Znajoma wsiura ;)

11.02.13, 16:05
Wczoraj odwiedziła mnie znajoma, prawdę mówiąc, prawidłowa wsiura ze wsi za Radomiem :D Kobita ta dość sprawnie porusza się autem, ale do Warszawy, jak sama mówiła, nikt jej nie zaciągnie.

Pojechaliśmy na zakupy. W drodze powrotnej znajoma zaczęła rozwodzić się nad tym jak ja spokojnie jeżdżę, i że, zgodnie z panującymi opiniami, spodziewała się, że w Warszawie wszyscy pędzą jak szaleni. Jechaliśmy akurat dwupasmówką oddzielona od zabudowy z jednej strony Wisłą, a z drugiej ekranami akustycznymi. Na drodze tej obowiązuje oczywiście 50 km/h, bo mogą pojawić się... eee... No piesi raczej nie. Chyba, że załoga radiowozu pieszo :P

Warszawscy piraci i owszem mnie wyprzedzali (jechałem ok. 50 km/h), ale z niewielką różnicą prędkości. Powiedziałem tej znajomej, że zgodnie z obowiązująca wykładnią, są oni mordercami drogowymi. Znajoma zadała pytanie czy oni są nimi naprawdę, czy tez oznakowanie robi "morderców" z normalnych, normalnie jeżdżących ludzi. Ot, siła spojrzenia z zewnątrz :D
    • edek40 Re: Znajoma wsiura ;) 11.02.13, 16:14
      > Warszawscy piraci i owszem mnie wyprzedzali (jechałem ok. 50 km/h), ale z niewi
      > elką różnicą prędkości. Powiedziałem tej znajomej, że zgodnie z obowiązująca wy
      > kładnią, są oni mordercami drogowymi. Znajoma zadała pytanie czy oni są nimi na
      > prawdę, czy tez oznakowanie robi "morderców" z normalnych, normalnie jeżdżących
      > ludzi. Ot, siła spojrzenia z zewnątrz :D

      Wobec poteznych potrzeb budzetu fakt wolniejszej jazdy nie zdejmie z przepisowych kierowcow nazwy morderca drogowy. Wladze bowiem beda zmuszone do obnizenia predkosci dopuszczalnej na tym odcinku. Przeciez 1,6 mld zlotych piechota nie chodzi i trzeba sie nielicho natrudzic, aby je "zebrac".
      • nazimno Wcale nie trzeba sie "natrudzic". 11.02.13, 16:22
        Wystarczy wymyslic np. "jeszcze jedna koniecznosc wymiany praw jazdy".




        • qqbek Re: Wcale nie trzeba sie "natrudzic". 11.02.13, 16:41
          nazimno napisał:

          > Wystarczy wymyslic np. "jeszcze jedna koniecznosc wymiany praw jazdy".

          Co racja to racja.
          Dopiero co (2006 czy 2007) wymieniałem i znów będę pewnie wymieniał.
          Szwagier odebrał w ubiegłym tygodniu i już takie dziwne, fikuśne, z "okienkiem" ma, więc pewnie i moje będzie za chwilę do d.
          Co najśmieszniejsze pierwsze prawo jazdy miałem bezterminowe (takie składane na pół) i wymieniałem je 5 czy 6 lat po dziadku... który też miał wcześniej bezterminowe... (takie składane na trzy, wydane jako wtórnik jeszcze w latach 60-tych... z kuponami do odcięcia przez MO za wykroczenia- ale ważne było do 2000 czy 2001 jeszcze).
          • nazimno Ciekawostka - Niemcy. 11.02.13, 17:02
            Dotychczas wydane PJ sa ciagle wazne.
            Wazne sa nawet te, ktore wydano w DDR (NRD), choc panstwo to juz formalnie nie istnieje.
            Zaleca sie ( ale nie zmusza) do wymiany PJ ze wzgledu na turystyke.

            • jureek Re: Ciekawostka - Niemcy. 11.02.13, 17:07
              nazimno napisał:

              > Dotychczas wydane PJ sa ciagle wazne.

              Zgadza się. Mam ciągle papierowe prawo jazdy ze zdjęciem z czasów, gdy byłem piękny i młody, i nadal ono jest i będzie ważne.
              Jura
              • osmanthus Prawo jazdy z PRL-u 17.02.13, 07:58
                jureek napisał:

                > nazimno napisał:
                >
                > > Dotychczas wydane PJ sa ciagle wazne.
                >
                > Zgadza się. Mam ciągle papierowe prawo jazdy ze zdjęciem z czasów, gdy byłem pi
                > ękny i młody, i nadal ono jest i będzie ważne.
                > Jura

                Serio mowisz?
                Czyli wcale nie musze wymieniac mojego zabytku (gdyby mnie jakas desperacja zagnala przypadkiem do kraju priwislanskiego)?
                • mariner4 W Polsce wymieniano stare PJ na niwe 17.02.13, 10:46
                  i stare druki już są nie ważne.
                  On pisał o RFN
                  M.
            • nazimno Maja czas do roku 2033 na wymiane. 11.02.13, 17:07
              (byli kierwocy DDR).

              Nie bylo w Niemczech zadnej przymusowej akcji wymiany PJ
              tak jak to zrobiono np. w Polsce (rzekomo "Unia....kazala" i tak dalej).

              www.neues-deutschland.de/artikel/221849.wie-lange-ist-der-fuehrerschein-der-ddr-gueltig.html
              • bimota Re: Maja czas do roku 2033 na wymiane. 11.02.13, 22:41
                W MYSL ZASADY, ZE WLADZA NIE MUSI PRZESTRZEGAC WLASNYCH PRZEPISOW...
      • emes-nju Re: Znajoma wsiura ;) 11.02.13, 16:22
        edek40 napisał:

        > 1,6 mld zlotych piechota nie chodzi i trzeba sie nielicho natrudzic, aby je "zebrac".

        Zabrać, a nie zebrać :P
    • jureek Re: Znajoma wsiura ;) 11.02.13, 17:04
      Widocznie znajoma tego forum nie czyta. Gdyby czytała, to by wiedziała, że kierowcy to "chrystusy narodu" cierpiący za miliony.
      Jura
      • klemens1 Re: Znajoma wsiura ;) 11.02.13, 17:37
        Ale dzięki temu że nie czyta, sama dochodzi do tych wniosków. A - jak wiadomo - wiedza nabyta samodzielnie jest trwalsza.
        • jureek Re: Znajoma wsiura ;) 11.02.13, 17:47
          klemens1 napisał:

          > Ale dzięki temu że nie czyta, sama dochodzi do tych wniosków.

          Skąd wiesz, że dochodzi? (do wniosków oczywiście)
          To Wasza (Ciebie i Emesa) wspólna znajoma?
          Jura
          • klemens1 Re: Znajoma wsiura ;) 12.02.13, 09:35
            Emes napisał:
            Znajoma zadała pytanie czy oni są nimi naprawdę, czy tez oznakowanie robi "morderców" z normalnych, normalnie jeżdżących ludzi.
            • jureek Re: Znajoma wsiura ;) 12.02.13, 12:38
              klemens1 napisał:

              > Emes napisał:
              > Znajoma zadała pytanie czy oni są nimi naprawdę, czy tez oznakowanie robi "m
              > orderców" z normalnych, normalnie jeżdżących ludzi.


              No i gdzie tu widzisz wnioski i to jeszcze takie, że kierowca "umęczonym Chrystusem narodu"?
              Ja widzę pytanie.
              Jura
              • klemens1 Re: Znajoma wsiura ;) 12.02.13, 12:58
                > > Emes napisał:
                > > Znajoma zadała pytanie czy oni są nimi naprawdę, czy tez oznakowanie r
                > obi "m
                > > orderców" z normalnych, normalnie jeżdżących ludzi.

                >
                > No i gdzie tu widzisz wnioski i to jeszcze takie, że kierowca "umęczonym Chryst
                > usem narodu"?

                Słowa się nie zgadzają, mimo że sens praktycznie ten sam? To jest problem - zaiste.

                > Ja widzę pytanie.

                Kobita się po prostu upewniała w związku z emesową ironią. Druga możliwość przedstawiona w pytaniu to był jej wniosek.
                Warto patrzeć na całość kontekstu, a nie na pojedyncze wyrazy czy wręcz znaki interpunkcyjne.
    • mariner4 A ty jestes pewnie "słoik"? 11.02.13, 19:24
      Z taką pogardą się wyrażasz o kobiecie ze wsi?
      Ile to słoików wecka targasz ze swojej rodzinnej wsi?
      Mamuśka ci wieprzowiny w smalcu nagotowała?
      M.
      • edek40 Re: A ty jestes pewnie "słoik"? 11.02.13, 19:46
        > Z taką pogardą się wyrażasz o kobiecie ze wsi?

        Mialem znajomego gorala. Niestety juz nie zyje, bo nasz repertuar wzajemnej pogardy rozszerzalby sie bez konca. Wykazywalismy sie w tym zakresie niebywala kreatywnoscia.
      • emes-nju Re: A ty jestes pewnie "słoik"? 12.02.13, 11:02
        mariner4 napisał:

        > Z taką pogardą się wyrażasz o kobiecie ze wsi?

        Sama o sobie tak mówi, bo nie ma kompleksów. Dlatego i ja tak mówię oraz dodaję emotikon znaczący, że żartuję.

        > Ile to słoików wecka targasz ze swojej rodzinnej wsi?

        Hm... Nie ma to ŻADNEGO znaczenia, ale skoro cie to interesuje, uprzejmie donoszę, że na groby przodków jeżdżę na warszawskie cmentarze, bo pochodzę ze wsi Żoliborz :P
    • samspade Re: Znajoma wsiura ;) 16.02.13, 10:15
      To nie jest żadna siła spojrzenia z zewnątrz tylko ukazanie debilnego porównania ministra.
Pełna wersja