Czyzby sluszna diagnoza?

09.04.13, 11:44
Tekst jest o pracy kierowcy karetki pogotowia. Az sie wierzyc nie chce na jakich idiotow mozna sie natknac. A podsumowanie zdaje sie opisuje zrodlo patologii i to nie tylko na drogach: "Widać dla wielu z nich demokracja i wolność oznaczają zezwolenie na chamstwo, egoizm, bezmyślność, robienie tego, na co mamy ochotę, nawet kosztem innych. "

A zachowanie tzw. wladzy wielu tylko utwierdza w powyzszym.

Na cale szczescie mamy fotoradary...
    • emes-nju Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 11:52
      Chamstwo, to jedno. Zastanawia mnie jednak kompletna bezmyślność.

      Nie chodzi mi o "niewidzących" - często głośno słuchają radia, a lusterka... eee... Jakie lusterka? Są odizolowani od bodźców z zewnątrz.

      Często jednak widzę jak ktoś wdeptuje hamulec na widok karetki w lusterku. Nie ustąpi drogi, tylko hamuje i czeka. Obserwacja takiej bezmyślności zmusza mnie do zastanowienia co taki bezmózg samochodowy (prywatnie może być całkiem rozumnym człowiekiem) zrobi w przypadku jakiejś innej nieprzewidzianej sytuacji na drodze. Wnioski nie napawają optymizmem. Bo w zasadzie za każdym razem jak ustępuję komuś na bombach, widzę w zasięgu wzroku jeden, dwa samochody, których kierowcy ograniczają swoją reakcję do bezmyślnego naciśnięcia na hamulec...
      • nazimno Tego wlasnie NIKT nie uczy. 09.04.13, 11:57
        ZADNA szkola jazdy nie uczy zachowania sie w sytuacjach konfliktowych.

        To ponad ich mozliwosci.
        • emes-nju Re: Tego wlasnie NIKT nie uczy. 09.04.13, 12:03
          Ależ uczą!

          NOGA Z GAZU, PANIE KIEROWCO :P
      • agios_pneumatos Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 14:05
        emes-nju napisał:

        > Często jednak widzę jak ktoś wdeptuje hamulec na widok karetki w lusterku. Nie
        > ustąpi drogi, tylko hamuje i czeka. Obserwacja takiej bezmyślności zmusza mnie
        > do zastanowienia co taki bezmózg samochodowy (prywatnie może być całkiem rozumn
        > ym człowiekiem) zrobi w przypadku jakiejś innej nieprzewidzianej sytuacji na dr
        > odze.

        Schemat działania podobny do tego co na widok fotoradaru.

        Gorzej, że i przy wpadnięciu z poślizg, czy też innej ekstremalnej sytuacji na drodze.

        Tu masz przykład tego, jak to kierowcy są samodzielni w myśleniu co predestynuje ich do uważania większości oznakowania za błędne.
      • bimota Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 14:35
        bezmózg samochodowy (prywatnie może być całkiem rozumn
        > ym człowiekiem)

        N AJAKIEJ PODSTAWIE... ? DLA MNIE DUREN JEST WSZEDZIE DURNIEM...
        • bimota Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 14:35
          BEZ KOLORYZOWANIA NIE MOGLO SIE OBYC...
      • mika_p Re: Czyzby sluszna diagnoza? 12.04.13, 00:02
        Na teoretycznej częsci na kurs prawa jazdy nie było nic o tym, jak się zachować wobec karetki - a wydaje mi się, że wykładowca się solidnie przykładał. Nawet w częsci o pierwszej pomocy nic nie było na ten temat - ale może to dlatego, że u mnie te zajęcia prowadził człowiek z lotniczego pogotowia ratunkowego i zagadnienia drogowe mogły byc mu obce.

        Podczas nauki praktycznej RAZ spotkaliśmy karetkę. I - paradoksalnie - nie w okolicach ronda, z którego zjazd prowadzi na drogę do szpitala, ale w okolicach WORDu. A to na rondzie i obok spędziłam mnóstwo czasu, bo to jedyne dwupasmowe w mieście. W tej jedynej sytuacji instruktor udzielił mi instrukcji: "zjeżdżaj na bok, nawet na trawnik, i zatrzymuj się, bo dla kierowcy karetki to jest jasna sytuacja, a jak się poruszasz, to on nie wie, co ci może strzelić do głowy".

        Potem, już samodzielnie, miałam dwukrotnie sytuację, że w lusterku widziałam karetkę na owym rondzie. A ja na dość wąskiej drodze, dół-góra (nad mikrą rzeczką), zjechać na bok nie ma gdzie, bo barierki, nie wiem, czy karetka by się zmieściła na trzeciego. Zamknęłam oczy duszy i przekroczyłam dozwoloną prędkość, żeby zjechać na stację benzynową przed najbliższym skrzyżowaniem, to też rondo było, mogło wymusić moje zatrzymanie, a karetka coraz bliżej.
        I wcale nie wiem, czy to było najlepsze wyjście.
    • rapid130 Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 13:21
      Przeszkodziłem mniej niż gość w Hondzie, który tylko kierunkowskazem wyraził mentalną chęć nie przeszkadzania, mimo że pobocze nadawało się do awaryjnej jazdy.

      Główny problem tkwi w tym, że większość ludzi nie prowadzi samochodu świadomie. Tu szemrze radyjko, tam pitoli komórka, tutaj wielki dylemat co kupić na kolację, a samochód jedzie sam. Prowadzi je "autopilot" z krwi i kości.

      Antycypowanie ryzyka, dalekosiężna obserwacja z użyciem wszystkich zmysłów, to dla nich pojęcia z pogranicza czarnej magii. I dlatego, gdy sytuacja zmienia się nagle w nietypową, to głęboka konsternacja powoduje u nich całkowitą blokadę.
      • rekrut1 Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 14:51
        Ważne jest też "wyjechanie" (nie wiem jak to inaczej określić). Codzienne pokonywanie trasy dom - praca i z powrotem (z przerwą na Tesco czy inny market) to trochę za mało żeby być dobrym kierowcą, żeby "widzieć i słyszeć" co się dzieje na jezdni i odpowiednio reagować.
        To tak jak z chodzeniem, idziemy, idziemy i nic się nie dzieje aż nagle potknięcie o wystającą płytę. Skacze ciśnienie, przypływ adrenaliny i chwilowy zamęt w głowie. Przecież chodzimy od iluś tam lat, mamy olbrzymie doświadczenie a jednak.......
        Nie zawsze opisane zachowania świadczą o głupocie i bezmyślności co nie znaczy że bronię "debili", w każdym społeczeństwie są ci z IQ 180 i tacy z IQ 60 (rów pod kabel do światłowodu też ktoś musi wykopać :) ).
      • bimota Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 18:53
        NIBY W CZYM PRZESZKODZIL ?
        • rekrut1 Re: Czyzby sluszna diagnoza? 09.04.13, 20:44
          fakty.tvn24.pl/pod-prad,317536.html
          Sorki, po obejrzeniu tego materiału zmieniam zdanie - głupota ludzka nie zna granic. :(
          • nazimno Niezaleznie od bezgranicznej glupoty niektorych. 09.04.13, 23:01
            W wielu krajach podjeto akcje wykonania dodatkowego oznakowania,
            ktore alarmujaco ostrzega przed falszywym manewrem wjazdu pod prad.

            W Polsce tez cos trzeba zrobic, nawet gdy dotyczy to policji.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja