dogberry 24.04.13, 22:54 Tezy do dyskusji o przyczynach wypadków, ofiarach i mandatach wraz z podaniem źródeł. Link Jakieś refleksje? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 00:22 Urwał jego nać... tego czytać się nie da. Chyba wrócę do 'Ulissesa'. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 10:57 agios_pneumatos napisał: > Urwał jego nać... tego czytać się nie da. Bo nic nie ma o złych kierowcach? Wiem. Już przeczytałem, że taki Edek i emes to nie umiom dyskutować. Bo nie dołączają się do chóru parskających jadem na polskich kierowców, a piszą, że kierowcy i owszem, ale najpierw waaadza i jej działania. Dyskutować na forum z takimi się nie da! Dyskusja przeciez polega na podbijaniu bębenka "jedynie słusznych" prawd :P Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:02 emes-nju napisał: > Wiem. Już przeczytałem, że taki Edek i emes to nie umiom dyskutować. Bo nie doł > ączają się do chóru parskających jadem na polskich kierowców, A do chóru parskających jadem na polskich pieszych dołączyć wolno? Czy to też niepatriotycznie? Jura Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:30 > A do chóru parskających jadem na polskich pieszych dołączyć wolno? Czy to też n > iepatriotycznie? Zależy czy ci piesi pałętają się nocą po drodze krajowej uznając jezdnię za chodnik, tudzież czy na owej jezdni po prostu sobie śpią. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:08 > Zależy czy ci piesi pałętają się nocą po drodze krajowej uznając jezdnię za cho > dnik, tudzież czy na owej jezdni po prostu sobie śpią. Jurek nie za bardzo rozroznia gdy mowi sie o zwyklych i swiadomych uzytkownikach drog oraz wtedy, gdy mowi sie o samobojcach i potencjalnych zabojcach. Dla niego kazdy na drodze to biedaczyna, ktora nie ma na samochod. Pytanie tylko czy taki idiota, gdyby mial samochod, wiedzialby do czego sluzy wlacznik swiatel... Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:36 jureek napisał: > Czy to też niepatriotycznie? Jakoś nie wiąże wypowiedzi tu padających z patriotyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:53 emes-nju napisał: > Jakoś nie wiąże wypowiedzi tu padających z patriotyzmem. W takim razie fałszywie zinterpretowałem Twoje wypowiedzi w obronie czci i honoru polskich kierowców. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:59 Nie honoru i czci, bo sam nie raz odsądzam niektórych od czci wiary, a po prostu nie bardzo lubią jak emocje zasłaniają np. to, że poziom jazdy polskich kierowców poprawił się w ciągu ostatnich lat radykalnie i naprawdę znaczna ich część nie odbiega od europejskiej średniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:04 emes-nju napisał: > Nie honoru i czci, bo sam nie raz odsądzam niektórych od czci wiary, a po prost > u nie bardzo lubią jak emocje zasłaniają np. to, że poziom jazdy polskich kiero > wców poprawił się w ciągu ostatnich lat radykalnie i naprawdę znaczna ich część > nie odbiega od europejskiej średniej. Owszem, przyznaję, że się poprawiło, ale nie znaczy to, że już jest dobrze. Ciągle za dużo wyścigów na drogach. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:10 > Owszem, przyznaję, że się poprawiło, ale nie znaczy to, że już jest dobrze. Cią > gle za dużo wyścigów na drogach. Z tym nie zawalcza fotoradary. A nadmierne i bezmyslne szykanowanie drog wrecz sklania do nadganiania. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:15 jureek napisał: > Ciągle za dużo wyścigów na drogach. Owszem. Ale w antypirackim zacietrzewieniu mało kto zauważa, że ścigantów jest bardzo mało. Jak jadę zwykłą jednojezdniówką (licznikowe) 90-100 km/h, to ja wyprzedzam, a nie mnie wyprzedzają (wyprzedza mnie może jeden, dwa pojazdy na 10-20 wyprzedzonych przeze mnie i naprawdę rzadko wyprzedzanie odbywa się z wielką różnicą prędkości). Oczywiście są drogi pełne szalonych wyścigowców! To te, które nazywam "biznesowymi" - takich szlaków jest w Polsce kilka, a jeden niedawno stał się autostradą i ściganci zniknęli z jednojezdniówki, na drogę przystosowana do ruchu. Sporo zależy od tego, kogo uważa się za ściganta. Czasem odnoszę wrażenie, że ja robię za takiego jak wyprzedzam jadących 70-80 km/h na prostej drodze w środku niczego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:40 > Jak jadę zwykłą jednojezdniówką (licznikowe) 90-100 km/h, to ja wyprzedzam, a n > ie mnie wyprzedzają (wyprzedza mnie może jeden, dwa pojazdy na 10-20 wyprzedzon > ych przeze mnie i naprawdę rzadko wyprzedzanie odbywa się z wielką różnicą pręd > kości). No to mamy bardzo podobny styl jazdy odnośnie prędkości na jednojezdniówce, tylko u mnie proporcje są dokładnie na odwrót odnośnie wyprzedzania. Aby niejasności nie było, to piszę o wyprzedzaniach mnie gdy jadę 90-100, a nie za kimś kto jedzie 80-90 lecz ja sobie odpuszczam zostawiając lukę dla tych co chcą szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:06 emes-nju napisał: > Nie honoru i czci, bo sam nie raz odsądzam niektórych od czci wiary, a po prost > u nie bardzo lubią jak emocje zasłaniają np. to, że poziom jazdy polskich kiero > wców poprawił się w ciągu ostatnich lat radykalnie Podobnie z drogami. Wkurzenie zasłania wielu fakt niepodważalny, że drogi też się radykalnie poprawiły w ostatnich latach. Gdzie bym w Polsce nie pojechał tam, gdzie dawno nie byłem, widzę zmiany na lepsze. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:13 > Podobnie z drogami. Wkurzenie zasłania wielu fakt niepodważalny, że drogi też s > ię radykalnie poprawiły w ostatnich latach. Gdzie bym w Polsce nie pojechał tam > , gdzie dawno nie byłem, widzę zmiany na lepsze. Jest to fakt niezaprzeczalny. Niezaprzeczalne jest rowniez to, ze ruch wzrosl tak, ze z tej poprawy to glowie lepszy asfalt widac (na drogach jednojezdniowych). Niezaprzeczalne jest to, ze kulawe prawo i jeszcze gorszy nadzor inwestorski spowodowaly, ze poza A4 i A2 nie ma w Polsce logicznych ciagow komunikacyjnych o przyzwoitym standardzie. Wszystkie sa ulamkami wiekszych, hucznie planowanych, calosci. I, niestety, jeszcze dlugo tak bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:23 jureek napisał: > Podobnie z drogami. Wkurzenie zasłania wielu fakt niepodważalny, > że drogi też się radykalnie poprawiły w ostatnich latach. No i tu mam bardzo ambiwalentne odczucia... No bo z jednej strony faktycznie dużo się pobudowało i wyremontowało, co cieszy, ale jakoś tak magicznie nadal połowa dróg nadaje się do zamknięcia i odsetek ten nie maleje. Moje obserwacje to potwierdzają (na drogowym ugorze jakim jest Polska wschodnia) - z powodu skandalicznej jakości prac (kryterium ceny przy przetargach) drogi degradują się szybciej niż da się je naprawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 14:41 "POPRAWA" WYGLADA TAK, ZE JAK ZROBIA DROGE TO NAWALA SWIATEL I WYSEPEK, JAK SIE CH. JECHALO TAK SIE JEDZIE NADAL, A JAK SIE KAWALEK LEPIEJ PRZEDZIE, TO POTEM TRZEBA TO ODSTAC W ZATORZE... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 15:28 bimota napisał: > "POPRAWA" WYGLADA TAK, ZE JAK ZROBIA DROGE TO NAWALA SWIATEL I WYSEPEK, JAK SIE > CH. JECHALO TAK SIE JEDZIE NADAL, A JAK SIE KAWALEK LEPIEJ PRZEDZIE, TO POTEM > TRZEBA TO ODSTAC W ZATORZE... Nie kolego. Poprawa wygląda tak, że teraz te same trasy pokonuję szybciej nie przekraczając dozwolonych prędkości niż kiedyś, gdy jeździłem "z VAT-em". I to mimo tego, że w tym czasie zdążyło przybyć samochodów (ale ubyło traktorów, starów, żuków, nysek i osinobusów). Jura Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 16:49 jureek napisał: > Nie kolego. Poprawa wygląda tak, że teraz te same trasy pokonuję szybciej nie p > rzekraczając dozwolonych prędkości niż kiedyś, gdy jeździłem "z VAT-em". I to m > imo tego, że w tym czasie zdążyło przybyć samochodów (ale ubyło traktorów, star > ów, żuków, nysek i osinobusów). > Jura To na Mazowszu musiało przybyć ich trochę. Bo chłopaki uparcie twierdzą, że jest wolniej niż za komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 21:12 NP TUTAJ...: www.tvn24.pl/wiadomosci-poznan,43/50-km-h-na-trasie-katowickiej-kierowcy-to-jakis-absurd,312580.html Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 15:44 emes-nju napisał: > agios_pneumatos napisał: > > > Urwał jego nać... tego czytać się nie da. > > Bo nic nie ma o złych kierowcach? Bo to musiała jakaś tęga głowa pisać. Przebrnięcie przez całość bełkotu to dla mnie za dużo. Ale takie smaczki poprawiają humor: Dla odmiany na Litwie i w Austrii wysokość minimalnego mandatu to 0,8% pensji i kierując się tą samą logiką, na Litewskich i Austriackich drogach jest jak w filmie o zombie, tzn. wszędzie trupy. Zaraz poniżej geniusz przedstawia wykres, w którym pokazuje, że Litwa zajmuje czołowe miejsce w ofiarach wypadków. Potem się rehabilituje: Litwa, najniższe mandaty, najwięcej zabitych, bo aż (matko!) 22 osoby na każde 100tys. mieszkańców! Ale już Austria wskaźnik zabitych ma na poziomie 8. Dowodzenie pierwszorzędne. Do tego jeszcze przykład Malty... Następne: Jednak w Niemczech jest 7 razy więcej wypadków niż w Polsce. A statystyka ofiar śmiertelnych o 2,5 razy niższa niż w naszym kraju. No to jeszcze porównajmy wysokość mandatu minimalnego. Polska 1,5% średniej miesięcznej pensji, Niemcy 1,1% średniej miesięcznej pensji. Mówiąc najjaśniej jak się da, w Polsce jest mniej wypadków niż w Niemczech a liczba ofiar jest większa niż u naszych zachodnich sąsiadów, przy podobnej stosunkowej wysokości najniższego mandatu. I odpowiedź na zagadkę z naszego foruma: forum.gazeta.pl/forum/w,510,84679622,84688503,Re_Trzeba_moze_wiedziec_co_sie_pisze_.html Mówiłem, że tęga głowa. Ale jedno muszę oddać. Za drugim razem jakoś lżej się czyta. > > Wiem. Już przeczytałem, że taki Edek i emes to nie umiom dyskutować. Bo nie doł > ączają się do chóru parskających jadem na polskich kierowców, a piszą, że kiero > wcy i owszem, ale najpierw waaadza i jej działania. Dyskutować na forum z takim > i się nie da! Dyskusja przeciez polega na podbijaniu bębenka "jedynie słusznych > " prawd :P > Przeciez koleś sam daje jakieś dane na temat mandatów, a potem strzela sobie samobója podając dwie różne wypadkowe dla Austrii i Litwy. Tu w ogóle nie ma o czym dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 16:17 > Litwa, najniższe mandaty, najwięcej zabitych, bo aż (matko!) 22 osoby na każ > de 100tys. mieszkańców! Ale już Austria wskaźnik zabitych ma na poziomie 8. Czyli nie udzial wysokosci mandatu w dochodach, a jego bezwzdgledna wysokosc ma wplyw? Rozumiem. To dopiero analiza... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 16:29 edek40 napisał: > > Litwa, najniższe mandaty, najwięcej zabitych, bo aż (matko!) 22 osoby > na każ > > de 100tys. mieszkańców! Ale już Austria wskaźnik zabitych ma na poziomie > 8. > > Czyli nie udzial wysokosci mandatu w dochodach, a jego bezwzdgledna wysokosc ma > wplyw? Rozumiem. To dopiero analiza... Znowu dyskutujesz nie z tym, co napisał rozmówca, tylko z tym, co sam sobie wymyśliłeś. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 16:38 Ała. Zatem Litwin zarabiający 500 euro płaci 4 euro mandatu i zabija się częściej, zaś Austriak zarabiający 2000 euro płaci 16 euro i zabija się rzadziej. A to nie miało być przypadkiem odwrotnie? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 08:54 dogberry napisał: > Jakieś refleksje? Murwa kać! Tego się czytać nie da! Czy jeszcze nie "karzdy" wie co to takiego autokorekta? Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 09:09 Już pal licho ortografię. Ale takiego bełkotu świadomości dawno nie widziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 09:50 > Już pal licho ortografię. > > Ale takiego bełkotu świadomości dawno nie widziałem. A coś poza tym dałeś radę zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 10:02 Przepraszam, udał mi się dotrzeć tylko do trzeciego wykresu. Trudno z tego wyciągnąć jakieś sensowne wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:05 A z pierwszego wykresu wyciągnąłeś jakieś wnioski? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 11:32 Wnioski jakieś kosmiczne nie są: wskazane są korelacje pomiędzy pewnymi wartościami, co do których politycznie poprawnie jest uznawać że nie ma korelacji, oraz wskazany jest brak korelacji pomiędzy wartościami, co do których politycznie poprawnie jest uznawać że korelacja jest. Wiadomo - jeżeli fakty nie zgadzają się z ideologią ... Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 15:46 klemens1 napisał: > > Już pal licho ortografię. > > > > Ale takiego bełkotu świadomości dawno nie widziałem. > > A coś poza tym dałeś radę zrozumieć? Tak. Np. to, że na Malcie mało się rozbijają nie dlatego, że to mały kraj, który można przejść piechotą, lecz dlatego, że są tam niskie mandaty. W ogóle można by pomyśleć nad likwidacją mandatów całkowicie. Wtedy śmiertelność powinna spaść do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 16:21 > > A coś poza tym dałeś radę zrozumieć? > > Tak. Np. to, że na Malcie mało się rozbijają nie dlatego, że to mały kraj, któr > y można przejść piechotą, lecz dlatego, że są tam niskie mandaty. Wystarczająco duży żeby się rozpędzić i nie łazić piechotą z jednego końca na drugi. Poza tym nie tylko Malta została tam uwzględniona i nie tylko czynnik wysokości mandatów. > W ogóle można by pomyśleć nad likwidacją mandatów całkowicie. Wtedy śmiertelnoś > ć powinna spaść do zera. A to z czego wywnioskowałeś? Kolejny wytrysk myślowy w stylu "szybkialebezpieczny"? Może lepiej faktycznie w odruchu obronnym napisz że te wszystkie statystyki to bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 16:33 klemens1 napisał: > > > A coś poza tym dałeś radę zrozumieć? > > > > Tak. Np. to, że na Malcie mało się rozbijają nie dlatego, że to mały kraj > , któr > > y można przejść piechotą, lecz dlatego, że są tam niskie mandaty. > > Wystarczająco duży żeby się rozpędzić i nie łazić piechotą z jednego końca na d > rugi. Poza tym nie tylko Malta została tam uwzględniona i nie tylko czynnik wys > okości mandatów. Fakt. Jest też piękny przykład Austrii i Litwy. > > > W ogóle można by pomyśleć nad likwidacją mandatów całkowicie. Wtedy śmier > telnoś > > ć powinna spaść do zera. > > A to z czego wywnioskowałeś? Kolejny wytrysk myślowy w stylu "szybkialebezpiecz > ny"? > Może lepiej faktycznie w odruchu obronnym napisz że te wszystkie statystyki to > bełkot. To nie moje wnioski, lecz schemat myślowy autora. Co prawda parę krajów nie pasuje do tak misternie skonstruowanego strumienia świadomości, ale to tym gorzej dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 22:20 > Fakt. Jest też piękny przykład Austrii i Litwy. Albo Rumuni i Islandii. Przecież widać z wykresów, że korelacji pomiędzy wysokością mandatów a liczbą ofiar nie ma. Po co więc silisz się na wyszukiwanie tendencyjnych przykładów? > > > W ogóle można by pomyśleć nad likwidacją mandatów całkowicie. Wtedy > śmier > > telnoś > > > ć powinna spaść do zera. (...) > To nie moje wnioski, lecz schemat myślowy autora. To twoje wnioski, a nie schemat myślowy autora. Autor nawet napisał wprost o co mu chodzi, a ty pomimo tego lansujesz swoje durnowate przemyślenia, które w twoim zamiarze miały być zapewne ironiczne. I jeszcze swoje wymysły wciskasz autorowi. Pewnie to dla ciebie trudne, ale postaraj się czasami powstrzymać choćby w tak oczywistych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 26.04.13, 07:51 klemens1 napisał: > > Fakt. Jest też piękny przykład Austrii i Litwy. > > Albo Rumuni i Islandii. > Przecież widać z wykresów, że korelacji pomiędzy wysokością mandatów a liczbą o > fiar nie ma. Po co więc silisz się na wyszukiwanie tendencyjnych przykładów? Nie silę się. To autor przedstawia swe głębokie przemyślenia poparte liczbami. Co krok strzelając sobie przy tym samobója. > > > > > W ogóle można by pomyśleć nad likwidacją mandatów całkowicie. > Wtedy > > śmier > > > telnoś > > > > ć powinna spaść do zera. > (...) > > To nie moje wnioski, lecz schemat myślowy autora. > > To twoje wnioski, a nie schemat myślowy autora. Autor nawet napisał wprost o co > mu chodzi, a ty pomimo tego lansujesz swoje durnowate przemyślenia, które w tw > oim zamiarze miały być zapewne ironiczne. I jeszcze swoje wymysły wciskasz auto > rowi. Masz rację. Co do jednego z autorem trzeba się zgodzić. Po polskich drogach jeżdzą psychopaci. > Pewnie to dla ciebie trudne, ale postaraj się czasami powstrzymać choćby w tak > oczywistych sytuacjach. Oczywistą sytuacją jest zdjęcie bez oznakowania, o którym wklejający opowiada jakby było oznakowane. Zadaj sobie pytanie cóż to za oczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 26.04.13, 08:55 > > Przecież widać z wykresów, że korelacji pomiędzy wysokością mandatów a li > czbą o > > fiar nie ma. Po co więc silisz się na wyszukiwanie tendencyjnych przykład > ów? > > Nie silę się. > > To autor przedstawia swe głębokie przemyślenia poparte liczbami. > > Co krok strzelając sobie przy tym samobója. I gdzie ten samobój? Tam, gdzie stwierdził że nie ma korelacji pomiędzy wysokością mandatów (w stosunku do zarobków) a liczbą ofiar? > > > To nie moje wnioski, lecz schemat myślowy autora. > > > > To twoje wnioski, a nie schemat myślowy autora. (...) > > Masz rację. Co do jednego z autorem trzeba się zgodzić. Po polskich drogach jeż > dzą psychopaci. A ten wniosek że im niższe mandaty tym mniej wypadków kto wylansował? Może autor? > Oczywistą sytuacją jest zdjęcie bez oznakowania, o którym wklejający opowiada j > akby było oznakowane. Co było oznakowane - niby zdjęcie? Odcinek drogi był oznakowany, niekoniecznie na zdjęciu. Co komuś takiemu jak ty wystarcza żeby nazwać analfabetą tego kto twierdzi jak jest naprawdę. Żeby nie wiedzieć nic w temacie i krytykować innych, to trzeba mieć naprawdę przeszacowane mniemanie o sobie. Ale wiadomo: "na tym forumie", "szybkialebezpieczny" - nadrabiasz braki w IQ i wiedzy prymitywnym lansiarstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
agios_pneumatos Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 26.04.13, 16:43 klemens1 napisał: > > > Przecież widać z wykresów, że korelacji pomiędzy wysokością mandató > w a li > > czbą o > > > fiar nie ma. Po co więc silisz się na wyszukiwanie tendencyjnych pr > zykład > > ów? > > > > Nie silę się. > > > > To autor przedstawia swe głębokie przemyślenia poparte liczbami. > > > > Co krok strzelając sobie przy tym samobója. > > I gdzie ten samobój? Tam, gdzie stwierdził że nie ma korelacji pomiędzy wysokoś > cią mandatów (w stosunku do zarobków) a liczbą ofiar? Chociażby. Jako argument podając dwa skrajne wyniki, tj. A i LT. Albo to, że ni zadał sobie trudu by sprawdzić jaka jest definicja wypadku w Niemczech. 7 razy więcej brzmi jednak 7 razy lepiej. > > > > > To nie moje wnioski, lecz schemat myślowy autora. > > > > > > To twoje wnioski, a nie schemat myślowy autora. (...) > > > > Masz rację. Co do jednego z autorem trzeba się zgodzić. Po polskich droga > ch jeż > > dzą psychopaci. > > A ten wniosek że im niższe mandaty tym mniej wypadków kto wylansował? Może auto > r? > To się nazywa trawestacja. > > Oczywistą sytuacją jest zdjęcie bez oznakowania, o którym wklejający opow > iada j > > akby było oznakowane. > > Co było oznakowane - niby zdjęcie? Odcinek drogi był oznakowany, niekoniecznie > na zdjęciu. Bingo. Jednak po paru kolejnych miesiącach wydaje się, że doszliśmy do sedna. Co komuś takiemu jak ty wystarcza żeby nazwać analfabetą tego kto t > wierdzi jak jest naprawdę. Prawdą jest to co widzimy, nie to co ukrywamy. Masz braki w filozofii. Ale to i w życiu się przydaje. > Żeby nie wiedzieć nic w temacie i krytykować innych, to trzeba mieć naprawdę pr > zeszacowane mniemanie o sobie. Ale wiadomo: "na tym forumie", "szybkialebezpiec > zny" - nadrabiasz braki w IQ i wiedzy prymitywnym lansiarstwem. Co to znaczy 'nic nie wiedzieć'? Wiemy tyle ile jest faktów. A jeśli fakty ukrywamy, lub ich nie podajemy, to nie możemy o nich dyskutować poniewczasie. Czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 26.04.13, 17:11 > > I gdzie ten samobój? Tam, gdzie stwierdził że nie ma korelacji pomiędzy w > ysokoś > > cią mandatów (w stosunku do zarobków) a liczbą ofiar? > > Chociażby. Jako argument podając dwa skrajne wyniki, tj. A i LT. Skrajne pod względem ofiar, praktycznie identyczne pod względem wys. mandatu / zarobków. W ten sposób wykazał że wys. mandatu nie ma wpływu na liczbę ofiar. Tak się robi, chcąc wykazać tego typu brak zależności. Gdzie ten samobój? > Albo to, że ni zadał sobie trudu by sprawdzić jaka jest definicja wypadku w Nie > mczech. 7 razy więcej brzmi jednak 7 razy lepiej. Teraz mowa jest o ofiarach - tu chyba definicje są zbieżne? > > A ten wniosek że im niższe mandaty tym mniej wypadków kto wylansował? Może autor? > > To się nazywa trawestacja. To że napisałeś że "to schemat myślowy autora" to była trawestacja? > Co komuś takiemu jak ty wystarcza żeby nazwać analfabetą tego kto t > > wierdzi jak jest naprawdę. > > Prawdą jest to co widzimy, nie to co ukrywamy. I co widziałeś? Obszar niezabudowany? > > Żeby nie wiedzieć nic w temacie i krytykować innych, to trzeba mieć napra > wdę pr > > zeszacowane mniemanie o sobie. Ale wiadomo: "na tym forumie", "szybkialeb > ezpiec > > zny" - nadrabiasz braki w IQ i wiedzy prymitywnym lansiarstwem. > > Co to znaczy 'nic nie wiedzieć'? Wiemy tyle ile jest faktów. Fakty są takie, że na zalinkowanym odcinku był obszar zabudowany i o tym napisałem. Faktem jest również to, że nie miałeś pojęcia ani podstaw do stwierdzenia czy obszar zabudowany tam był czy nie. Czyli że gówno wiedziałeś, a pomimo to stwierdziłeś że jestem analfabetą, mimo że napisałem prawdę. > A jeśli fakty ukrywamy, lub ich nie podajemy, to nie możemy o nich dyskutować poniewczasie. Czyż nie podałem faktu, że na tym odcinku był obszar zabudowany? Gdzie miałeś tam jakiekolwiek ukrywanie czegokolwiek? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: czy polscy kierowcy są rzeczywiście jacyś inn 25.04.13, 12:04 agios_pneumatos napisał: > takiego bełkotu świadomości dawno nie widziałem. Jest trochę nieskładnie (autor zresztą nie aspiruje do habilitacji za ten tekst), ale jak dla mnie zrozumiale. Odpowiedz Link Zgłoś