erasms25
10.02.13, 19:40
Do wypadku doszło w czwartek nad ranem w Maszkowicach koło Nowego Sącza. Kobieta szła poboczem. Samochód nadjeżdżał z tyłu. - Warunki były kiepskie, prawdopodobnie kobieta próbowała wejść na jezdnię. Ze wstępnych ustaleń wynika, że raczej nie ma tu winy kierowcy, ale materiały przekazaliśmy do oceny prokuraturze - mówi Dariusz Nowak z małopolskiej policji.
Nie ma, że nie dostosował.
Warunki były trudne.
Piesza próbowała wejść na jezdnię (próbowała, to na chodniku ją zabił?).
Nie ma winy kierowcy.
Nie było, dokąd się pan tak spieszył panie kierowco.
Nie ma zwyczajowego apelu, kierowco noga z gazu.
Co jest? Artykuł z wyborczej a jakby w innego świata.
Wyjaśnienie niżej, nie chcę psuć zabawy, choć pewnie wszyscy już się domyślają...