Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemczech!

08.05.13, 10:39
www.hna.de/nachrichten/politik/sigmar-gabriel-fordert-tempolimit-kmh-autobahnen-zr-2895391.html
I to na autostradach...

PS
Chyba chca przegrac wybory (ci z tej partii).
    • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 08.05.13, 10:42
      > I to na autostradach...

      Ostatni bastion zdrowego rozsadku mialby upasc?
      • nazimno Teraz cos wisi w powietrzu... 08.05.13, 10:48
        Nie wszyscy zdaja sobie sprawe ze skutkow tego, co mowia.

        • edek40 Re: Teraz cos wisi w powietrzu... 08.05.13, 10:55
          > Nie wszyscy zdaja sobie sprawe ze skutkow tego, co mowia.

          To jest jakis zbiorowy obled milosnikow zycia (jakby wynik niemiecki nie mogl uchodzic za wzor) oraz ekooszolomow, ktorzy z samochodami zwiazali efekt cieplarniany, choc badania donosza, ze chyba nie wszystko jest dokladnie tak, jak powiadaja, bo Mars sie rowniez ociepla. Niepoprawni wiaza to z dzialaniem naszej gwiazdy.
          • nazimno Oni wszyscy chca na tym zarobic. 08.05.13, 11:06
            Slowo "zarobic" nalezy rozumiec jako procedure zubozenia tych, ktorzy maja jeszcze cokolwiek
            w portmonetkach.

            W ten sposob panstwo redukuje wlasne zobowiazania ekonomiczne, a sa one niejednokrotnie
            zobowiazaniami bankruta.

          • tbernard Re: Teraz cos wisi w powietrzu... 08.05.13, 11:38
            > To jest jakis zbiorowy obled milosnikow zycia (jakby wynik niemiecki nie mogl u
            > chodzic za wzor) oraz ekooszolomow, ktorzy z samochodami zwiazali efekt cieplar
            > niany, choc badania donosza, ze chyba nie wszystko jest dokladnie tak, jak powiadaja, bo Mars sie rowniez ociepla.

            No to teraz już tylko kwestia czasu jak na Marsie zaczną wprowadzać surowe limity.
            • edek40 Re: Teraz cos wisi w powietrzu... 08.05.13, 11:44
              > No to teraz już tylko kwestia czasu jak na Marsie zaczną wprowadzać surowe limity.

              A czemu nie? Zapewne bedzie rownie skuteczne. I jakiez przyszlosciowe...
      • jureek Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 12.05.13, 23:05
        edek40 napisał:

        > > I to na autostradach...
        >
        > Ostatni bastion zdrowego rozsadku mialby upasc?

        A na czym niby ten zdrowy rozsądek ma polegać? Że z niektórych odcinków autostrad robi się tory wyścigowe? Że na niemieckich forach gó...arze przechwalają się, że na odcinku Darmstadt - Frankfurt osiągają 300 km/h i żadna policja nie może im podskoczyć, bo przecież limitu tam nie ma? Że w USA są biura podróży organizujące do Niemiec wycieczki dla tych, którzy chcieliby trochę poszaleć na niemieckich autostradach? Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś lubi jazdę z dużą prędkością (np. 200 - 250 kmh), bo sam też to lubię. Ale na Boga, do takiej jazdy to są tory wyścigowe, a nie publiczne drogi.
        Jura
        • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 10:51
          > A na czym niby ten zdrowy rozsądek ma polegać?

          Na tym, ze to ostatni cywilizowany kraj, ktory opiera sie dyktaturze speedofobow i ekopopaprancow.

          > , że na odcinku Darmstadt - Frankfurt osiągają 300 km/h i żadna policja nie moż
          > e im podskoczyć,

          A we Szwajcarii, co to mandaty wysokie, pojmali Szweda, co to z kraju, gdzie wszyscy jeszcze wolniej niz w Szwajcarii, na jezdzie blisko 300 km/h. Obawiam sie, ze niezwykle trudno bedzie udowodnic teze, ze ten jeden pojmany, byl jedynym, ktory tak sie zachowywal. A przeciez ograniczenie jest na znakach. A ze w rozumie brak... Czy jest na to jakis znak?
          • tbernard Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 11:13
            > > A na czym niby ten zdrowy rozsądek ma polegać?
            >
            > Na tym, ze to ostatni cywilizowany kraj, ktory opiera sie dyktaturze speedofobow i ekopopaprancow.

            Czy ci speedofobowie i ekopopaprańcowie postulują aby pozamykać tory wyścigowe?
            • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 11:47
              > Czy ci speedofobowie i ekopopaprańcowie postulują aby pozamykać tory wyścigowe?

              Tego nie wiem. A co tory maja wspolnego z autostradami?
              • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 12:04
                edek40 napisał:

                > > Czy ci speedofobowie i ekopopaprańcowie postulują aby pozamykać tory wyśc
                > igowe?
                >
                > Tego nie wiem. A co tory maja wspolnego z autostradami?

                Pewnie chodzi o konsekwencję. Przecież skoro mają ulec tachofobom (nie mieszajmy angielskiego i greckiego, bo wygląda to komicznie; albo tachofoby, albo spidofrejdzi/spidofiry) i ekoterrorystom, to pozamykają i tory, gdzie średnie zużycie paliwa oscyluje w granicach 30-40L/100km.
                • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 12:07
                  > frejdzi/spidofiry) i ekoterrorystom, to pozamykają i tory, gdzie średnie zużyci
                  > e paliwa oscyluje w granicach 30-40L/100km.

                  Acha.

                  Tylko co to ma wspolnego z autostradami?
                  • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 12:56
                    edek40 napisał:

                    > > frejdzi/spidofiry) i ekoterrorystom, to pozamykają i tory, gdzie średnie
                    > zużyci
                    > > e paliwa oscyluje w granicach 30-40L/100km.
                    >
                    > Acha.
                    >
                    > Tylko co to ma wspolnego z autostradami?

                    Jednak dobrze mnie uczyli, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
                    • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 13:01
                      > Jednak dobrze mnie uczyli, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie.

                      To nie zmieniaj tematu.
                      • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 13:10
                        Jaka zmiana tematu?

                        Pisałeś coś o ekoterrorystach. Odpisuję, że ci prędzej powinni postulować zamknięcie torów, niż autostrad. To jako odpowiedź na pytanie... zadane jako odpowiedź na... pytanie... tbernarda... który na twoje pytanie odpowiedział... a ty na jego nie.
              • tbernard Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 13:00
                > Tego nie wiem. A co tory maja wspolnego z autostradami?

                Jedną ze wspólnych cech torów i niektórych odcinków niemieckich autostrad jest brak ograniczenia prędkości.
                • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 13:05
                  > Jedną ze wspólnych cech torów i niektórych odcinków niemieckich autostrad jest
                  > brak ograniczenia prędkości.

                  Jezdzilem po tych mitycznych odcinkach. Roznily sie naprawde bardzo mocno od torow - na torach wszyscy jada ile fabryka dala, a na autostradzie zasadnicza wiekszosc nie przekraczala granic rozsadku.
                  • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 13:07
                    edek40 napisał:


                    >
                    > Jezdzilem po tych mitycznych odcinkach. Roznily sie naprawde bardzo mocno od to
                    > row - na torach wszyscy jada ile fabryka dala, a na autostradzie zasadnicza wie
                    > kszosc nie przekraczala granic rozsadku.


                    Ctrl+p i w ramkę.

                    Cudo.
                  • tbernard Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 15:07
                    > Jezdzilem po tych mitycznych odcinkach. Roznily sie naprawde bardzo mocno od to
                    > row - na torach wszyscy jada ile fabryka dala, a na autostradzie zasadnicza wie
                    > kszosc nie przekraczala granic rozsadku.

                    Zapewne przed wjazdem na tor podpisuje się cyrograf, że godzisz się z ryzykiem jakie niesie poruszanie się na nim według zasad tam panujących.
                    A co do granic rozsądku, to pojęcie jest tak płynne, jak bezpieczny odstęp. Dla każdego może to oznaczać coś innego. Ciekawe dlaczego Niemcy w tym względzie wykazali się większą precyzją.
                    • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 15:26
                      tbernard napisał:

                      > > Jezdzilem po tych mitycznych odcinkach. Roznily sie naprawde bardzo mocno
                      > od to
                      > > row - na torach wszyscy jada ile fabryka dala, a na autostradzie zasadnic
                      > za wie
                      > > kszosc nie przekraczala granic rozsadku.
                      >
                      > Zapewne przed wjazdem na tor podpisuje się cyrograf, że godzisz się z ryzykiem
                      > jakie niesie poruszanie się na nim według zasad tam panujących.

                      Ryzyko masz mniejsze niż na drodze publicznej.

                      > A co do granic rozsądku, to pojęcie jest tak płynne, jak bezpieczny odstęp. Dla
                      > każdego może to oznaczać coś innego. Ciekawe dlaczego Niemcy w tym względzie w
                      > ykazali się większą precyzją.

                      Dlatego, że zabrakło jej Amerykanom w Montanie.

                      Ale fakt - precyzja Niemców jest... najbardziej precyzyjna z możliwych.
                      • tbernard Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 08:29
                        > Ryzyko masz mniejsze niż na drodze publicznej.

                        Zależy jak to mierzyć. Czy ilością zdarzeń w przedziale czasu? Ale wtedy najbezpieczniej jest w środku Sahary lub na Antarktydzie. Czy może należało by to podzielić przez osobo (samochodo) kilkometry? Ponadto na X zdarzeń ile z nich na torze jest śmiertelnych lub kończących się dożywotnim inwalidztwem i to samo na drodze publicznej? Podejrzewam, że jak już na torze coś się zdarzy, to częściej uczestnicy kończą w kostnicy.

                        > Ale fakt - precyzja Niemców jest... najbardziej precyzyjna z możliwych.

                        Poza odcinkami autostrad bez ograniczeń, gdzie panuje zasada o której Edek napisał: jedźcie z prędkością rozsądną, która to co innego znaczy dla młodocianego miszcza konsoli chcącego bić rekordy, a co innego dla osoby która już założyła rodzinę.
                        • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 08:52
                          tbernard napisał:

                          > > Ryzyko masz mniejsze niż na drodze publicznej.
                          >
                          > Zależy jak to mierzyć. Czy ilością zdarzeń w przedziale czasu? Ale wtedy najbez
                          > pieczniej jest w środku Sahary lub na Antarktydzie. Czy może należało by to pod
                          > zielić przez osobo (samochodo) kilkometry? Ponadto na X zdarzeń ile z nich na t
                          > orze jest śmiertelnych lub kończących się dożywotnim inwalidztwem i to samo na
                          > drodze publicznej? Podejrzewam, że jak już na torze coś się zdarzy, to częściej
                          > uczestnicy kończą w kostnicy.

                          Mierzymy to kolizją dwu aut. Nie auta i innej przeszkody.
                          Zderzenia dwu aut na torze zdarzają się bardzo rzadko.
                          Zgadnij dlaczego?

                          Co do wypadkowości:

                          Nordschleife.

                          While it is unusual for deaths to occur during sanctioned races, there are many accidents and several deaths each year during public sessions. It is common for the track to be closed several times a day for cleanup, repair, and medical intervention. While track management does not publish any official figures, several regular visitors to the track have used police reports to estimate the number of fatalities at somewhere between 3 and 12 in a full year.[6]

                          www.nurburgring.org.uk/warning.php
                          Wypadki nie kończą się z reguły śmiercią. Chyba, że portfela.

                          Może jeszcze doprecyzuję. Pisząc, że tor jest bezpieczniejszy nie miałem na myśli statystyk (ja i mój pies mamy po 3 nogi), lecz to, że za fakt czy do zdarzenia dojdzie czy nie, jesteśmy w większym stopniu odpowiedzialni my sami, nie zaś zależni od zachowań innych.

                          >
                          > > Ale fakt - precyzja Niemców jest... najbardziej precyzyjna z możliwych.
                          >
                          > Poza odcinkami autostrad bez ograniczeń, gdzie panuje zasada o której Edek napi
                          > sał: jedźcie z prędkością rozsądną, która to co innego znaczy dla młodocianego
                          > miszcza konsoli chcącego bić rekordy, a co innego dla osoby która już założyła
                          > rodzinę.

                          Dlatego polecam lekturę i zgłębienie tematu 'Paradoks Montany'.
                    • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 15:33
                      > A co do granic rozsądku, to pojęcie jest tak płynne, jak bezpieczny odstęp. Dla
                      > każdego może to oznaczać coś innego. Ciekawe dlaczego Niemcy w tym względzie w
                      > ykazali się większą precyzją.

                      Zgadza sie. Tez sie nad tym zastanawiam. Przeciez pomiar predkosci oraz dostosowanie zalatwia wszystko. A tu prosze - skodyfikowali odstep.
          • jureek Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 13.05.13, 16:32
            edek40 napisał:

            > > A na czym niby ten zdrowy rozsądek ma polegać?
            >
            > Na tym, ze to ostatni cywilizowany kraj, ktory opiera sie dyktaturze speedofobo
            > w i ekopopaprancow.

            Myślałem, że zdrowy rozsądek to raczej kojarzy się z pragmatyzmem, a nie ideologią, a ty wyskakujesz mi tu tylko z ideologicznymi zaklęciami jak speedofobia czy ekopopaprańcy i ani jednego pragmatycznego argumentu.

            > > , że na odcinku Darmstadt - Frankfurt osiągają 300 km/h i żadna policja n
            > ie moż
            > > e im podskoczyć,
            >
            > A we Szwajcarii, co to mandaty wysokie, pojmali Szweda, co to z kraju, gdzie ws
            > zyscy jeszcze wolniej niz w Szwajcarii, na jezdzie blisko 300 km/h. Obawiam sie
            > , ze niezwykle trudno bedzie udowodnic teze, ze ten jeden pojmany, byl jedynym,
            > ktory tak sie zachowywal. A przeciez ograniczenie jest na znakach. A ze w rozu
            > mie brak... Czy jest na to jakis znak?

            Według tej logiki nie warto wpisywać do kodeksów karania kradzieży, skoro we wszystkich chyba krajach kradzież jest zakazana, a ludzie i tak kradną.
            Jura
            • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 13:41
              > Myślałem, że zdrowy rozsądek to raczej kojarzy się z pragmatyzmem,

              Od kiedy pojawil sie termin "poprawnosc polityczna" pragmatyzm przepadl bez wiesci. A jego ostatnim bastionem na drogach byly wlasnie Niemcy.

              > Według tej logiki nie warto wpisywać do kodeksów karania kradzieży, skoro we ws
              > zystkich chyba krajach kradzież jest zakazana, a ludzie i tak kradną.

              Wedlug tej logiki ograniczenia predkosci nie przeszkadzaja idiotom. Fakt, ze w jednym miejscu idiotyzm jest karany, a w drugim nie moze byc co najwyzej zacheta dla lowcow adrenaliny. Nie dosc bowiem, ze pedzi 300 km/h, to jeszcze musi wymykac sie policji...

              Byc moze moje obserwacje, jakze wysmiane przez agiosa, nie znajduja poparcia w Twoich obserwacjach. Ja nie widzialem na odcinkach bez ograniczen wysypu idiotow. Moim zdaniem ruch nie odbywal sie znaczaco szybciej niz na odcinkach z ograniczeniami. A brazowa plame w spodniach zafundowal mi huk pedzacego ferrari pod Berlinem. A tam stoi ograniczenie...
              • nazimno Na marginesie. 14.05.13, 13:54
                Cyt,: A brazowa plame w spodniach zafundowal mi huk pedzacego ferrari pod Berlinem.

                To mogl byc Rosjanin, poniewaz jest to wielce prawdopodobne w tej marce.


                • edek40 Re: Na marginesie. 14.05.13, 13:56
                  > To mogl byc Rosjanin, poniewaz jest to wielce prawdopodobne w tej marce.

                  Numery mial niemieckie.

                  Faktem jest, ze to byl jedyny szaleniec jadacy zapewne sporo powyzej 200 km/h, jakiego widzialem. W tym na odcinkach bez ograniczen.
                  • nazimno Bogaci Rosjanie mieszkaja w Berlinie. 14.05.13, 14:01
                    Maja stamtad swietne polaczenia lotnicze z Moskwa i Petersburgiem.
                    Dzieci studiuja i tak dalej.
                    To calkiem zwykla sprawa.


                  • nazimno Mozna tez sobie wynajac: 14.05.13, 14:03

                    berlin.erento.com/mieten/fahrzeuge_fluggeraete/special_cars/ferrari/
              • jureek Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 14:18
                edek40 napisał:

                > Od kiedy pojawil sie termin "poprawnosc polityczna" pragmatyzm przepadl bez wie
                > sci. A jego ostatnim bastionem na drogach byly wlasnie Niemcy.

                To mają być pragmatyczne argumenty? Jak na razie uprawiasz tylko żonglerkę terminami nacechowanymi ideologicznie - poprawność polityczna, speedofobia, ekopopaprancy. Ogólnie rzecz biorąc - dużo ideologii i emocji, a konkretów brak.
                Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabryka dała?
                Jura
                • agios_pneumatos Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 14:24
                  jureek napisał:

                  > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabry
                  > ka dała?
                  > Jura

                  Cholera, wcześniej już (p)odpowiedziałeś, ale ciekaw jestem odpowiedzi.
                • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 14:30
                  > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabryka dała?

                  A jakie sa konkretne korzysci z ograniczenia predkosci? Ale konkretne, a nie demagogiczne.

                  Efekt cieplarniany, jak donosza, ma miejsce rowniez na Marsie, wiec byc moze zawdzieczamy go bardziej aktywnosci slonca niz emisji CO2. Gazem 10 razy bardziej cieplarnianym jest metan. A ten pochodzi w duzej ilosc z d..p krow, ktore jemy. Nie slyszalem o tym, aby UE, z korzyscia dla energetyki, zarzadzila powszechne lapanie smrodu przez rolnikow. A powinna.

                  Bezpieczenstwo ruchu drogowego w Niemczech na tle Europy wychodzi nieomal wzorcowo. Mozna oczywiscie probowac go poprawiac. Pytanie tylko czy aby na pewno przez zmniejszanie predkosc. To oczywiscie latwe i nosne. Ale czy jedyne sluszne?
                  • jureek Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 14:45
                    edek40 napisał:

                    > > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile
                    > fabryka dała?
                    >
                    > A jakie sa konkretne korzysci z ograniczenia predkosci?

                    Odpowiem w swoim czasie, a teraz proponowałbym zachować porządek dyskusji i najpierw odpowiedzieć na zadane pytanie, a dopiero potem postawić swoje.
                    Jura
                    • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 14:52
                      > > > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwa
                      > ć, ile
                      > > fabryka dała?

                      Udowodnij zatem, ze tam gdzie nie ma ograniczen wszyscy jada ile fabryka dala.
                      • jureek Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 15:04
                        edek40 napisał:

                        > Udowodnij zatem, ze tam gdzie nie ma ograniczen wszyscy jada ile fabryka dala.

                        Niby dlaczego mam udowadniać coś, czego nie twierdziłem i nie twierdzę? Ile jeszcze warunków postawisz, żeby tylko wymigać się od odpowiedzi na postawione pytanie?
                        Przypomnę, że brzmiało ono tak:
                        Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabryka dała?
                        To, że wolno zasuwać, nie jest równoznaczne z tym, że się zawsze i wszędzie zasuwa. Ja pytam o konkretne korzyści z tego, że wolno zasuwać bez ograniczeń.
                        Jura

                        • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 15:31
                          > Niby dlaczego mam udowadniać coś, czego nie twierdziłem i nie twierdzę? Ile jes
                          > zcze warunków postawisz, żeby tylko wymigać się od odpowiedzi na postawione pyt
                          > anie?

                          Czemu zatem ma sluzyc to ograniczenie? I to ponizej limiu dzisiejszego "zalecenia".

                          > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, il
                          > e fabryka dała?

                          To pedza tak czy nie?

                          Czy to ograniczenie odetnie idiotow?

                          > To, że wolno zasuwać, nie jest równoznaczne z tym, że się zawsze i wszędzie zas
                          > uwa. Ja pytam o konkretne korzyści z tego, że wolno zasuwać bez ograniczeń.

                          A ja pytam komu to przeszkadza, skoro malo kto korzysta z takiej mozliwosci?
                          • jureek Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 14.05.13, 20:56
                            Ręce opadają. Jeszcze żadnej konkretnej odpowiedzi na moje pytanie nie udzielił, za to każde zdanie kończy znakiem zapytania.
                            Mam jednak sporo cierpliwości, więc powtórzę jeszcze raz pytanie z nadzieją, że doczekam się odpowiedzi w postaci zdań oznajmujących, a nie pytających:
                            Jakie są konkretne korzyści z tego, że nie ma limitu prędkości na autostradzie i wolno po niej jechać, ile fabryka dała?
                            • tbernard Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 15.05.13, 11:02
                              > Jakie są konkretne korzyści z tego, że nie ma limitu prędkości na autostradzie
                              > i wolno po niej jechać, ile fabryka dała?

                              Rząd razem z lobby samochodowym policzyli parę całek i pochodnych i wyszło im, że taka możliwość przekłada się na lepszą sprzedaż aut z mocniejszymi silnikami dającymi lepsze osiągi, co z kolei przekłada się na większe zadowolenie obywateli, co przekłada się na lepiej funkcjonującą gospodarkę. To tylko takie spekulacje.
                              • nazimno I jeszcze jedno. 15.05.13, 12:40
                                Kazdy segment rynku i popytu jest powiazany z oferta przemyslu.
                                Nabywca decyduje, co wybiera, przymusu nie ma.

                                Nabywca, kupujac produkt, oczekuje, iz bedzie mogl go uzywac wykorzystujac
                                konkretne cechy tego produktu, a nie ze bedzie w tym ograniczany.
                                To problem wolnosci wyboru i jednoczesnie odpowiedzialnosci za np. przekraczanie
                                ograniczen tam, gdzie one sa.

                                Kwestie finansowe maja tez znaczenie, ale finanse sa tylko srodkiem do korzystania z cech uzytkowych pojazdu.

                                System jest obecnie w stanie stabilnej rownowagi.
                                Naruszanie tej rownowagi jest po prostu bez sensu, chyba, ze chodzi o czyjes ambicje
                                polityczne, ktorych spelnienie jest iluzoryczne.

                                • jureek Re: I jeszcze jedno. 15.05.13, 12:54
                                  nazimno napisał:

                                  > Nabywca, kupujac produkt, oczekuje, iz bedzie mogl go uzywac wykorzystujac
                                  > konkretne cechy tego produktu, a nie ze bedzie w tym ograniczany.

                                  Czyli produkuje się samochody, których niektóre właściwości mogą być wykorzystane na drogach tylko jednego kraju Europy.
                                  Tak jak pisałem powyżej, nikomu nie chcę odbierać zabawek. Jak chce, niech się bawi, ale na torze, a nie w normalnym ruchu.

                                  > System jest obecnie w stanie stabilnej rownowagi.

                                  Która objawia się coraz dłuższymi i liczniejszymi korkami.

                                  > Naruszanie tej rownowagi jest po prostu bez sensu, chyba, ze chodzi o czyjes am
                                  > bicje
                                  > polityczne, ktorych spelnienie jest iluzoryczne.

                                  Póki co, to chodzi bardziej o ambicje lobby motoryzacyjnego, które jest w Niemczech bardzo silne. Więc nie mam złudzeń, że coś się zmieni. Nadal rozwój pójdzie w kierunku rozwijania coraz to silniejszych i szybszych zabawek.
                                  Jura
                                  • nazimno Jak zwal tak zwal. 15.05.13, 13:15
                                    Te "ambicje lobby motoryzacyjnego" opieraja sie na zasadach, ktore podalem.

                                    Wolnosc wyboru i konsekwencje wyboru pozostawmy do oszacowania dla nabywcy.
                                    To on placi, a segment pojazdow o wysokich osiagach nie przynosi deficytu.

                                    Sytuacja na drogach zmusza do optymalizacji sieci komunikacyjnej przez
                                    zmiany w jej topologii oraz przez adaptacyjne sterowanie ruchem.

                                    Zapewnienie alternatywnych srodkow transportu zbiorowego pomoze
                                    w redukcji ruchu samochodowego.

                                    Zauwaz, ze znane marki "tych lepszych samochodow" niezle sobie radza, nawet w kryzysie.

                                    Czego nie mozna powiedziec o samochodach dla sredniakow (spadki sprzedazy 12-38 %)
                                    w roznych krajach Europy.

                                    Cecha rynku jest jego ROZNORODNOSC.

                            • edek40 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 15.05.13, 12:21
                              > Ręce opadają. Jeszcze żadnej konkretnej odpowiedzi na moje pytanie nie udzielił
                              > , za to każde zdanie kończy znakiem zapytania.

                              > Jakie są konkretne korzyści z tego, że nie ma limitu prędkości na autostradzie
                              > i wolno po niej jechać, ile fabryka dała?

                              Zadam pytanie inaczej. Po co zmieniac cos, co dziala i nie powoduje wiekszych problemow, poza oczywiscie problemami emocjonalnymi dewotek motoryzacyjnych i "eko(nie)logicznych"?

                              Naprawde trudno jest mi odpowiedziec na tak zadane pytanie inaczej niz pytaniem. Jesli bowiem sa rzetelne argumenty, to przedstaw je prosze. Jesli nie ma, to po co bic piane i cos zmieniac? Co wiecej, dlaczego sprowadzasz mnie do defensywy, skoro to ja stawiam teze, ze tego typu pier...doly to wynik poronionych pomyslow eksxpertow. Przedstaw kontrargumenty, a nie odpowiadaj na nie PYTANIEM.
                              • hannl Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 29.05.13, 17:40
                                edek40 napisał:

                                > > Ręce opadają. Jeszcze żadnej konkretnej odpowiedzi na moje pytanie nie ud
                                > zielił
                                > > , za to każde zdanie kończy znakiem zapytania.
                                >
                                > > Jakie są konkretne korzyści z tego, że nie ma limitu prędkości na autostr
                                > adzie
                                > > i wolno po niej jechać, ile fabryka dała?
                                >
                                > Zadam pytanie inaczej.

                                lol
                • misiu-1 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 02.06.13, 08:00
                  jureek napisał:

                  > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabryka dała

                  Aż wstyd, że takie rzeczy trzeba powtarzać. GOSPODARKA, GŁUPCZE. Czas to pieniądz. Czas stracony na przemieszczanie się to strata finansowa. Jeśli np. jeden dzień z urlopu traci się na podróż, to ma się o jeden dzień urlopu mniej. Jeden dzień urlopu jest wart tyle samo, co jeden dzień pracy. Pracodawca płaci za odpoczynek pracownika, a pracownik nie odpoczywa, tylko wykonuje pracę kierowcy. Tłumaczyć dalej?
                  • crannmer Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 10:15
                    misiu-1 napisał:
                    > jureek napisał:
                    > > Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile
                    > fabryka dała
                    >
                    > Czas to pieniądz. Czas stracony na przemieszczanie się to strata finansowa. Jeś
                    > li np. jeden dzień z urlopu traci się na podróż, to ma się o jeden dzień urlopu
                    > mniej. Jeden dzień urlopu jest wart tyle samo, co jeden dzień pracy. Pracodawc
                    > a płaci za odpoczynek pracownika, a pracownik nie odpoczywa, tylko wykonuje pra
                    > cę kierowcy. Tłumaczyć dalej?

                    Takie tezy (jakoby brak ograniczenia w porownaniu do ograniczenia np. 120 znaczaco wplywal na czas jazdy) swiadcza o zupelnym braku pojecia o temacie i o praktyce.

                    Albowiem praktyka jednoznacznie wykazuje, ze na (niechby i nielimitowanej) autostradzie srednia predkosc przejazdu redukowana jest odgornie przez warunki jazdy (glownie gestosc ruchu i wynikajace z niej korki) oraz odcinki z niskimi ograniczeniami (odcinki w przebudowie, obwodnice aglomeracji itp.).

                    W dobrych warunkach mozna bez problemu jadac z predkoscia marszowa 130 uzyskac na kilkuset kilometrach srednia rzedu 120. Cisniecie na tych samych kilkuset kilometrach niechby i 200 (oczywiscie na tych odcinkach, gdzie rzeczywiscie nie ma ograniczenia, a takich coraz mniej) podnosi srednia predkosc na jakies 130, w porywach do 135 (jak jest rzeczywiscie bardzo pusta droga).

                    Jak ruch jest gesty, to brak ograniczenia w ogole nie wplywa dodatnio na srednia predkosc jazdy.

                    Tyle wnioskow z ponad cwierc wieku wlasnej aktywnej jazdy po niemieckich autostradach. A nastepnym razem, drogi misiu, tlumacz cos, na czym sie dla odmiany znasz.
                    • misiu-1 Re: Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 10:27
                      crannmer napisał:

                      > Takie tezy (jakoby brak ograniczenia w porownaniu do ograniczenia np. 120 znaczaco
                      > wplywal na czas jazdy) swiadcza o zupelnym braku pojecia o temacie i o praktyce.

                      Takie lewackie zabobony możesz wciskać wychowanej przez TVN smarkaterii. Brak ograniczeń na autostradach wpływa bardzo istotnie na czas podróży. Wiem to z własnej praktyki, więc takie pierdoły budzą u mnie tylko uśmiech politowania.
                      • crannmer Re: Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 12:16
                        misiu-1 napisał:
                        > Takie lewackie zabobony możesz wciskać wychowanej przez TVN smarkaterii. Brak o
                        > graniczeń na autostradach wpływa bardzo istotnie na czas podróży.

                        Tak, tak. Prawak przeciez dobrze wie, ze czarne jest biale i jakas tam glupia rzeczywistosc nie jest w stanie skazic jego slusznego swiatopogladu.
                        • misiu-1 Re: Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 12:57
                          Takimi bzdurnymi pseudoargumentami, jak ten, że i tak po drodze trafi się na ograniczenia, na pewno się nie przekona nikogo myślącego. Przecież o tym właśnie piszę, że ograniczenia znacząco zwiększają czas przejazdu, a brak ograniczeń - zmniejsza.
                          • jureek Re: Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 13:39
                            misiu-1 napisał:

                            > Takimi bzdurnymi pseudoargumentami, jak ten, że i tak po drodze trafi się na og
                            > raniczenia, na pewno się nie przekona nikogo myślącego. Przecież o tym właśnie
                            > piszę, że ograniczenia znacząco zwiększają czas przejazdu, a brak ograniczeń -
                            > zmniejsza.

                            Chyba zapomniałeś, o czym jest ten wątek. Wątek nie jest o ograniczeniach stanowionych znakami, lecz o braku generalnego limitu prędkości na niemieckich autostradach. A moje pytanie brzmiało, jakie konkretne korzyści wynikają z braku takiego generalnego limitu, a nie z braku ograniczeń w ogóle. Tak więc dla porównania czasów przejazdu istotne są tylko te odcinki autostrad, na których do tej pory nie było żadnego limitu, a nie całe autostrady.
                            Twoje pisanie o zaoszczędzeniu dnia urlopu dlatego, że nie ma generalnego limitu, nadają się bardziej na forum fantastyka. Moje doświadczenia praktyczne są takie, że na odcinku 600 km gnając 180 - 200 tam, gdzie nie było ograniczeń, udało mi się zaoszczędzić całe 20 minut, które i tak straciłem na dodatkowe tankowanie w Polsce, bo gdy jadę normalnie w granicach 120 kmh, nie muszę już tankować po drodze.
                            Jura
                            • misiu-1 Re: Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 13:51
                              No oczywiście. A jak już na wszystkich niemieckich autostradach, pod naciskiem zielonego lewactwa, postawią tyle ograniczeń, że wolny od nich nie zostanie nawet kilometr, wówczas bez trudu udowodnisz, że brak generalnego limitu w ogóle nie ma sensu. Potraficie wy myśleć, lewaki?
                              • jureek Re: Prawackie wyobrazenia 02.06.13, 14:50
                                misiu-1 napisał:

                                > No oczywiście. A jak już na wszystkich niemieckich autostradach, pod naciskiem
                                > zielonego lewactwa, postawią tyle ograniczeń, że wolny od nich nie zostanie naw
                                > et kilometr, wówczas bez trudu udowodnisz, że brak generalnego limitu w ogóle n
                                > ie ma sensu.

                                Pytałem o sens braku generalnego limitu w stanie obecnym, więc możesz darować sobie takie gdybanie.
                                Jura
                                • misiu-1 Re: Prawackie wyobrazenia 03.06.13, 08:39
                                  jureek napisał:

                                  > Pytałem o sens braku generalnego limitu w stanie obecnym, więc możesz darować sobie
                                  > takie gdybanie.

                                  Krótka pamięć, czy sofizmat ruchomego stanowiska, jureeczku? Pytałeś, cytuję - "Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabryka dała" - koniec cytatu.
                                  • jureek Re: Prawackie wyobrazenia 03.06.13, 12:26
                                    misiu-1 napisał:

                                    > Krótka pamięć, czy sofizmat ruchomego stanowiska, jureeczku? Pytałeś, cytuję -
                                    > "Jakie są konkretne korzyści z tego, że wolno po autostradzie zasuwać, ile fabr
                                    > yka dała" - koniec cytatu.

                                    O czym, Misiaczku drogi, jest ten wątek? Tak trudno Ci zrozumieć, że w kontekście tego wątku w pytaniu chodziło mi o to, jakie są korzyści ze stanu obecnego, gdy nie istnieje generalny limit prędkości na autostradach? Inni jakoś zrozumieli, tylko Ty cudujesz.
                                    Jura
                                    • misiu-1 Re: Prawackie wyobrazenia 03.06.13, 13:12
                                      Wykręty nie pomogą. Kontekst jest oczywisty. Stanem obecnym się nie zasłaniaj, bo pytanie jest jasne - jakie korzyści wynikają z braku ograniczeń na autostradach. A takie otóż, jak napisałem. Stan obecny nie jest żadnym argumentem w dyskusji o zasadności zmian tego stanu. Nadążasz?
                          • agios_pneumatos Misiu drogi 02.06.13, 13:54
                            Zobaczmy czy ten wątek 'zadzwoni dzwonek':

                            forum.gazeta.pl/forum/w,20,144189449,144189449,szybkosc_jazdy.html
      • misiu-1 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 01.06.13, 21:08
        edek40 napisał:

        > Ostatni bastion zdrowego rozsadku mialby upasc?

        Pod naporem komunizmu upada nawet on sam, a co dopiero zdrowy rozsadek. :)
    • rekrut1 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 08.05.13, 13:57
      120 na autostradach ? Toż to zgroza! :D
      • nazimno No wlasnie. 08.05.13, 14:53
        Dlaczego 120, a nie 130?
        A moze 110 ?

        Niemcy beda teraz "drugimi USA".

        "Zieloni" i SPD zapatrzyli sie pewnie w te mapke:

        en.wikipedia.org/wiki/Speed_limits_in_the_United_States
        • tbernard Re: No wlasnie. 13.05.13, 10:14
          Na tej mapce zieloni to jeszcze nie tak najgorzej w porównaniu do czerwonych lub różowych ;)
          • nazimno Dlatego ja zamiescilem. 13.05.13, 10:16
            !
        • rekrut1 Re: No wlasnie. 13.05.13, 23:49
          To (na tej mapce) to na pewno w milach. :)
          Pewnie Niemcy też tak chcą :D
          • nazimno Oni moga chciec tylko w kilometrach/h 13.05.13, 23:57
            Ale, za cholere nie rozumiem, dlaczego akurat "120"!

            Zawsze zalecano 130.
            Miloscnicy slimaka, bedacego zreszta ryba z wod srodladowych, maja 130.

            Ktos wiec po cichu pod...(prowadzil) 10 w Niemczech.



            • jureek Re: Oni moga chciec tylko w kilometrach/h 14.05.13, 00:29
              nazimno napisał:

              > Ale, za cholere nie rozumiem, dlaczego akurat "120"!
              >
              > Zawsze zalecano 130.
              > Miloscnicy slimaka, bedacego zreszta ryba z wod srodladowych, maja 130.
              >
              > Ktos wiec po cichu pod...(prowadzil) 10 w Niemczech.

              Też mi wielka różnica. Mój czas przejazdu przez Niemcy na odcinku 600 km nie zależy od tego, czy jadę 120 czy 140, tylko bardziej od tego, jak wolna jest droga.
              120 jest dla mnie OK, a tam, gdzie są odcinki ze świetlnymi tablicami wyświetlającymi ograniczenia, można by ten limit przy pustych drogach podwyższać.
              Ale to i tak w Niemczech nie przejdzie. Przecież to nie jest w programie wyborczym SPD, to tylko jeden z polityków się wychylił, a lobby przemysłu motoryzacyjnego jest w Niemczech zbyt mocne, żeby jakiekolwiek pomysły ograniczeń miały szansę urzeczywistnienia.
              Jura
              >
              >
              • rekrut1 Re: Oni moga chciec tylko w kilometrach/h 14.05.13, 08:38
                10 km/h niby niewiele ale nazimno nie o to chodzi. Wszyscy wiemy od czego zależy szybkość przelotowa w dzisiejszych czasach. Dzisiaj 10 jutro ktoś będzie chciał błysnąć i zmniejszy o 20 itd. Chodzi o racjonalne działanie.
                Sądzisz że przez te 10 na autostradzie zmniejszy się liczba wypadków ? Wątpię :D
                • nazimno Powinno byc konsekwentnie (jesli juz...) 14.05.13, 09:02
                  Jesli przez lata cale zaleca sie 130 jako racjonalna predkosc w ruchu autostradowym,
                  wraz ze wszystkimi uzasadnieniami, to po jakiego grzyba nagle robic 120.

                  W takiej Szwajcarii moze i ma to sens, bo topologia calej sieci drogowo/autostradowej
                  wcisnieta jest w krajobraz jednak mocno zroznicowany, gdzie uksztaltowanie terenu
                  narzuca pewne ograniczenia. No i kraj jest mniejszy.

                  Ja tez sadze, ze czlowiek od tych 120 si po prostu "wychylil" z ta 120-ka.






    • divak2 Re: Zgroza, zgroza !!! "120" chca zrobic w Niemcz 28.05.13, 14:40
      No ale weś, przecież jak się wjeżdża do Niemiec po A4 to ograniczenie do 120 (albo 130) jest jednym z pierwszych znaków. To przecież mit, że tam można jechać ile się chce, bo dość często nie można.
      • nazimno Od Jedrzychowic? (to masz na mysli?) 28.05.13, 14:53
        Bo, gdy miesiac temu jechalem przez Olszyne, to zaraz za mostem jest odwolanie 60-ki
        obowiazujacej w strefie przejscia granicznego i dalej mozna walic ~ 250 km/h.

        Sa jakies ograniczenia potem, ale sa one rowniez i odwolywane.

        • jureek Re: Od Jedrzychowic? (to masz na mysli?) 28.05.13, 15:10
          nazimno napisał:

          > Bo, gdy miesiac temu jechalem przez Olszyne, to zaraz za mostem jest odwolanie
          > 60-ki
          > obowiazujacej w strefie przejscia granicznego i dalej mozna walic ~ 250 km/h.

          A dlaczego nie 300 albo 350, wtedy dopiero jest wolność! 250 to dobre dla ciot jakichś.
          Jura
          • nazimno Napisalem "mozna"... 28.05.13, 15:50
            Jechalem tylko na pewnym odcinku ~230 (czasem silnik trzeba...).

            Zaraz potem wrocilem do podroznej 140-ki.

            Cioty jezdza tam ponizej 100, stwarzajac zagrozenie.

            • agios_pneumatos Re: Napisalem "mozna"... 28.05.13, 15:55
              nazimno napisał:


              >
              > Cioty jezdza tam ponizej 100, stwarzajac zagrozenie.
              >

              Nie ma to jak poczytać osąd kto jest ciotą, a kto nie, w wykonaniu profesjonalnego kierowcy, który po utracie prostego toru jazdy samochodem robi w gacie.
              • nazimno ...powracasz do wspomnien.... 28.05.13, 15:57
                ... z akcji wyprzedzania prawa strona tamtej paniusi ???

                Jasne, miales pierwsza w zyciu (i ostatnia) przygode z kobieta.
                No i nie podlozyles folii.
                To byl blad.

                • agios_pneumatos Re: ...powracasz do wspomnien.... 28.05.13, 21:04
                  Heh. Ależ bym cię przewiózł, żeby zobaczyć jak ryczysz i lecisz z płaczem do mamusi. :D
                  • nazimno Znowu ten styl riposty z placu kolo remizy. 28.05.13, 22:22
                    ...zalosny ... Edzio.



            • jureek Re: Napisalem "mozna"... 28.05.13, 15:59
              nazimno napisał:

              > Jechalem tylko na pewnym odcinku ~230 (czasem silnik trzeba...).

              Trzeba?

              > Cioty jezdza tam ponizej 100, stwarzajac zagrozenie.

              Czyli każdy tir to ciota.
              Jura
              • nazimno TIR ma ogranicznik. 28.05.13, 16:06
                Jest ciota z przymusu - nie ma wyboru.

                Na marginesie.
                Na szczescie tam nikt nie wpadnie na pomysl wyprzedzania z prawej, dopiero wtedy staje sie prawdziwa ciota. I to jest dobre kryterium.



            • jureek Re: Napisalem "mozna"... 28.05.13, 17:28
              nazimno napisał:

              > Cioty jezdza tam ponizej 100, stwarzajac zagrozenie.

              Wytłumacz mi jeszcze proszę, jakie zagrożenie stwarza ktoś jadący dziewięćdziesiątką prawym pasem. Przecież tiry i samochody ciągnące przyczepy kempingowe jeżdżą jeszcze wolniej.
              Jura
              • nazimno Prosze bardzo. 28.05.13, 17:47
                Pakuja sie w luki pomiedzy ciezarowkami, ktore jezdza im na kufrze.
                Czasem, nie patrzac w lusterka, ci z osobowek nagle wyskakuja pojazdem na lewy pas.
                Jesli luka byla krotka, to nie widac ich az do ostatniej chwili, gdy taka kolumne wyprzedzasz.

                Stwarzaja zagrozenie.
                Zawsze sie z tym licze.

                Tylko - bez takich numerow jest jednak spokojniej.

                Ci z campingami nie maja wyboru, choc czesto widuje jadacych wiecej niz 80.
                • jureek Re: Prosze bardzo. 28.05.13, 17:56
                  nazimno napisał:

                  > Pakuja sie w luki pomiedzy ciezarowkami, ktore jezdza im na kufrze.
                  > Czasem, nie patrzac w lusterka, ci z osobowek nagle wyskakuja pojazdem na lewy
                  > pas.
                  > Jesli luka byla krotka, to nie widac ich az do ostatniej chwili, gdy taka kolum
                  > ne wyprzedzasz.
                  >
                  > Stwarzaja zagrozenie.
                  > Zawsze sie z tym licze.

                  A może to zagrożenie jest raczej związane z tym, że różnica prędkości między wyprzedzającym a wyprzedzaną kolumną jest zbyt wielka? A ponieważ tiry z powodów obiektywnych przyspieszyć nie mogą, to kto może sprawić, żeby ta różnica tak wielka nie była?
                  Jura
                  • nazimno Dobrze wiesz, ze wyprzedzajacy musi miec zapas 28.05.13, 22:17
                    predkosci conajmniej 20 km/h.

                    PS
                    Na A4 w wielu miejscach jest ZAKAZ wyprzedzania dla ciezarowek.
                    Srednio co drugi kierowca ciezarowki ma to gleboko w dupie.


                    • jureek Re: Dobrze wiesz, ze wyprzedzajacy musi miec zapa 28.05.13, 23:24
                      nazimno napisał:

                      > predkosci conajmniej 20 km/h.

                      Jeżeli wyprzedzam nawet z zapasem 40 czy 50 kmh, to nie mam problemu z wyjeżdżającymi ewentualnie z wyprzedzanej kolumny na lewy pas, ale potrafię sobie wyobrazić, że mogę mieć taki problem, gdy będę wyprzedzał z różnicą prędkości wynoszącą 150 kmh, dlatego takie prędkości wolę sobie zostawić na tor. Na normalnej autostradzie ich nie potrzebuję.
                      Jura
                      • nazimno A ja gdzies napisalem, ze w takich warunkach 28.05.13, 23:32
                        jechalem 250 ? Sadzisz, ze jestem kamikadze?

                        Jesli robie sobie test vmax, to tylko wtedy, gdy jestem pewien, ze moge to zrobic.

                        Kolumne ciezarowek wyprzedzam zawsze z wyjatkowa uwaga.
                        Zbyt wiele juz widzialem.



                  • nazimno I co do roznicy predkosci (20 km/h) 28.05.13, 22:29
                    Tak mala powtorka ze szkoly jazdy:


                    ifalce.if.ohost.de/Fahrschule/Fahrschule%20PDF%20Lernmittel/M09_02%20%DCberholen.pdf
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Napisalem "mozna"... 01.06.13, 16:44
              nazimno napisał:

              > Jechalem tylko na pewnym odcinku ~230 (czasem silnik trzeba...).
              >
              > Zaraz potem wrocilem do podroznej 140-ki.
              >
              > Cioty jezdza tam ponizej 100, stwarzajac zagrozenie.

              Hallo nazimno

              Czy mozesz berdziej jasno wyjasnic ta twoja teorie :
              "Jechalem tylko na pewnym odcinku ~230 (czasem silnik trzeba...)"

              I wyjasnij odrazu ,prosze , dlaczego zalecasz okolo 230 , czy 150 -160 by nie wystarczylo
              aby " (czasem silnik trzeba...)
        • divak2 Re: Od Jedrzychowic? (to masz na mysli?) 28.05.13, 20:03
          Jechałem tamtędy parę miesięcy temu i pamiętam że co chwile tam było jakieś ograniczenie do 120. Oczywiście były też kawałki bez ograniczeń, ale co jak długo sobie pojedziesz 250, jak masz na to kilka km?
          • jureek Re: Od Jedrzychowic? (to masz na mysli?) 28.05.13, 20:18
            divak2 napisał:

            > Oczywiście były też kawałki bez ograniczeń, ale co jak długo
            > sobie pojedziesz 250, jak masz na to kilka km?

            Ale wiesz, podobno od czasu do czasu trzeba... (co trzeba, nie dowiedziałem się jeszcze).
            Jura
            • nazimno Od czasu do czasu ...trzeba - wlasnie tak. 28.05.13, 22:47
              Jesli istnieja do tego warunki.

              Zuzywanie sie ukladu mechanicznego silnika i ukladu jezdnego w calym zakresie obrotow i predkosci jest pozadane. Masz jakies techniczne uwagi?

              Co nie oznacza, ze trzeba jezdzic wg maksymalnych osiagow gdzie tylko sie da.

              Przeciez napisalem, do cholery, ze powrocilem do swojej predkosci podroznej ~ 140 km/h,
              co nie jest niczym nadzwyczajnym na dlugiej trasie.
              Nawet w Polsce wolno tyle jechac.

              Wiec o co chodzi?
              Chodzi o to, ze sam jezdzisz w podobnych warunkach ~110?
              No i cos z tego wynika?
              Nikt Cie nie wyprzedza?
              • jureek Re: Od czasu do czasu ...trzeba - wlasnie tak. 28.05.13, 23:34
                nazimno napisał:

                > Zuzywanie sie ukladu mechanicznego silnika i ukladu jezdnego w calym zakresie o
                > brotow i predkosci jest pozadane. Masz jakies techniczne uwagi?

                Technicznych nie mam, mam tylko taką ogólną, że biedni ci kierowcy, którzy nie mają okazji pojechać do Niemiec, żeby zrobić to, co od czasu do czasu zrobić trzeba. To teraz już wiadomo, dlaczego największym powodzeniem cieszą się używane samochody z Niemiec - te z innych krajów są gorzej utrzymane, bo kierowcy nie mogli ich pogonić w całym zakresie prędkości.

                > Przeciez napisalem, do cholery, ze powrocilem do swojej predkosci podroznej ~ 1
                > 40 km/h,
                > co nie jest niczym nadzwyczajnym na dlugiej trasie.
                > Nawet w Polsce wolno tyle jechac.
                >
                > Wiec o co chodzi?

                Na pewno nie chodzi o 140.

                > Chodzi o to, ze sam jezdzisz w podobnych warunkach ~110?

                Nie, o to też nie chodzi. Zresztą tam, gdzie nie ma ograniczeń jadę trochę szybciej, niż te 110, czasem nawet 130.

                > No i cos z tego wynika?

                Wynika oszczędność paliwa, a to, że dla auta jest szkodliwe, jeśli czasem go nie pogonię, to już mało mnie obchodzi, bo auto nie moje, tylko z wypożyczalni :)

                > Nikt Cie nie wyprzedza?

                Wielu mnie wyprzedza, nie mam z tym najmniejszego problemu pod warunkiem, że nie zjawiają się nagle z tyłu, jak jakiś bolid, którego jeszcze 3 sekundy wcześniej w ogóle nie było widać w lusterku, a teraz zbliża się z ogromną prędkością.
                Jura
                • nazimno Staram sie innym nie przeszkadzac. 28.05.13, 23:52
                  Ktos sie spieszy? No to puszczam go, zanim mi wsiadzie na zderzak.
                  Patrze w lusterka.

                  I oczekuje tego w ramach wzajemnosci od innych, jesli sie spiesze.

                  Kazdy ma wlasny styl / sposob polykania kilometrow.

                  Raz jestem zmuszony do robienia tego w minimalnym czasie, a innym razem
                  jade sobie bezstresowo, sluchajac muzyki. Koszt paliwa jest istotny,
                  ale nie jest decydujacy.


                  Nie widze problemu. Obawiam sie tylko tych nieprzewidywalnych.
                  • jureek Wcale w to nie wątpię... 29.05.13, 08:27
                    ... że starasz się nie przeszkadzać. Chciałem tylko, żebyś zrozumiał, że te cioty jadące setką, też niekoniecznie muszą mieć taki cel, żeby innym przeszkadzać. Też patrzę w lusterka, nie zmuszam innych do hamowania, gdy jest gdzie zjechać na prawy pas, to zjeżdżam, lewego pasa używam tylko do wyprzedzania, więc nadal nie rozumiem, jakie to zagrożenie powoduję tym, że jadę tylko setką.
                    Jura
                    • nazimno A tak zapytam. 29.05.13, 08:42
                      Czy, jadac 100-ka zdarzylo Ci sie, ze wyprzedzac raczyl Cie ciezarowiec?

                      Bo mnie sie cos takiego zdarzylo i to niejeden raz, zwykle na prawym pasie przed zjazdem z autostrady.

                      Z zasady nie pakuje sie na prawy pas pomiedzy samochody ciezarowe.
                      A to dlatego, ze kiedys widzialem skutki pewnego wypadku.
                      Ten w srodku zostal sprasowany.
                      • jureek Re: A tak zapytam. 29.05.13, 10:24
                        nazimno napisał:

                        > Czy, jadac 100-ka zdarzylo Ci sie, ze wyprzedzac raczyl Cie ciezarowiec?
                        >
                        > Bo mnie sie cos takiego zdarzylo i to niejeden raz, zwykle na prawym pasie prze
                        > d zjazdem z autostrady.

                        Na pewno mnie także się takie coś zdarzyło i sądzę, że nie tylko przed zjazdem z autostrady. Nie powiem Ci jednak, ani ile razy, ani jak często miałem takie sytuacje, bo specjalnie mnie to nie rusza. Jeżeli ktoś jedzie szybciej ode mnie, to niech sobie wyprzedza, kimkolwiek by nie był.

                        > Z zasady nie pakuje sie na prawy pas pomiedzy samochody ciezarowe.
                        > A to dlatego, ze kiedys widzialem skutki pewnego wypadku.
                        > Ten w srodku zostal sprasowany.

                        Wiesz, że jestem fetyszystą odstępu. Jeśli więc luka jest zbyt mała, żebym miał co najmniej 50 metrów przed sobą i 50 metrów za sobą, to przykro mi bardzo, ale ci jadący za mną muszą poczekać na mój zjazd na prawy pas, dopóki nie będzie na nim dość miejsca. Rozumiem, że mogą się spieszyć, ale moje bezpieczeństwo jest dla mnie ważniejsze, dlatego nie będę wjeżdżał w wąskie luki między tirami.
                        Jura
                        • nazimno I tak trzymac. 29.05.13, 10:36
                          Ludzkie bledy przynosza znacznie powazniejsze skutki, niz to sie powszechnie uwaza.
                      • pacanek_ten_prawdziwy Re: A tak zapytam. 01.06.13, 17:00
                        Hallo nazimno

                        Napisales :
                        "Czy, jadac 100-ka zdarzylo Ci sie, ze wyprzedzac raczyl Cie ciezarowiec?
                        Bo mnie sie cos takiego zdarzylo i to niejeden raz, zwykle na prawym pasie przed zjazdem z autostrady."

                        Hmmmm , jezdze juz pare lat samochodem i musze sie przyznac ze jeszcze nie bylem w tej sytuacji ,abym przy szybkosci 100 km/h byl wyprzedzany prze sam. ciezarowy .

                        Jednak jesli ty twierdzisz , ze zdarzalo sie to tobie juz wielokrotnie , to teraz rozumiem twoja fobie -
                        • nazimno Sa sprawy o zaniedbanie stanu technicznego. 03.06.13, 09:33
                          np oznakowania.

                          Po kazdym wypadku jest sledztwo i KONSEKWENCJE.

                          Jesli wypadek jest o powaznych skutkach nikogo nie trzeba zawiadamiac.
                          To jest robione automatycznie z urzedu.

                          Moja fobia nie sa samochody ciezarowe.
                          Raczej porabancy, ktorzy czesto nimi kieruja.

                          PS
                          A ja bylem (wyprzedzany).
                          Na zakazie dla ciezarowych i na ograniczeniu do 100.
                          Bylo jak to ladnie mowia "z gorki".
                          A tamten porabaniec mial wszystko w du...e.
              • pacanek_ten_prawdziwy Re: Od czasu do czasu ...trzeba - wlasnie tak. 01.06.13, 16:52
                Hallo nazimno

                Prosze wytlumacz mi i tym wszystkim , ktorzy nie sa technikami samochodowymi to zdanie :
                "Zuzywanie sie ukladu mechanicznego silnika i ukladu jezdnego w calym zakresie obrotow i predkosci jest pozadane. Masz jakies techniczne uwagi? "

                Bo ja jeszcze sie z takim stwierdzenien ze :
                Zuzywanie sie ukladu mechanicznego silnika i ukladu jezdnego calym zakresie obrotow i predkosci jest pozadane."
                sie nie spotkalem


                Napisales :
                "Masz jakies techniczne uwagi? "
                No wlasnie jak to jest ze wzgledow technicznych ??
                Czy jezdzac autem tylko po Polsce tzn max do 150 km / h niszczymy to auto ????


Inne wątki na temat:
Pełna wersja