Co wolno wojewodzie ...

10.05.13, 09:02
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13882131,Wicenaczelnik_strazy_miejskiej_pedzil_jak_pirat.html#TRLokWarsTxt
Gdyby trafiło na zwykłego Kowalskiego, za każdy złamany zakaz ruchu dostałby 5 punktów karnych i mandat do 500 zł. Złamanie nakazu skrętu to kolejne 5 punktów i do 250 zł mandatu, a wjazd na buspas - 1 punkt i 100 zł. W sumie 21 punktów karnych i 1850 zł mandatu.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że podwładni Andrzeja Krysika dostali od niego zakaz dawania pouczeń kierowcom, którzy wjadą na zamknięty odcinek Jagiellońskiej.

Każdy śmiertelnik ma być karany mandatem w wysokości 300 zł.
    • bimota Re: Co wolno wojewodzie ... 10.05.13, 10:41
      ZAKAZOW CI U NAS DOSTATEK... ALE WAZNE, ZE NIE JEST PIRATEM, A JEDYNIE JECHAL JAK PIRAT. :p
    • edek40 To jest wszstko zgodne z zalozeniami 10.05.13, 11:05
      Tak mi sie przynajmniej wydaje. Tego typu akcje sa tak powszechne, a informacje dotyczace ukarania, pozbawienia stanowiska itp tak "tajne" i pomijane, ze uwazam, ze to tak wlasnie ma byc.

      Od sluchania i stosowania sie sa tylko "zwykli" obywatele. A wladza od ich musztrowania. Tak bylo od wiekow, to czemu mialoby sie cos zmienic? Moze niby dlatego, ze weszlismy do UE??? Wolne zarty. Samowoli urzedniczej urzednicy nie oddadza!!!
      • klemens1 Oto kolejny przykład popierający tę tezę 10.05.13, 11:20
        prawonadrodze.org.pl/funkcjonariuszy-prawo-nie-obowiazuje/
        W dniu 28 lutego 2013 r. Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Kraśniku podisnp. Krzysztof Bijak skierował na adres Stowarzyszenia Prawo na Drodze pismo informujące, że wniosek o ukaranie przeciwko funkcjonariuszowi nie został skierowany „z powodu innych przyczyn wyłączających ściganie”.
Pełna wersja