Problem dziur w jezdni rozwiązany

08.02.13, 10:08
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13365567,Przebil_opone_w_dziurze__a_od_policji_dostal_mandat.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
Policjanci tłumaczą to tak: skoro kierowca uszkodził samochód, to znaczy, że jechał nieostrożnie, a być może i zbyt szybko, choć nie sposób tego zweryfikować. - Funkcjonariusze słusznie ukarali kierowcę mandatem za popełnione wykroczenie, bo zarządca ustawił znak [ostrzegający o dziurach - red.], a on się do niego nie dostosował - mówi Mieczysław Wójcik, szef policji w Nowym Mieście Lubawskim. A skąd wiadomo, że się nie dostosował? Bo zniszczył koło.

I tradycyjne wypieranie się istnienia podstawowej normy drogówki, czyli planu mandatowego:

Dodali także [policjanci], że kiedyś w takim wypadku poprzestali na pouczeniu i dostało im się za to od przełożonego.

Komendant tamtejszej policji odpowiada, że to nieporozumienie. - Żadne naciski na policjantów nie mają miejsca. Wysokość kary to ich suwerenna decyzja. Równie dobrze mogli pouczyć kierowcę
.
    • emes-nju Re: Problem dziur w jezdni rozwiązany 08.02.13, 10:10
      klemens1 napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13365567,Przebil_opone_w_dziurze__a_od_policji_dostal_mandat.html?lokale=warszawa#BoxWiadTxt
      > Policjanci tłumaczą to tak: skoro kierowca uszkodził samochód, to znaczy, że
      > jechał nieostrożnie, a być może i zbyt szybko, choć nie sposób tego zweryfikow
      > ać. - Funkcjonariusze słusznie ukarali kierowcę mandatem za popełnione wykrocze
      > nie, bo zarządca ustawił znak [ostrzegający o dziurach - red.], a on się do nie
      > go nie dostosował - mówi Mieczysław Wójcik, szef policji w Nowym Mieście Lubaws
      > kim. A skąd wiadomo, że się nie dostosował? Bo zniszczył koło.

      >
      > I tradycyjne wypieranie się istnienia podstawowej normy drogówki, czyli planu m
      > andatowego:
      >
      > Dodali także [policjanci], że kiedyś w takim wypadku poprzestali na pouczeni
      > u i dostało im się za to od przełożonego.
      >
      > Komendant tamtejszej policji odpowiada, że to nieporozumienie. - Żadne naciski
      > na policjantów nie mają miejsca. Wysokość kary to ich suwerenna decyzja. Równie
      > dobrze mogli pouczyć kierowcę
      .
      >
      >
      >
    • nazimno Nooooo, piekny kawalek, piekny... 08.02.13, 10:11
      Cos sie tam porobilo.....dziwnego.

    • emes-nju Sorry za powyżej umieszczony post ;) 08.02.13, 10:20
      Komputer mi się przywiesił...

      A teraz do rzeczy.

      Budżet w potrzebie! Obowiązuje zasada "zero tolerancji". Dla kierowców oczywiście.

      Drogowcy NIGDY nie są niczemu winni. Bo zawsze mogą zasadzić ZNAK (pojęcie magiczne) i już jest naprawione. W ten sposób można w Polsce naprawiać nawet faktyczny brak drogi.

      https://img825.imageshack.us/img825/2829/dziurawlesie.jpg

      Tu tez dla zapewnienia bezpieczeństwa i komfortu całkowicie wystarczająca na co najmniej pół roku* naprawą była 40-tka.

      --
      * Nie wiem czy to naprawiono - zdjęcie pochodzi z (chyba) maja 2012, a od tego czasu, zupełnie nie wiem dlaczego, unikam tej drogi, mimo że pozwala mi skrócić przejazd o 30%
      • nazimno Niechcacy reklamujesz "terenowki" !!! 08.02.13, 11:21
        (tylko takie "maja szanse")
        • emes-nju Nie! To przeciez droga publiczna :P 08.02.13, 13:17
        • qqbek Zapraszam... 08.02.13, 22:56
          nazimno napisał:

          > (tylko takie "maja szanse")

          ...na ulicę Władysława Kunickiego, na Drogę Męczenników Majdanka, na ulicę Głuską... u mnie na wsi (Lublin) - gwarantuję niegorsze, a niejednokrotnie "głębsze" doznania.

          Co do naprawiania znakami - wlotówką od wschodu jest w Lublinie al. Witosa - dwa pasy ruchu w każdym kierunku, przedłużenie drogi kategorii "S"... cud miód (w zabudowanym wolno tam nawet "70")... tylko dziury wyszły i naprawić powinni.
          Dziury wyszły i lokalne publikatory doniosły o pięciu autach z urwanymi kołami i poważnym wypadku z powodu "niedostosowania".
          Naprawiono - od tygodnia są nie tylko dziury, ale i "40" na dwupasmówce.
          • warnijak Re: Zapraszam... 09.02.13, 08:47
            tak już widocznie musi być.
            w polskich miastach dziury na ulicach wlotowych należy traktować jako obiekty inżynieryjne mające na celu obniżenie prędkości samochodów wjeżdżających z trasy do miast. można takie rozwiązania znaleźć praktycznie w każdym mieście, że wymienię tylko te które na szybko mi się przypomniały: Toruń - ul. Olsztyńska, Bydgoszcz - Fordońska, Kraków - 29 Listopada, Włocławek - Toruńska i Olsztyn - Towarowa, Lubelska

    • bimota Re: Problem dziur w jezdni rozwiązany 08.02.13, 11:17
      LUDZI SIE CZEPIAJA... NAJWAZNIEJSZE, BY POSZPANOWAC NISKOPROFILOWKAMI, A ZE CZASEM WALNIE ZAWIESZENIE...
    • edek40 Pacz pan. A edek mowi, ze tylko za predkosc.... 08.02.13, 22:37
      A tu prosze.

      A w Opolu to nawet za brzydkie zachowanie na przejsciach.
    • tbernard Re: Problem dziur w jezdni rozwiązany 09.02.13, 19:53
      "Tylko nieliczni odzyskują pieniądze za remont auta, które uszkodzili na jezdni oznakowanej jako dziurawej."

      Coś nie mogę opędzić się od myśli, że tymi nielicznymi są ci "równiejsi wobec prawa".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja