edek40
27.03.13, 14:17
Dzis rano, w Warszawie, na bocznej, ale dosc ruchliwej ulicy zauwazylem pieknego i lsniacego Rangerovera. Wydawal sie byc raczej nowy, wiec kosztowny. W srodku, za kierownica siedzial porzadnie ubrany pan. Byc moze upraszczam, ale wydaje sie, ze nie byl to bezrozumny tluk. Ow pan na kolanach mial na oko 4-5 letnie dziecko.
Acha, chyba zapomnialem dodac, ze pojazd znajdowal sie w ruchu.
Zapewne ow pan ufal swojej szczesliwej gwiezdzie, dobrej polisie AC, systemom zabezpieczen, swojej znakomitej technice jazdy... Zapomnial tylko, ze nie wszyscy sa tacy swietni, a jeden z systemow bezpieczenstwa - poduszka powietrzna - aktywuje sie juz przy niewielkich predkosciach i bez watpienia, w razie zadzialania, zmiazdzy dziecko.
A niektorzy dziwia sie, gdy powtarzam, ze ludziom trzeba wbijac do glowy najprostsze, wydawac by sie moglo, rzeczy...