pieszy też niedługo będzie mordercą

20.02.13, 08:37

Pod szczególnym nadzorem znalazły się te skrzyżowania, gdzie najczęściej dochodzi do wykroczeń wśród pieszych.

Nie tam, gdzie najwięcej wypadków, tylko tam, gdzie najwięcej da się zedrzeć z ludzi.

Starszy pan stoi po zachodniej stronie Reymonta. Rozgląda się i mimo czerwonego światła przechodzi przez jezdnię. Funkcjonariusze w odblaskowych kamizelkach stoją 3 metry od przejścia. Jemu to jednak nie przeszkadza.
- Dzień dobry Panu, straż miejska. Dlaczego pan przeszedł mimo czerwonego światła?
- Rozglądałem się, nie widziałem żadnego samochodu
- A nas Pan widział?
- No, nie wiedziałem was, ale samochodu nie było
- No to skoro nas Pan nie widział, to może samochodu też by Pan nie zauważył?
- Nie, no zauważyłbym, jeszcze dobrze widzę.
Pan ma 85 lat i dobry wzrok. Kończy się na pouczeniu.


Teraz piesi też będą szukali psów po krzakach, zamiast uważać na to, co się dzieje na drodze.


warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13426230,80_mandatow_dla_pieszych_za_przejscie_na_czerwonym.html
    • bimota Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 10:30
      W POZNANIU SIE NIE KONCZY NA POUCZENIU..
    • nazimno Wyjasnienia: 20.02.13, 11:19

      www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=mfxeqOLeo-I
    • edek40 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 11:25
      Koledzy, ktorzy maja patent na bezpieczenstwo ciagle pisza, ze kierowca nie moze interpretowac oznakownia.

      Ciekaw jestem ich zdania w odniesieniu do pieszych.
      • tomeck3145 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 11:26
        Ale dostrzegasz różnicę pomiędzy tymi dwoma użytkownikami dróg polegającą na tym, że aby być pieszym nie trzeba mieć prawa jazdy?
        • nazimno Na szczescie, majac PJ, mozna byc tez i pieszym. 20.02.13, 11:30
          I to takim "bardziej rozgarnietym" (nadzieja jest matka glupich).
        • edek40 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 11:55
          > Ale dostrzegasz różnicę pomiędzy tymi dwoma użytkownikami dróg polegającą na ty
          > m, że aby być pieszym nie trzeba mieć prawa jazdy?

          A slyszales o tym, ze nieznajomosc prawa nie zwalnia z jego stosowania?

          Pisze o tym nie bez powodu. KD dla posiadajacych prawo jazdy sie zmienia. Ale nie zwalnia to kierowcow z respektowania zakazu zawracania gdy nie ma znaku, o ktorym sie kiedys uczyli.

          Jesli wiec pieszy ma problem z ogarnieciem dwoch kolorow swiatel, zapewne powinien chodzic w asyscie.
          • tbernard Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 15:20
            > Jesli wiec pieszy ma problem z ogarnieciem dwoch kolorow swiatel, zapewne powinien chodzic w asyscie.

            Jeśli z tego powodu włazi pod pojazd wymuszając pierwszeństwo, to okej, niech chodzi w asyście i niech mandat płaci. Ale jaki jest sens karania go gdy nie jedzie nic, na nikim nic nie wymusił i nikomu nie utrudnił ruchu? Dlatego, że paliło się czerwone? Powinny być dwie oddzielne interpretacje sygnalizacji świetlnej. Czerwone dla pieszego: nie masz pierwszeństwa. Dla pojazdów: masz się zatrzymać. Jak policjant zobaczy, że pieszy wszedł na czerwonym zmuszając kierowcę do hamowania lub omijania, to oczywiście mandat. Kierowcy nie wolno takiej dowolności dawać, bo jego pomyłka w ocenie sytuacji niewspółmiernie więcej szkód może uczynić osobom postronnym i prawidłowo zachowującym się.
            • nazimno Zawsze pieszy moze wytlumaczyc, ze 20.02.13, 15:31
              "przesunelo mu sie widmo" (policjanci i tak nie skapuja, o co chodzi).

              Czyli czerwone bylo dla niego zielonym.

              ( z przesuniecia widmowego korzysta sie w astronomii)

              pl.wikipedia.org/wiki/Przesuni%C4%99cie_ku_fioletowi
              PS
              Zreszta zjawisko przesuniecia widma na skrzyzowaniach w Polsce jest
              tak czeste, ze nawet fizyk powinien przestac sie dziwic.
              (a co dopiero policja)


              • tbernard Re: Zawsze pieszy moze wytlumaczyc, ze 20.02.13, 23:17
                W przypadku kierowców masz rację z tym przesunięciem. Im ktoś szybciej jedzie, tym efekt tego przesunięcia silniejszy.
            • edek40 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 18:08
              >
              > Jeśli z tego powodu włazi pod pojazd wymuszając pierwszeństwo, to okej, niech c
              > hodzi w asyście i niech mandat płaci. Ale jaki jest sens karania go gdy nie jed
              > zie nic, na nikim nic nie wymusił i nikomu nie utrudnił ruchu?

              A co bedzie, gdy w srodku nocy, na pustej ulicy, pojade 70 km/h po Wislostradzie tam, gdzie przypadkiem stoi 30 km/h i fotoradar. Komu, poza soba, uczynie jakas szkode?
              • tbernard Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 23:28
                Nie potrafię przewidzieć, co będzie. Nie twierdzę, że to restrykcyjne ograniczenie jest słuszne. Czy może chodzi Ci o coś w rodzaju solidarności: skoro mnie dręczą jakimś bzdurnym ograniczeniem i straszą fotoradarem, to niech piesi pocierpią też i stoją na czerwonym pod groźbą mandatu, choćby nic w zasięgu wzroku nie jechało.
            • bimota Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 19:18
              Kierowcy nie wolno takiej dowoln
              > ości dawać, bo jego pomyłka w ocenie sytuacji niewspółmiernie więcej szkód może
              > uczynić osobom postronnym i prawidłowo zachowującym się.

              TAK TE SWIATLA ROZPRASZAJA ? :p
          • tomeck3145 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 15:32
            Hehe, pewnie jeszcze jesteś zwolennikiem przeprowadzania rowerów przez pasy, oraz płacenia obowiązkowego OC dla rowerzystów?
            • edek40 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 18:07
              > Hehe, pewnie jeszcze jesteś zwolennikiem przeprowadzania rowerów przez pasy,

              Nie

              > oraz płacenia obowiązkowego OC dla rowerzystów?

              I tak i nie. Uwazam, ze lepiej by bylo, aby obywatele mieli takie ubezpieczenie osobiste. Wszak szkode majatkowa mozna uczynic w dowolny sposob.
              • tomeck3145 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 19:35
                Obowiązkowe OC dla każdego?
                • nazimno OC prywatne na wszelki wypadek to ~ 40€ rocznie. 20.02.13, 19:43
                  /przecietnie tyle kosztuje w BRD/
                  • jureek Re: OT 20.02.13, 20:07
                    nazimno napisał:

                    > /przecietnie tyle kosztuje w BRD/

                    Mam taką prośbę. Mógłbyś na polskim forum używał polskich słów i skrótów?
                    Jura
                    • nazimno Alez - prosze bardzo: RFN 20.02.13, 20:31
                      .
                      • jureek Re: dziękuję 20.02.13, 20:48
                        • nazimno Prawdziwy Wersal - jak w szkole dyplomacji. 20.02.13, 20:52
                          Dowcip angielski.
                          W czasie powodzi w Londynie kamerdyner sklonil si przed lordem:

                          - Milordzie - u drzwi oczekuje Tamiza.
                          - Prosic odrzekl byl lord.
                • edek40 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 21.02.13, 09:44
                  > Obowiązkowe OC dla każdego?

                  Pomiedzy stwierdzeniem, ze warto, aby obywatele mieli takie ubezpieczenie, a kategorycznym stwierdzeniem, ze kazdy ma miec obowiazek jest spora roznica.

                  Niemniej kwestia nie jest taka drobna. Osobiscie wiem jakich szkod moze narobic pijany obywatel, siadajacy z rozpedu na przednia szybe auta.
            • tbernard Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 23:40
              tomeck3145 napisał:

              > Hehe, pewnie jeszcze jesteś zwolennikiem przeprowadzania rowerów przez pasy, or
              > az płacenia obowiązkowego OC dla rowerzystów?

              Co do przeprowadzania rowerów (zakładam, że to tylko pasy bez przejazdu dla rowerów), to moje zdanie jest takie: ma ustąpić pierwszeństwo. Jeśli nie przeszkadza pieszym ani kierowcom, to nie ma podstaw do karania.
      • jureek Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 20:17
        edek40 napisał:

        > Koledzy, ktorzy maja patent na bezpieczenstwo ciagle pisza, ze kierowca nie moz
        > e interpretowac oznakownia.
        >
        > Ciekaw jestem ich zdania w odniesieniu do pieszych.

        Od pilota samolotu pasażerskiego też wymaga się więcej niż od latającego motolotnią.
        Jeżeli jednak jesteś tak bardzo "równościowo" nastawiony, to nie ma sprawy. Ponieważ z zasady się nie spieszę (zdrowie najważniejsze, a pośpiech szkodzi zdrowiu), mogę od zaraz jako pieszy ściśle przestrzegać świateł. Do tej pory bowiem, gdy dochodziłem do świateł dla pieszych włączanych przyciskiem, a nic nie jechało, to po prostu nie naciskałem na przycisk w ogóle, tylko przechodziłem na czerwonym. I jeśli Edek jechał tą drogą za pół minuty, to ja byłem już dawno na drugiej stronie, a Edek nie musiał się zatrzymywać.
        Jeśli jednak Edek uważa, że wszyscy na drodze mają mieć takie same prawa i obowiązki, to proszę bardzo. Będę od zaraz przyciskał przycisk i czekał na zielone dla mnie i czerwone dla Edka, który przyjedzie tam za jakiś czas.
        A więc obaj sobie poczekamy, ale będzie przynajmniej sprawiedliwie, nie?
        Jura

        • tomeck3145 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 21:09
          > A więc obaj sobie poczekamy, ale będzie przynajmniej sprawiedliwie, nie?
          > Jura

          Dokładnie. To tak jak z tym OC, które postuluje edek: musi płacić i dziadek, co ruszy samochód raz do roku, i pasjonat co trzyma cacko w garażu, i kierowca powszedni, a zakusy są, żeby i rowerzyści płacili. Wszyscy mają (mieć) po dupie, więc to sprawiedliwe.

          Niby jesteśmy w Unii, a obyczaje takie, jak za peerelu. To chyba jedno i to samo.
          • nazimno Z peerelem to nie ma nic wspolnego. 20.02.13, 21:19
            Tzw. prywatne OC chroni czlowieka przed konsekwencjami spowodowanych przez niego szkod
            na skutek np. nieostroznosci.

            Wlazi ktos komus pod samochod i jest to jego wina.
            Szkody moga byc powazne, poniewaz tamten ratujac pieszego wjechal w latarnie.

            Wowczas pieszy ma swoja odpowiedzialnosc chroniona prywatnym OC.

            • tomeck3145 Re: Z peerelem to nie ma nic wspolnego. 20.02.13, 21:43
              > Tzw. prywatne OC chroni czlowieka przed konsekwencjami spowodowanych przez nieg
              > o szkod
              > na skutek np. nieostroznosci.

              Nie przed konsekwencjami, a przed roszczeniami. Mam pytanie - czy firmy ubezpieczeniowe to organizacje charytatywne? Nie. A więc rocznie zbierają więcej forsy, niż wypłacają. Nie każdy ma ochotę na finansowanie ubezpieczycieli, ale jak wiadomo najlepszym sposobem na zabezpieczenie interesów firm jest takie stanowienie prawa, które stawia ich na uprzywilejowanej pozycji. Na szczęście to prywatne OC nie jest jeszcze obowiązkowe.
              • nazimno Oczywiscie, ze jest dobrowolne. 20.02.13, 21:56
                40€ rocznie to niewiele.
                Spokoj jest wazniejszy.
                Masowosc obniza cene.
                W czym rzecz?

                Moze w tym, ze w Polsce zaczeto by doic mocniej i drozej jak znam te branze.

                Badz pewien, ze jakis posel wpadnie na taki pomysl, aby to ubezpieczenie wprowadzic
                na skale masowowa tak jak ubezpieczenie uczniow w szkolach.

                Gasnice przeszly bez problemu.
                Swiatla w dzien przeszly bez problemu.
                67 lat przeszlo bez problemu.
                No i spoko, da sie zalatwic.

              • nazimno I jeszcze: konsekwencjami sa roszczenia. 20.02.13, 21:57
                Co za roznica...
                • jureek Re: I jeszcze: konsekwencjami sa roszczenia. 20.02.13, 22:06
                  nazimno napisał:

                  > Co za roznica...

                  Różnica jest taka, że konsekwencje to pojęcie szersze, a roszczenia to jedne z możliwych konsekwencji, ale nie jedyne. Jedną z konsekwencji wejścia na jezdnię bezpośrednio przed jadący samochód może być np. złamanie nogi, ale przed taką konsekwencją ubezpieczenie OC nie chroni, bo ono chroni tylko przed jednym z rodzajem konsekwencji, a mianowicie przed roszczeniami osób, które przez nas poniosły jakąś szkodę.
                  Jura
                  • nazimno Uzylem "konsekwencji" dla uproszczenia. 21.02.13, 08:29
                    Rowniez dla uogolnienia.

                    Doczekalem sie wykladu na temat, ktory dobrze znam, zupelnie jak bym byl kompletnym
                    zoltodziobem, choc to wlasnie ja wskazalem na OC prywatne jako ochrone,
                    ktora w Polsce jest niezbyt popularna.


                    Niedlugo bedziemy sobie tlumaczyc zasady uzywania dlugopisu (koncowka do papieru),
                    sadzenia roslinek (zielonym do gory) - zupelnie jak w dowcipie o milicjantach.

                    I tez bedzie ambitnie.
                    • jureek Re: Uzylem "konsekwencji" dla uproszczenia. 21.02.13, 08:42
                      nazimno napisał:

                      > Rowniez dla uogolnienia.
                      >
                      > Doczekalem sie wykladu na temat,

                      Pytałeś, jaka różnica, więc dostałeś odpowiedź. Nie pytałbyś o różnicę, nie byłoby wykładu.
                      Jura
                      • nazimno Ja sie zachnalem !!! To nie bylo pytanie. 21.02.13, 08:47
                        Taki malutki sarkazm.
                        O nic nie pytalem.

                        • jureek Re: Ja sie zachnalem !!! To nie bylo pytanie. 21.02.13, 08:56
                          nazimno napisał:

                          > Taki malutki sarkazm.
                          > O nic nie pytalem.

                          OK. Przyjmuję do wiadomości i poprawiam się - gdyby zamiast żachnięcia się było od razu sprostowanie, że to tylko uogólnienie i uproszczenie, to nie byłoby też wykładu.
                          Jura
                          • nazimno Nie ma sprawy. 21.02.13, 09:59
                            PS
                            Pamietam, jako uczen w podstawowce na meczu pilki noznej, zlamalem reke.
                            Tzn. - dokladniej - zlamano mi reke po jakims cholernym faulu, bo druzyna
                            przeciwnikow skladala sie z "najwiekszych chacharow w okolicy",
                            wiec nie bylo to nic nadzwyczajnego w tamtych czasach.

                            Dzieki powszchnemu ubezpieczeniu uczniow dostalem jakies tam nieduze pieniadze,
                            za ktore kupilem przy pierwszej okazji... pilke do nogi.
                            Mama mnie za to zrugala, ale juz nic nie mogla odkrecic.



    • emes-nju Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 20.02.13, 14:32
      Wszystko przez to, że w Polsce przyczyną wypadku może być "wejście na przejście przy czerwonym świetle". Nie "wejście na przejście bezpośrednio pod jadący pojazd przy czerwonym świetle".

      Różnica subtelna, ale dająca szerokie pole do "organom". No bo nie dość, że mało kto wchodzi na przejście na czerwonym pod jadący pojazd, to jeszcze ukarać da się tylko tego, kto wszedł jak nic nie jechało, więc się karze :P
      • icy_joanne Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 21.02.13, 16:40
        To jest chore, ja póki co nie jeżdżę autem choć prawko mam. Widziałam kiedyś wypadek, jak laska wbiegła na czerwonym po leciała na tramwaj. Wina była po jej stronie, ale samochód który nie zdążył wyhamować, przeklinało większość nadbiegłych gapiów. Mi było żal kierowcy...
        • tomeck3145 Re: pieszy też niedługo będzie mordercą 21.02.13, 18:36
          A jakby miała zielone, to ma prawo wbiegać na jezdnie nie oglądając się? Zastanów się nad tym chwilę.
Pełna wersja