwem zbliża się z dozwoloną (w nocy) prędkością 60km/h czyli 16.7m/s. Minimalna odległość bezpieczna, czyli taka, przy której pojazd na drodze z pierwszeństwem nie byłby zmuszony do zmiany prędkości, to tyle metrów, ile wynosi połowa prędkości w km/h, czyli 30m. Przyspieszenie pojazdu skręcającego z drogi podporządkowanej - a= 3m/s^2 (gdyby stał już na drodze z pierwszeństwem można by przyjąć 4m/s^2, ale on dopiero musiał na nią wyjechać, więc nie da rady tak szybko). Odległość między pojazdami w funkcji czasu wyraża się więc wzorem L= 1.5x^2 - 16.7x +L0. Pochodna funkcji jest zatem w postaci 3x-16,7. Oznacza to, że minimalną odległość pojazdy osiągną po upływie czasu równego 5.6s. W tym czasie pojazd jadący 60km/h przejedzie 92.6m. Dodając do tego minimalną odległość 30m otrzymujemy ni mniej, ni więcej, tylko 122.6m. Taka musi być minimalna odległość od zbliżającego się drogą główną pojazdu w chwili zero. Co będzie, jeśli samochód będzie się zbliżał szybciej, na przykład 100km/h? W chwili 0 zauważa wjeżdżający pojazd. Po 1 sekundzie (czas reakcji) przebywa 26.7m, natomiast pojazd wjeżdżający - 1.5m. Odległość po tej sekundzie, kiedy nadjeżdżający zaczyna hamować, wynosi więc 122.6+1.5-26.7=97.4m. Na takim odcinku drogi można bez najmniejszych trudności wyhamować ze 100km/h. Przyjmijmy jednak, że pojazd nadjeżdża szybciej - 140km/h (dwa razy większa energia - dwukrotnie dłuższa droga hamowania). W chwili rozpoczęcia hamowania odległość wynosi 122.6+1.5-38.9=85m. Także w zupełności wystarcza i to nawet przy założeniu, że po tej 1s pojazd wjeżdżający zatrzyma się w miejscu, które osiągnął. Co to oznacza? Ano tyle, że taksówkarz musiał wyjechać, kiedy tamten był dużo bliżej niż 122.6m, a więc wymusił pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 30.01.13, 23:31 nie twierdzę, że nie (w tych obliczeniach największa wątpliwość budzi założenie czasu reakcji ściganta ) w każdym razie to właśnie powinno być przedmiotem weryfikacji sądowej, a nie jest właśnie dlatego ze "olane" jest prawo o którym wyżej do założenai przestrzegania Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 30.01.13, 23:38 a dlaczego 2x dodajesz te 30m ? W dodatku tamten nie mial zamiaru hamowac, tylko wyprzedzac.... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 31.01.13, 08:50 Gdzie ja dodaję dwa razy 30m? Raz dodaję. Nie sądzę, żeby tamten nie miał zamiaru hamować, bo widziałem zdjęcia z miejsca wypadku z wyraźnymi śladami ostrego hamowania. Być może niezależnie od hamowania próbował ominąć wyjeżdżający pojazd. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 31.01.13, 10:49 POKOMBINOWALES BEZ OBJASNIEN, A NIE CHCE MI SIE GLOWKOWAC, ALE... "minimalną odległość pojazdy osiągną po upływie czasu równego 5.6s. W tym czasie pojazd jadący 60km/h przejedzie 92.6m. Dodając do tego minimalną odległość 30m" CZYLI OBLICZYLES MINIMALNA I JESZCZE DODALES MINIMALNA... A HAMOWAC MOGL POZNIEJ, GDY STWIERDZIL ZE JEDNAK NIE DA RADY WYPRZEDZIC... MNIEJSZA Z TYM.. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 31.01.13, 12:41 Nie. Minimalnej odległości nie obliczałem. Obliczałem CZAS po jakim pojazdy znajdą się najbliżej siebie. Faktyczna odległość minimalna zależy od odległości początkowej. Jeśli więc mamy z góry założoną odległość minimalną, można z niej wyliczyć, jaka musi być odległość początkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 31.01.13, 14:30 TO JA PO SWOJEMU... POWIEDZMY, ZE DO 60 ROZPEDZI SIE PO 5S. PRZEJEDZIE OK. 40M. BMW W TYM CZASIE OK. 80M. CZYLI 40M TRZEBA MU DAC PRZEWAGI, DO TEGO TE TWOJE 30, RAZEM 70M. ALE MOZNA PRZYJAC MNIEJ NIZ 30M I WCALE NIE JEST TAK, ZE NIE MOZEMY BMW TROCHE ZWOLNIC... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 31.01.13, 18:08 Jeśli przyjmiemy mniej niż 30m, to oznacza automatycznie, że zbliżający się samochód znajdzie się w odległości niebezpiecznej, więc będzie zmuszony do hamowania. A skoro tak, to zgodnie z Art.2. ust.23 Ustawy PoRD, wyczerpane zostaną znamiona wymuszenia pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 31.01.13, 19:56 JAK PRZYTOCZYSZ DEF. "ISTOTNEJ ZMIANY", TO MOZE PRZYZNAM RACJE... ALE I TAK MOJE WYLICZENIA WYRAZNIE SIE ROZNIA OD TWOICH... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 02.02.13, 11:54 Ale nie ustąpienie pierwszeństwa nie zawsze oznacza prawo do wykonywania wyroków. Nawet nie jestem w stanie policzyć ilu rowerzystów mógłbym zgodnie z pierwszeństwem wyeliminować, bo na przejściu bez przejazdu roweru nie prowadzili, tylko przejeżdżali a ja hamowałem, chociaż pierwszeństwo miałem. W tym przypadku jeśli animacja jest oparta na rzetelnej rekonstrukcji zdarzeń, to nawet jak na upartego dopatrzymy się wymuszenia, to i tak nie można uznać tego za przyczynę nieszczęścia, bo gość wyjeżdżający zdążył się już oddalić od miejsca wyjazdu. Równie dobrze mógł tam sobie jechać jakiś zawalidroga 30km/h wcale nie wyjeżdżający. Jedyna przyczyna, to niedostosowanie prędkości przez "kierowcę" który uderzył najpierw w tył jaguara a potem w ludzi. Gość po prostu nie potrafi panować nad pojazdem i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 02.02.13, 15:54 A FAKT WYJECHANIA Z ZAKRETU JEST NIEISTOTNY ? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 02.02.13, 16:26 Jeśli był zakręt to tym bardziej złamanie przepisowej prędkości na grodze głównej powinno skutkować odebraniem pierwszeństwa w razie kolizji. Tu się z Tobą zgadzam, zakręt jeszcze bardziej obciąża ścigacza. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 02.02.13, 16:53 :) CZYLI POZA ZAKRETEM MOZNA ZAPIEPRZAC... ALE JA SIE NIE ODNOSILEM DO OBCIAZANIA SCIGANTA, TYLKO DO TWEGO "TAK SAMO"... Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 02.02.13, 21:08 tbernard napisał: > Ale nie ustąpienie pierwszeństwa nie zawsze oznacza prawo do wykonywania wyroków. A kto tu pisze o jakichś wyrokach? Czy kierowca BMW z premedytacją uderzył w samochód tego taksówkarza? Ślady hamowania na jezdni świadczą o tym, że starał się zderzenia uniknąć. Ale jeśli nie dał rady, to to nie oznacza wcale jakiegoś wyroku. > Nawet nie jestem w stanie policzyć ilu rowerzystów mógłbym zgodnie z pierwszeństwem > wyeliminować, bo na przejściu bez przejazdu roweru nie prowadzili, tylko przejeżdżali a ja > hamowałem, chociaż pierwszeństwo miałem. W tym przypadku jeśli animacja jest oparta na > rzetelnej rekonstrukcji zdarzeń, to nawet jak na upartego dopatrzymy się wymuszenia, to i > tak nie można uznać tego za przyczynę nieszczęścia, bo gość wyjeżdżający zdążył się już > oddalić od miejsca wyjazdu. Nie tylko możemy, ale musimy. Oddalenie przemawiałoby przeciwko temu tylko wówczas, gdyby chodziło o odcinek dłuższy niż faktyczna droga hamowania. > Równie dobrze mógł tam sobie jechać jakiś zawalidroga 30km/h wcale nie wyjeżdżający. Nie równie dobrze, ponieważ zawalidrogę widać z daleka, a ktoś, kto nagle wyjeżdża z drogi podporządkowanej pojawia się niespodziewanie. > Jedyna przyczyna, to niedostosowanie prędkości przez "kierowcę" który uderzył najpierw w > tył jaguara a potem w ludzi. Gość po prostu nie potrafi panować nad pojazdem i tyle. Jakie to szczęście, że nie jesteś biegłym ani sędzią. Choć z drugiej strony, takiego "biegłego" czy "sędziego" szybko by służbowo przenieśli do kopania rowów. Jedyna przyczyna to nieustąpienie pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: poczytaj se PORD, że można zakładać 01.02.13, 12:04 W tym czasie pojazd jadący 60km/h przejedzie 92.6m. Dodając do te > go minimalną odległość 30m otrzymujemy ni mniej, ni więcej, tylko 122.6m. PRZEZ TE POCHODNE ZAPOMNIALO CI SIE CHYBA, ZE TAXI W TYM CZASIE PRZEJEDZIE 47M. ODEJMUJEMY TO OD 93, ZOSTAJE 46M. JAK DODAMY 30M, MAMY 76M. ALE NIE MUSIMY DODAWAC, BO MOZEMY GOSCIA LEKKO PRZYHAMOWAC. JAK TAMTEN POLECI 100, TO PRZEZ 1S (CZAS REAKCJI) ZROBI 28M (NIE 26,7) I ZOSTANIE MU JAKIES 20M REZERWY. NO MOZE WYHAMUJE... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 31.01.13, 10:23 misiu-1 napisał: > A ja się zgadzam ze stanowiskiem prokuratury. Przyczyną wypadku > jest niewątpliwie wymuszenie pierwszeństwa przez taksówkarza. > Prędkość BMW, niezależnie od osobnej odpowiedzialności kierującego > za przekroczenie, nie była przyczyną, a jedynie okolicznością > mającą wpływ na skutki. Jeżeli widoczność jest wystarczająca. Jeżeli coś zasłaniało widoczność, to decyzja prokuratury jest co najmniej dziwna. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 31.01.13, 18:01 Nie ma żadnych przesłanek, żeby przyjąć, że coś zasłaniało widoczność. Droga jest prosta, relacje nie wspominają nic o mgle, która zresztą w tym przypadku musiałaby mieć gęstość mleka. Co więcej - informacje wskazują na to, że wypadek zdarzył się w miejscu, gdzie odbywały się nielegalne wyścigi, ale w momencie wypadku nikt akurat się nie ścigał. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 21:47 A.. NO TO JA JUZ KIEDYS O TYM WSPOMINALEM... JESLI TAM BYLA NP. 60., TO JESLI TARYFIARZ ZDOLAL SIE ROZPEDZIC DO OK. 50 - WINE BYM DAL BMW. ALE POWTARZAM TO CO PRZY ZIETARSKIM - WINNA SMIERCI JEST WYLACZNIE OFIARA, ONA PRZYSZLA NA WYSCIGI I POWINNA SIE LICZYC Z RYZYKIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
misiek4111 Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 23:22 Czyli można jeździć 100/60, ale gdy dojdzie do wypadku (śmiertelnego), to kierowca jest winien tylko przekroczenia prędkości (wykroczenia), ale przyczynienia się do wypadku już nie. Nie ma żadnego znaczenia, czyli nie jest okolicznością obciążającą, że kierowca brał udział w nielegalnym wyścigu, przez co jego uwaga była odwrócona od obiektywej sytuacji na drodze, a nastawiona na wygraną. Po co właściwie ustanawia się w Polsce ograniczenia prędkości, skoro w razie wypadku nawet podwójne przekroczenie limitu wg prokuratury nie ma wpływu na jego zaistnienie, a jest tylko oderwanym z całej sytuacji wykroczeniem? Czy dziewczyna by zginęłą gdyby BMW jechało 60 km/h i nie brało udziału w wyścigu? Kolejne skandaliczne postawienie sprawy przez prokuratora. Odpowiedz Link Zgłoś
misiek4111 Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 23:40 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13038815,Zginal_funkcjonariusz_na_motocyklu__Zarzuty_dla_drogowcow.html Inny kwiatek prokuratorski. Wypadek spodwodowali dwaj pracownicy drogowi, natomiast jadący 126/50 tylko się do niego przyczynił. Czy nie powinno być na odwrót? Chociaż jeśli przeanalizować oba zdarzenia, to jednak jadący 126/50 przyczynia się do wypadku, natomiast jadący 100/50 (lub na 60 w zal. od godziny zdarzenia) i jednocześnie się nielegalnie się wyścigujący już nie, jest winny tylko wykroczenia przekroczenia prędkości. Gdzie tu konsekwencja? Odpowiedz Link Zgłoś
misiek4111 Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 30.01.13, 23:59 I kolejny przykład: www.tvn24.pl/wiadomosci-poznan,43/sad-ponownie-zbada-smierc-10-latka-jechal-z-nim-na-masce-150-metrow,279536.html Bez znaczenia predk. 97/60, bez znaczenia amfetamina, bez znaczenia ucieczka z miejsca wypadku, kierowca niewinny, winne tylko dziecko. Czy byłoby tak samo gdyby zginęło dziecka prokuratora/policjanta? Czemu w ogóle zdaniem prokuratury służą w Polsce przepisy Kodeksu Drogowego, skoro ich łamanie nie ma najmniejszego wpływu na zaistniałe wypadki? Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno "tak se mysle" 31.01.13, 09:55 No wlasnie, zanika powoli umiejetnosc korzystania z szarych komorek w srodowisku Bezmiaru Sprawiedliwosci. To jest fatalny symptom braku mozliwosci logicznej oceny lancucha przyczynowo-skutkowego, ktory obejmuje zdarzenia wypadku. Konsekwencja tego sa absurdalne orzeczenia. Na szczescie sa jeszcze sady apelacyjne. Szkoda wielka, ze w Polsce nie ma instancji Sedziego Sledczego. Taka instancja byla w Polsce do 1939 roku. Po wojnie Bezmiar Socjalistycznej Sprawiedliwosci zlikwidowal te instancje. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "tak se mysle" 31.01.13, 10:29 Mam trochę inne zdanie. Ciągłe zrzucanie całej winy na prędkość i kierowcę zaowocowało tym, że drogowcy robią sobie jajca ze swojej roboty - szczególnie w przypadku oznakowywania remontów. Sam nie raz czułem się wystawiany na czołówkę przez oznakowanie, szczególnie ruchomych, remontów. W przypadku tego motocyklisty do wypadku BYĆ MOŻE by nie doszło, gdyby jechał wolniej. Ale prawie NA PEWNO by nie doszło gdyby jechał szybko, a droga byłaby prawidłowo oznakowana. Dlatego uważam, że wyrok skazujący na bublorobów drogowych jest jak najbardziej słuszny. A motocyklista sam poniósł odpowiedzialność za za szybka jazdę... Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Moja uwaga nie byla dedykowana. 31.01.13, 10:41 Nie odnosilem sie do konkretnego wypadku. Chodzi o to, ze Bezmiar Sprawiedliwosci idzie czesto najlatwiejsza droga. Chodzi rowniez o to, ze "biegli" wypisuja swe opinie w taki sposob , ze kwestionuje to ich teoretyczna tylko bezstronnosc. Kiedys spotkalem sie z pewna opinia wyrazona prywatnie przez rycerza Bezmiaru , ze "ten biegly utrudnia sadowi wydanie orzeczenia". Czasem ma sie wrazenie, ze uczestniczy sie w jakims dziwnie wyrezyserowanym przedstawieniu. To cholernie symptomatyczne i negatywne doswiadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: kolejna prokuratorzyna broni insekta 31.01.13, 10:45 ALE WG TWEJ LOGIKI KAZDEMU POWINNO SIE DOWALAC WSPOLWINE. JA BYM SIE PRZYCHYLAL DO UZNAWANIA WINNYM TEGO, KTORY PRZYCZYNIL SIE BEZPOSREDNIO LAGODZAC MU KARE ZE WZGLEDU NA UCHYBIENIA INNYCH, DO ODSTAPIENIA WLACZNIE... A TA DZIEWCZYNA ZGINELA NA WLASNE ZYCZENIE... Odpowiedz Link Zgłoś
xvqqvx Akurat ów taksówkarz takim aniołkiem nie był... 31.01.13, 19:16 Warto przeczytać 2 artykuły z „Dziennika Zachodniego” i „Dazety Krakowskiej”: Opis „wyczynów” taksówkarza Piotra P. I drugi opis W skrócie. Delikwent w ciągu kilku miesięcy spowodował 4 wypadki (jeden to ten z tymi ścigantami, jeden to rozbicie motocykla na ulicy, jeden to rozbicie Opla na zjeździe z autostrady). Pasażerom w sierpniu 2012 r. chwalił się, że za te 4 zdarzenia powinien dostać 40 punktów, ale że nie przyjął mandatu, to na razie nic nie dostał. Inni taksówkarze mówią o nim cyt. rzeczywiście jeździ jak wariat. Oczywiście skandalem jest, że nie postawiono zarzutów tym ścigantom, ale taksiarz jest winny w moim przekonaniu. Oglądając animację mam nieodparte wrażenie, że chciał pokazać ściagantom, jak ładnie przed nimi wystartuje i zostawi ich w tyle — nie udało się i tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Akurat ów taksówkarz takim aniołkiem nie był. 02.02.13, 11:34 > Oczywiście skandalem jest, że nie postawiono zarzutów tym ścigantom, ale taksia > rz jest winny w moim przekonaniu. Oglądając animację mam nieodparte wrażenie, ż > e chciał pokazać ściagantom, jak ładnie przed nimi wystartuje i zostawi ich w t > yle — nie udało się i tragedia. Jeśli animacja była zrobiona rzetelnie na podstawie ustaleń świadków, pomiarów itp. to jedynym winnym jest ścigacz. Gość już zdążył wyjechać, oddalił się od miejsca wyjazdu i dostał w tył. Z tego wynika jedyny logiczny wniosek: sprawcą jest ścigacz, który nie potrafił dostosować prędkości i tyle. A wyścigi i przekraczanie prędkości przepisowej, to dodatkowe okoliczności obciążające. A o czym myślał, czy chciał coś pokazać ścigaczom, to pozostawmy może bolszewickim czytaczom myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
xvqqvx Re: Akurat ów taksówkarz takim aniołkiem nie był. 02.02.13, 16:58 Co do sprawstwa to tutaj mamy do czynienia z współwiną. Tyle tylko, że program TVN-u kreuje obraz "aniołka" taksówkarza vs "źli ścigacze", podczas gdy ów "aniołek" niczym sie od nich nie różni mentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
xvqqvx Re: Akurat ów taksówkarz takim aniołkiem nie był. 02.02.13, 17:14 I jeszcze jedno - "myśli" mają znaczenie, jeśli np. oskarżyciel znajdzie świadków, którzy powiedzą, że taksówkarz zapowiadał, że "pokaże" ściagantom. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu [...] 01.02.13, 12:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ale ter rysiekk111 jest głupi... 01.02.13, 12:58 kozak-na-koniu napisał: > Brak słów, ręce i nogi opadają... Dlatego też nie komentowałem do tej pory w tym wątku. Nie każdy jeździ 50-konnym Fiatem Punto z LED-owymi światłami. A rozróżnić odpowiedzialność za spowodowanie wypadku od odpowiedzialności za przekroczenie dozwolonej prędkości też najwyraźniej masie ludzi trudno. Łatwo tylko stosy konstruować i podpalać... "bo jechał BMW", "bo za szybko", "bo zupa była za słona". Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 ile razy tłumaczyć ze powinien sąd badać całość !? 02.02.13, 17:06 qqbek napisał: > Nie każdy jeździ 50-konnym Fiatem Punto z LED-owymi światłami. szydząc z zachowania właściwego Człowiekowi Rozumnemu sam się kompromisujesz > A rozróżnić odpowiedzialność za spowodowanie wypadku od odpowiedzialności za pr > zekroczenie dozwolonej prędkości też najwyraźniej masie ludzi trudno. powyżej uświadamiałem Was kilkakroć że rozstrzygnięcie kto winny powinno nastąpić procesowo a skandaliczność polega na tym, że nie będzie czegoś nie zrozumiałeś ? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: ile razy tłumaczyć ze powinien sąd badać cało 02.02.13, 18:41 rysiekk111 napisał: > qqbek napisał: > > > Nie każdy jeździ 50-konnym Fiatem Punto z LED-owymi światłami. > szydząc z zachowania właściwego Człowiekowi Rozumnemu sam się kompromisujesz Zapakuj na wakacje psa, małżonkę, dziecko z fotelikiem, wózek, przenośne łóżeczko dla dziecka do Fiata Punto, to z chęcią się przesiądę. Zmieść choć cotygodniowe zakupy dla w/w czeredy w Punto (bez składania siedzeń - przecież dziecko zawsze z nami jedzie na zakupy). > powyżej uświadamiałem Was kilkakroć że rozstrzygnięcie kto winny powinno nastąp > ić procesowo a skandaliczność polega na tym, że nie będzie > czegoś nie zrozumiałeś ? Czy rozumiesz, że: 1. prokuratura postępowanie prowadzić może tylko, gdy są ku temu podstawy prawne, w przeciwnym wypadku prokuratora mogą czekać sankcje dyscyplinarne? 2. to nie kierujący BMW miał, w chwili zderzania, na koncie TRZY poważne wypadki samochodowe, za które nikt go jeszcze nie rozliczył (bo sprawa poszła do rozpatrzenia przez sąd a nie została załatwiona na miejscu). 3. jeżeli szydzisz z kierowcy BMW ze względu na markę, to wiedz, że taksówkarz jechał Jaguarem a nie Fiatem Punto - z Twojego punktu widzenia więc samochodem równie, a być może i bardziej marnotrawczym i szkodniczym, niż BMW. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 Re: ile razy tłumaczyć ze powinien sąd badać cało 02.02.13, 19:23 qqbek napisał: > Czy rozumiesz, że: > 1. prokuratura postępowanie prowadzić może tylko, gdy są ku temu podstawy prawn > e, w przeciwnym wypadku prokuratora mogą czekać sankcje dyscyplinarne? Tylko tego oczekuję. Zgodnie z zasadami praworządności, jeżeli prokurator nabrał przekonania winy taksówkarza, to powinien przeprowadzić dowód tego że " nawet gdyby tamten nie przekroczył to i tak byłoby wymuszenie" to raz i że skutki byłyby takie jak były to dwa i ewen kara powinna być zadawana wedle zaliczenia do któregoś z tych stopni przewinienia ( praworządność nakazuje też respektowanie przepisu o którym wielokroć czyli o prawie do zakładania że inni przepisowo . prokuratorzyna najwidoczniej nie doczytała) > 2. to nie kierujący BMW miał, w chwili zderzania, na koncie TRZY poważne wypadk > i samochodowe, za które nikt go jeszcze nie rozliczył (bo sprawa poszła do rozp > atrzenia przez sąd a nie została załatwiona na miejscu). do ustalenia stanu faktycznego ma to drugorzędne znaczenie, choć rzeczywiście może być istotne ale tylko wtenczas gdyby nie dało sie odtworzyc przebiegui według przesłanek pierwszorzędnych > 3. jeżeli szydzisz z kierowcy BMW ze względu na markę, to wiedz, że taksówkarz > jechał Jaguarem a nie Fiatem Punto - z Twojego punktu widzenia więc samochodem > równie, a być może i bardziej marnotrawczym i szkodniczym, niż BMW. nie przypominam sobie bym pozwalał sobie na jakieś szczególne wycieczki pod adresem BMWowców - ot jedni z wielu szybkowściekłych ale jak już o tym mówiwmy to moje osobiste obserwacje drogowe w 90% wypadkó potwierdzają te najgorsze o nich opinie Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Miałeś stłuczkę z własnej winy kiedyś? 02.02.13, 19:41 Jeśli tak, to potwierdzasz moje opinie o 99% kierowców w 50-konnych Punto - zawalidrogi, powodujące wypadki. Mam BMW (i to już od ładnych 7 lat). Zdarzenia z własnej winy nie miałem (trzy lata temu miałem wypadek, gdy szybka i wściekła dziewczynka nie zauważyła czerwonego światła i zaparkowała mi w tyle... Opla). Prawo jazdy mam od 1996 roku, od tamtej pory także jeżdżę. Odpowiedz Link Zgłoś
rysiekk111 tak , jeszcze nie będąc Człowiekiem Rozumnym 02.02.13, 20:02 odkąd wdrażam asekuracyjne podejście żadnej zabawne, że ten cały chór żądający takiego podejścia od taksówkarza (słusznie ! ) naskakuje gdy ktoś pisze o prewencyjnym przeciwdziałaniu na poziomie systemowym czyli dążeniu do wizji zero ..a wyzywając od zawalidróg prowokujesz temat tego kto winny za zakorkowanie i dlaczego władza Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Miałeś stłuczkę z własnej winy kiedyś? 02.02.13, 20:28 > Jeśli tak, to potwierdzasz moje opinie o 99% kierowców w 50-konnych Punto - zaw > alidrogi, powodujące wypadki. A możesz jeszcze zdefiniować pojęcie zawalidrogi? Bo dla mnie to ktoś jadący wolniej niż przepisy dopuszczają i nie widać żeby warunki powodowały do tak powolnej jazdy i wszystko wskazuje, że to tylko problem w głowie kierującego. Mam jednak wrażenie, że często tak określa się kogoś kto za mało łamie prędkość przepisową. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Miałeś stłuczkę z własnej winy kiedyś? 02.02.13, 21:28 tbernard napisał: > A możesz jeszcze zdefiniować pojęcie zawalidrogi? 60km/h na "17" w święto zmarłych... i dwukilometrowy korek za gościem, jadącym w pinglach o szkłach grubości denek od pryty, z nosem przyklejonym do przedniej szyby. Oto taka poręczna, słownikowa definicja "zawalidrogi" którą udało mi się, niestety, spotkać 1 listopada ubiegłego roku na trasie pomiędzy Rykami a Bogucinem (tyle przynajmniej musiałem odczekać na swoją kolejność do wyprzedzenia gościa). Rzecz jasna jechał jednym kołem po linii środkowej, żeby broń boże nie ułatwić nikomu wyprzedzania. > Bo dla mnie to ktoś jadący wolniej niż przepisy dopuszczają i nie widać żeby wa > runki powodowały do tak powolnej jazdy i wszystko wskazuje, że to tylko problem > w głowie kierującego. Zgadzam się. > Mam jednak wrażenie, że często tak określa się kogoś kto > za mało łamie prędkość przepisową. Tu się nie zgadzam. Jeżdżę, od lat, "prawie przepisowo" (pozwalam sobie na nieznaczne, w razie wykrycia przez "waadze" marginalnie traktowane tak pod względem potencjalnej grzywny jak i ilości punktów, przekroczenia prędkości poza terenem zabudowanym). Poza autostradami i drogami ekspresowymi "sporo ponad 100" jadę jedynie w trakcie wyprzedzania, o ile wymaga tego bezpieczne i sprawne przeprowadzenie manewru (lub też wyprzedzany poczuje się urażony faktem, że się go wyprzedza i "dociśnie" - co w tym kraju, niestety, jest zachowaniem dość często spotykanym, a daleko niebezpieczniejszym, niż tak "reklamowane" przekroczenia dozwolonej prędkości). Odpowiedz Link Zgłoś