ambx
18.04.13, 16:27
Na forum w "Kafeteria", damskim dziale portalu o2 w "Dyskusja Ogólna" jest topik "Do czego byście się nigdy w życiu nie przyznały" i tam na str. 403 takie zwierzenie na temat... damskiej jazdy:
"Wita Was Patrycja z Warszawy.
Pewnego wiosennego poranka, ja śpiesząc się do pracy przekroczyłam dozwoloną prędkość aż o prawie 100 km/h. Patrzę w lusterko, a tu policja na sygnale za mną. Zjeżdżam na pobocze. Wychodzi policjant mówi o przekorczonej prędkości, ponadto zapomniałam włączyć świateł. Razem wyszło 800 zł i 12 punktów karnych. Że, to cholernie dużo chciałam jakoś obejść karę. Zaproponowałam sex na tylnej kanapie policyjnego KIA. Policjant początkowo nieustępny, zgodził się. Seks był powiem szczerze nieziemski. Jak gdyby nigdy nic odjechałam. Do dziś nie przyznałam się o tym mężowi (byłam już wtedy mężatką).."
No cóż jak mawiają panowie z drogówki "kara musi być taka, żeby sprawca ją zapamiętał" Dla tego pouczcie swoje kobiety, że piracenie na drodze jest karane mandatem +punkty z zamianą na... jazdę na policyjnym KI-ju.
To tak w ramach wiosenej prewencji ogólnej;-)