Nikt nie zginal?

12.03.13, 12:53
"Do wypadku doszło ok. godz. 2.30. Kierowca ciężarówki, przejeżdżając wiaduktem w kierunku Wrocławia, najprawdopodobniej zasnął za kierownicą."

Co ciekawe nikt nie zginal. Ani kierowca ciezarowki, ani ktos z przeciwka.

Acha, zapomnialem dodac, ze tego karygodnego i smiertelnego czynu kierowca wazyl sie dokonac na autostradzie.

I tak da sie? Bez fotoradarow?

LINK
    • klemens1 Re: Nikt nie zginal? 12.03.13, 13:41
      I się dziwić że w Polsce śmiertelność na autostradach jest wyższa niż w Niemczech np.
      Bo u nas do tej autostrady trochę dłużej i gorzej się dojeżdża.
Pełna wersja