emes-nju
03.04.13, 12:15
WIELKI BRAT W PARYŻU
Wybrane cytaty:
"Trzeba będzie teraz dużo bardziej uważać, bo w przeciwnym razie bardzo ucierpią nasze portfele" - mówi paryskiemu korespondentowi RMF FM zaniepokojony francuski kierowca.
"Wszyscy wpadają w panikę, bo jest za mało miejsc do parkowania, dlatego ludzie parkują byle jak! A policja chce z nas wydusić ostatnie grosze" - denerwuje się inny. Na razie zainstalowano ponad 50 kamer. Później ma ich być powyżej setki. Nagrania przez całą dobę analizują funkcjonariusze.
Do większości kierowców łamiących przepisy mandaty będą wysyłane pocztą. By schwytać groźnych piratów drogowych, którzy sieją postrach w Paryżu, na ulice wysyłane są natomiast szybkie radiowozy.
Czyli ja u nas! Za mało miejsc parkingowych, więc paryżanin zachowuje się jak warszawiak - "parkuje byle jak". Jest tylko jedna zauważalna różnica. Na "siejących postrach w Paryżu" "groźnych piratów drogowych" polują szybkie radiowozy (to znaczy, że i w Paryżu zdarzają się tacy, których peżotem w dizlu nie da się okiełznać...), a nie fotoradary poustawiane na nowiutkich ograniczeniach do 30 km/h :P