Powiadaja, ze w Polsce nic sie nie da

20.02.13, 11:10
A tu prosze. Da sie!!!

Ze sponsorowanych przez GDAKa informacji w TVN24 dowiedzialem sie na przyklad, ze na jakiejs krajowce (nie pamietam gdzie, ale to nie istotne) wycinaja drzewa. Z tego powodu wprowadzono ograniczenie predkosci do 60 km/h i ruch wahadlowy. Informacja wydaje sie Wam malo ciekawa, poniewaz nie podalem dystansu, na jakim wycinka sie odbywa. Jest to 10 km. To dopiero wzmozenie. Zarzadzajacy organizuje drwali, oznakowuje obszar robot i przystepuje do pracy JEDNOCZESNIE na tak dlugim dystansie. Ludzie, ilu oni ludzi zmobilizowali!!!

Bo chyba nie jest mozliwe, aby oznakowac miejsce, w ktorym roboty w istocie sie nie odbywaja. Oznaczaloby to bowiem dalsza degradacje znaczenia znakow, a 10 kilometrowa szykana istnialaby w kalendarzu robot dlugo, jesli jednoczesnie praca odbywa sie na na przyklad 100 m dziennie.

Tak, to nie mozliwe. Moze gdzies w Korei Polnocnej, ale nie w powaznym panstwie europejskim...
Pełna wersja