Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko

31.01.13, 18:56
motoryzacja.interia.pl/prawo_jazdy/news/dramatyczne-dane-niemal-nikt-nie-zdaje-nowej-teorii,1888641
w ok. 10 minucie
pytanie co robić przy wypadek w którym nie ma zabitych ani rannych.

Kiedy ja się uczyłem i zdawałem, to nie była kolizja, potocznie zwana stłuczką.

12 minuta
Trochę później pytanie o przewożenie dziecka do 12 (słownie: dwunastu) lat.
Do wyboru m.in. podkładka, fotelik.

Redaktor RMF na tym pytaniu poległ, nie dziwię się, pewnie w odróżnieniu od układającego pytania ma dzieci.
Prawidłowa odpowiedź: tylko w foteliku (na zdjęciu typowy fotelik dziecięcy do 18kg).
Już widzę jedenastoletnie dziecko w takim foteliku.
    • qqbek To "egzamin wewnętrzny"... a nie państwowy. 01.02.13, 09:28
      Należy mieć nadzieję, że państwowy jest trochę logiczniej skonstruowany.

      Co do fotelika - śmiech na sali.
      Przepis mówi o foteliku lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, spełniającym odpowiednie wymagania (to po pierwsze - dopuszcza bowiem stosowanie tzw. "podkładek" dla dzieci w przedziale wagowym 18-36kg). Fotelik jest jedyną opcją tylko na przednim siedzeniu (i to montowany jedynie przodem do kierunku jazdy, jeżeli pojazd wyposażono w poduszkę powietrzną pasażera).
      Po drugie - przepis mówi też o wzroście dziecka. Jeżeli mamy na stanie "wyrośniętego" (ponad 1,5m wzrostu) 10-latka, to może on (o zgrozo;) podróżować bez jakichkolwiek "pomocy".
      Po trzecie - na ilustracji rzeczywiście jest "pierwszy" fotelik, dla najmłodszych dzieci (niemowlęta wozi się najczęściej w przystosowanych do tego celu nosidełkach... i to też nie jest, z punktu widzenia prawa "fotelik" tylko "inne urządzenie").
    • emes-nju Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 01.02.13, 12:03
      W teście na kat. B pojawia się też pytanie o to o ile ładunek może wystawać poza skrzynię ciężarówki... Zapewne chodzi o to, żeby świadomy obywatel mógł donosić policji i przypadkach łamania tego przepisu przez kierowców ciężarówek :P Sam widziałem pytanie o ciągnik rolniczy sformułowane tak, że jak nie znasz parametrów widocznego na zdjęciu ciągnika, możesz tylko "strzelać".

      Poza tym to, co widziałem aż porażało nieprecyzyjnością pytań, które skonstruowane były tak, że im człowiek więcej wie o przepisach i ruchu, tym więcej ma wątpliwości i tym większą ma szanse na oblanie. Najlepiej poradzi sobie w tych testach średnio rozgarnięty głąb, który po prostu zakuł (żeby zaliczyć i zapomnieć - znana studentom zasada trzech Z) i nie zastanawia się nad niuansami.

      Pocieszmy się, że to dla naszego dobra - bezpieczeństwa!
      • nazimno A ja mam wrazenie, ze pytania redagowal... 01.02.13, 12:19
        ...kolejny zastep "roztropkow"/"filozofow"/"wolno"-myslicieli.

      • tomek854 Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 03.02.13, 19:00
        emes-nju napisał:

        > W teście na kat. B pojawia się też pytanie o to o ile ładunek może wystawać poz
        > a skrzynię ciężarówki... Zapewne chodzi o to, żeby świadomy obywatel mógł donos
        > ić policji i przypadkach łamania tego przepisu przez kierowców ciężarówek :P

        Tak tak, emesie, to spisek.

        A nie przyszło Ci do głowy, że to pytanie ma jak najbardziej przydatne zastosowanie? Jeśli posiadacz kat. B jedzie np. fordem transitem za ciężarówką i widzi wystające w jego kierunki końce rurki na wysokości dokładnie swojej twarzy. Widząc rurki z tej perspektywy nie bardzo można ocenić jak bardzo mogą one za ciężarówką wystawać, ale możemy ocenić w jakiej odległosci za ciężarówką jesteśmy. Dlatego dobrze jest wiedzieć, jak bardzo wystających rurek można się spodziewać i odpowiednio dostosować do tego zachowywaną odległość od ciężarówki, żeby przy jej gwałtownym hamowaniu nie skończyć z rurkami w twarzy.
        • edek40 Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 03.02.13, 19:12
          > A nie przyszło Ci do głowy, że to pytanie ma jak najbardziej przydatne zastosow
          > anie? Jeśli posiadacz kat. B jedzie np. fordem transitem za ciężarówką i widzi
          > wystające w jego kierunki końce rurki na wysokości dokładnie swojej twarzy. Wid
          > ząc rurki z tej perspektywy nie bardzo można ocenić jak bardzo mogą one za cięż
          > arówką wystawać, ale możemy ocenić w jakiej odległosci za ciężarówką jesteśmy.

          Mi na przyklad nie przyszlo do glowy, ze skoro ja wiem, to wie to rowniez gosc przede mna.

          > Dlatego dobrze jest wiedzieć, jak bardzo wystających rurek można się spodziewać
          > i odpowiednio dostosować do tego zachowywaną odległość od ciężarówki, żeby prz
          > y jej gwałtownym hamowaniu nie skończyć z rurkami w twarzy.

          Lub ostatnio mysla, ktora przemknela przez glowe tuz przed nadzianiemsie to to, ze gosc przed nami kupil prawko.
          • tomek854 Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 06.02.13, 00:30
            Rozumiem, że jeżdżac zakładasz też, że np. inni nie wiedzą że czerwone znaczy stop, i hamujesz i rozglądasz się na każdym skrzyżowaniu nawet jak masz zielone?
        • emes-nju Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 06.02.13, 11:31
          tomek854 napisał:

          > Tak tak, emesie, to spisek.

          Nie. Niczym nieskrępowana głupota.

          Niestety wyjaśniana w podobnym duchu jak Twoje wyjaśnienie...
          • tomek854 Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 07.02.13, 14:16
            > Nie. Niczym nieskrępowana głupota.

            No, tylko czasem czytując Ciebie nie jestem do końca pewien czyja...
    • klemens1 Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 01.02.13, 13:47
      > 12 minuta
      > Trochę później pytanie o przewożenie dziecka do 12 (słownie: dwunastu) lat.
      > Do wyboru m.in. podkładka, fotelik.
      >
      > Redaktor RMF na tym pytaniu poległ, nie dziwię się, pewnie w odróżnieniu od ukł
      > adającego pytania ma dzieci.
      > Prawidłowa odpowiedź: tylko w foteliku (na zdjęciu typowy fotelik dziecięcy do
      > 18kg).
      > Już widzę jedenastoletnie dziecko w takim foteliku.

      W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym”

      Czyli jeżeli przekracza 150 cm wzrostu, obowiązku fotelika nie ma, a jeżeli nie przekracza, może to być "inne urządzenie ochronne". Jakie trzeba mieć kompetencje, żeby nie rozumieć tak prostego przepisu, a jednocześnie nadawać się na autora testu?
      • klemens1 A jednak 01.02.13, 14:16
        zakazuje „przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego”

        W pytaniu była mowa o przednim siedzeniu.
        Czyli moja córka, która w tym roku kończy 12 lat i ma 170 cm wzrostu, nie może jeździć z przodu - niemowlaka, byle przodem do kierunku jazdy, mogę z przodu umiejscowić.
        • erasms25 Re: A jednak 01.02.13, 16:07
          Na przednim tylko w tych samochodach w których można na ten czas odłączyć poduszkę powietrzną pasażera. Albo w aucie bez poduszki pasażera.
          I chyba raczej niemowlę w nosidełku samochodowym na które matka chce mieć oko kiedy leży obok a nie z tyłu.

          Niestety, chyba większość kobiet nie ma pojęcia, że dla bezpieczeństwa zdrowia a nawet życia malucha trzeba tą poduszkę pasażera wyłączyć. Po egzaminie nawet tak drobiazgowym tego się też nie dowiedzą. Szkoda.
          • klemens1 Re: A jednak 04.02.13, 12:48
            > Na przednim tylko w tych samochodach w których można na ten czas odłączyć podus
            > zkę powietrzną pasażera. Albo w aucie bez poduszki pasażera.

            Tylko w przypadku fotelików montowanych tyłem do kierunku jazdy. Te montowane przodem też są "fotelikami ochronnymi".
            Jak dziecko wyrośnie z fotelika, to - niezależnie od wzrostu i wagi - do 12 lat nie może jechać z przodu.
    • emes-nju Ideologia 01.02.13, 14:52
      W sumie to trudno się dziwić, że egzamin wygląda tak, jak wygląda. To efekt pokutującego w Polsce "pruskiego systemu nauczania", w którym ucznia należy nauczyć na pamięć (z zachowaniem jak najwyższego poziomu jego bezmyślności), a potem ze wszystkich sił starać się wykazać mu jakim jest głąbem (bardzo dobrze - 2 z minusem).

      Tego typu "system" nie stawia przed nauczycielem/instruktorem wysokich wymagań. I o to w tym chodzi.

      Przyznam, że w początkach mojej kariery egzaminatora nieświadomie naśladowałem ten schemat. I absolutnie nie z chęci zysku! Absolutnie! Uważałem, że to jest świetna metoda odsiewania umiejących od nieumiejących - świetna, bo jedyna mi znana...

      Po kilku latach jednak złagodniałem (nie chcę pisać, że zmądrzałem, bo nie mi oceniać) i egzaminowałem z rozumowania, a nie z tępego odtwarzania wiedzy. Okazało się, że efekty egzaminów są lepsze! Zdawało więcej ludzi i ci, którzy zdali... okazywali się potem lepszymi żeglarzami. Bo nie zdali egzaminu metoda 3 Z (zakuć, zaliczyć, zapomnieć), tylko wiedząc, że egzaminatorzy nie będą zastawiać pułapek ze znajomości kruczków i literalnego odtwarzania przekazanej im wiedzy (jako wieloletni przewodniczący komisji egzaminacyjnych bezlitośnie tępiłem "zupactwo" u podległych mi egzaminatorów), zdobywali faktyczną wiedzę, a nie bezmyślnie wkuwali regułki.

      Zważywszy na stawiane instruktorom PJ wymagania (a raczej brak wymagań!) trudno spodziewać się poprawy sytuacji...
    • szymi_mispanda w wieku 12 lat to siem szlugi jara -pochujalo ich? 01.02.13, 14:55
      znalem kiedyś typa którego ojciec był ochroniarzem dziada, jak 5 lat miał to ku... betom jezdzil a teraz w tych sku...alych pedalskich czasach w wieku 12 lat się ku... w foteliku jeździ?
      • qqbek Fakt - 5/6 klasa "podstawówy"... 01.02.13, 23:59
        ...w moich czasach pierwsze eksperymenty z "Ekstra Mocnymi" za śmietnikiem w szkole... nie mówiąc już o "świerszczykach" (i kartach do gry z gołymi dupami) zza zachodniej granicy, bo to, to wcześniej.
    • erasms25 Re: Jak bym pewnie oblał egzamin na prawko 01.02.13, 16:02
      Jerzy Skoczylas, wrocławski radny, satyryk
      Na naszym egzaminie zdobył 65 punktów. Nie zdał.

      Prawo jazdy ma od ponad 30 lat, miał kilka niegroźnych stłuczek. - Niektóre pytania były po prostu bez sensu.

      Choćby to: co musimy mieć w samochodzie? Gaśnicę, koło zapasowe, czy trójkąt ostrzegawczy. Moim zdaniem wszystkie te trzy rzeczy. Ale można było zaznaczyć tylko jedną odpowiedź i wybrałem gaśnicę. A okazało się, że chodzi o koło zapasowe.

      www.gazetawroclawska.pl/artykul/751031,egzamin-na-prawo-jazdy-oblala-taksowkarka-i-kierowca,id,t.html
      • qqbek Pan Jerzy Skoczylas to ignorant... 02.02.13, 19:08
        ...do tego szczycący się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem:

        erasms25 napisała:

        > Jerzy Skoczylas, wrocławski radny, satyryk
        > Na naszym egzaminie zdobył 65 punktów. Nie zdał.
        >
        > Prawo jazdy ma od ponad 30 lat, miał kilka niegroźnych stłuczek. - Niektóre pyt
        > ania były po prostu bez sensu.
        >
        > Choćby to: co musimy mieć w samochodzie? Gaśnicę, koło zapasowe, czy trójkąt os
        > trzegawczy. Moim zdaniem wszystkie te trzy rzeczy. Ale można było zaznaczyć tyl
        > ko jedną odpowiedź i wybrałem gaśnicę. A okazało się, że chodzi o koło zapasowe
        > .
        >

        Akurat spośród tych trzech rzeczy koło zapasowe NIE JEST obowiązkowym wyposażeniem pojazdu (w przeciwieństwie do gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego). Ktoś tu nie doczytał i teraz szydzi... z własnego braku znajomości przepisów i umiejętności czytania ze zrozumieniem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja