W UK terror wobec "miszczów" większy niż u nas

12.03.13, 09:14
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/byly-minister-skazany-za-przekazanie-zonie-punktow-karnych,1900773
jak tak można? Co to nie wolno już nawet pokombinować????
M.
    • edek40 Co te Angole wiedza o prawie i prawodastwie 12.03.13, 09:49
      Zamiast na predce wydac "ukaz" oni sie pozwalaja karac. A u nas od lat posla, jasnie pana, ukarac sie nie da, bo prawa sie nie da zmienic. Zmieniaja go bowiem panowie (i panie) poslowie. Ale gdy chodzi o karanie obywateli nawet lampy blyskowe przestaja oslepiac. Wystarczy jeden podpis ministra.

      I nie ma zadnej mowy o niewyraznym zdjeciu. O nie!!! Zdjecia w ogole nie ma. A wraz z mandatem przychodzi propozycja "wykupnego" z punktow. Tak to u nas swietnie ulozone, ze nikt do paki nie pojdzie za niepamiec czy kretactwo. Po prostu zaplaci wiecej i juz. Wprawdzie moim zdaniem kara, bez punktow przestaje dla wielu byc kara, ale co tam! Budzet w potrzebie, wiec jakosc musi przejsc w ilosc.
      • nazimno Nie ma paragrafu na kare za blysk... intelektu. 12.03.13, 10:00
        (jak do tej pory)
    • emes-nju Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 10:33
      Nie. Tam jest prawo. A u nas terror polegający na chęci dopierd... jak największej liczbie obywateli nawet jeżeli ma się to odbywać z łamaniem prawa - cały polski system fotoradaryzmu opiera się na jednym wielkim prawniczym burdelu-bublu, w którym działania, za jakie skazany został w UK były minister są jak najbardziej mile widziane.
      • hannl Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 17:05
        emes-nju napisał:

        > Nie. Tam jest prawo.

        i obyczajowosc.

        > A u nas terror polegający na chęci dopierd... jak największej liczbie obywateli nawet jeżeli
        > ma się to odbywać z łamaniem prawa

        Dobrzes to ujal emes: Kupa kierowcow lamiac nagminnie prawo "dopier..." ultymatywnie (statystycznie) "największej liczbie obywateli" w skali Europy - czyli samym sobie.
        • emes-nju Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 14.03.13, 10:53
          hannl napisał:

          > emes-nju napisał:

          > > A u nas terror polegający na chęci dopierd... jak największej liczbie
          > > obywateli nawet jeżeli ma się to odbywać z łamaniem prawa
          >
          > Dobrzes to ujal emes: Kupa kierowcow lamiac nagminnie prawo

          Tak.

          W Polsce poważnym łamaniem prawa jest jazda bez dokumentów. Sprawa jest na tyle poważna, że samochód jest odholowywany, kierowca karany i może jechać dalej, jak OSOBIŚCIE dostarczy dokumenty (np. mieszkaniec Świnoujścia do Ustrzyk Dolnych). Bo nie może być tak, że ktoś dostarczy do najbliższego komisariatu, a stamtąd "przetitają" je do komisariatu, na którym czeka przestępca. A najpiękniejsze jest to, że policja może na miejscu kontroli sprawdzić wszystkie dane kierowcy i pojazdu...

          W Polsce, całkiem inaczej niż w większej części Europy, przestępca jest ten, kto przed jazda wypije piwo do lunchu. I nie chodzi mi o sam kretyński limit, a o policyjna praktykę łapania "wczorajszych" - akcje są w poniedziałki rano, a nie nie w soboty wieczorem. Bo naprawdę pijanych jeździ mało - "wczorajszych" ledwie łapiących się na kretyński limit sporo i plan mandatowania wyrobiony.

          W Polsce, całkiem inaczej niż w innych cywilizowanych krajach wpływy z mandatów wpisuje się jako "sztywną" pozycję do budżetu, policjanci mają plany do wyrobienia, a więc ch.j z prewencją - wyłącznie karanie. Dzięki temu emes, morderca drogowy, dostał w ten sposób dwa mandaty (JEDYNE dwa w życiu!) - jeden z wyprzedzającego mnie w czasie pomiaru auto (policjanci "raczej" nie mogli go nie widzieć i raczej, skoro emes to wie, wiedzieli, że radar Rapid, którym dysponowali nie zmierzył emesa, a tego jadącego szybciej), a drugi za wjazd pod niewidoczny zakaz ruchu, który nie spowodował u policji interwencji w ZDM, a postawienie w zasadzie stałego patrolu (którego załoga karząc radośnie przyznaje, że znaku faktycznie nie widać) łojącego za wjazd po niewidoczny znak.

          W Polsce, a konkretnie w Warszawie, zamyka się w jakichś godzinach jedną z osiowych ulic (alternatywny przelot Poznań-Białystok i Augustów), a potem zamiast pomóc PRZYJEZDNYM znaleźć drogę (znaków objazdu brak, wcześniejszej informacji brak), stawia się dwa do czterech patroli policji/straży miejskiej i łoi.

          W Polsce, a konkretnie w Warszawie, stawia się 30-tki w kompletnie absurdalnych miejscach (np. na dwupasmowej ulicy przelotowej czy w szczerym polu) i natychmiast dostawia się do nich fotoradary.

          W Polsce ustawia się fotoradary na skrzyżowaniach tak, że łapią się na fotki kierowcy zachowujący się rozsądnie i przepisowo.

          W Polsce wali się beton w osi jezdni w szczerym polu, z pełna świadomością, że może to prowadzić (i prowadzi!) do poważnych wypadków (w twojej Szwajcarii wysepka w polu musi być oświetlona od góry - w Polsce może być wyposażona tylko w minimalne oznakowanie, które w zimie nie jest oczyszczane, co powoduje, że śmiertelną przeszkodę na jezdni widać dopiero w ostatniej chwili), wszystko po to, żeby kierowcy BALI się jeździć.

          Itp. itd.

          To jest wojna z kierowcami poparta bezmyślnym terrorem. Bo to łatwiejsze, tańsze i zyskowniejsze niż zapewnienie kierowcom choć przyzwoitej infrastruktury - nie piszę o autostradach; piszę CHOCIAŻ o dogonieniu Europy pod względem gęstości sieci drogowej (Polska ma o ok. 40% mniej gęsta sieć drogową) i doprowadzenie jej do takiego stanu, żeby połowa dróg nie kwalifikowała się zgodnie z europejskimi normami do zamknięcia ze względów bezpieczeństwa :/
          • emes-nju PS Przerwał mi telefon i zapomniałem 14.03.13, 12:14
            W Polsce karany nie dostaje dowodu swojej winy. Ma uwierzyć na słowo albo wikłać się w rozprawę sądową nie widząc nawet czy ma powód.

            Rozprawa odbywa się w miejscu zdarzenia, co może oznaczać wieluset kilometrowe i wielokrotne jazdy (sąd pierwszej instancji praktycznie zawsze "przyklepuje" mandat).

            Takie stawianie sprawy ma zniechęcać do dochodzenia sprawiedliwości - WŁAŚCICIEL auta ma się bać i płacić.
    • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 11:51
      To nie zorientowałeś się jeszcze, że u nas władza chce żeby kombinować, bo to się władzy opłaca? Byle kierowcy jeździli i płacili.
      • edek40 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 11:57
        > To nie zorientowałeś się jeszcze, że u nas władza chce żeby kombinować, bo to s
        > ię władzy opłaca? Byle kierowcy jeździli i płacili.

        On to akceptuje. A wszelka krytyka oznacza, ze jest sie morderca matek i dzieci.
        • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 12:44
          Generalnie mam wrażenie że on nie rozumie co czyta. Wyskoczył z newsem i otrzymał zaskakujące poparcie że tak właśnie powinno być jak w UK.
          • rekrut1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 14:30
            Biadolicie nad kasą i punktami a tu proszę:

            Ministerstwo Finansów zaproponowało wprowadzenie nowych zasad odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe. Zgodnie z tą propozycją w określonych przypadkach nabywca odpowiadałby całym swoim majątkiem za niezapłacony przez dostawcę podatek VAT.

            W świetle proponowanych zmian : kierowca podjeżdża na stację benzynową kupuje paliwo a nieuczciwy właściciel nie odprowadza podatku VAT - i tu Was mają! Bulicie jak za .........
            Przypomniał mi się wic w którym tak brzmi puenta : "Jak pan bandyta powiedział że wszystkie to wszystkie"

            Read more: wyborcza.biz/Firma/1,101618,13543851,Zbiorowa_odpowiedzialnosc_podatnikow__Bitwa_o_VAT.html#BoxBizTxt#ixzz2NKbOhTNR

            PS. Powiecie że ma to dotyczyć tylko wyrobów metalowych,w projekcie nie ma takich zastrzeżeń. :)
            • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 14:48
              Też uważam że to ważny temat. Założyłem nawet wątek w związku z nim.
            • nazimno Bedziemyyyyy bogaaaaciiiiii !!!!! 12.03.13, 14:57

              Czekam tylko na te okazje, gdy jakis nieczciwy dostawca dostarczy cos


              Ministerstwu Finansow

              I wtedy zapanuje prawdziwa sprawiedliwosc.
          • emes-nju Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 15:02
            klemens1 napisał:

            > Generalnie mam wrażenie że on nie rozumie co czyta.

            Bo generalnie mało kto zasysa subtelna różnicę pomiędzy surowym egzekwowaniem zrozumiałego, racjonalnego i sensownego prawa, a egzekwowaniem prawa w wydaniu naszej waaadzy.
            • mariner4 Nie, takim jak Ty wcale nie o to chodzi. 12.03.13, 15:58
              Jesteś po prostu Polaczkiem cwaniaczkiem którego przepisy nie dotyczą, Ciekawe, czy w swojej pracy jesteś tak sumienny i kompetentny, że masz prawo oceniać pracę innych. Pewnie, ci od znakowania dróg, ustawiana radarów są na takim samym poziomie umysłowym co Ty? Mordę pruć potrafisz, ale co z tego wynika. Przekonasz tu kogo, że jest inaczej?
              Popieram akcję pacyfikacji debili na drogach. Prowadzić ją tak długo, aż ostatni tępak za kierownicą to zrozumie. Tak się składa, że jeżdżąc sporo ostatni mandat zapłaciłem ponad 15 lat temu. Więc tak naprawdę wisi mi to. Jak każdy chciałbym jeździć pięknymi, dobrze oznakowanymi i bezpiecznymi drogami. Bezpiecznymi, to znaczy także wolnymi od bezmózgowców, co sobie tor wyścigowy na nich urządzają, którzy auto uważają za przedłużenie fiuta. I ciekawe, jakoś nie widzę tu opinii kobiet. A jest ich coraz więcej za kierownicą
              Rozumiem, że jesteś kierowcą w pierwszym pokoleniu.
              M.
              • emes-nju Re: Nie, takim jak Ty wcale nie o to chodzi. 12.03.13, 16:05
                mariner4 napisał:

                > Jesteś po prostu Polaczkiem cwaniaczkiem którego przepisy nie dotyczą

                Potrafisz poprzeć tę obraźliwa tezę jakimiś konkretami czy jesteś, bez wskazywania narodowości, zwykłym forumowym chamkiem?
                • mariner4 Siedziałem na sali sądowej 12.03.13, 17:09
                  podczas procesu zabójcy mojego przyjaciela. Argumentacja tego gnoja była niemal taka sama jak Was, obrońców prawa do łamania przepisów. Pamiętam ta bezczelna mordę 20 latka i tatuśka z mamuśka martwiących się o swojego debilka. Dostał zawiasy. Pamiętam jak sobie gratulowali.....sukcesu w procesie. Wtedy pierwszy raz życzyłem komuś smierci. Temu bydlakowi-zabójcy, oczywiście.
                  M.
                  • edek40 Re: Siedziałem na sali sądowej 12.03.13, 17:23
                    > podczas procesu zabójcy mojego przyjaciela. Argumentacja tego gnoja była niemal
                    > taka sama jak Was, obrońców prawa do łamania przepisów. Pamiętam ta bezczelna
                    > mordę 20 latka i tatuśka z mamuśka martwiących się o swojego debilka. Dostał za
                    > wiasy. Pamiętam jak sobie gratulowali.....sukcesu w procesie. Wtedy pierwszy ra
                    > z życzyłem komuś smierci. Temu bydlakowi-zabójcy, oczywiście.

                    Czas sie zastanowic nad swoim pojmowaniem swiata. Nie wypada w tak zaslepiony sposob przenosic na innych swojej traumy. Ty nie zadajesz sobie najmniejszego trudu zrozumienia adwersarzy, tylko walisz na oslep w morde.

                    Tu nikt nie jest zwolennikiem jazdy bez trzymanki. Tu nikt nie uwaza, ze odpowiedzialnosc za swoje czyny nie jest wazna. Tu glownym czynnikiem dzielacym jest akceptacja badz nie metod, ktore wladza uznala za wiodoce do celu.
                  • emes-nju Re: Siedziałem na sali sądowej 12.03.13, 17:58
                    mariner4 napisał:

                    > podczas procesu zabójcy mojego przyjaciela. Argumentacja tego gnoja była niemal
                    > taka sama jak Was, obrońców prawa do łamania przepisów.

                    Ponowię, chamku korzystający z anonimowości, uprzejmą prośbę o jakieś poparcie twoich "światłych" też na mój temat :/
                  • klemens1 Re: Siedziałem na sali sądowej 12.03.13, 20:20
                    > Argumentacja tego gnoja była niemal
                    > taka sama jak Was, obrońców prawa do łamania przepisów.

                    Czyli jednak 40 na Wisłostradzie zabija.
                    • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 12.03.13, 20:37
                      Możemy zrobić eksperyment.
                      • klemens1 Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 08:44
                        > Możemy zrobić eksperyment.

                        Nie trzeba - Mariner4 był na sali sądowej i wie najlepiej. 40 na Wisłostradzie zabija.
                        • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 09:36
                          Mogłem ci udowodnić, że 40 zabija, ale nawet nie zadałeś sobie trudu pomyślunku czy to aby realne.
                          • edek40 Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 10:15
                            > Mogłem ci udowodnić, że 40 zabija, ale nawet nie zadałeś sobie trudu pomyślunku
                            > czy to aby realne.

                            Moge rowniez udowodnic, ze 1 km/h zabija.

                            Co z tego wynika? Ze 30 km/h na 3 pasmowej arterii jest OK, a warszawka sie niepotrzebie burzy, bo chce zabijac pieszych na prawo i lewo?
                            • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 15:18
                              Wierzę Ci. Ja tylko próbowałem coś uzmysłowić tej najmondrzejszej na forumie plebejskiej dziewczynce, która nie może ogarnąć, że prędkość 40 km/h może zabić.
                          • klemens1 Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 11:52
                            > Mogłem ci udowodnić, że 40 zabija, ale nawet nie zadałeś sobie trudu pomyślunku
                            > czy to aby realne.

                            Zadaj sobie trud pomyślunku i doczytaj to co napisałem wcześniej, że twoje dowody nie są mi potrzebne. Mariner4 był na sali sądowej i stąd wie że 40 na 3-pasmowej arterii zabija.
                            • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 15:19
                              Czyli dalej twierdzisz, że 40 km/h na (jakiejkolwiek, może być nawet Interstate z 6 pasami) drodze nie może zabić.
                              • klemens1 Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 20:24
                                > Czyli dalej twierdzisz, że 40 km/h na (jakiejkolwiek, może być nawet Interstate
                                > z 6 pasami) drodze nie może zabić.

                                Może, tylko nie wiem dlaczego w takim razie na obszarze całego kraju nie obowiązuje 30. Bo na 3-pasmowej arterii obowiązuje.
                                • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 20:31
                                  Geniuszu ludu mazowieckiego nie zrozumiem chyba nigdy. Więcej. Nie rozumie tego chyba nikt inny poza samymi rzeczonymi.
                                  • klemens1 Re: Siedziałem na sali sądowej 14.03.13, 09:44
                                    > Geniuszu ludu mazowieckiego nie zrozumiem chyba nigdy. Więcej. Nie rozumie tego
                                    > chyba nikt inny poza samymi rzeczonymi.

                                    A taki chętny do wyjaśnień i udowadniania byłeś.
                                    • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 14.03.13, 20:04
                                      Że prędkość 40 km/h może zabić?

                                      Nie ogarniasz tego.
                                      • klemens1 Re: Siedziałem na sali sądowej 15.03.13, 12:27
                                        > Że prędkość 40 km/h może zabić?
                                        >
                                        > Nie ogarniasz tego.

                                        Nie ogarnąłeś całego kontekstu.
                                        Nie ogarniam że 40 na 3-pasmowej arterii może zabić, a na pobliskich, ciasnych uliczkach z ogromnym ruchem pieszych już potrzeba do zabicia 60 km/h.
                      • emes-nju Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 11:07
                        agios_pneumatos napisał:

                        > Możemy zrobić eksperyment.

                        Robią go praktycznie wszyscy i to non-stop - po minięciu 30-tką fotoradaru na prostej jak w pysk strzelił dwupasmówce, dają buta i na mocno powyginanym fragmencie objazdu maja już 40, a niektórzy nawet i 50 km/h. Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś się tam rozbił.
                        • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 15:20
                          Tamten parweniusz pisał o czymś innym. Nie może pojąć, że przy 40 km/h może dojść do śmiertelnego wypadku.
                          • emes-nju Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 15:58
                            agios_pneumatos napisał:

                            > Nie może pojąć, że przy 40 km/h może dojść do śmiertelnego wypadku.

                            Każdy może to pojąć. Ja np. widziałem śmiertelne potrącenie pieszej przy prędkości bliskiej zeru.
                            • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 16:35
                              Jak widać - nie każdy.
                              • emes-nju Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 16:45
                                agios_pneumatos napisał:

                                > Jak widać - nie każdy.

                                Każdy. Nie każdy tylko potrafi stwierdzić, że licytowanie się jaka najniższa prędkość może zabić do niczego nie prowadzi. Chyba, że chodzi o sprowadzenie niebezpiecznego ruchu do bezpiecznego bezruchu. Choć i tu zdarzają się cuda - moje stojące auto już kilka razy zostało potrącone przez pędzącego pieszego; raz z niezłym łomotem.
                                • agios_pneumatos Re: Siedziałem na sali sądowej 13.03.13, 16:54
                                  No widzisz. A najmondrzejszy na forumie dalej nie będzie w stanie ogarnąć, że czterdziestka na wisłostradzie może zabić.
                • agios_pneumatos Re: Nie, takim jak Ty wcale nie o to chodzi. 12.03.13, 20:34
                  emes-nju napisał:

                  > mariner4 napisał:
                  >
                  > > Jesteś po prostu Polaczkiem cwaniaczkiem którego przepisy nie dotyczą
                  >
                  > Potrafisz poprzeć tę obraźliwa tezę jakimiś konkretami czy jesteś, bez wskazywa
                  > nia narodowości, zwykłym forumowym chamkiem?
                  >

                  Znam lepszych.
      • hannl Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 17:07
        klemens1 napisał:

        > To nie zorientowałeś się jeszcze, że u nas władza chce żeby kombinować, bo to się władzy opłaca?

        Czyli kombinuja tylko dlatego bo wladzy sie oplaca.
        Co za pokorny ludek.
        • rekrut1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 18:39
          Panowie czy aby Was troszkę nie poniosło? ;(
          Siła głosu nie jest siłą argumentu.Warto troszkę uspokoić tą "dyskusję" ,może wtedy łatwiej będzie się porozumieć?
          • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 20:42
            Za rzadko na forumie bywasz. Tu jest poziom rynsztoka częstokroć. :D
            • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 08:48
              > Za rzadko na forumie bywasz. Tu jest poziom rynsztoka częstokroć. :D

              To prawda. Piszesz np. że dany odcinek jest na obszarze zabudowanym a tu wtrąca się jakiś troll i - wyzywając innych od analfabetów - twierdzi że nie jest, bo jest tam ograniczenie do 60.
              • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 09:37
                To by też wymagało dokładnego cytatu. Trzymam kciuki, żeby nie okazało się tak jak było z przekrojem drogi, bądź rondem.
                • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 11:54
                  > To by też wymagało dokładnego cytatu. Trzymam kciuki, żeby nie okazało się tak
                  > jak było z przekrojem drogi, bądź rondem.

                  Dokładny cytat podawałem ci kilka razy, ale widzę że nie tylko rozumienie tego co czytasz jest twoją słabą stroną.
                  Cytat po raz kolejny - to twój komentarz do podanego przeze mnie linka z obszarem zabudowanym:
                  Co ma las i ruch pieszo-rowerowy (lub jego brak) do ograniczenia do 60 km/h? Czy może chciałeś zabłysnąć będąc przekonanym że jest tam 'teren zabudowany', ale jak na analfabetę przystało linkujesz coś nie znając treści?
                  • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 15:23
                    Czyli dalej nie zrozumiałeś, że nie podałeś linka z obszarem zabudowanym, jak twierdzisz, a linka z kawałkiem drogi, na którym nie było żadnej informacji o tym czy był to teren zabudowany czy nie.
                    • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 20:25
                      > Czyli dalej nie zrozumiałeś, że nie podałeś linka z obszarem zabudowanym

                      Czyli nadal twierdzisz że jest tam obszar niezabudowany?
                      • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 20:34
                        A taki mondry...

                        1. Podałeś linka z kawałkiem drogi,
                        2. Nie ma na zdjęciu żadnego znaku informującego o obszarze zabudowanym,
                        3. Rozmawiamy o ograniczeniu, które widać,
                        4. Ty wiesz, a interlokutor nie wie, że jest tam teren zabudowany,

                        Prościej już się nie da.

                        Dobrze, że chociaż już zrozumiałeś czym jest profil drogi i jak się go oznacza.
                        • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 14.03.13, 09:47
                          > 1. Podałeś linka z kawałkiem drogi,
                          > 2. Nie ma na zdjęciu żadnego znaku informującego o obszarze zabudowanym,

                          Zgadza się.

                          > 3. Rozmawiamy o ograniczeniu, które widać,

                          Nie - mowa była o tym, że ten odcinek jest oznaczony jako zabudowany.

                          > 4. Ty wiesz, a interlokutor nie wie, że jest tam teren zabudowany,

                          Mimo swojej niewiedzy interlokutor twierdzi że tam nie ma obszaru zabudowanego, a twierdzących zgodnie z prawdą że OZ tam jest nazywa analfabetami.

                          > Prościej już się nie da.

                          Ano nie da się. Czyli wg ciebie twierdzenie o tym że na zalinkowanym odcinku jest obszar zabudowany oznacza że twierdzący to jest analfabetą?
                          • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 14.03.13, 20:09
                            klemens1 napisał:


                            >
                            > Nie - mowa była o tym, że ten odcinek jest oznaczony jako zabudowany.

                            O ile dobrze pamiętam przedmiotem dyskusji było ograniczenie do 60 km/h, nie obszar zabudowany.

                            >
                            > > 4. Ty wiesz, a interlokutor nie wie, że jest tam teren zabudowany,
                            >
                            > Mimo swojej niewiedzy interlokutor twierdzi że tam nie ma obszaru zabudowanego,
                            > a twierdzących zgodnie z prawdą że OZ tam jest nazywa analfabetami.
                            >

                            Niewiedza jest punktem zero. Potem pojawiają się dane, czyli zdjęcie, na którym nie ma informacji, które znane są tym oświeconym. Czego jeszcze nie rozumiesz?

                            > > Prościej już się nie da.
                            >
                            > Ano nie da się. Czyli wg ciebie twierdzenie o tym że na zalinkowanym odcinku je
                            > st obszar zabudowany oznacza że twierdzący to jest analfabetą?
                            >

                            Rzecz polega na tym, że twierdzenie musi być czymś podparte. I to nie tym, że ja wiem o czymś, czego nie wiesz ty i na tej podstawie sobie dyskutujemy.
                            • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 15.03.13, 12:48
                              > > Nie - mowa była o tym, że ten odcinek jest oznaczony jako zabudowany.
                              >
                              > O ile dobrze pamiętam przedmiotem dyskusji było ograniczenie do 60 km/h, nie ob
                              > szar zabudowany.

                              Ale coś o zabudowanym w kontekście analfabetyzmu napisałeś.

                              > > Mimo swojej niewiedzy interlokutor twierdzi że tam nie ma obszaru zabudow
                              > anego,
                              > > a twierdzących zgodnie z prawdą że OZ tam jest nazywa analfabetami.
                              > >
                              >
                              > Niewiedza jest punktem zero. Potem pojawiają się dane, czyli zdjęcie, na którym
                              > nie ma informacji, które znane są tym oświeconym. Czego jeszcze nie rozumiesz?

                              Napisałem wyżej: dlaczego mimo punktu zero i zdjęcia na którym nie ma informacji znanych tym oświeconym, zachowałeś się tak, jakbyś jakieś informacje miał. W dodatku z niepewnego źródła raczej, sądząc po tych informacji jakości.

                              > > Ano nie da się. Czyli wg ciebie twierdzenie o tym że na zalinkowanym odci
                              > nku je
                              > > st obszar zabudowany oznacza że twierdzący to jest analfabetą?
                              > >
                              >
                              > Rzecz polega na tym, że twierdzenie musi być czymś podparte.

                              "Podparte", czyli że jest na nie dowód, czy że dowód został zaprezentowany?
                              • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 15.03.13, 14:54
                                klemens1 napisał:


                                >
                                > Ale coś o zabudowanym w kontekście analfabetyzmu napisałeś.

                                To pewnie chodziło o wmawianie o istnieniu obszaru zabudowanego pomimo braku (widocznych) znaków.

                                Jak to się nazywa?

                                >
                                > Napisałem wyżej: dlaczego mimo punktu zero i zdjęcia na którym nie ma informacj
                                > i znanych tym oświeconym, zachowałeś się tak, jakbyś jakieś informacje miał. W
                                > dodatku z niepewnego źródła raczej, sądząc po tych informacji jakości.

                                Pytasz mnie o to czemu tam nie ma terenu zabudowanego, czy czemu jest?


                                >
                                > "Podparte", czyli że jest na nie dowód, czy że dowód został zaprezentowany?
                                >

                                To powinno być jednoznaczne.
                                • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 15.03.13, 17:43
                                  > > Ale coś o zabudowanym w kontekście analfabetyzmu napisałeś.
                                  >
                                  > To pewnie chodziło o wmawianie o istnieniu obszaru zabudowanego pomimo braku (w
                                  > idocznych) znaków.
                                  >
                                  > Jak to się nazywa?

                                  Zależy głównie od tego czy ten wmawiany OZ faktycznie tam był.

                                  > > Napisałem wyżej: dlaczego mimo punktu zero i zdjęcia na którym nie ma inf
                                  > ormacj
                                  > > i znanych tym oświeconym, zachowałeś się tak, jakbyś jakieś informacje mi
                                  > ał. W
                                  > > dodatku z niepewnego źródła raczej, sądząc po tych informacji jakości.
                                  >
                                  > Pytasz mnie o to czemu tam nie ma terenu zabudowanego, czy czemu jest?

                                  Ani jedno ani drugie. Pytam, dlaczego oceniałeś informację o istnieniu OZ pomimo że sam takowych nie posiadałeś.

                                  > > "Podparte", czyli że jest na nie dowód, czy że dowód został zaprezentowan
                                  > y?
                                  > >
                                  >
                                  > To powinno być jednoznaczne.

                                  Właśnie dlatego pytam.
                                  • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 15.03.13, 18:16
                                    klemens1 napisał:

                                    > Pytam, dlaczego oceniałeś informację o istnieniu OZ pomim
                                    > o że sam takowych nie posiadałeś.

                                    Że co robiłem?
                                    • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 16.03.13, 13:17
                                      > > Pytam, dlaczego oceniałeś informację o istnieniu OZ pomim
                                      > > o że sam takowych nie posiadałeś.
                                      >
                                      > Że co robiłem?

                                      Nie uważało się, gdy były czasowniki/orzeczenia?
                                      W zdaniu nadrzędnym oceniałeś, w podrzędnym nie posiadałeś.
                                      Którego z tych słów nie rozumiesz?
                                      • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 17.03.13, 20:55
                                        Nie rozumiem co to znaczy 'oceniać informację'.
                                        • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 18.03.13, 08:55
                                          > Nie rozumiem co to znaczy 'oceniać informację'.

                                          A te dwa słowa osobno rozumiesz?
                                          • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 18.03.13, 09:43
                                            Ponawiam pytanie: na czym polega ocena informacji o terenie zabudowanym i w jakich wartościach wyraża się jej wartość.
                                            • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 18.03.13, 09:48
                                              *jak się ją wyraża miało być, rzecz jasna.
                                            • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 18.03.13, 12:42
                                              > Ponawiam pytanie: na czym polega ocena informacji o terenie zabudowanym i w jak
                                              > ich wartościach wyraża się jej wartość.

                                              Wartości mogą być różne w zależności od kryterium oceniania.
                                              W twoim przypadku ocenie podlegał analfabetyzm autora podającego link do widoku z obszarem zabudowanym.
                                              • agios_pneumatos Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 18.03.13, 14:15
                                                Jak to w moim wypadku? To nie ja 'oceniam informację'.

                                                Skoro odpowiadasz oględnie o 'różnych kryteriach', znaczy to, że nie masz pojęcia jakie przyjąć 'oceniając informację o terenie zabudowanym'.

                                                Znowu szkoda.
                                                • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 18.03.13, 14:51
                                                  > Jak to w moim wypadku? To nie ja 'oceniam informację'.

                                                  To kto dokonał oceny zalikowanego widoku oraz autora który go zalinkował?
                                                  Czy może chciałeś zabłysnąć będąc przekonanym że jest tam 'teren zabudowany', ale jak na analfabetę przystało linkujesz coś nie znając treści?
                            • hannl Odpusc sobie biedaka. 15.03.13, 13:55
                              Daj mu ostatnie slowo bo to dla niego glowna "wygrana".

                              Nawet gdy sie tak ewidentnie wylozy jak ponizej to nie moze przestac paplac jak poroniona dziewczynka bo robiene z siebie idioty (do oporu) to jego motto zyciowe.

                              "pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę." (klemens1)
                              • agios_pneumatos Re: Odpusc sobie biedaka. 15.03.13, 14:58
                                Wiesz, z tego może jeszcze coś będzie bo zaczął rzeczowo rozmawiać kiedy się mu wytknęło ignorancję w kwestiach, na które się mądrzy.

                                Natomiast jego chłodna panienka to przypadek niereformowalny - jedyny w swym rodzaju sąd we własnej sprawie kompetentnie oceniający samego siebie w oczach innych. Przez samego siebie, rzecz jasna.
                                • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 15.03.13, 18:09
                                  Nie chcę się tu wam wtrącać do miłej pogawędki, ale widzę że się rozumiecie, więc mam prośbę.
                                  Napisałem że władza chce żeby kombinować, a on stwierdził że "się wyłożyłem" - linka podał wyżej. Może jesteś w stanie przeanalizować o co mu chodzi, bo on sam będzie pisał "przecież na to odpowiadałem".
                                  • agios_pneumatos Re: Odpusc sobie biedaka. 15.03.13, 18:17
                                    Wam, on? O jakiej osobie czeciej piszesz?
                                    • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 16.03.13, 13:18
                                      > Wam, on? O jakiej osobie czeciej piszesz?

                                      Jeżeli tego nie wiesz, to moja prośba zdecydowanie przekracza twoje możliwości.
                                      • agios_pneumatos Re: Odpusc sobie biedaka. 17.03.13, 20:56
                                        Czyli wpie...sz się w rozmowę dwu ludzi i piszesz o jakiejś osobie trzeciej, której nie potrafisz określić, ponieważ przekracza to twoje możliwości.
                                        • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 08:58
                                          > Czyli wpie...sz się w rozmowę dwu ludzi

                                          Cóż za bystrość umysłu, zwłaszcza że przyznałem że się wtrąciłem.

                                          > i piszesz o jakiejś osobie trzeciej, której nie potrafisz określić,
                                          > ponieważ przekracza to twoje możliwości.

                                          Z pewnością ty jej nie potrafisz określić, co wynika z twojego pytania o nią. Ja mogę ją określić, ale - z powodu twojej ułomności w tak błahej sprawie - to co chciałem ci zlecić zdecydowanie jest dla ciebie za trudne. Przyznam, że trochę cię przeceniłem.
                                          • agios_pneumatos Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 09:44
                                            Zlecić możesz swojemu pracownikowi szukanie samochodu dla siebie, skoro ciebie to przerasta.

                                            Zatem nie dowiemy się o jaką osobę trzecią chodziło.

                                            Zresztą... czemu ja z chamem dyskutuję. :)
                                            • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 12:47
                                              > Zlecić możesz swojemu pracownikowi szukanie samochodu dla siebie, skoro ciebie
                                              > to przerasta.

                                              Skąd ten wniosek że przerasta mnie szukanie samochodu dla siebie? Bo zapytałem na forum o opinię?
                                              Prawidłowe stwierdzenie czy zalinkowany przeze mnie widok jest obszarem zabudowanym też mnie przerasta?

                                              > Zatem nie dowiemy się o jaką osobę trzecią chodziło.

                                              Jacy "my"? Już pluralis majestatis używasz?
                                              Wszyscy wiedzą oprócz ciebie. I może jeszcze jednej osoby, więc właściwie faktycznie "nie dowiecie się".

                                              > Zresztą... czemu ja z chamem dyskutuję. :)

                                              Zazwyczaj dyskutujesz nie z tym co przeczytasz, tylko z tym co sam sobie uroisz. Odpowiedź na powyższe pytanie zależy więc mocno od twojego samopoznania.
                                              • agios_pneumatos Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 14:20
                                                klemens1 napisał:

                                                > > Zlecić możesz swojemu pracownikowi szukanie samochodu dla siebie, skoro c
                                                > iebie
                                                > > to przerasta.
                                                >
                                                > Skąd ten wniosek że przerasta mnie szukanie samochodu dla siebie? Bo zapytałem
                                                > na forum o opinię?

                                                To się doskonale wpisuje w trend opisu przekroju drogi, ronda jako zespołu skrzyżowań i pewnie wielu innych, których nie przeczytałem przez nieobecność na forumie.

                                                Możemy sobie to już odpuścić.

                                                > Prawidłowe stwierdzenie czy zalinkowany przeze mnie widok jest obszarem zabudow
                                                > anym też mnie przerasta?
                                                >

                                                Jak widzę nie dociera informacja. O braku informacji.

                                                > > Zatem nie dowiemy się o jaką osobę trzecią chodziło.
                                                >
                                                > Jacy "my"? Już pluralis majestatis używasz?
                                                > Wszyscy wiedzą oprócz ciebie. I może jeszcze jednej osoby, więc właściwie fakty
                                                > cznie "nie dowiecie się".

                                                I ty masz czelność mądrzyć się na temat składni i budowy zdania?

                                                >
                                                > > Zresztą... czemu ja z chamem dyskutuję. :)
                                                >
                                                > Zazwyczaj dyskutujesz nie z tym co przeczytasz, tylko z tym co sam sobie uroisz
                                                > . Odpowiedź na powyższe pytanie zależy więc mocno od twojego samopoznania.
                                                >

                                                Bingo! Ja z reguły dyskutuję z 'kimś', ale jak widać w twoim przypadku wyprowadzasz mnie z błędu określając samego siebie 'czymś'.

                                                Teraz na poważnie: nie chce mi się już z tobą gadać. Serwus.
                                                • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 14:56
                                                  > > Skąd ten wniosek że przerasta mnie szukanie samochodu dla siebie? Bo zapy
                                                  > tałem
                                                  > > na forum o opinię?
                                                  >
                                                  > To się doskonale wpisuje w trend opisu przekroju drogi, ronda jako zespołu skrz
                                                  > yżowań i pewnie wielu innych, których nie przeczytałem przez nieobecność na for
                                                  > umie.
                                                  >
                                                  > Możemy sobie to już odpuścić.

                                                  Głupawe tłumaczenie kogoś kto coś chlapnął i próbuje się nieudolnie wycofywać. Upodabniasz się do "osoby czeciej".

                                                  > > Prawidłowe stwierdzenie czy zalinkowany przeze mnie widok jest obszarem z
                                                  > abudow
                                                  > > anym też mnie przerasta?
                                                  > >
                                                  >
                                                  > Jak widzę nie dociera informacja. O braku informacji.

                                                  Pytam tylko czy mnie to przerasta.

                                                  > > Jacy "my"? Już pluralis majestatis używasz?
                                                  > > Wszyscy wiedzą oprócz ciebie. I może jeszcze jednej osoby, więc właściwie
                                                  > fakty
                                                  > > cznie "nie dowiecie się".
                                                  >
                                                  > I ty masz czelność mądrzyć się na temat składni i budowy zdania?

                                                  Ktoś kto do tej pory nie wie kto jest "osobą czecią" nie powinien w ogóle pisać czegokolwiek o czelności.

                                                  > > Zazwyczaj dyskutujesz nie z tym co przeczytasz, tylko z tym co sam sobie
                                                  > uroisz
                                                  > > . Odpowiedź na powyższe pytanie zależy więc mocno od twojego samopoznania
                                                  > .
                                                  > >
                                                  >
                                                  > Bingo! Ja z reguły dyskutuję z 'kimś', ale jak widać w twoim przypadku wyprowad
                                                  > zasz mnie z błędu określając samego siebie 'czymś'.

                                                  Dobrze wiedzieć że czytasz "kogoś", a nie "coś", co ten ktoś napisał.

                                                  > Teraz na poważnie: nie chce mi się już z tobą gadać. Serwus.

                                                  Z tobą samym nie chce ci się gadać, bo z tym co piszę nie dyskutujesz. Spróbuj zaakceptować samego siebie, to podobno pomaga.
                                  • hannl Re: Odpusc sobie biedaka. 16.03.13, 11:53
                                    klemens1 napisał:

                                    > Napisałem że władza chce żeby kombinować, a on stwierdził że "się wyłożyłem".

                                    Wylozyl sie bo nie wiedzial, ze pisze o kierowcach choc pisze o kierowcach.

                                    W kontekscie wypowiedzi: "władza chce żeby kombinować":

                                    Klemens: "piszę o władzy, a nie o kierowcach"
                                    Pytanie: "KTO ma "kombinowac"? Wladza?"
                                    Klemens: "Ktokolwiek"
                                    Pytanie: "Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy? "
                                    Klemens: "Przecież trzeba by być tak głupim jak ty, żeby mieć co do tego wątpliwości że kierowcy. Tak, kierowcy."

                                    Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                    Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                    "Tak, Kierowcy".

                                    Teraz moze dalej z siebie robic idiote.
                                    • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 16.03.13, 13:20
                                      > Wylozyl sie bo nie wiedzial, ze pisze o kierowcach choc pisze o kierowcach.
                                      >
                                      > W kontekscie wypowiedzi: "władza chce żeby kombinować":
                                      >

                                      > Klemens: "piszę o władzy, a nie o kierowcach"
                                      > Pytanie: "KTO ma "kombinowac"? Wladza?"
                                      > Klemens: "Ktokolwiek"
                                      > Pytanie: "Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy? "
                                      > Klemens: "Przecież trzeba by być tak głupim jak ty, żeby mieć co do tego wątpli
                                      > wości że kierowcy. Tak, kierowcy."
                                      >
                                      > Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                      > Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                      > "Tak, Kierowcy".
                                      >
                                      > Teraz moze dalej z siebie robic idiote.

                                      Są to kierowcy, ale w tym kontekście nie ma to żadnego znaczenia. Czego tutaj można nie pojmować, rzucający się na każdą okazję do podniesienia swojej wartości kundelku?
                                      • hannl Re: Odpusc sobie biedaka. 16.03.13, 14:03
                                        klemens1 napisał:

                                        > > Wylozyl sie bo nie wiedzial, ze pisze o kierowcach choc pisze o kierowcac
                                        > h.
                                        > >
                                        > > W kontekscie wypowiedzi: "władza chce żeby kombinować":
                                        > >

                                        > > Klemens: "piszę o władzy, a nie o kierowcach"
                                        > > Pytanie: "KTO ma "kombinowac"? Wladza?"
                                        > > Klemens: "Ktokolwiek"
                                        > > Pytanie: "Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy? "
                                        > > Klemens: "Przecież trzeba by być tak głupim jak ty, żeby mieć co do tego
                                        > wątpli
                                        > > wości że kierowcy. Tak, kierowcy."
                                        > >
                                        > > Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                        > > Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                        > > "Tak, Kierowcy".
                                        > >
                                        > > Teraz moze dalej z siebie robic idiote.
                                        >
                                        > Są to kierowcy, ale w tym kontekście nie ma to żadnego znaczenia.

                                        Owszem ma bo mialo ich nie byc a sa.
                                        • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 16.03.13, 21:51
                                          > > Są to kierowcy, ale w tym kontekście nie ma to żadnego znaczenia.
                                          >
                                          > Owszem ma bo mialo ich nie byc a sa.

                                          Z czego wnioskujesz że miało ich nie być? Zaczynasz ujawniać jakieś dziwne cechy swojej poplątanej psychiki. Ciekawe co z tego wyjdzie.
                                          • hannl Re: Odpusc sobie biedaka. 17.03.13, 16:49
                                            klemens1 napisał:

                                            > Z czego wnioskujesz że miało ich (kierowcow) nie być?

                                            I znow nasze biedactwo dobilo pulapu, gdzie pozostaje mu tylko krecic sie za wlasnym ogonem:

                                            Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                            Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                            "Tak, Kierowcy".

                                            Ale to nic nowego, dwa zdania to dla biedactwa za duzo do ogarniecia.
                                            • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 08:59
                                              > > Z czego wnioskujesz że miało ich (kierowcow) nie być?
                                              >
                                              > I znow nasze biedactwo dobilo pulapu, gdzie pozostaje mu tylko krecic sie za wl
                                              > asnym ogonem:
                                              >
                                              > Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                              > Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                              > "Tak, Kierowcy".
                                              >
                                              > Ale to nic nowego, dwa zdania to dla biedactwa za duzo do ogarniecia.

                                              Zacytowałeś to po raz kolejny. Teraz przedstaw meandry swojej pojebanej psychiki, która każe ci sądzić że "kierowców miało nie być".
                                              • hannl Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 14:59
                                                > Zacytowałeś to po raz kolejny.

                                                Bo tak fajnie ilustruje twoja bezradnosc:

                                                Wylozyl sie bo nie wiedzial, ze pisze o kierowcach choc pisze o kierowcach.

                                                W kontekscie wypowiedzi: "władza chce żeby kombinować":

                                                Klemens: "piszę o władzy, a nie o kierowcach"
                                                Pytanie: "KTO ma "kombinowac"? Wladza?"
                                                Klemens: "Ktokolwiek"
                                                Pytanie: "Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy? "
                                                Klemens: "Przecież trzeba by być tak głupim jak ty, żeby mieć co do tego wątpliwości że kierowcy. Tak, kierowcy."

                                                Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                                Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                                "Tak, Kierowcy".

                                                Teraz moze dalej z siebie robic idiote.
                                                • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 16:21
                                                  hannl napisał:

                                                  > > Zacytowałeś to po raz kolejny.
                                                  >
                                                  > Bo tak fajnie ilustruje twoja bezradnosc:
                                                  >
                                                  > [u]Wylozyl sie bo nie wiedzial, ze pisze o kierowcach choc pisze o kierowcach.[
                                                  > /u]
                                                  >
                                                  > W kontekscie wypowiedzi: "władza chce żeby kombinować":
                                                  >
                                                  > Klemens: "piszę o władzy, a nie o kierowcach"
                                                  > Pytanie: "KTO ma "kombinowac"? Wladza?"
                                                  > Klemens: "Ktokolwiek"
                                                  > Pytanie: "Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy? "
                                                  > Klemens: "Przecież trzeba by być tak głupim jak ty, żeby mieć co do tego wątpli
                                                  > wości że kierowcy. Tak, kierowcy."
                                                  >
                                                  > Nie pisze o kierowcach tylko o "kimkolwiek".
                                                  > Czy w tym kontekscie "ktokolwiek" to kierowcy?
                                                  > "Tak, Kierowcy".

                                                  W tym kontekście tak, ale to nie ma żadnego znaczenie - to może być ktokolwiek.
                                                  Gdzie ta niewiedza że to kierowcy?
                                                  Skąd wniosek że "kierowców miało nie być"?

                                                  Poczułeś wiatr we włosach, to widać. Nad tym się rozwodzisz, podczas gdy w temacie - gdy widzisz że robisz z siebie idiotę - nie potrafisz nawet wybrać poprawnej odpowiedzi z puli "tak"/"nie". Znowu kość na którą się rzuciłeś okaże się czym innym.
                                                  • hannl Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 16:34
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > W tym kontekście tak, ale to nie ma żadnego znaczenie - to może być ktokolwiek.

                                                    No wlasnie "ktokolwiek" czyli, np. kierowca, o ktorym nie pisales ale jako ktokolwiek "moze byc"
                                                  • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 17:11
                                                    > > W tym kontekście tak, ale to nie ma żadnego znaczenie - to może być ktoko
                                                    > lwiek.
                                                    >
                                                    > No wlasnie "ktokolwiek" czyli, np. kierowca, o ktorym nie pisales ale jako ktok
                                                    > olwiek "moze byc"

                                                    Gdyby to nie byli kierowcy, to moja wypowiedź nie zmieniłaby znaczenia. Swoim zwyczajem nie dyskutujesz na temat, tylko obok tematu.

                                                    Gdzie ta niewiedza że to kierowcy?
                                                    Skąd wniosek że "kierowców miało nie być"?
                                                  • hannl Re: Odpusc sobie biedaka. 18.03.13, 17:19
                                                    > Gdyby to nie byli kierowcy,

                                                    Ale sa, choc ponoc o nich nie pisales.
                                                  • klemens1 Re: Odpusc sobie biedaka. 19.03.13, 10:38
                                                    > > Gdyby to nie byli kierowcy,
                                                    >
                                                    > Ale sa, choc ponoc o nich nie pisales.

                                                    To nie ma znaczenia czy o nich pisałem czy nie, bo nie byli oni przedmiotem opinii. Gdyby to nie byli kierowcy, moja wypowiedź w ogóle nie zmieniłaby swojego znaczenia.
                                                    Gdybyś zrozumiał poprzednie zdanie, przestał byś robić z siebie idiotę. W poniższych kwestiach już to zrozumiałeś, więc tradycyjnie nie odpowiadasz.

                                                    Gdzie ta niewiedza że to kierowcy?
                                                    Skąd wniosek że "kierowców miało nie być"?
        • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 12.03.13, 20:22
          > > To nie zorientowałeś się jeszcze, że u nas władza chce żeby kombinować, b
          > o to się władzy opłaca?
          >
          > Czyli kombinuja tylko dlatego bo wladzy sie oplaca.

          Do takich wniosków doszedłeś? Przeczytałem "czyli" i już wiedziałem że wymyślisz coś na swoim poziomie.
          • rekrut1 Re: Dalszy ciąg "Stalinizmu" 13.03.13, 10:25
            Łapać złodzieja

            wyborcza.biz/Firma/1,101618,13550350,Uwaga__Jesli_kupisz_za_tanio__to_fiskus_cie_ukarze.html#BoxSlotII3img
            • rekrut1 Re: Dalszy ciąg "Stalinizmu" 13.03.13, 10:31
              Doprecyzowujemy nowelizację ustawy o podatku VAT. Nie chcemy przecież łapać końcowego konsumenta, który kupuje paliwo na stacji i zużywa je w swojej działalności, tylko ścigać przestępstwa

              Mam jakoś nieodparte wrażenie że już to parę razy słyszałem. :D
          • hannl Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 15:40
            klemens1 napisał:

            > > > To nie zorientowałeś się jeszcze, że u nas władza chce żeby kombino
            > wać, b
            > > o to się władzy opłaca?
            > >
            > > Czyli kombinuja tylko dlatego bo wladzy sie oplaca.
            >
            > Do takich wniosków doszedłeś? Przeczytałem "czyli" i już wiedziałem że wymyślis
            > z coś na swoim poziomie.

            Mi sie wydaje, ze robienie przez lud dokladnie tego, co "wladza chce" jest forma posluszenstwa a nie oporu. No ale moze znow sie posluzyles aliasami.
            • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 20:28
              hannl napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > > > To nie zorientowałeś się jeszcze, że u nas władza chce żeby k
              > ombino
              > > wać, b
              > > > o to się władzy opłaca?
              > > >
              > > > Czyli kombinuja tylko dlatego bo wladzy sie oplaca.
              > >
              > > Do takich wniosków doszedłeś? Przeczytałem "czyli" i już wiedziałem że wy
              > myślis
              > > z coś na swoim poziomie.
              >
              > Mi sie wydaje, ze robienie przez lud dokladnie tego, co "wladza chce" jest form
              > a posluszenstwa a nie oporu. No ale moze znow sie posluzyles aliasami.

              A kogo to obchodzi czy to posłuszeństwo czy opór? Piszę o władzy, a nie o kierowcach.
              Władza chce żeby kombinować bo władzy się to opłaca. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, to odpowiedz na temat. O swoich "wydawaniach" nie pisz, bo to nikogo nie interesuje.
              • hannl Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 13.03.13, 21:05
                klemens1 napisał:

                > Piszę o władzy, a nie o kierowcach.

                Nawet nie wiesz o czym piszesz: "władza chce żeby kombinować"

                KTO ma "kombinowac"? Wladza?
                • klemens1 Re: W UK terror wobec "miszczów" większy niż u na 14.03.13, 09:49
                  > > Piszę o władzy, a nie o kierowcach.
                  >
                  > Nawet nie wiesz o czym piszesz: "władza chce żeby kombinować"
                  >
                  > KTO ma "kombinowac"? Wladza?

                  Ktokolwiek - jest to nieistotne w tym kontekście. Władza chce żeby kombinować, bo to się jej opłaca i o tym zezwoleniu i akceptacji na kombinowanie piszę. A ty funkcjonalnie koncentrujesz się na tym kto miałby kombinować, co w ogóle nie jest przedmiotem dyskusji.
                  • hannl Napisz jeszcze cos rownie glupiego ponizej. 14.03.13, 16:06
                    klemens1 napisał:

                    > > > Piszę o władzy, a nie o kierowcach.
                    > >
                    > > Nawet nie wiesz o czym piszesz: "władza chce żeby kombinować"
                    > >
                    > > KTO ma "kombinowac"? Wladza?
                    >
                    > Ktokolwiek - jest to nieistotne w tym kontekście.

                    Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy?

                    Ales ty zalosny czlowieku.
                    Pozwol, ze cie zacytuje: ""pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej rób z siebie idiotę."
                    • klemens1 Re: Napisz jeszcze cos rownie glupiego ponizej. 14.03.13, 16:43
                      > > > > Piszę o władzy, a nie o kierowcach.
                      > > >
                      > > > Nawet nie wiesz o czym piszesz: "władza chce żeby kombinować
                      > "
                      > > >
                      > > > KTO ma "kombinowac"? Wladza?
                      > >
                      > > Ktokolwiek - jest to nieistotne w tym kontekście.
                      >
                      > Bo w tym kontekscie tymi "ktokolwiek" sa akurat kierowcy?

                      Przecież trzeba by być tak głupim jak ty, żeby mieć co do tego wątpliwości że kierowcy. Tak, kierowcy. I nie jest to absolutnie tematem tego co napisałem.

                      > Ales ty zalosny czlowieku.
                      > Pozwol, ze cie zacytuje: ""pamiętaj: gdy się poddasz, będziesz nikim, lepiej ró
                      > b z siebie idiotę."

                      Stosujesz się do tego z dyscypliną jakiej mógłby pozazdrościć pruski kapral.
                      Tylko że nie cytujesz całego zdania - ale to wynika z pewnego poziomu skundlenia, który już dawno przekroczyłeś.
    • edek40 Kombinowac? Angole? Oczywiscie!!! 14.03.13, 09:45
      No nie mam pojecia co powiedziec. Angole tez kombinuja. Zapewne naplywowi Polacy...
      • emes-nju Re: Kombinowac? Angole? Oczywiscie!!! 14.03.13, 11:45
        To nie mogli być tylko napływowi Polacy, bo Polska jest w UE od 2004, a sprawa zaczyna się od 2002 roku. To musi dotyczyć polskich emigrantów.

        No bo nie cywilizowanych Europejczyków, którzy jak dostana mandat (ze szczególnym uwzględnieniem niesłusznego!), to ciupaskiem płaca i jeszcze są z tego dumni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja