Nie rozumiem...

18.06.13, 14:51
KOBIETA WPADŁA POD TYLNE KOŁA BETONIARKI. Zginęła na miejscu.

Hm...

Betoniarka pędziła tyłem?

A może kobieta była na tyle pewna swojego pierwszeństwa na przejściu, że de facto potrąciła betoniarkę i... niestety przegrała to starcie?
    • nazimno On skrecal pod katem 90°. 18.06.13, 15:06
      A kobieta na przejsciu znalazla sie poza jego polem widzenia w lusterku po prawej stronie.
      Zalozyl, ze tam nikogo nie ma.
      Tragedia.
      Wypadki o takim przebiegu doprowadzily do zmiany wyposazenia w lusterka samochodow ciezarowych.

      Na badanich technicznych powinno sie juz wymagac nowych luster.
      Nie wiem, dlaczego jeszcze jezdza ze starymi.



      • nazimno Wypadki o podobnym przebiegu... 18.06.13, 15:09

        www.nwm-tv.de/index.php?article_id=54&news=4364
        www.tz-online.de/aktuelles/muenchen/erfasst-rad-frau-stirbt-2379691.html
      • emes-nju Re: On skrecal pod katem 90°. 18.06.13, 15:09
        Co by sie nie działo, kobieta weszła na przejście jak betoniarka tam już była. Nie ważne czy skręcała czy nie.
        • nazimno Ludzie bywaja zamysleni. 18.06.13, 15:10
          Inni ludzie sa pewni, ze moga skrecic.
          • emes-nju Re: Ludzie bywaja zamysleni. 18.06.13, 15:13
            Zgodnie z ideą sprawiedliwości dziejowej odpowie oczywiście kierowca betoniarki. Ale z powodu swego "zagapienia" piesza zginęła i nawet posadzenie kierowcy na fotelu elektrycznym zycia jej nie wróci...
            • nazimno Nie wiem, jaki bedzie wyrok. 18.06.13, 15:16
              Wiem, ze starego typu lusterka powinny byc usuniete z ciezarowek, aby do wypadkow nie dochodzilo.

              Czy ustawodawca ma to gdzies ?
              A moze diagnosci maja to gdzies ?

              Kazdemu nie przydzieli sie Aniola Stroza, ale dupkow mozna i trzeba pogonic.
    • bimota Re: Nie rozumiem... 18.06.13, 16:14
      AUTOR ARTYKULU CHYBA WPADL POD KOLA, NIEKONIECZNIE "TYLE"...
    • edek40 Bedzie jeszcze gorzej 19.06.13, 11:34
      Opisywalem przypadek wtargniecia pieszego miedzy ciagnik, a przyczepe (nie naczepe), o ktorym opowiadal mi policjant przesluchujacy mnie na okolicznosc potracenia przeze mnie pijaka. Nalezy zwrocic uwage, ze dzialo sie to blisko 20 lat temu, gdy pieszy w Polsce nie mial zadnych praw, poza prawem do ucieczki.

      Obecnie obowiazujace przepisy (oby dlugo jeszcze) wydaja mi sie sensowne, choc po ich wprowadzeniu bylo bardzo wiele nieporozumien kiedy pieszy nabywa pierwszenstwa i kiedy w ogole moze wejsc na jezdnie. Mysle, ze niezrozumienie moglo kosztowac zycie.

      Proponowane rozwiazania dajace pierwszenstwo pieszemu zanim wkroczy na jezdnie moze zostac zinterpretowane przez mniej rozumna czesc dwunoznych (tak, tak, to ta sama grupa, ktora uwaza, ze skoro on widzi, to i kierowca ich widzi), ze pierwszestwo jest bezwzgledne. Bezwzgledne NIEZALEZNIE od praw fizyki...
    • jureek Re: Nie rozumiem... 19.06.13, 12:42
      Jeżeli betoniarka skręcała, to jak najbardziej potrafię sobie wyobrazić taką sytuację, że przedni zderzak uderza w kobietę i odrzuca ją tak, że na leżącą już na jezdni najeżdżają tylne koła tej betoniarki.
      Jura
      • edek40 Re: Nie rozumiem... 19.06.13, 12:46
        > Jeżeli betoniarka skręcała, to jak najbardziej potrafię sobie wyobrazić taką sy
        > tuację, że przedni zderzak uderza w kobietę i odrzuca ją tak, że na leżącą już
        > na jezdni najeżdżają tylne koła tej betoniarki.

        Uwazasz, ze kierowca nie zauwazylby?
        • nazimno Pewna hipoteza (moze tak wlasnie bylo) 19.06.13, 12:56
          Zwykly czlowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, ze ciezarowka wykonujac skret pod katem 90°
          porusza sie w specyficzny sposob polegajacy na tym, ze tylne kola jada po luku
          o mniejszym promieniu, niz kola przednie (przod) samochodu ciezarowego.

          Tak wiec piesi oceniaja swoje polozenie np. na przejsciu jako "jeszcze bezpieczne" inaczej szacujac ruch samochodu ciezarowego, niz on w rzeczywistosci nastapi.

          I na tym polega to nieszczescie.

          Kobiety maja jakby "inna wyobraznie trojwymiarowa" i one narazone sa na takie
          sytuacje najbardziej, poniewz nie potrafia ocenic tak precyzyjnie toru jazdy.


          • nazimno Do tego: martwe (nomen omen) pole w lusterku... 19.06.13, 13:06
            I nieszczescie gotowe.
          • kos52 Re: Pewna hipoteza (moze tak wlasnie bylo) 19.06.13, 13:12
            Oczywiście.
            Różnica między śladem koła przedniego a tylnego może dochodzić do 1,5 m !
            Przy tej ilości osi i opon w tym samochodzie sytuacja jest nieprzewidywalna i może się dynamicznie zmieniać wg rozkładu sił na poszczególnych kołach.
            Ten samochód miał 4 lusterka z prawej strony.
            Wejście i przebywanie w tej strefie zagrożenia to pewna śmierć.
            Czyny samobójcze w ruchu drogowym też się zdarzają.

            Kalkulator promieni w zakręcie
      • emes-nju Re: Nie rozumiem... 19.06.13, 13:05
        jureek napisał:

        > przedni zderzak uderza w kobietę i odrzuca ją tak, że
        > na leżącą już na jezdni najeżdżają tylne koła tej betoniarki.

        Niewykluczone.

        Tym niemniej nadal nie rozumiem jak można wejść na przejście tak "kontaktowo" i to pod tak wielki i hałaśliwy pojazd. No rozumiem, że komuś umknąłby cichy pojazd w rodzaju Priusa, którego kierowca do tego jeszcze mocniej docisnął. Ale powolna i warcząca wielka betoniarka...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja