edek40
03.04.13, 14:35
Niestety, jechalem zgodnie z litera prawa, 100 km/h.
Wprawdzie tu zabudowa nie jest zbyt gesta i jest oddalona, ale jest. Znakolog zapewne dopatrzyl sie "matki waszej" i ograniczyl do 70 km/h predkosc na dwujezdniowce-wylotowce z Warszawy. W ferworze ciezkiej pracy nie zauwazyl, ze ograniczenie postawil jakies 20 m przed koncem obszaru zabudowanego. Dopiero teraz zaczynam sie domyslac, na jaki wybryk sobie pozwolilem - nie odgadlem intencji znakologa oraz tego, ze kazdy ma prawo sie pomylic, z wyjatkiem, naturalne kierowcy...