Zimówki na suchej nawierzchni ...

17.04.13, 13:02
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,13754817.html
pewnie że nieboszczyk zdrowo pocisnął ale opony zapewne się też przyczyniły ....
to tak pod rozwagę osłom z Wiejskiej którzy chcą sztywnego obowiązku jazdy od listopada do marca.
    • emes-nju Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 13:31
      who_cares napisał:

      > opony zapewne się też przyczyniły ...

      Sądząc ze skutków, w śladowym stopniu...
      • nazimno Tez tak sadze. 17.04.13, 13:33
        .
    • edek40 I to jest wlasnie oslawiona nadmierna 17.04.13, 13:50
      To, ze przekroczyl ustawione 50 km/h mam w nosie. Sadzac po zniszczeniach jechal naprawde sporo szybciej.
      • rekrut1 Re: I to jest wlasnie oslawiona nadmierna 17.04.13, 16:47
        To że przekroczył ........... ,pewnie tak tylko skąd wiadomo że na zimówkach?
        Moje rzekomo "niezniszczalne" zimówki (niestety) rozpadły się w zeszłym tygodniu więc śmigam już na letnich.
        • nazimno Skad wiedzialy, kiedy sie rozp...? 17.04.13, 16:50
          ?
          • rekrut1 Re: Skad wiedzialy, kiedy sie rozp...? 17.04.13, 19:23
            Bo to były Run Flaty a one wiedzą. :)
    • qqbek Bo zupa była za słona... 17.04.13, 17:38
      Bo kocyk był śliski...
      Bo zimówki były na suchym...

      Gorszej bzdury niż przypisanie tego wypadku zimowemu ogumieniu na suchej nawierzchni nie można było wymyślić?
      • agios_pneumatos Re: Bo zupa była za słona... 18.04.13, 08:15
        Można. Można by jeszcze zarzucić coś stanowi drogi, albo oznakowaniu.
        • qqbek Re: Bo zupa była za słona... 18.04.13, 09:14
          agios_pneumatos napisał:

          > Można. Można by jeszcze zarzucić coś stanowi drogi, albo oznakowaniu.

          A ten wiadukt na terminal to po pijaku jakiś planista pewnie zatwierdzał, skoro na drodze stał;)
          • agios_pneumatos Re: Bo zupa była za słona... 18.04.13, 09:28
            Uff... są jeszcze na tym forum kumaci ludzie.

            Bo już się obawiałem, że wcześniej na to odpowie wiadoma frakcja. ;)
        • realgniot Re: Bo zupa była za słona... 20.04.13, 10:30
          agios_pneumatos napisał:

          > Można. Można by jeszcze zarzucić coś stanowi drogi, albo oznakowaniu.

          Tu muszę się zgodzić, bo droga była za szeroka, a w Polsce powinna być taka, że jazda szybciej niż 40 grozi urwaniem lusterek i rozwaleniem opon.
      • miecio1313 Re: Bo zupa była za słona... 18.04.13, 09:26
        >...zimowemu ogumieniu na suchej nawierzchni..

        masz racje, świetnie się jeździ na zimówkach w lato, jakie kapitalne hamowanie w sytuacjach awaryjnych a jak trzymają się drogi a jak świetnie się "pływa" na pasie a jak rewelacyjnie pokonuje się zakręty. Jak nic jakiś dureń wymyślił letnie, po kiego jakaś twarda guma jak znacznie lepsza miękka i wysoka na półtora dwa centymetry. Tiiia zimówki przy wyższych temperaturach są super a letnie jeszcze lepsze w śniegu.
        • bimota Re: Bo zupa była za słona... 18.04.13, 10:10
          A TERAZ MAMY PELNIE LATA... ;)
        • qqbek Re: Bo zupa była za słona... 18.04.13, 12:02
          miecio1313 napisał:

          > masz racje, świetnie się jeździ na zimówkach w lato, jakie kapitalne hamowanie
          > w sytuacjach awaryjnych a jak trzymają się drogi a jak świetnie się "pływa" na
          > pasie a jak rewelacyjnie pokonuje się zakręty. Jak nic jakiś dureń wymyślił let
          > nie, po kiego jakaś twarda guma jak znacznie lepsza miękka i wysoka na półtora
          > dwa centymetry. Tiiia zimówki przy wyższych temperaturach są super a letnie jes
          > zcze lepsze w śniegu.

          1. Jak ostatnio sprawdzałem, to mieliśmy jeszcze kwiecień i temperatury w granicach kilkunastu a nie kilkudziesięciu stopni. Już nie warunki na zimówki, ale nie ma co dramatyzować.
          2. Jechałem wczoraj na zimówkach przed miasto, dwa wiadukty nawet mijałem... i kurde w nic nie przypieprzyłem, choć zapewne chciały mnie moje Ultragripy do piachu posłać, bo było aż 17 stopni na dworze.

          Podawanie jako przyczyn wypadku, w którym ewidentnie zawinił kierowca i jego nadmierna/niedostateczna prędkość (nadmierna jeżeli chodzi o utrzymanie kontaktu z nawierzchnią, jednak niedostateczna by przefrunąć górą nad wiaduktem), ogumieniem zimowym jest po prostu żałosne.
    • jureek Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 18:25
      Serce roście, gdy czyta się odpowiedzi w tym wątku.
      Jura
      • rekrut1 Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 19:17
        jureek napisał: Serce roście, gdy czyta się odpowiedzi w tym wątku.

        No widzisz, forum "Bezpieczeństwo na drodze" wcale nie musi być stowarzyszeniem smutasów. :D
        • agios_pneumatos Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 19:38
          rekrut1 napisał:

          > No widzisz, forum "Bezpieczeństwo na drodze" wcale nie musi być stowarzyszeniem
          > smutasów. :D

          To jest zgoła inne stowarzyszenie.
    • bimota Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 21:38
      ZAPEWNE, ZAPEWNE... W DODATKU MAMY KWIECIEN... :p
    • apodemus Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 21:42
      Nieboszczyk latał rewelacyjnie, ale z jazdą po ziemi tym razem nie poszło mu najlepiej:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13758921,Mistrz_swiata_w_lataniu_precyzyjnym_zginal_w_wypadku.html#BoxWiadTxt
      • rekrut1 Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 17.04.13, 23:51
        Czy mnie się zdaje że to ten od zimowek?
        • agios_pneumatos Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 18.04.13, 08:16
          Brawo szerloku.
      • nazimno Znasz prawdziwa przyczyne ? 18.04.13, 09:53
        Bo ja nie.
        • edek40 Dosc dluga dwujezdniowka i zakret o 90o 18.04.13, 10:09
          To zapewne jest przyczyna. "Nie zauwazyl", ze droga sie konczy. Nie pytaj jak.

          Ja stawiam na probe rajdowego wyprzedzenia po prawej zawalidrogi lamiacej sie w lewo w ul. Narkiewicza w kierunku terminala. A tam bez watpienia jest mnostwo piachu i blota, bo skretu w prawo tu nie ma od kiedy zaczeli budowe, czyli juz ze 2 lata. Sadzac po uszkodzeniach auta, probowal swoich rajdowych zdolnosci jadac sporo szybciej niz 50 km/h, ktore w tym miejscu jest juz sporo za wysoka predkoscia.
          • nazimno ...piach i bloto... 18.04.13, 10:12
            Tego mozna noca nie zauwazyc.
            Sa tez ludzie, ktorym te dwa slowa nic nie mowia.
            A czasem jest to tak grozne jak lod.
            I jeszcze ten zakret.

    • bimota Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 18.04.13, 10:12
      JEZDZILEM NA ZOMOWKACH W CZERWCU I NIE STWIERDZILEM PROBLEMOW Z PRZYCZEPNOSCIA...
      • man_sapiens Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 20.04.13, 15:25
        > JEZDZILEM NA ZOMOWKACH W CZERWCU I NIE STWIERDZILEM PROBLEMOW Z PRZYCZEPNOSCIA.

        Bo takich nie ma. Opony zimowe latem trzymają się jezdni tak samo jak letnie. Nawet trochę lepiej z powodu miękkiej mieszanki bieżnika - z podobnych mieszanek są wykonywane opony dla Formuły 1. Bieżniki niektórych opon nie odprowadzają wody tak skutecznie jak letnich - trzeba bardziej uważać na aquaplaning.
        Jedynym problemem jest bardzo szybkie zużywanie się bieżnia przy wyższych temperaturach i szybkiej jeździe, która je jeszcze bardziej rozgrzewa. Jeżeli ktoś jeździ bardzo mało - np. 5000 rocznie - i nie chce zmieniać opon, to lepiej, żeby miał zimowe niż letnie.
        • miecio1313 Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 21.04.13, 10:00
          Opony zimowe latem trzymają się jezdni tak samo jak letnie.

          To depnij po heblach ale nie delikatnie tylko mocno i próbuj skręcić. Ja też miałem okazję- nieświadomie- jechać samochodem na zimówkach w lato, autostrada pływanie po pasie i ciągła korekta toru jazdy, hamowanie przy zjeździe z górki to parokrotna blokada kół i poślizg o próbie utrzymania kierunku jazdy nie wspomnę (górskie serpentyny). Myślałem że coś z zawieszeniem czy układem hamulcowym, dopiero właściciel uświadomił mi że ma zimówki. ten samochód podobne warunki tylko inne opony i samochód prowadził się idealnie. Może przy spokojnej jeździe jest dobrze ale w sytuacji awaryjnej gdy trzeba gwałtownie zahamować czy ominąć niespodziewaną przeszkodę to niestety zaczynają się schody. przy obecnym natężeniu ruchu sytuacje zajechania drogi czy wysunięcia wyjeżdżającego z bocznej uliczki samochodu nie są rzadkością. więc jeździjcie sobie na zimówkach ale gdy w kogoś pieprz... w sytuacji awaryjnej to miejcie pretensję do siebie.
          • agios_pneumatos Re: Zimówki na suchej nawierzchni ... 21.04.13, 10:31
            Zauważ, że nikt na te bzdury o przewadze zimówek w lecie nie odpowiedział.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja