Reasumujac

24.04.13, 16:38
Mamy wiarygodne informacje, ze na zachodzie sa waskie drogi, a w Polsce sa szerokie. Przyjmuje zatem do wiadomosci, ze mamy lepsze drogi. Skoro tak jest, znaczy ze mamy gorszych kierowcow, bo sie na tych lepszych drogach zabijaja.

O to chodzi?
    • emes-nju Re: Reasumujac 24.04.13, 17:07
      Na to wygląda...

      A ja jeżdżąc w kilku różnych krajach od granicy do granicy po autostradach lub ekspresówkach chyba śniłem... Pomroczność jasną miałem! I masę szczęścia! Bo jeżdżąc po Polsce rzadko udaje mi się przekroczyć 50 km/h średniej prędkości, a poza Polską rzadko udaje mi się znacząco zejść poniżej 100 km/h... Jak ja przeżyłem taka szaleńczą jazdę po wąskich i wyboistych europejskich duktach?! Jak nie zbankrutowałem na mandatach?!
      • nazimno Cud prawdziwy. 24.04.13, 17:10
        Ostatnio tez mialem Vsrednia = 112 km/h (na 640 km)
        Widocznie komputer sie pomylil.
        Musze pojechac do serwisu.
        • emes-nju Re: Cud prawdziwy. 24.04.13, 17:24
          W drodze ze Splitu do Cieszyna miałem średnią ciut poniżej 100 km/h. Znaczną część drogi pokonałem po chorwackich górach zamiast autostradą, bo chciałem pokazać znajomym Plitvice. Potem w Czechach kawałek jednojezdniówki i Cieszyn. I prawie stówka na GPS. Byłoby szybciej, ale w Czechach ogarnął mnie śpik i mocno zwolniłem. Od Cieszyna do BB nie było jeszcze dobrej drogi więc średniej nie liczyłem. Za to na fotoradarówce (od BB do Warszawy) w środku nocy osiągnąłem oszałamiająca średnią kole 80 km/h. Bo to taka dobra droga jest. Dwujezdniowa. Lepsza niż na Zachodzie. Szczególnie jej śląski i okołowarszawski odcinek.
Pełna wersja