edek40
06.03.13, 09:41
We wojsku, w ktorym nie bylem (ale koledzy byli), jest taka zasada, ze stare wojsko drze morde na mlode wojsko. Chodzi o mozliwie szybkie wymuszenie dyscypliny, przez wzbudzenie stanu zagrozenia i strachu. Czesto przez prostakow (z czyms na pagonach) na prostakach (z niczym na pagonach).
Dzis, trzykrotnie, zaobserwowalem taki obrazek: na poboczu/pasie awaryjnym stoi sobie radiowoz z wlaczonym kogutem, a obok przechadza sie trzech (slownie: trzech) policjantow w kamizelkach odblaskowych. Nie widzialem, aby kogos zatrzymywali. Nawet za bardzo sie nie przypatrywali ruchowi. Ot, stali i... "krzyczeli".