Światło czerwone i... nic więcej :O

10.04.13, 14:44
Jak postąpić, żeby być w zgodnie z wszystkich artykułami i ustępami, gdy sygnalizator wyświetla czerwone światło, które po chwili gaśnie, ale nie zapala się po nim ani światło żółte, ani zielone? Sygnalizator wygląda jak wyłączony.
FILM
Jechać w trybie "pełnej czerni"? A może czekać?

Po zagłębieniu się kodeks mam wrażenie, że nie postąpiliśmy (my skręcający) czysto.
Jakby nie było, nie wyświetlił się sygnał zielony, zezwalający na wjazd na skrzyżowanie, a my jednak pojechaliśmy.
    • nazimno To jakis stary zlom. 10.04.13, 14:50
      Normalnie sterownik nie zawiesi sie jak jakis tandetny pecet.
      Powinien przejsc w tryb pracy awaryjnej, migajac zoltymi.
      • rapid130 Re: To jakis stary zlom. 10.04.13, 15:15
        Rzeczywiście, to rocznik 2002.
        Jego żywot jest policzony w miesiącach.
        Ale na razie jest i działa, ekhm, miesza. :P
    • bimota Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 15:53
      A KTORY PRZEPIS ZABRANIA CI WJEZDZAC ?

      ZNOW PROBLEM OD CZAPY...
      • rapid130 Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 16:18
        Jeżeli przyjąć, że sygnalizator nie działa, to miałbyś rację. Popatrzeć na znaki i jazda.

        Tyle, że on działa! Chociaż tylko częściowo... :/

        Ciekawe jak w takiej sytuacji zachowałby się samosterujący samochód przyszłości. Chyba by tu utknął na 2 tygodnie. :) Tak długo ta usterka pozostaje nieusunięta [sic!].

        Czekam na zdanie badaczy Pisma. :D
    • oixio Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 19:49
      Po zachowaniu pojazdów z przeciwnej strony, pieszego, po zachowaniu miejscowych można podejrzewać spalenie żarówki strzałki zielonej w lewo.

      Teraz zrobienie samoczynnej kontroli sprawności sygnalizacji świetlnej i przejście do trybu awaryjnego nie jest problemem technicznym.

      Jeśli się tego nie robi, to znaczy, że bezpieczeństwo i życie człowieka jest dla niektórych w głębokim poważaniu ...
      • rapid130 Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 19:55
        oixio napisał:

        > Jeśli się tego nie robi, to znaczy, że bezpieczeństwo i życie człowieka jest dl
        > a niektórych w głębokim poważaniu ...

        Dziękuję. Taki jest przekaz mojego filmu. :D
      • bimota Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 19:59
        A KTO BRONI PRZESTRZEGANIA ZNAKU "USTAP" ?
    • tiges_wiz Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 19:58
      e tam .. w sumie można się po chwili zorientować :)
      mnie w wawie raz po 1 w nocy nie złapała pętla indukcyjna :D
      7 minut czekałem na pustym krzyżowaniu i ciągle paliło się czerwone ;)
    • otreb Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 20:20
      Moim zdaniem - gdyby nie było drugiego sygnalizatora, to wjazd na skrzyżowanie byłby całkiem legalny (przy zachowaniu szczególnej ostrożności, mając świadomość jakiejś awarii). Z uwagi na drugi, działający sygnalizator - dopóki wyświetlany jest na nim sygnał czerwony, to on obowiązuje i zabrania wjazdu na skrzyżowanie.
      To tak na mój chłopski rozum.
      • bimota Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 22:06
        SPIRACIL I JESZCZE SIE TYM CHWALI W NECIE... :p
      • rapid130 Re: Światło czerwone i... nic więcej :O 10.04.13, 22:45
        Dziś kierowniczka Forda Fiesty (nie Citroena, jak napisałem w komentarzu pod filmem) przeczekała fazę "all black" dla lewoskrętu.
        Pojechała, gdy sygnalizator do jazdy na wprost pokazał zielone światło.
        Stanęła na środku, grzecznie wszystkich przepuściła i skręciła w lewo.
        Tylko, że wtedy dla jej lewoskrętu badziewny sygnalizator pokazywał solidne i jednoznaczne czerwone światło.
        • nazimno Niech w koncu wylacza ten zlom. 10.04.13, 22:53
          Rownie dobrze mogliby tam postawic choinke.
          • bimota Re: Niech w koncu wylacza ten zlom. 11.04.13, 00:27
            TO ZARAZ BY BYL WYPADEK...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja