Dodaj do ulubionych

Kierowałem po alkoholu - pomocy

15.11.13, 16:44
Wiem, że nie ma powodów do dumy, a na skruchę już za późno. Niestety stało się.
Wczoraj rano zostałem zatrzymany do kontroli przez policję i badanie trzeźwości wykazało 0,14 0,12 0,10 mg/l alkoholu w powietrzu. Oczywiście zatrzymano mi prawo jazdy. I to jest największy problem, jest mi ono niezbędne do wykonywania pracy.
Wiem że grozi mi grzywna i zakaz kierowania pojazdami.
Pytanie do Was czy są jakieś szanse na odzyskanie prawa jazdy, może ktoś miał podobną sytuację. Co robić?

Na usprawiedliwienie dodam że wieczorem dnia poprzedniego wraz z dziewczyną wypiliśmy butelkę wina. Z domu wyszedłem bez śniadania. Czułem się normalnie, gdyby ktoś powiedział że jestem po alkoholu nie uwieżyłbym mu, ale policyjne alkomaty chyba nie kłamią.

Chętnie zapłacę wyższą grzywnę, aby tylko nie przepadło prawko. Czy jest taka opcja?
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: Kierowałem po alkoholu - pomocy 15.11.13, 17:15
      0,14mg/litr = 0,336 promila we krwi (około), przy czym kolejne badania wykazały, że stężenie jest spadające... Czyli, wykroczenie (wszystkie 3 badania pomiędzy 0,2 a 0,5 promila, ostatnie 2,1 promila, stosując czyste matematyczne przeliczniki) - czyli przysługuje mandat i prawo jazdy do odebrania bez żadnych konsekwencji w najbliższym możliwym terminie. Główny problem jednak w tym, że "dowodem w sprawie" może być tylko określenie zawartości alkoholu we krwi - i powinieneś był tego żądać! Określenie zawartości oparów alkoholu w wydychanym powietrzu (czyli poza organizmem) ma znaczenie jedynie orientacyjne, gdyż jej poziom jest uzależniony od wielu różnych czynników i jej rzeczywisty związek z zawartością alkoholu "w organizmie" może być daleki od tego, co wykazują matematyczne przeliczniki...
      • qqbek Ale skoro nie poprosił... 15.11.13, 17:57
        ...o pobranie krwi, to już mleko jest rozlane.

        Jedno mnie tylko zastanawia - jedno wino na pół i 0,33 rano?
        To ile miał baniak tego wina? 3 litry?

        Coś z tym winem ostatnio nie teges.
        Jeden poseł wypił do kolacji butelkę i o 6 rano nadal 1,45 miał.
        Drugi wypił z dziewoją pół butelki i 0,33 (zapewne po 7, gdy do pracy jechał).

        A mi wirtualny alkomat podaje, że po wypiciu, w godzinach 20-23 całej butelki wina o 2:00 jestem już "obwiniony" a nie "oskarżony" (gdyby mi do łba wpadło prowadzić), zaś o 4:00 "trzeźwy". Wiem jednocześnie (po jednym weselu w sierpniu bieżącego roku musiałem jechać, tak się złożyło - poszedłem więc ze ślubną, która jechać nie chciała, na osiedlowy komisariat "dmuchnąć" przed jazdą), że wskazania tego "wirtualnego" są dla mnie ostrzejsze, niż wskazania alkomatu z komisariatu (wg. wirtualnego powinienem mieć w chwili badania 40-45 "groszy", na co po cichu liczyłem, bo nie chciało mi się jechać... wyszło 0,00).
        • kozak-na-koniu Re: Ale skoro nie poprosił... 15.11.13, 18:32
          Alkohol w wydychanym powietrzu, oprócz środowiska wewnętrznego organizmu (zawartość pęcherzyków płucnych i oskrzeli tym środowiskiem nie jest) może pochodzić z wielu źródeł: zjedzony parę minut temu owoc, kilka cukierków, ciastko, czekoladka albo batonik (często zawierają niewielkie ilości alkoholu jako emulgatora i stabilizatora - ten alkohol dostaje się do wydychanego powietrza głównie w wyniku odparowywania w jamie ustnej i w przełyku lub w wyniku odbijania, nieładnie nazywanego bekaniem), użyty płyn do płukania ust, opary płynu do do spryskiwacza szyb, które dostały się tam z wdychanym powietrzem itd.. Taki alkohol nie ma żadnego lub ma minimalny, nieistotny wpływ na stan trzeźwości, dlatego badanie alkomatem powinno się powtórzyć 2-3 krotnie w odstępach kilkunastominutowych i dlatego jedynym dowodem, który ma wartość prawną jest oznaczenie poziomu alkoholu we krwi - która jako płyn ustrojowy wchodzi w skład wewnętrznego środowiska organizmu...
        • kozak-na-koniu Re: Ale skoro nie poprosił... 15.11.13, 18:37
          qqbek napisał:

          > Wiem jednocześnie (po jednym weselu w sierpniu b
          > ieżącego roku musiałem jechać, tak się złożyło - poszedłem więc ze ślubną, któr
          > a jechać nie chciała, na osiedlowy komisariat "dmuchnąć" przed jazdą), że wskaz
          > ania tego "wirtualnego" są dla mnie ostrzejsze, niż wskazania alkomatu z komisa
          > riatu (wg. wirtualnego powinienem mieć w chwili badania 40-45 "groszy", na co p
          > o cichu liczyłem, bo nie chciało mi się jechać... wyszło 0,00).

          To zależy od wielu rzeczy - przede wszystkim od funkcjonowania wątroby, w której alkohol jest "spalany" - czyli przetwarzany na substancje pochodne i eliminowany... Funkcjonowanie organizmu i jego narządów nie jest constans, ma swoje "wzloty i upadki" i zależy od wielu różnych czynników. Czasem człowiek o średniej masie ciała i w średnim wieku wypije pół litra wódki i już po kilkunastu godzinach jest "czysty" jak dziewica a innym ten sam osobnik wypije małpkę, pada pod stół i jeszcze po 10-12 godzinach wydala resztki alkoholu... ;)
          • qqbek Re: Ale skoro nie poprosił... 15.11.13, 19:34
            kozak-na-koniu napisał:

            > To zależy od wielu rzeczy - przede wszystkim od funkcjonowania wątroby, w które
            > j alkohol jest "spalany" - czyli przetwarzany na substancje pochodne i eliminow
            > any... Funkcjonowanie organizmu i jego narządów nie jest constans, ma swoje "wz
            > loty i upadki" i zależy od wielu różnych czynników. Czasem człowiek o średniej
            > masie ciała i w średnim wieku wypije pół litra wódki i już po kilkunastu godzin
            > ach jest "czysty" jak dziewica a innym ten sam osobnik wypije małpkę, pada pod
            > stół i jeszcze po 10-12 godzinach wydala resztki alkoholu... ;)

            Wiem, dlatego, gdy ten jeden raz okazało się, że muszę jechać, choć poprzedniego dnia sporo wypiłem, wolałem przespacerować się na komisariat przed jazdą.
            Bo wlałem w siebie sporo ponad pół litra wódki, ale:
            1. czułem się dobrze już od rana,
            2. impreza była długa (tak to jest, jak ślub jest o 15:00, wesele od 17:00 a każdy siedzi "godzinkę-dwie" po oczepinach, ja postanowiłem bawić się, ale nie ześwinić się - co zresztą wyszło mi przednio), a za kółko siąść miałem po 15:00 następnego dnia (badanie na komisariacie, prewencyjnie o 13:30).

            Ale pomimo tego nadal mi się nie wydaje, żeby dorosły facet ze sprawnie funkcjonującą wątrobą (o ile nie jest Azjatą pozbawionym dehydrogenazy alkoholowej) mógł mieć 33 grosze następnego dnia rano po połówce wina (już o pośle Wiplerze, który wypił jedno wino do kolacji, a jest sporym ponad 100-kilogramowym byczkiem, a "złoty czterdzieści" wydmuchał o 6 rano nawet nie chce mi się mówić.

            Dlatego też:
            1. w życiu nie zgodziłbym się na trzecie badanie inne, niż pobranie krwi w takiej sytuacji,
            2. nie używam płynów do płukania ust na bazie alkoholu,
            3. nie wpierdzielam przed wyjściem cukierków z likierem ani nie przyjmuje leków z jego zawartością - bo co do jednego masz rację - alkohol w wydychanym powietrzu wcale nie musi pochodzić z płuc... może pochodzić z jamy ustnej i/lub przełyku równie dobrze :)
        • qqbek Re: Kierowałem po alkoholu - pomocy 06.07.14, 23:23
          obwiniony napisał(a):

          > Ja miałem 0,11,po 20 minutach 0,08.Pojechałem na krew i nie stwierdzono tam alk
          > oholu.Przyszedł wyrok nakazowy z sądu :pół roku bez pj i 500zł.Nie wiem skąd Tw
          > oje teorie.Powinno być tak jak mówisz ale nie jest

          Chyba czytać się nie nauczyłeś.
          Kozak wprost powiedział - do widzenia z PJ, grzywna i tyle.
          Gdybyś miał powyżej 0,5, to byłbyś "oskarżony" a nie "obwiniony".
          Z tego, że nic nie wyszło "na krwi" nic sobie sąd nie będzie robił... bo ma dwa badania alkomatem, z których wynika że stężenie spadało... było od razu żądać badania krwi miast dmuchać.
    • 1nick Podaj wiecej danych 09.07.14, 20:21
      Po pierwsze typ urządzenia którym cię badano. Po drugie zażądaj świadectwa wzorcowania tego analizatora wydechu. Sprawdź kiedy zostało wykonane wzorcowanie. I teraz najważniejsze.
      1. Czy przed pomiarem zapytano cię, czy jadłeś lub piłeś cokolwiek ?
      2. Błąd dopuszczalny dla urządzeń elektrochemicznych używanych przez Policję polską wynosi zazwyczaj 0,03 mg/l w zakresie od 0,00 do 0,40 mg/l. Zawiera się w nim błąd urządzenia, oraz najlepszą dokładność z jaką można sprawdzić to urządzenie w laboratorium akredytowanym. Jest jeszcze coś takiego jak dryft urządzenia, warto sprawdzić czy posiadalo zatwierdzenie typu wydane przez Głowny Urząd Miar w Warszawie do 2008 r.
      itp itd. Radzę wziąć adwokata napisać zażalenie i zadzwonić do laboratorium lub urzedu miar i dostac to na papierze. A na drugi raz nie pić.
      • obwiniony Re: Podaj wiecej danych 09.07.14, 21:16
        To był alkosensor 4.Przed badaniem o nic mnie nie pytali.Swiadectwo wzorcowania było ważne jeszcze tydzień.Napisałem odwołanie id wyroku i czekam na sprawę.Skąd błąd pomiaru 0,03 skoro na świadectwie wzorcowania jest niepewność pomiaru 0,01.Co to jest dryft urządzenia?Dzięki:)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka