Śmierć pieszej. Bo trudne warunki były prędkość OK

10.02.13, 19:40
Do wypadku doszło w czwartek nad ranem w Maszkowicach koło Nowego Sącza. Kobieta szła poboczem. Samochód nadjeżdżał z tyłu. - Warunki były kiepskie, prawdopodobnie kobieta próbowała wejść na jezdnię. Ze wstępnych ustaleń wynika, że raczej nie ma tu winy kierowcy, ale materiały przekazaliśmy do oceny prokuraturze - mówi Dariusz Nowak z małopolskiej policji.


Nie ma, że nie dostosował.
Warunki były trudne.
Piesza próbowała wejść na jezdnię (próbowała, to na chodniku ją zabił?).
Nie ma winy kierowcy.
Nie było, dokąd się pan tak spieszył panie kierowco.
Nie ma zwyczajowego apelu, kierowco noga z gazu.


Co jest? Artykuł z wyborczej a jakby w innego świata.
Wyjaśnienie niżej, nie chcę psuć zabawy, choć pewnie wszyscy już się domyślają...
    • erasms25 Rozwiązanie zagadki 10.02.13, 19:41
      Chyba nie było trudne, nie?





      Zakończenie artykułu brzmi tak

      Kierowcą osobowego samochodu był komendant komisariatu w Krościenku nad Dunajcem. - Wracał po służbie do domu.
      • qqbek Re: Rozwiązanie zagadki 10.02.13, 23:21
        erasms25 napisała:

        > Chyba nie było trudne, nie?

        Było - pomyślałem w pierwszej kolejności:
        1. sędzia
        2. prokurator
        3. (p)oseł/senator
        4. ksiądz
        5. (dopiero teraz) - mundurowy
      • klemens1 Re: Rozwiązanie zagadki 11.02.13, 09:06
        Obstawiałem sędziego/prokuratora jako pewniki które na drodze mogą wyczyniać co chcą i w jakim stanie chcą. Ale zaraz za nimi był policjant.
      • edek40 Chyba nie powiazales wynikow sledztwa 11.02.13, 12:25
        Z osoba kierujaca.

        Przeciez kazdy wypadek analizowany jest z wlasciwa rzeczowoscia i bezstronnoscia. A ze prawie wszyscy nasi kierowcy przekraczaja i niedostosowuja, to i takie wyrdykty zapadaja.
    • nazimno No coz, przeszkolono ich jak pisac. 11.02.13, 09:41
      Stara, dobra szkola propagandy.
      Zjawisko z podobnej grzadki juz kiedys komentowalem:

      forum.gazeta.pl/forum/w,510,142350235,142395498,Bedzie_malo_smiesznie_.html
      • jureek Re: No coz, przeszkolono ich jak pisac. 11.02.13, 17:44
        nazimno napisał:

        > Stara, dobra szkola propagandy.

        Kto, kogo, gdzie i kiedy szkolił z propagandy? Masz jakieś bliższe informacje, bo zainteresowały mnie te szkolenia. One są tajne jak więzienia CIA?
        Pewnie i tak zaraz się dowiem, że to była tylko kpina, nie?
        Jura
        • nazimno A jak sadzisz, dlaczego tak wlasnie 12.02.13, 10:40
          ZAWSZE w takim stylu pisza na temat tych okolicznosci?

          Masz wlasne przemyslenia?

          Krasnoludek z czerwonym kapturkiem tam siedzi na klawiaturze?
          Bimocie, conajwyzej, kot lazi po capslocku i to moge jeszcze zrozumiec.

          Wierszowki same sie nie pisza.
          Sposob informowania jest charakterystyczny.
          Inni tez zwrocili na to uwage, bo to symptomatyczne.

          PS
          I przestan fanzolic (kulturalniej: konfabulowac) o wiezieniach.
          Jak male naiwniutkie dziecko udajace, ze nic nie rozumie z otaczajacej Go rzeczywistosci.
          Nie kpilem - napisalem powaznie.



          • jureek Re: A jak sadzisz, dlaczego tak wlasnie 12.02.13, 12:42
            nazimno napisał:

            > Nie kpilem - napisalem powaznie.

            Tyle się napisałeś (ja zwykle z dużym udziałem trybu rozkazującego), ale na żadne z czterech pytań (kto? kogo? gdzie? i kiedy szkoli?) nie odpowiedziałeś.
            Jura
            • nazimno Nie mam zamiaru leczyc Cie z naiwnosci. 12.02.13, 13:20
              (udawanej lub nie - wszystko mi jedno).

              PS
              Jedni redaktorzy szkola nieustannie innych redaktorow (redakcji), a nad wszystkim lata duch porozumienia i wspolpracy wydawcy oraz wzajemnych, dobrosasiedzkich stosunkow z lokalnymi przedstawicielami "elyt".

              Skutkiem bezposrednim tego "ducha natchnienia" jest styl pismactwa.
              I ten styl informowania jest wlasnie przedmiotem kpin.

              Odpowiedzialem.

              • nazimno Co zreszta czesciowo sie pokrywa z tym: 12.02.13, 13:33

                forum.gazeta.pl/forum/w,510,142442423,142485946,oooooo_wlasnie_sobie_wyjasniles_.html
    • tiges_wiz Re: Śmierć pieszej. Bo trudne warunki były prędko 11.02.13, 10:15
      Ja mało tak pieszego nie rozjechałem po za terenem zabudowanym.
      Miał skutecznie maskujące ubranie, szedł jezdnią zamiast poboczem i ten gość, którego wyprzedzałem, nie raczył włączyć drogowych.
    • bimota Re: Śmierć pieszej. Bo trudne warunki były prędko 11.02.13, 10:53
      > Piesza próbowała wejść na jezdnię (próbowała, to na chodniku ją zabił?).

      SAM NAPISALES, ZE POBOCZEM, WIDOCZNIE BYLO ZASNIEZONE... I, ZAPEWNE, PO ZLEJ STRONIE...

      OCZYWISCIE MOGL BAJEK NAOPOWIADAC...
    • tomek854 Re: Śmierć pieszej. Bo trudne warunki były prędko 11.02.13, 15:30
      Powiem tyle. Znam dość dobrze jednego policjanta z tamtych okolic - takiej sitwy jak w tamtej okolicy to chyba nigdzie nie ma...
      I wszyskto w temacie :)
    • erasms25 Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 11.02.13, 21:16
      Inna gazeta, lokalna pisze:

      Dwa śmiertelne wypadki w ciągu dwóch lat spowodował 37-letni Artur S., komendant Komisariatu Policji w Krościenku nad Dunajcem.
      Mieszkający pod Nowym Sączem policjant codziennie dojeżdża do pracy w Pieninach. 20 lipca 2011 r. renault megane wymijał grupkę dzieci idących poboczem w Piątkowej (gmina Chełmiec). Pod koła samochodu wpadł 9-letni chłopiec. Biegli uznali, że pieszy wtargnął na jezdnię. Nie miał szans w zetknięciu z pojazdem, poruszającym się z prędkością 70 km na godzinę. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

      Nowosądecka prokuratura w grudniu 2011 r. umorzyła śledztwo w sprawie wypadku, gdyż nie znalazła dowodów winy kierowcy. Postępowanie podjęła ponownie w lutym ubiegłego roku, wskutek odwołania rodziny zmarłego 9-latka. Pół roku później śledczy po raz drugi umorzyli śledztwo, nie znajdując podstaw do postawienia zarzutów policjantowi.

      W tej sytuacji rodzice chłopca wystąpili z prywatnym aktem oskarżenia. Sugerują m.in., że biegli niewłaściwie oszacowali prędkość, z jaką poruszał się renault policjanta. Pytają też, czy komendant nie naruszył zasady ograniczonego zaufania, widząc dzieci idące poboczem. On sam twierdził, że wziął je za grupę dorosłych. Zdziwił się, kiedy podczas udzielania rannemu pomocy, ktoś powiedział, że to dziecko.

      - Biegli nie mieli wątpliwości, że winę za wypadek ponosi 9-latek - podkreśla Waldemar Kriger, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Sączu. - Ich opinie, uzupełnione o dodatkowe czynności dowodowe zlecone przez pokrzywdzonych, nie potwierdziły winy kierowcy.



      Nie jest to jedyna sprawa dotycząca śmiertelnego potrącenia pieszego przez tego policjanta. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że został przesłuchany w sprawie śmierci 62-letniej pieszej w Maszkowicach koło Łącka.

      Sądecka prokuratura przesłuchała komendanta w charakterze świadka. Prokurator Kriger nie ujawnił treści zeznań. Śledczy zlecą wkrótce badania, by wyjaśnić, jak i dlaczego doszło do wypadku.

      Artur S. nadal pełni swą funkcję w komisariacie, ponieważ po pierwszym śmiertelnym wypadku nie przedstawiono mu żadnych zarzutów. Nie ma też podstaw do zawieszania go w obowiązkach służbowych w związku z potrąceniem pieszej w Maszkowicach.
      Od ubiegłego tygodnia Artur S. nie przychodzi jednak do pracy.

      - Źle się poczuł po tym zdarzeniu i wziął zwolnienie lekarskie - wyjaśnia inspektor Dariusz Nowak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

      • jureek Re: Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 11.02.13, 21:24
        Nóż się w kieszeni otwiera.
        Jura
        • bimota Re: Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 11.02.13, 22:23
          CIEKAWE KIEDY CI SIE OCZY OTWORZA...
          • jureek Re: Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 11.02.13, 22:38
            bimota napisał:

            > CIEKAWE KIEDY CI SIE OCZY OTWORZA...

            Na co niby mają mi się otworzyć? Na masoński spisek?
            Bo na to, że do obowiązków podchodzi się u na byle jak i władza też tak podchodzi, to już dawno mi się otwarły. Doskonale też widzę, że na wszystkich szczeblach nadal bardziej liczą się znajomości niż kompetencje i rządzi zasada "śmierć frajerom".
            Jura
            • bimota Re: Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 12.02.13, 10:56
              TO DOBRZE, ALE MAM WRAZENIE, ZE ZWYKLE TEJ WLADZY BRONISZ...
              • jureek Re: Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 12.02.13, 12:46
                bimota napisał:

                > TO DOBRZE, ALE MAM WRAZENIE, ZE ZWYKLE TEJ WLADZY BRONISZ...

                Nie bronię władzy, po prostu nie przyjmuję do wiadomości usprawiedliwiania własnych niedociągnięć tym, że władza jest be.
                Takie chóralne narzekanie niczego nie daje, uważam, że każdy powinien zacząć od siebie, od pozamiatania na swoim podwórku.
                Jura


                • bimota Re: Uzupełnienie. To już druga śmierć komendanta 12.02.13, 12:49
                  A CZEMU NIE ZAMIATAC OD GORY... ?
            • nazimno oooooo, wlasnie sobie wyjasniles... 12.02.13, 11:11
              Doskonale też widzę, że na wszystkich szczeblach nadal bardziej liczą się znajomości niż kompetencje i rządzi zasada "śmierć frajerom".

              Problem polega jedynie na tym, ze jakos nie zawsze jestes taki skrupulatny w ocenach.
    • mariner4 Ale to była piękna smierć. Ją zabił magister! 12.02.13, 09:15
      Komendant Komisariatu Policji w Krościenku nad Dunajcem
      nadkom. mgr Artur Siedlarz.

      M.
      • edek40 A wsiury sie czepiasz... 12.02.13, 12:56
        Kierujacy samochodem komendant, wedlug ustalen, smiertelnie potracil piesza, czego, wg doniesien, nie mogl uniknac.

        Stosowniej jest wiec, pomijajac wynikajace z istnienia corpus delicti domniemanie winy, charakterystyczne dla niektorych dogmatykow, napisac: smiertelnie potracil. W jego dzialaniu, jak na razie, nie dopatrzono sie ani winy, ani zamiaru.
        • nazimno Nawet, gdyby "zachowal szczegolna" ...? 12.02.13, 13:34
          ?
          • edek40 W niektorych warunkach 12.02.13, 13:47
            Oznacza to pozostanie w domu.
            • nazimno Tak, ale innym by to doradzono... 12.02.13, 13:50
              (szczegolna)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja