Z jednej strony robotnicy, z drugiej...

20.05.13, 08:48
... miszcz kierownicy.

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,13940972,Po_ciemku_remontuja_ekspresowke___Otarlem_sie_o_smierc_.html
Lewy pas (na pustej drodze), majacząca przeszkoda, zamykamy oczy, hamujemy i wpadamy w poślizg.

Firma remontująca pokazała klasę, ale miszczu też nie zostaje w tyle.
    • emes-nju Winien zajściu jest wyłącznie kierowca! 20.05.13, 10:51
      Nie widział, a jechał. A tam mogła być Matka Wasza :P
    • samspade Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 20.05.13, 11:03
      Miszczu pozostaje daleko w tyle. Bezmyślna jazda lewym pasem pozostaje daleko w tyle za bezmyślnymi robotami drogowymi
      • emes-nju Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 20.05.13, 12:32
        samspade napisał:

        > Bezmyślna jazda lewym pasem pozostaje daleko w
        > tyle za bezmyślnymi robotami drogowymi

        Oczywiście! Lewy pas służy do zajmowania go w deszczową noc przez nieoznakowaną ekipę remontową.

        Mi oczywiście wydawało się, że do jazdy - np. do wyprzedzania. W tekście nic nie było o przyczynach jazdy lewym pasem, ale oczywiście zdaje sobie sprawę, że jeżeli koles jechał nim bez przyczyny, to należała mu się śmierć. Jemu, jego rodzinie, a także wygonionym na jezdnie (lewy pas nawet użyty bez przyczyny jest jezdnią, a nie chodnią) robotnikom.

        Sprawiedliwość i porządek musi być!
        • klemens1 Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 20.05.13, 16:10
          Otóż to - gdyby wyprzedzał i przypierdzielił - byłby niewinny. A tak - ekipa jest niewinna.
          • samspade Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 20.05.13, 18:15
            Widzę że tworzenie alternatywnej rzeczywistości trwa w najlepsze.
            • klemens1 Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 21.05.13, 09:48
              > Widzę że tworzenie alternatywnej rzeczywistości trwa w najlepsze.

              Masz całkowitą rację. Wg tej rzeczywistości, najgroźniejszymi piratami są jadący 80 na 2-pasmowych wylotówkach otoczonych lasem. My się jakby dostosowujemy do jedynie słusznej linii partii.
              • samspade Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 21.05.13, 16:53
                A potem na tym forum humorum mamy jakieś oderwane od rzeczywistości treści. Bawcie się dobrze.
                • klemens1 Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 21.05.13, 19:19
                  > A potem na tym forum humorum mamy jakieś oderwane od rzeczywistości treści.

                  Się bierze przykład z fachowców ścigających morderców drogowych, to co się dziwić.

        • samspade Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 20.05.13, 18:07
          A tak właściwie o co Ci chodzi?
          • emes-nju Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 21.05.13, 10:53
            Ano o to, że fakt jazdy lewym pasem nijak nie ma się jego nieoznakowanego blokowania przez służby drogowe.

            Po pierwsze dlatego, że w tekście nic nie było o przyczynach jazdy lewym pasem, a po drugie dlatego, że taka jazda bez powodu jest jednym z najtańszych wykroczeń (do tego stopnia, że jeszcze nie spotkałem się z jakąkolwiek reakcja policji na takie zdarzenie) i na pewno nie zasługuje (jak jazda 70 km/h w zabudowanym lesie!) na natychmiastowy wyrok i egzekucję.
            • samspade Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 21.05.13, 17:01
              Czyli myślisz mniej więcej to samo co ja kiedy pisałem w odpowiedzi na stwierdzenie że miszcz nie pozostaje daleko w tyle.
              Co do jazdy lewym pasem to wystarczy wyjechać na ulicę gdzie są co najmniej 2 pasy do jazdy w jedną stronę żeby przekonać się jak wielu jest lewopasmowców. Ich motywacje mogą nie mają dla mnie znaczenia.
    • edek40 Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 20.05.13, 11:11
      > Firma remontująca pokazała klasę, ale miszczu też nie zostaje w tyle.

      Winien jest tylko kierowca.

      Firma dokonujaca robot drogowych bez watpienia dzialala na zlecenie zarzadcy. A ten, jak wiemy, doklada wszelkich staran, aby wszystko bylo zatwierdzone i zgodne z przepisami. Nie ma wiec mowy po pomylce. Pracuje nad tym sztab kompetentnych urzednikow. Bez watpienia rowniez roboty odbywaly sie pod nadzorem zlecajacego. Wszak taka S8 to nie w kij dmuchal. Tu wszystko musi byc doskonale...
    • miecio1313 Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 22.05.13, 10:15
      > jadę lewym pasem drogą ekspresową S-8

      Prawy pas zwineli na noc, widzi barierkę i nie zwalnia, grzeje dalej- dobry kierowca
      • edek40 Re: Z jednej strony robotnicy, z drugiej... 22.05.13, 10:27
        > Prawy pas zwineli na noc, widzi barierkę i nie zwalnia, grzeje dalej- dobry kie
        > rowca

        Slusznie, slusznie. Za wypadki odpowiadaja zawsze kierowcy. Chocby dlatego, ze jada lewym pasem. Prawie na pewno z niedostosowana lub nawet nadmierna.
    • qqbek Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 12:09
      ...przed pewną śmiercią uratowałem, by być obiektywnym.
      Ale S8 to 120km/h, razem z minimalnym czasem reakcji (1,5s od dostrzeżenia do hamowania) to 100m drogi hamowania na suchym, na mokrym (jak w tamtym wypadku) może i prawie 200.

      Brak wyobraźni roboli jest tutaj porażający.

      Kierowca - owszem - winny - trzymania się lewego pasa, czego bardzo nie lubię.
      Ale zagrożenie stworzyły robale-robole, a nie kierowca, który miał prawo oczekiwać ostrzeżenia go zawczasu o przeprowadzanych pracach.

      Kierowcy za karę - mitręga z odzyskaniem od Gdaki pieniędzy za lusterko.
      Robolom za karę - nagroda Darwina, jeżeli uda im się wyeliminować siebie z puli dostępnych genów przy następnym remoncie.
      • emes-nju Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 12:12
        qqbek napisał:

        > Kierowca - owszem - winny - trzymania się lewego pasa

        Sorry, ale ja z załączonego tekstu nie potrafię wyciągnąć takiego wniosku. Nie ulega wątpliwości, że jechał lewym pasem. Natomiast nie wiem dlaczego. Może wyprzedzał?
        • qqbek Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 12:26
          emes-nju napisał:

          > Sorry, ale ja z załączonego tekstu nie potrafię wyciągnąć takiego wniosku. Nie
          > ulega wątpliwości, że jechał lewym pasem. Natomiast nie wiem dlaczego. Może wyp
          > rzedzał?

          Zacytuję:
          "Miałem i tak duże szczęście, bo w nocy z soboty na niedzielę [11-12 maja] dużego ruchu nie było. Ratując się, jechałem po trzech pasach, od barierki do barierki.

          A było tak. Noc, deszcz, jadę lewym pasem drogą ekspresową S-8. "

          Czyli nic wolniejszego przed nim, ani za nim po trzech pasach nie jechało, bo po nieumiejętnym hamowaniu nie mógłby "jechać po trzech pasach, od barierki do barierki" w przeciwnym wypadku (bo albo by w coś wy_urwił, albo przynajmniej kogoś zmusił do równie gwałtownego hamowania).
          Poza tym wiele mówi już sam użyty zwrot "jadę lewym pasem".
          Na mój gust to lewy pas jest do wyprzedzania a nie jeżdżenia. Zwłaszcza gdy nie ma "dużego ruchu".
          • emes-nju Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 12:38
            Nie zgadzam się z tym tokiem rozumowania. Jeżeli wyprzedzał (mógł to być jedyny pojazd w zasięgu wzroku), to hamując dał się wyprzedzić uprzednio wyprzedzanemu. I mógł śmigać od barierki do barierki, bo nie było dużego ruchu.
            • qqbek Też racja b/t 22.05.13, 12:39
            • qqbek Choć z drugiej strony czy ktoś, kto pisze: 22.05.13, 13:21
              "Z lusterka w moim samochodzie zostały tylko resztki. Straciłem je na trasie szybkiego ruchu S-8, niedaleko węzła Konotopa. Miałem i tak duże szczęście, bo w nocy z soboty na niedzielę [11-12 maja] dużego ruchu nie było. Ratując się, jechałem po trzech pasach, od barierki do barierki.

              A było tak. Noc, deszcz, jadę lewym pasem drogą ekspresową S-8"

              Ktoś kto to napisał, mógł mieć równie dobrze to:

              "Z lusterka w moim ślicznym TDI nie zostało wiele, straciłem je na trasie szybkiego ruchu S-8, niedaleko węzła Konotopa. Miałem i tak duże szczęście (i tak z niego nie korzystam), bo w nocy z soboty na niedzielę [11-12 maja] dużego ruchu nie było (bo jestem mądrym słoikiem, a do tego pokłóciłem się z teściem i nie wracałem do DC tak jak wszyscy, w niedzielne popołudnie, tylko wcześniej). Ratując się, jechałem po trzech pasach, od barierki do barierki (aż mi się słoiki potłukły i pocięły kaszankę, co mi ją teściowa na sam koniec awantury z teściem jeszcze do siatki ze słoikami dorzuciła) - hamulce piszczały co prawda od dawna, deska rozdzielcza świeci lampkami ostrzegawczymi jak choinka (chyba to żółte to od ABS, a to czerwone to od klocków czujnik - palą się od roku, a samochód jeździ i pali tylko 4l "opału" lub "oszczędności" w trasie, to co będę wnikał). Gdyby nie to, że jedną ręką ustawiałem właśnie radio, a w drugiej trzymałem papierosa, to może by i dało się nad tym 90-konnym potworem na czterech różnych oponach zapanować... a tak, stało się.

              A było tak. Noc, deszcz, jadę lewym pasem, lewego pasa bowiem nie opuszczam, jeśli już jest , drogą ekspresową S-8 (co ją niedawno te Tuski pobudowały, coby z biedniejszych, lecz bardziej sytych okolic rodzinnych, do DC ze słoikami szybciej zdążać można było)."

              ...na myśli.

              Mnie intryguje jedynie stwierdzenie "jechałem lewym pasem", żywcem wyjęte z listu pana od lusterka.
              • edek40 Re: Choć z drugiej strony czy ktoś, kto pisze: 22.05.13, 14:17
                > Mnie intryguje jedynie stwierdzenie "jechałem lewym pasem", żywcem wyjęte z lis
                > tu pana od lusterka.

                Mnie nic, a nic nie intryguje. Jak dla mnie moglby permanentnie, od Berlina, jechac lewym pasem. Moglby prawym czy srodkowym. A w cywilizowanym kraju na drodze tej kategorii nie natknalby sie na niedostatecznie oznakowane roboty.

                Dalej nie ma co dzielic wlosa na czworo.
      • edek40 Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 12:14
        > Robolom za karę

        Robotnicy dostali nagrode - przezyli.

        Ale wciaz nie moge sie dopatrzyc niczego zlego w ich postepowaniu. Wszak kierowca ma dostosowac, a jak nie widzi - zwolnic/zatrzymac sie. Dzieki temu nasze drogi sa tak bezpieczne. To kierowcy sa niebezpieczni. Dzieki temu tez zarzadcy moga pobierac pensje (oraz premie i nagrody), a nie zasilki czy wrecz zupke w pierdlu.
        • nazimno Rutyna. 22.05.13, 12:57
          Rutynowo miejsce robot powinno byc zabezpieczone, oznakowane,...
          Rutynowo robotnik nie przystapi do pracy, jesli tak nie bedzie.
          Rutynowo za zabezpieczenie miejsca pracy odpowiedzialnosc ponosi zleceniodawca/wykonawca wg umowy.

          "Rutynowo" nic nie znaczy w tym naszym burdelu.

          Rutynowo - obciazani sa zwykle ci, ktorzy przypadkiem natkneli sie na
          innych "rutyniarzy", ktory wszystko maja w dupie.

      • samspade Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 16:16
        qqbek napisał:

        > Brak wyobraźni roboli jest tutaj porażający.

        A taki nieposiadający wyobraźni robol wsiądzie za kierownicę samochodu.
        Co gorsza takich osób bez wyobraźni jest bardzo dużo. Nie tylko wśród roboli.
        • edek40 Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 18:00
          > A taki nieposiadający wyobraźni robol wsiądzie za kierownicę samochodu.

          Tyle tu o "robolach". A gdyby tak o kierowniku?
          • agios_pneumatos Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 22.05.13, 18:45
            edek40 napisał:

            > > A taki nieposiadający wyobraźni robol wsiądzie za kierownicę samochodu.
            >
            > Tyle tu o "robolach". A gdyby tak o kierowniku?

            Otóż to. Dla mnie większym zagrożeniem na drodze jest bufonowaty kierownik 'szefie', niż robotnik, który przynajmniej wie co oznacza słowo 'pokora'.
            • edek40 Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 23.05.13, 10:38
              > Otóż to. Dla mnie większym zagrożeniem na drodze jest bufonowaty kierownik 'sze
              > fie', niż robotnik, który przynajmniej wie co oznacza słowo 'pokora'.

              I moze w koncu dojdziemy do inwestora/zarzadcy, ktory ma wszystko w d..pie tak na etapie budowy, jak i pozniejszej eksploatacji.
              • agios_pneumatos Re: Zbyt wielu "robali-roboli" już w życiu... 23.05.13, 10:52
                Ja raczej piłem do mitu o tym jak to młodzi i pijani powodują najczęściej wypadki, podczas gdy są to bufony w służbowych samochodach.

                wyborcza.pl/1,100503,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja