Dodaj do ulubionych

Pies ratuje zycie. Nie 10 wolniej...

12.12.13, 11:14
Wczorajszy wieczór upłynął mi na upojniej jeździe jedną z DK. W miejscu, w którym doszło do zdarzenia było ograniczenie do 70 km/h (teren ledwie zabudowany). Panowała lekka mgiełka, a z przeciwka walił nieprzerwany nieomal sznur samochodów. Na potężnie pofalowanym asfalcie błyskały refleksy ich świateł. Kreski na jezdni nieomal całkiem zatarte, a znaki pokryte rosą widoczne dopiero z małej odległości.

W pewnym momencie dojechałem do przejścia dla pieszych. Z przeciwka jadący TIR akurat z niego zjeżdżał. Nagle spod ciężarówki dostrzegłem jakiś błysk. Na szczęście jechałem jakieś 20-30 wolniej (musicie mi wybaczyć, ale wślipiając się w ledwie widoczną drogę przed sobą zaniedbałem podstawowej powinności każdego kierowcy - patrzenia na prędkościomierz), co pozwoliło mi wykonać unik. Na hamowanie nie było czasu.

Okazało się, że zza TIR najpierw wylazł mały piesek w odblaskowej obroży, a potem duży pan bez odblaskowej obroży - zobaczyłem go dopiero jak go mijałem...

Moje zachowanie pokazało jaki ze mnie niegodny miana europejczyka morderca. Gdybym jechał, jak nakazano, 10 wolniej, to pieszy wyszedłby za mną, gdzie nic nie jechało :P
Obserwuj wątek
    • nazimno Pies jest wszystkiemu winien. 12.12.13, 11:27
      W lancuchu przyczynowo-skutkowym to pies wyprowadzil pana na spacer,
      w dodatku bez stosownej obrozy odblaskowej, ew. obrozy z migajacymi LEDami.

      Sadze, ze pies powinien by pozbawiony za kare michy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka