edek40
15.02.13, 11:53
Jak przyjada uciekajcie ile sil w nogach!!!
Glosno bylo o gosciu, ktory wpadl w dziure i dostal mandat, bo byl przeciez znak.
Dzis rano uslyszlem o nieszczesniku, ktory w wyniku poslizgu wpadl do rzeki. O ile dobrze uslyszalem nikomu krzywdy nie zrobil. Ot, utopil auto, z ktorego na (nie)szczescie sam sie wydostal. Przybyla na miejsce policja dala mu w nagrode 300 zl mandatu. Za to, ze utopil swoj samochod, na swoj koszt. KOszta poniesione przez miasto (np. barierka) przeciez zostana wyregulowane z OC. Akcji ratowniczej nie bylo, bo gosc wylazl o wlasnych silach. Wyjecie auta z rzeki to robota dla pomocy drogowej, za ktora nieszczesnik zaplaci.
Za co ten mandat?
Przypominam watek Jurka, gdzie policjanci za rozwalenie balwanka w wyniku poslizgu nie zostali ukarani, choc rozbili hydrant.