Dodaj do ulubionych

Czy zgadzamy się na analfabetyzm?

15.04.14, 12:22
Nie zgadzamy się. Nie ma społecznego przyzwolenia dla nieumiejętności choć podstawowego czytania i pisania. Tak samo warto radzić sobie z liczeniem. Bo warto, DLA WŁASNEGO DOBRA, sobie z tym radzić.

Dlaczego zatem istnieje tak duże społeczne przyzwolenie dla ANALFABETYZMU PIESZYCH, że waaadza już pracuje nad nowymi przepisami, które nijak nie poprawią sytuacji, a tylko, W OBECNYCH WARUNKACH DROGOWYCH, zrobią z kierowców morderców zabijających faktycznych samobójców - LINK
Obserwuj wątek
      • emes-nju Re: A co z wtornym analfabetyzmem kierowcow ? 15.04.14, 12:56
        nazimno napisał:

        > Moze jakies zajecia reedukacyjne, bo obozy sie zle kojarza...

        Wtórny analfabetyzm kierowców, to zupełnie inna para kaloszy. Przepisy się zmieniają, ale bardzo często jedyną widoczną dla kierowców informacja o tym są patrole w innych niż zwykle miejscach. Kto się "załapie", ten się nauczy, że przepisy się zmieniły. Ale większość się nie załapie...

        Pieszych za to informuje się o ich prawach dość dokładnie. Ale (na szczęście to się zmienia) z pominięciem informacji o obowiązkach, z "obowiązkiem" dbania o własne dobro na czele.
        • edek40 Re: A co z wtornym analfabetyzmem kierowcow ? 15.04.14, 13:06
          > Wtórny analfabetyzm kierowców, to zupełnie inna para kaloszy. Przepisy się zmie
          > niają, ale bardzo często jedyną widoczną dla kierowców informacja o tym są patr
          > ole w innych niż zwykle miejscach. Kto się "załapie", ten się nauczy, że przepi
          > sy się zmieniły. Ale większość się nie załapie...

          Propunuje kazdemu zrobic sonde wsrod znajomych nt. zawracania na skrzyzowaniu z sygnalizatorem S3.
            • emes-nju Re: Nikt tego nie kuma, juz robilem sonde. 15.04.14, 13:37
              Dlatego zgodnie z Konwencją Wiedeńska zakaz powinien być wyrażony znakiem, a nie przepisem powiązanym z czymś. Widocznie specjaliści biorący udział w Konwencji wzięli pod uwagę wtórny analfabetyzm kierowców.

              Na szczęście u nas do poprawy bezpieczeństwa wyrażanego poszanowaniem i znajomością zasad ruchu wystarczy wąsaty z bloczkiem :/
    • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 12:32
      Zmiana przepisow jest bezwzglednie konieczna.

      Waaaadzy. Aby bylo europejsko.

      Mam jednak dosc silne obawy, ze nie zmieni w znaczacy sposob sytuacji pieszych. Raz z uwagi na same drogi, calkowicie niedostosowane do takich rozwiazan, dwa na samych pieszych, ktorym dane pierwszenstwo bedzie sie intensywnie mylic z blogoslawienstwem od waaaadzy do wchodzenia prosto pod pedzace auto lub ledwosunacy tramwaj, a na koniec, co oczywiste kierowcow. Skad moje podejrzenie w stosunku do kierowcow? Otoz stad, ze dzis pieszy ma pierwszenstwo, gdy jest na jezdni. Nagminne jest jednak omijanie sasiednim pasem aut zatrzymujacych sie przed przejsciem. W weekend w Radomiu policja ukarala mandatami 500 kierowcow za wykroczenia na przejsciach. Czesc, co uderzajace, nawet nie wiedziala jakie popelnia wykroczenie.

      Prosze piewcow radykalnego "zalatwienia" sprawy pieszych przez europeizacje przepisow o wplyw takiej zmiany na kierowcow, ktorzy dzis nie respektuja przepisow, istnejacych od lat.
      • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:03
        Otóż to. Duża liczba zdarzeń z pieszymi ma miejsce wtedy, gdy i obecne przepisy dają im pierwszeństwo - jak są już na pasach. Dlaczego zmiana przepisów miałaby coś zmienić? Z wyjątkiem zmiany kwalifikacji zdarzenia na bardziej "europejską" oczywiście :P
        • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:07
          Bo ta zmiana przepisów mogła by wpłynąć na mentalność miszczów. Jak na razie miszcz wie że to on ma pierwszeństwo bo pieszy nie może wtargnąć. Pieszy to tylko pieszy. On ma wejś dopiero jak nic nie jedzie.O swoich obowiązkach nie pamięta. Ale po zmianie przepisów jak policja weźmie się za pracę( oby nie były to płonne nadzieje), jak część straci pj to może się nauczą.
          Więc albo pierwszeństwo dla pieszych albo w przepisach powinno być że pieszy ma ustąpić. Nie może być takiego stanu jak dzisiaj.
          • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:12
            samspade napisał:

            > Bo ta zmiana przepisów mogła by wpłynąć na mentalność miszczów.

            A dlaczego miała by wpłynąć skuteczniej niż zmiana dająca pieszemu pierwszeństwo jak jest na przejściu i absolutny zakaz omijania/wyprzedzania na przejściu?

            Magia?
            • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:18
              emes-nju napisał:

              > A dlaczego miała by wpłynąć skuteczniej niż zmiana dająca pieszemu pierwszeństw
              > o jak jest na przejściu i absolutny zakaz omijania/wyprzedzania na przejściu?

              O jakiej zmianie piszesz. Przecież tak właśnie jest. A skutki są takie, że kierowcy kompletnie przejścia ignorują.
              Jura
                • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:52
                  emes-nju napisał:

                  > A po zmianie przepisów przestaną.
                  >
                  > Magia?

                  No to dlaczego w Niemczech nie ignorują? Inne geny? Czy właśnie inne przepisy i świadomość, że w razie czego nie wymigam się od odpowiedzialności jakimiś bajeczkami o wtargnięciu?
                  Jura

                    • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:56
                      emes-nju napisał:

                      > Nie. Sporo innych przyczyn.

                      Ale inne jasne i wyraźne przepisy do tych przyczyn nie należą?

                      > Z zupełnie inną, dająca mniej szans i kierowcom i pieszym na popełnienie błędu
                      > na czele.

                      Czyli? Masz na myśli to, że jest więcej przejść sterowanych? Nie o tych jednak rozmawiamy.
                      Jura

                      • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:08
                        jureek napisał:

                        > emes-nju napisał:
                        >
                        > > Nie. Sporo innych przyczyn.
                        >
                        > Ale inne jasne i wyraźne przepisy do tych przyczyn nie należą?

                        Polskie też są jasne i wyraźne. Kłopoty wynikają z braku wiedzy pieszych i kierowców), a nie z tego, że są inne niż w części Europy.

                        Co najśmieszniejsze niezależnie od przepisów pieszemu nie wolno wejść bezpośrednio pod jadący samochód. Czyli z punktu widzenia pieszego po zmianie przepisów poprawi się co najwyżej ich komfort.

                        "Na szczęście" edukacja pieszych w Polsce skończy się po zakomunikowaniu, że już można wchodzić na przejście nie patrząc, bo "kierowca ma obowiązek". Tak, jak by teraz nie miał...

                        > Masz na myśli to, że jest więcej przejść sterowanych?

                        Nie tylko. Mam na myśli głównie to, że w Niemczech jest dość wyraźny podział na drogi służące do "tranzytu" i bardziej lokalne, z uspokojonym ruchem. A w Polsce standardem są niesterowane przejścia są przez wielopasmowe drogi z limitem 100 km/h.

                        Czy zmiana przepisów poprawi bezpieczeństwo? Czy w Niemczech najpierw poprawiono infrastrukturę na bezpieczniejszą, a potem dano pieszym nowe prawa czy, jak w Polsce, najpierw zmieniono przepisy (nawet w Niemczech piesi nie maja pierwszeństwa "od zawsze"), a dopiero potem podrapano się w głowę, że może warto coś zrobić z infrastrukturą?
                        • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:12
                          emes-nju napisał:

                          > Czy zmiana przepisów poprawi bezpieczeństwo? Czy w Niemczech najpierw poprawion
                          > o infrastrukturę na bezpieczniejszą, a potem dano pieszym nowe prawa czy, jak w
                          > Polsce, najpierw zmieniono przepisy (nawet w Niemczech piesi nie maja pierwsze
                          > ństwa "od zawsze"), a dopiero potem podrapano się w głowę, że może warto coś zr
                          > obić z infrastrukturą?

                          Nie wiem, od kiedy w Niemczech dano pieszym prawdziwe pierwszeństwo. Sam mieszkam w Niemczech prawie 25 lat i jak dla mnie, to te uregulowania były "od zawsze". Natomiast nasilone zastępowanie przejść niesterowanych przejściami ze światłami to sprawa ostatnich 10 lat.

                            • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 15:21
                              emes-nju napisał:

                              > Ale realne oddzielanie ruchu tranzytowego od lokalnego nastąpiło chyba nieco wc
                              > ześniej?

                              Niekoniecznie. Zresztą do tej pory sporo jest miejscowości, których mieszkańcy od lat protestują domagając się wybudowania obwodnic. Często jedynym efektem takich protestów jest trzydziestka przez całą wieś pilnowana fotoradarem na wjeździe do wsi i wyjeździe z niej. Tak wyglądało nie tak dawno na przykład na międzynarodowej drodze o wielkim natężeniu ruchu z Norymbergi do Pragi. Czesi byli szybciej gotowi ze swoją autostradą, Niemcy skonczyli budowę po swojej stronie dopiero parę lat temu.
                              Jura
                              • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 15:42
                                jureek napisał:

                                > sporo jest miejscowości, których mieszkańcy
                                > od lat protestują domagając się wybudowania obwodnic.

                                W kraju autostradami stojącym...

                                A w Polsce? W Polsce standardem są niesterowane przejścia przez drogi jedno i dwujezdniowe o natężeniu ruchu liczonym w dziesiątkach tys. W i poza terenem zabudowanym. Takie przejścia nie zasługują w Polsce nawet (k... mać!!!) na znaki ponad jezdnią! (Że przypomnę wielokrotnie przeze mnie wrzucaną DK7 w Warszawie - 3+3+tramwaj bez żadnego azylu). O naprawdę widocznej zebrze nie wspomnę, bo nie chcę narazić się na śmieszność - trwałe i widoczne oznakowanie poziome jest jednym z polskich "sięniedaizmów".

                                Po raz nie wiem który. Nie mam nic przeciwko zmianie przepisów. Ale po poprawie infrastruktury! Niech ta poprawa polega CHOCIAŻ na doświetleniu przejść (w odróżnieniu od błyskacza świecącego w oczy) i umieszczeniu znaków nad jezdnią - nawet jednojezdniową jeżeli natężenie ruchu jest na niej duże. Tylko tyle. I, k... mać, aż tyle!

                                Ale wiem, że "sięnieda". Zresztą po co cokolwiek zmieniać - polska szkoła BRD polega na karaniu po fakcie. Chodzi o to, żeby kierowcy bali się zabijać, a nie o minimalizowaniu szans na zabicie. Bo straszenie jest dochodowe - poprawa infrastruktury kosztuje :/
            • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:20
              emes-nju napisał:

              > samspade napisał:
              >
              > > Bo ta zmiana przepisów mogła by wpłynąć na mentalność miszczów.
              >
              > A dlaczego miała by wpłynąć skuteczniej niż zmiana dająca pieszemu pierwszeństw
              > o jak jest na przejściu i absolutny zakaz omijania/wyprzedzania na przejściu?

              Bo zmieni się stan przejścia dla pieszych i samego pieszego. Obecnie pieszy nie może wejść na przejście, po zmianie przepisów pieszy będzie miał pierwszeństwo.

              > Magia?

              Tak. I wynalazki duńskich naukowców.
              • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:40
                samspade napisał:

                > zmieni się stan przejścia dla pieszych i samego pieszego.

                Aha...

                Czyli jak pieszy będzie miał pierwszeństwo na chodniku, to znajdzie się w lepszej sytuacji niż jak ma pierwszeństwo na prawym pasie, a zabity zostaje na lewym.

                Oryginalna teoria...
                • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:54
                  emes-nju napisał:

                  > Czyli jak pieszy będzie miał pierwszeństwo na chodniku, to znajdzie się w lepsz
                  > ej sytuacji niż jak ma pierwszeństwo na prawym pasie, a zabity zostaje na lewym
                  > .
                  >
                  > Oryginalna teoria...

                  To nie jest teoria. To jest praktyka.
                  Jura
                    • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:16
                      emes-nju napisał:

                      > Sprawdzana tam, gdzie niesterowane przejścia przez wielopasmówki są rzadkie alb
                      > o w ogóle ich nie ma? :P

                      Piesi giną nie tylko na takich przejściach.
                      Zawsze można sprowadzić rozmowę do przypadków skrajnych, tam powinny powstać światła. Niestety światła, przynajmniej w Opolu, buduje się w interesie kierowców, a nie dla bezpieczeństwa pieszych.

                        • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 16:07
                          emes-nju napisał:

                          > > Piesi giną nie tylko na takich przejściach.
                          >
                          > W sumie to o tym jest ten wątek...

                          O tym jest ten wątek? O konieczności instalowania sygnalizacji świetlnej na niebezpiecznych przejściach? A ja myślałem, że popełniłeś wątek o zapowiadanej zmianie przepisów na przejściach niesterowanych.
                          Jura
                          • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 16:10
                            jureek napisał:

                            > emes-nju napisał:
                            >
                            > > > Piesi giną nie tylko na takich przejściach.
                            > >
                            > > W sumie to o tym jest ten wątek...
                            >
                            > O tym jest ten wątek?

                            Nie. O analfabetyzmie pieszych. Nie tylko na przejściach. Nie ja sprowadziłem ten wątek do przejść. Ja tylko napisałem, że waaadza na problem ma tylko jedną radę - zmianę przepisów na przejściach gdzie dochodzi do 1/3 wypadków.
                      • emes-nju Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 15:49
                        amspade napisał:

                        > To nie jest wykazanie nieprawdziwości teorii

                        Hm...

                        Jakoś nie bardzo zauważam różnicę:

                        1. Przepisy po staremu. Pieszy idzie po pasach na prawym pasie. Jadący lewym ma bezwzględny obowiązek mu ustąpić. Nie ustępuje.

                        2. Przepisy po nowemu. Pieszy idzie w kierunku przejścia. Jadący jezdnia ma bezwzględny obowiązek mu ustąpić. Nie ustępuje.

                        > bezpieczeństwo się pogorszy.

                        Nie wiem czy się pogorszy (choć mam takie obawy).
                        • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 16.04.14, 12:48
                          Sytuacja na dzień obecny.
                          Kierowca dojeżdża do przejścia i ma je głęboko w poważaniu. Bo ma na nim pierwszeństwo, bo pieszy nie może wejść jeśli jadą samochody.

                          Po zmianie przepisów sytuacja będzie jasna i klarowna. Na przejścia trzeba uważać bo trzeba ustąpić pierwszeństwa pieszym.

                          Widzisz różnicę?
                          Teraz olewamy bo pieszy musi nas przepuścić, po zmianie to mu musimy przepuścić pieszego.
                          I obecnie przepisy dające pozór pierwszeństwa dla pieszych. W nowych przepisach tego pozoru nie będzie. Będzie prawdziwe pierwszeństwo.
          • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:14
            > Bo ta zmiana przepisów mogła by wpłynąć na mentalność miszczów.

            W jaki sposob? Oni nie beda znali tego przepisu, a waaaaadza, co wyzej zauwazyl emes, bedzie ich "uczyc" dokladnie tak samo, jak "uczy" zachowania wobec bezwarunkowej czy warunkowej zielonej strzalki - od czasu do czasu urzadzajac lapanki.
                      • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:00
                        > A czemu w takim razie bzdurny nakaz odblasków dla pieszych ma przynieść poprawę

                        Po glebokim przemysleniu przyznaje, ze nic nie zmieni. W swiadomosci zbyt wielu niechroninych istnieje tylko jedna, ciagle powtarzana w mediach mysl - to kierowca ma widziec, reagowac i zachowywac.
                        • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:07
                          edek40 napisał:

                          > > A czemu w takim razie bzdurny nakaz odblasków dla pieszych ma przynieść p
                          > oprawę
                          >
                          > Po glebokim przemysleniu przyznaje, ze nic nie zmieni.

                          Właśnie. Ciągle pozostaje kwestia ile zdarzeń z udziałem pieszych ma miejsce po zmroku poza OZ. Ale na to pytanie ciągle brak odpowiedzi.
                          • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:11
                            > Właśnie. Ciągle pozostaje kwestia ile zdarzeń z udziałem pieszych ma miejsce po
                            > zmroku poza OZ.

                            A dlaczego tylko po zmroku i tylko w niezabudowanym? Piesi gina w dzien (i w nocy) np. na wielopasmowych arteriach, gdzie z oszczednosci nie postawiono dobrego oznakowania, w tym znakow nad jezdnia. Gina w OZ po zmroku, bo latarnie zuzywaja prad, ale swieca tak sobie, a oznakowanie jest zasloniete przez PRAWIDLOWO i zgodnie z rozmalowaniem zaparkowane auta.
                            • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:16
                              edek40 napisał:

                              > > Właśnie. Ciągle pozostaje kwestia ile zdarzeń z udziałem pieszych ma miej
                              > sce po
                              > > zmroku poza OZ.
                              >
                              > A dlaczego tylko po zmroku i tylko w niezabudowanym?

                              Bo tam będzie obowiązywać obowiązek odblasków.

                              > Gina w OZ po zmroku, bo latarnie zuzywaja prad, ale swieca tak sobie,

                              A jak pisałem o złym oświetleniu czy jego braku to przeczytałem że chcę oświetlić całą polskę.

                              • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:20
                                > Bo tam będzie obowiązywać obowiązek odblasków.

                                Po co zmieniasz temat?

                                > A jak pisałem o złym oświetleniu czy jego braku to przeczytałem że chcę oświetl
                                > ić całą polskę.

                                Wystarczy, aby dobrze byly oswietlone przejscia. Bo tu pieszy powinien byc widoczny, niezaleznie od przepisow.

                                Na nieoswietlonych poboczach... Hm... Niektorym idiotom nic nie pomoze.
                                • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:26
                                  edek40 napisał:

                                  > > Bo tam będzie obowiązywać obowiązek odblasków.
                                  >
                                  > Po co zmieniasz temat?

                                  To dygresja a nie zmiana tematu.

                                  > > A jak pisałem o złym oświetleniu czy jego braku to przeczytałem że chcę o
                                  > świetl
                                  > > ić całą polskę.
                                  >
                                  > Wystarczy, aby dobrze byly oswietlone przejscia. Bo tu pieszy powinien byc wido
                                  > czny, niezaleznie od przepisow.

                                  No właśnie oświetlenie całej polski.

                                  > Na nieoswietlonych poboczach... Hm... Niektorym idiotom nic nie pomoze.

                                  Tyle że w tym przypadku idiotą jest kierowca. I jemu nic nie grozi. Poza sankcjami za spowodowanie wypadku.
                                  • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:30
                                    > No właśnie oświetlenie całej polski.

                                    Cos w tym jest. Wielu pieszych uznaje, ze przejscia sa wszedzie. Wielu tzw. organizatorow ruchu uznaje, ze 1 przejscie na 5 kilometrow biezacych wsi-ulicowki to dobry "wskaznik".

                                    > Tyle że w tym przypadku idiotą jest kierowca.

                                    Oczywsice. Jesli zamiast trafic w nieoswietlonego cymbala, lezacego po niewlasciwej stronie jezdni, kierowca zdecyduje sie na zjazd na lewy pas "z niewyjasnionych przyczyn" i centralnie zaparkuje w TIRze, to zasluguje na takie miano.
                                    • samspade Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:37
                                      edek40 napisał:

                                      > > Tyle że w tym przypadku idiotą jest kierowca.
                                      >
                                      > Oczywsice. Jesli zamiast trafic w nieoswietlonego cymbala, lezacego po niewlasc
                                      > iwej stronie jezdni, kierowca zdecyduje sie na zjazd na lewy pas "z niewyjasnio
                                      > nych przyczyn" i centralnie zaparkuje w TIRze, to zasluguje na takie miano.

                                      Edku czy ty czytasz to co piszesz? Czy przemyślisz co piszesz?

                                      Dla przypomnienia napisałeś:
                                      Na nieoswietlonych poboczach... Hm... Niektorym idiotom nic nie pomoze.
                                      Podkreślenie ode mnie. Otóż ktoś idący poboczem nie stanowi zagrożenia ponieważ samochód nie może się tamtędy jechać. A już na pewno nie odbije w lewo pod tira.
                                      Reasumując. Można dyskutować kto jest cymbałem, ale na pewno nie jest nim nieoświwtlony pieszy idący poboczem.
                                      • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 14:40
                                        > Podkreślenie ode mnie. Otóż ktoś idący poboczem nie stanowi zagrożenia ponieważ
                                        > samochód nie może się tamtędy jechać.

                                        Wszystko, kolego, zalezy od szerokosci pobocza, szerokosci jezdni i szerokosci auta. Ja czesto jezdze autem, ktore bez lusterek ma 2 metry szerokosci. Piesi zas czesto ida poboczem w takiej odleglosci, ze spokojnie moge trafic lusterkiem. I mam tego swiadomosc. Mozna sie wiec spodziewac, ze moge stac sie idiota, ktory "z niewyjasnionych" przyczyn wjechal na lewy pas prosto pod TIRa. Bo pieszy na waskiej drodze mial w powazaniu dbanie o swoje bezpieczenstwo.
                                        • edek40 Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 13:36
                                          U nas i pieszy i rowerzysta powinien miec prawo do wszystkiego. Bo podobno tak jest na zachodzie, gdzie rowerzysta moze jechac po ciemaku bez oswietlenia, a pieszy spacerowac po ruchliwych tranzytowkach. Te najwirzyny wiec w Polsce sa niepotrzebne, jesli Polacy zaczna zachowywac sie, jak kierowcy na zachodzie, gdzie.... konstruuje sie takie urzadzenia i montuje w drogich (na razie) samochodach.

                                          Czekaj. To jakis straszny rozkrok. Na zachodzie kierowcy sa swietni i wszysto widza. Nie to co nasi. To po jaki grzyb takie urzadzenia?
                                            • edek40 Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 14:05
                                              > Straszne masz kompleksy, chłopie.

                                              To raczej bezradnosc. Ciagle slyszymy jak to nieeuropejsko sie zachowujemy jako kierowcy itp. Srodkami zaradczymi maja byc rozwiazania "wyrwane z kontekstu" dzialan waaaadzy na zachodzie. Ja po prostu nie widze mozliwosci implementacji wycinka rozwiazan.
                                              • jureek Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 14:21
                                                edek40 napisał:

                                                > > Straszne masz kompleksy, chłopie.
                                                >
                                                > To raczej bezradnosc. Ciagle slyszymy jak to nieeuropejsko sie zachowujemy jako
                                                > kierowcy itp.

                                                Tylko jako kierowcy? A o tym, jak to nieeuropejsko zachowują się piesi szwendający się po drogach, a na Zachodzie to przecież panie niemożliwe, to nie słyszysz? A o czym jest właśnie ten wątek, jak o takich nieeuropejskich i w dodatku wsiowych pieszych?
                                                • edek40 Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 14:26
                                                  > Tylko jako kierowcy? A o tym, jak to nieeuropejsko zachowują się piesi szwendaj
                                                  > ący się po drogach, a na Zachodzie to przecież panie niemożliwe,

                                                  A mozliwe jest? Nigdy kategorycznie sie nie wypowiadales na temat cichociemnych na szosach w srodku niczego. Albo przeoczylem to.
                                                  • jureek Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 14:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > A mozliwe jest? Nigdy kategorycznie sie nie wypowiadales na temat cichociemnych
                                                    > na szosach w srodku niczego. Albo przeoczylem to.

                                                    Oczywiście, że jest możliwe. W miejscach, gdzie prawdopodobieństwo spotkania takiego cichociemnego jest większe niż gdzie indziej, stawia się nawet, o zgrozo!, ograniczenia prędkości w środku lasu.

                                                  • edek40 Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 14:55
                                                    > Przecież napisałem. Miejsca, gdzie prawdopodobieństwo spotkania pieszego jest w
                                                    > iększe niż gdzie indziej.

                                                    Wyjdz zatem na pole i sie rozejrzyj. Gdzie nie spojrzysz jakies zabudowania. Znaczy sie podwyzszone prawdopodobienstwo jest wszedzie.
                                                  • jureek Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 15:07
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Wyjdz zatem na pole i sie rozejrzyj. Gdzie nie spojrzysz jakies zabudowania. Zn
                                                    > aczy sie podwyzszone prawdopodobienstwo jest wszedzie.

                                                    Pisałem o terenach niezabudowanych, takich jak np. środek lasu. Mam jednak wrażenie, że dla wielu europejskich neofitów w ogóle chodzenie pieszo jest nieeuropejskie.
                                                  • edek40 Re: Niech tam sobie zachod zyje, jak lubi 16.04.14, 15:16
                                                    > Pisałem o terenach niezabudowanych, takich jak np. środek lasu.

                                                    Potracilem czlowieka w srodku lasu. Okazalo sie, ze las to to byl tylko przy szosie i oddzielal fabryke i wsie os szosy.

                                                    Ale fakt, zdarzaja sie takie lasy, ktore powoduja, ze sa w Polsce miejsca, w ktorych nie widac zabudowy...
        • jureek Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:16
          emes-nju napisał:

          > Otóż to. Duża liczba zdarzeń z pieszymi ma miejsce wtedy, gdy i obecne przepisy
          > dają im pierwszeństwo - jak są już na pasach. Dlaczego zmiana przepisów miałab
          > y coś zmienić?

          Bo obecne przepisy są schizofreniczne. Mówi się w nich o pierwszeństwie pieszych, ale tak naprawdę to pierwszeństwo mają samochody. Stąd kierowcy kompletnie ignorują przejścia. Nawet nogi z gazu nie zdejmuje się przed przejściami. Bo i po co? Przecież zawsze można się wymigać zmyślając, że pieszy wtargnął.
          Jura
          • edek40 Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 13:22
            > Bo obecne przepisy są schizofreniczne.

            Zakaz omijania pojazdow zatrzymujacych sie w celu puszczenia pieszych? Ja tam czepiam sie wszytkiego, ale trudno mi sobie wyobrazic inne sformulowanie tego przepisu, aby dotarlo. A nieprzestrzeganie tego przepisu powoduje to, ze z wielka niechecia puszczam pieszych na wielopasmowych ulicach.

            > Stąd kierowcy kompletnie ignorują przejścia.

            Przeczytales tekst? Kierowcy nawet nie wiedza jakie popelnili wykroczenie. I co, po zmianie przepisow wjada w pieszego i beda zasmuceni, ze mieli puscis, a nie puscili?
    • emes-nju Dużo mądrości o kierowcach 15.04.14, 13:45
      A znowu zero o pieszych.

      2/3 wypadków z pieszymi zdarza się poza przejściami. Zgodnie z polskimi przepisami połowa zabitych pieszych ginie na własną prośbę - wyskakując zza przeszkody, łażąc w nocy po pasie ruchu tyłem do nadjeżdżających itd.

      Dlaczego zmiana przepisów na przejściach ma w jakikolwiek sposób zmienić stan bezpieczeństwa w przypadku większości zdarzeń z pieszymi? Zdarzeń nad zwyczaj często będących efektem właśnie drogowego analfabetyzmu pieszych.
      • samspade Re: Dużo mądrości o kierowcach 15.04.14, 14:04
        emes-nju napisał:

        > A znowu zero o pieszych.

        To od kierowców wymaga się więcej.

        > 2/3 wypadków z pieszymi zdarza się poza przejściami. Zgodnie z polskimi przepis
        > ami połowa zabitych pieszych ginie na własną prośbę - wyskakując zza przeszkody
        > , łażąc w nocy po pasie ruchu tyłem do nadjeżdżających itd.

        2/3 jest zapisane jako wypadek poza przejściem.

        > Dlaczego zmiana przepisów na przejściach ma w jakikolwiek sposób zmienić stan b
        > ezpieczeństwa w przypadku większości zdarzeń z pieszymi? Zdarzeń nad zwy
        > czaj często będących efektem właśnie drogowego analfabetyzmu pieszych.

        A podajesz te dane na podstawie czego? Na podstawie zebranych informacji z karty zdarzeń drogowych. Która może generować złe/ niepełne dane o zdarzeniu. Ale o tym wiesz. Czemu więc te dane podajesz bezrefleksyjnie?
        • emes-nju Re: Dużo mądrości o kierowcach 15.04.14, 14:16
          samspade napisał:

          > 2/3 jest zapisane jako wypadek poza przejściem.

          ???

          Parę miesięcy temu prawie trafiłem pieszego, który nawet nie spojrzawszy wszedł mi pod koła (z niewyjaśnionych przyczyn zjechałem z tego powodu na przeciwny pas ruchu) w odległości ok. 20-30 m za przejściem, kiedy dałem już buta, bo zgodnym z przepisami i zdrowym rozsądkiem przed przejściem zwolniłem (zgodnie i zatwierdzenie przejście wychodziło z gęstych zarośli). Jakbym trafił, to byłoby na przejściu czy poza?
    • edek40 Deklaracja edka40 15.04.14, 13:55
      Nie jestem przeciwny zmianie przepisow dotyczacych pierwszenstwa pieszych.

      Moje watpliwosci, nie bezpodstawnie, budza kwestie wprowadzenia zmian. Tak radykalna zmiana musi byc szeroko komentowana i tlumaczona w mediach. Piesi i kierowcy musza byc dokladnie uswiadomieni w jaki sposob zmieniaja sie przepisy oraz jakie zachowania sa prawidlowe. W przypadku kierowcow to wzglednie proste (poza samym faktem dotarcia do rozumow). W przypadku pieszych bedzie o wiele trudniej - wszak pierwszenstwo, to pierwszenstwo i juz.

      Ponadto nalezy wziac znakologow za leniwe tylki w celu poprawy widocznosci przejsc oraz likwidacji niesterowanych w miejscach, gdzie magiczna wiara w przepisy MUSI przegrac z rzeczywistoscia (jak donosi Jurek tak dzieje sie w Niemczech).

      Czy wprowadzenie nowych przepisow bez realizacji powyzszych postulatowie to oczekiwany krok? Czy deklaracja, ze piesi juz dzis zyskuja prawa, a przejscia zmienimy przy okazji remontu za 10 lat, a kierowcow to karac bedziemy surowo (a po zabiciu to nawet surowiej) to wlasnie to, czego nalezy oczekiwac w tak delikatnej materii?
      • bimota Re: Deklaracja edka40 15.04.14, 15:56
        1. ZLIKWIDOWAC PRZEJSCIA NIESTEROWANE
        2. ZLIKWIDOWAC ZAKAZ PRZECHODZENIA POZA PRZEJSCIEM

        POTEM MOZNA ZMIENIAC PRZEPISY I ZROBIC KILKA PRZEJSC W MIEJSCACH GDZIE JEST DUZO AUT, A MALO PIESZYCH.
    • bimota Re: Czy zgadzamy się na analfabetyzm? 15.04.14, 23:57
      CO DO FILMU...

      1. OWSZEM - GLUPIA... ALE...
      2. KOLES JECHAL ZA SZYBKO. JA SWOJA TEORIE MAM TLUMACZACA DLACZEGO LUDZIE IGNORUJA PRZEJSCIA...
      3. PO CO TO PRZEJSCIE, SKORO NAWET BABIE SIE NIE CHCIALO PRZEJSC DO NIEGO KILKA M...
      4. FILMUJACY POJECHAL W DLUGA ZAMIAST ZATRZYMAC BABE... CZY ON TAM W OGOLE MIAL PRAWO STAC ?
    • samspade Ciekawostka. 16.04.14, 12:56
      Wczoraj słyszałem w radiu wypowiedź bezradnego na temat przejść. I niestety niewiele w najbliższym czasie się poprawi. Prawił on że to na pieszych spoczywa odpowiedzialność, że pieszy powinien poczekać i przepuścić samochody żeby przejść przez przejście i podobne.
      Na temat rowerzystów mówił że powinni jeździć oświetlonymi rowerami, powinni zakładać czy to kamizelki czy odblaski. I że to poprawi bezpieczeństwo nawet po zmroku.
      Teraz już wiem. Do poprawy bezpieczeństwa daleka droga, skoro u władzy są tacy mistrzowie. Dopóki podobnego typu poglądy są na tym forum to pal licho. Jeden z drugim nie mają wpływu na bezpieczeństwo w przeciwieństwie do radnego.
      Czyli jeżeli chcieć spełnić postulat ekspertów o wprowadzeniu normalnych przepisów po likwidacji przejść niesterowanych to baaaardzo długo trzeba będzie na to czekać.
      • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 13:06
        > Wczoraj słyszałem w radiu wypowiedź bezradnego na temat przejść. I niestety nie
        > wiele w najbliższym czasie się poprawi. Prawił on że to na pieszych spoczywa od
        > powiedzialność, że pieszy powinien poczekać i przepuścić samochody żeby przejść
        > przez przejście i podobne.
        > Na temat rowerzystów mówił że powinni jeździć oświetlonymi rowerami, powinni za
        > kładać czy to kamizelki czy odblaski. I że to poprawi bezpieczeństwo nawet po z
        > mroku.
        > Teraz już wiem. Do poprawy bezpieczeństwa daleka droga, skoro u władzy są tacy
        > mistrzowie.

        Oczywiscie. Gdyby byl bowiem swiatlum bezradnym juz dzis propagowalby przechodzenie bez patrzenia czy calkowite zaciemnienie rowerzystow. Bez zmiany przepisow oraz... modyfikacji genetycznych kierowcow, umozliwiajacych zauwazenie zle oznakowanych przejsc oraz zaciemnionych rowerzystow (najlepiej jadacych pod prad, jak wszedzie tam, gdzie nie rzadza kierowcy).
        • samspade Re: Ciekawostka. 16.04.14, 13:25
          edek40 napisał:

          > Oczywiscie. Gdyby byl bowiem swiatlum bezradnym juz dzis propagowalby przechodz
          > enie bez patrzenia

          ???? To pokazuje mentalność. Widoczną często na tym forum.

          > Bez zmiany przepisow oraz... modyfikacji genetycznych kierowcow, umozliwiajacych zauwazenie zle oznakowanych przejsc

          No patrz, a o tym nie mówił.

          > oraz zaciemnionych rowerzystow

          A na wuj rowerzyście odblask w dzień??
                    • samspade Re: Ciekawostka. 16.04.14, 13:48
                      Wiec podziel sie wiedza. Czemu dzienne w samochodzie swieca? ale nie idz na latwizne i nie pisz ze musza. Wykaz sie troche.
                      A potem polacz je z odblaskami w dzien.
                      • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:03
                        > Wiec podziel sie wiedza. Czemu dzienne w samochodzie swieca? ale nie idz na lat
                        > wizne i nie pisz ze musza. Wykaz sie troche.

                        Zanim sie wykaze wykaz mi w jaki sposob kierowca ma zachowywac sie wobec pieszych i rowerzystow, ktorzy az wylaza ze skory, aby bohatersko polec. Pytam Ciebie, poniewaz jestes zdecydowanym przeciwnikiem "oswiecenia". Czekam wiec na rady, a potem sprobuje blysnac w dzien.
                        • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:11
                          edek40 napisał:

                          > Zanim sie wykaze wykaz mi w jaki sposob kierowca ma zachowywac sie wobec pieszy
                          > ch i rowerzystow, ktorzy az wylaza ze skory, aby bohatersko polec.

                          Na samobójców nie ma sposobu. Nie sądzę jednak, żeby samobójcy byli aż takim problemem na naszych drogach. Jak już ktoś chce się zabić, to wybiera raczej rzucenie się pod pociąg.


                          • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:21
                            > Na samobójców nie ma sposobu. Nie sądzę jednak, żeby samobójcy byli aż takim pr
                            > oblemem na naszych drogach. Jak już ktoś chce się zabić, to wybiera raczej rzuc
                            > enie się pod pociąg.

                            Ja pokusilbym sie na rozroznienie samobojcow z wyboru, od takich z glupoty.
                            • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:27
                              edek40 napisał:

                              > Ja pokusilbym sie na rozroznienie samobojcow z wyboru, od takich z glupoty.

                              Najwyraźniej nie znasz definicji samobójstwa. Proszę bardzo:
                              "Samobójstwo (łac. suicidium) – akt celowego, świadomego odebrania sobie życia."
                              (pogrubienie moje)
                              • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:28
                                > Najwyraźniej nie znasz definicji samobójstwa.

                                Ja? To Ty napisales, ze nie ma sposobu na samobujcow, choc ja pisalem tylko o takich, ktorzy chca bohatersko polec.
                                • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:32
                                  edek40 napisał:

                                  > > Najwyraźniej nie znasz definicji samobójstwa.
                                  >
                                  > Ja? To Ty napisales, ze nie ma sposobu na samobujcow, choc ja pisalem tylko o t
                                  > akich, ktorzy chca bohatersko polec.

                                  Znowu muszę wytłuścić, bo najwyraźniej nie rozumiesz nawet tego, co sam piszesz.



                        • samspade Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:18
                          Nie jestem przeciwnikiem oswiecenia. Uwazam ze pomysly obowiazku odlaskow sa bezcelowe. W dzien i tak sa niepotrzebne. Po zmroku sa swiatla. Odbkaski moga jedynie pomoc. Warunkiem koniecznym i tak jest oswietlenie.
                          To jak z tymi dziennymi?
                          • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:25
                            > Nie jestem przeciwnikiem oswiecenia. Uwazam ze pomysly obowiazku odlaskow sa be
                            > zcelowe. W dzien i tak sa niepotrzebne. Po zmroku sa swiatla. Odbkaski moga jed
                            > ynie pomoc. Warunkiem koniecznym i tak jest oswietlenie.

                            W gestym ruchu, w nocy, nawet na dobrze oswietlonej ulicy/szosie, zakamizelkowanego rowerzyste dostrzezesz o wiele wczesniej. Zaniechasz wiec na przyklad wyprzedzania pojazdu, ktory jedzie wolno nie dlatego, ze zglupial, tylko dlatego, ze ma przed soba rowerzyste. Ale tylko on widzi jego swiatla. Ty nie.

                            > To jak z tymi dziennymi?

                            Badania cos tam sobie mowia.

                            Moim zdaniem oswietlenie pojazdow w dzien, zwazywszy na ogromna ilosc wszelkiej masci bodzcow moze miec wplyw na wczesniejsze zauwazenie. Nie wierze w to, ze "zaslaniaja" pieszych czy rowerzystow. Daja bowiem o wiele mniejszy efekt olsnienia, niz ma to miejsce w nocy. To wynika z budowy oka.
                            • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:36
                              edek40 napisał:

                              > Badania cos tam sobie mowia.

                              > Moim zdaniem oswietlenie pojazdow w dzien, zwazywszy na ogromna ilosc wszelkiej
                              > masci bodzcow moze miec wplyw na wczesniejsze zauwazenie. Nie wierze w to, ze
                              > "zaslaniaja" pieszych czy rowerzystow.

                              Najpierw powołujesz się na badania, ale jak ich wyniki Ci nie pasują, to okazuje się, że wiara jest ważniejsza niż te wyniki.

                              > Daja bowiem o wiele mniejszy efekt olsni
                              > enia, niz ma to miejsce w nocy. To wynika z budowy oka.

                              Czyli kamery rejestrujące ruch gałek ocznych u kierowców były zmanipulowane?
                              • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:38
                                > Najpierw powołujesz się na badania,

                                Wyniki badan uznalem za znane. Napisalem co osobiscie o tym mysle.

                                > Czyli kamery rejestrujące ruch gałek ocznych u kierowców były zmanipulowane?

                                Czy Szwedzi maja inne oczy?
                                  • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:58
                                    > Badano zarejestrowane ruchy gałek ocznych Szwedów? Gdzie masz te badania?

                                    Nie mam pojecia? Myslisz, ze te swiatla, przed dziesiecioleciami, wprowadzili tak sobie? A moze nie maja tam rowerzystow i pieszych?
                                    • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:04
                                      edek40 napisał:

                                      > Nie mam pojecia? Myslisz, ze te swiatla, przed dziesiecioleciami, wprowadzili t
                                      > ak sobie?

                                      Tak właśnie myślę. Jedyne badania doświadczalne (nie statystyczne, bo te można interpretować, jak komu pasuje) w tej materii, jakie znam, to badania austriackie, po których wycofano się z obowiązkowego doświetlania słońca.

                                      > A moze nie maja tam rowerzystow i pieszych?

                                      Owszem, mają. W Polsce też mają, a mimo to każą świecić.
                                      • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:08
                                        > Tak właśnie myślę. Jedyne badania doświadczalne (nie statystyczne, bo te można
                                        > interpretować, jak komu pasuje) w tej materii, jakie znam, to badania austriack
                                        > ie, po których wycofano się z obowiązkowego doświetlania słońca.

                                        W Skandynawii zas nie, choc rowerzysci kroluja u nich na drogach. Dziwne, nie? I nie gina.
                                        • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:14
                                          edek40 napisał:

                                          > W Skandynawii zas nie, choc rowerzysci kroluja u nich na drogach. Dziwne, nie?
                                          > I nie gina.

                                          Przeprowadzano więc w Skandynawii badania, czy nie? Dla mnie nie jest dziwne, że w Skandynawii rowerzyści nie giną na drogach. Może to wynikać z wielu innych czynników, niekoniecznie z fizjologii spostrzegania w warunkach obowiązkowego świecenia, która była przedmiotem austriackich badań.
                                          • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:18
                                            > Przeprowadzano więc w Skandynawii badania, czy nie?

                                            Nie mam pojecia? Myslisz, ze tak odpowiedzialny narod nie prowadzil jakichs badan? Ot, jak w Polsce, przyszedl jakis kacyk i powiedzial, ze wlaczamy swiatla? Nie wierze.
                                            • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:31
                                              edek40 napisał:

                                              > Nie mam pojecia? Myslisz, ze tak odpowiedzialny narod nie prowadzil jakichs bad
                                              > an? Ot, jak w Polsce, przyszedl jakis kacyk i powiedzial, ze wlaczamy swiatla?
                                              > Nie wierze.

                                              To nie kwestia wiary, tylko wiedzy. Dopóki nic nie wiem o takich badaniach, dopóty nie będę twierdził, że takie badania były robione.
                                              Przy okazji znowu potwierdzają się Twoje kompleksy wobec Zachodu, gdy piszesz, jak to tam wspaniale, a jak w Polsce źle.

                                              • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:37
                                                > Przy okazji znowu potwierdzają się Twoje kompleksy wobec Zachodu, gdy piszesz,
                                                > jak to tam wspaniale, a jak w Polsce źle.

                                                Nazywaj sobie to jak chcesz.

                                                Ja uwazam, ze swiat sklada sie z drobiazgow, ktore albo wspoldzialaja, albo nie. W Polsce, pomimo niebywalego wzmozenia, nie dzialaja. Albo wlasnie przez to niebywale wzmozenie. Na zachodzie z reguly tak. Nie wiem dlaczego tak jest, ale byc moze wynika to z nieco bardziej partnerskiego podejscia ludzi do siebie i waaaadzy do ludzi.
                            • samspade Re: Ciekawostka. 16.04.14, 14:41
                              A teraz przejdz do odblaskow w dzien.
                              I kamizelka na rower. Jak ktos chce niech zaklada, ja nie zaloze. I wszyscy postulujacy obowiazek ich zakladania nie jezdza na rowerze.
                                • samspade Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:30
                                  Raz ci sie zdarzylo. Ake nie o tym pisalem.
                                  U nas radny wypowiada sie nie znajac tematu. Pieszy ma stac i czekac, czesto na zle czy nie oswietlonym przejsciu. Rowerzysta ma miec oswietlenie i odblaski, ktore nawet po zmroku moga sie przydac. normalnie zeby od tego bola.
                                  To ze przejscia sa pulapka, smieszki rowerowe sa smieszkami to male miki.
                                  • edek40 Re: Ciekawostka. 16.04.14, 15:33
                                    > U nas radny wypowiada sie nie znajac tematu. Pieszy ma stac i czekac, czesto na
                                    > zle czy nie oswietlonym przejsciu.

                                    Ten sam radny, po zainkasowaniu mandatu europosla, nadal nie znajac sie na rzeczy, stwierdzi, ze piesi musza miec bezwzgledne pierwszenstwo. I bedzie toczyl boj o zmiane przepisow na "europejskie". Bez wnikniecia w te drobiazgi, ktore "zwyklemu" spedzaja sen z powiek, a jego broni immunitet...
                                    • samspade Re: Ciekawostka. 16.04.14, 16:49
                                      Nie wiem o co bedzie toczyl boje w PE. jezeli chodzi o pierwszenstwo dla pieszych nie ma to znaczenia. Jeszcze bardziej nie ma to znaczenia piniewaz nie startuje on do pe.
                                      I zwyklemu kierowcy drobiazgi nie spedzaja snu z powiek. Sytuacja jest jasna pieszy ma czekac.
                                      • edek40 Re: Ciekawostka. 17.04.14, 10:36
                                        > Nie wiem o co bedzie toczyl boje w PE. jezeli chodzi o pierwszenstwo dla piesz
                                        > ych nie ma to znaczenia

                                        Czyli dla zmiany przepisow nie potrzebne sa zmiany w infrastrukturze!!??

                                        > I zwyklemu kierowcy drobiazgi nie spedzaja snu z powiek.

                                        Wszyscy, ktorych znam obawiaja sie, ze zaparkuja w pieszym/rowerzyscie. Tak z uwagi na braj ujawniania sie, jak i kiepsko oznakowanych i zaciemnionych przejsc.

                                        Myslisz, ze sa niezwykli?
                                        • samspade Re: Ciekawostka. 17.04.14, 13:23
                                          edek40 napisał:

                                          > > Nie wiem o co bedzie toczyl boje w PE. jezeli chodzi o pierwszenstwo dla
                                          > piesz
                                          > > ych nie ma to znaczenia
                                          >
                                          > Czyli dla zmiany przepisow nie potrzebne sa zmiany w infrastrukturze!!??

                                          Zalezy ktorych przepisow. Jezeli chodzi o przejscia zmiany sa konieczne niezaleznie od przepisow.

                                          > > I zwyklemu kierowcy drobiazgi nie spedzaja snu z powiek.
                                          >
                                          > Wszyscy, ktorych znam obawiaja sie, ze zaparkuja w pieszym/rowerzyscie. Tak z u
                                          > wagi na braj ujawniania sie, jak i kiepsko oznakowanych i zaciemnionych przejsc.

                                          Rowerzysta i przejscie. A czy wedlug nowych przepisow bedzie mogl jezdzic rowerem po przejsciu?
                                          A teraz tej obawy nie maja. Ja na przyklad mam i robie wszystko zeby zmniejszyc ryzyko zdarzenia. Tyle ze nie spedza mi to snu z powiek. A dla tych 500 ukaranych przejscie jest zmarnowaniem farby.
                                          • edek40 Re: Ciekawostka. 17.04.14, 13:30
                                            > Zalezy ktorych przepisow. Jezeli chodzi o przejscia zmiany sa konieczne niezale
                                            > znie od przepisow.

                                            A moze cos o tym slyszales? Bo ja tylko o europeizacji praw pieszych.

                                            > A teraz tej obawy nie maja.

                                            To jak u Hitchcock, ktory zaczynal od trzesienia ziemi, a potem stopniowo zwiekszal napiecie. Wszyscy, ktorych znak obawiaja sie kolizji z niechronionym. Rowniez z powodu zlego oznakowania/oswietlenia. Gdy przepisy zostana zmienione, napiecie SKOKOWO wzrosnie.

                                            Czy wzrosnie bezpieczenstwo pieszych? Sam sobie odpowiedz na to pytanie, w kontekscie Twoich obserwacji dotyczacych stanu oznakowania i organizacji ruchu, obecnej "niefrasobliwosci" wielu kierowcow oraz pieszych.
                                            • samspade Re: Ciekawostka. 17.04.14, 13:44
                                              A pozostswienie obecnych przepisow wprowadzajacych zamet spowoduje poprawe infrastruktury.
                                              A czemu po wprowadzeniu zmian mialo by zmniejszyc sie bezpieczenstwo pieszych? Przejscia przestana byc nic nie znaczacym miejscem na jezdni.
                                              • edek40 Re: Ciekawostka. 17.04.14, 13:51
                                                > A pozostswienie obecnych przepisow wprowadzajacych zamet spowoduje poprawe infr
                                                > astruktury.

                                                Z ich zmiana spowoduje?

                                                A jesli zmiana praw pieszych nie spowoduje poprawy infrastruktury, to co? Rosyjska ruletka?

                                                > A czemu po wprowadzeniu zmian mialo by zmniejszyc sie bezpieczenstwo pieszych?

                                                Bo beda zgodnie z prawem oczekiwali, ze kierowca sie zatrzyma.

                                                > Przejscia przestana byc nic nie znaczacym miejscem na jezdni.

                                                Od setek lat filozofowie debatuja, czy lamiace sie drzewo wydaje trzask, jesli nikt tego nie slyszy/nie widzi. Mozna zatem pofilozofowac czy zle oznakowane przejscia istnieja w swiadomosci kierowcy (oczywiscie do momentu jego, czesto smiertelnie zbyt poznego, zauwazenia).
                                                • samspade Re: Ciekawostka. 17.04.14, 14:11
                                                  edek40 napisał:

                                                  > A jesli zmiana praw pieszych nie spowoduje poprawy infrastruktury, to co?

                                                  A ma spowodowac? Przeciez jasno napisalem ze infrastruktura powinna byc zmieniona niezaleznie od przepisow.

                                                  > Rosyjska ruletka?

                                                  Obecny stan rzeczy. Rozjezdzanie pieszych.

                                                  > Od setek lat filozofowie debatuja, czy lamiace sie drzewo wydaje trzask, jesli
                                                  > nikt tego nie slyszy/nie widzi. Mozna zatem pofilozofowac czy zle oznakowane pr
                                                  > zejscia istnieja w swiadomosci kierowcy (oczywiscie do momentu jego, czesto smiOoooo
                                                  > ertelnie zbyt poznego, zauwazenia).

                                                  Bo obecnie wypadki nie zdarzaja sie na dobrze oznakowanych przejsciach.
                                                  • edek40 Re: Ciekawostka. 17.04.14, 14:19
                                                    > A ma spowodowac? Przeciez jasno napisalem ze infrastruktura powinna byc zmienio
                                                    > na niezaleznie od przepisow.

                                                    To swietnie. Ponawiam pytanie, czy znane Ci sa jakiekolwiek przeslanki do optymizmu w tym zakresie?

                                                    > Bo obecnie wypadki nie zdarzaja sie na dobrze oznakowanych przejsciach.

                                                    W innym watku stoi napisane dlaczego moze sie to zdarzac.
                                                  • samspade Re: Ciekawostka. 17.04.14, 14:26
                                                    edek40 napisał:

                                                    > To swietnie. Ponawiam pytanie, czy znane Ci sa jakiekolwiek przeslanki do optym
                                                    > izmu w tym zakresie?

                                                    Przeciez juz pisalem o tym.

                                                    > > Bo obecnie wypadki nie zdarzaja sie na dobrze oznakowanych przejsciach.
                                                    >
                                                    > W innym watku stoi napisane dlaczego moze sie to zdarzac.

                                                    Wiadomo dlaczego. Obecnie przejscia sie olewa bo pieszy ma ustapic.
                                                  • edek40 Re: Ciekawostka. 17.04.14, 14:28
                                                    > Wiadomo dlaczego. Obecnie przejscia sie olewa bo pieszy ma ustapic.

                                                    Ja zachowujesz sie na przejsciu, na ktorym oswietlenie moze spowodowac, ze pomimo pozornie dobrej widocznosci, pieszego nie zauwazysz w pore?
      • jureek Re: Ciekawostka. 16.04.14, 13:07
        samspade napisał:

        > Czyli jeżeli chcieć spełnić postulat ekspertów o wprowadzeniu normalnych przepi
        > sów po likwidacji przejść niesterowanych to baaaardzo długo trzeba będzie na to
        > czekać.

        Tak to właśnie wygląda na prowincji. Infrastrukturę robi się przede wszystkim pod kierowców. W końcu władza też porusza się przede wszystkim samochodami, a kto nie ma auta, ten jest obywatelem drugiej kategorii. W Nysie władze miasta wymyśliły, że autobusami komunikacji miejskiej można jeździć za darmo, ale pod warunkiem, że ma się samochód. W Opolu światła na przejściach dla pieszych instaluje się nie tam, gdzie jest dla nich niebezpiecznie, ale tam, gdzie ruch pieszych jest na tyle duży, że przeszkadza ruchowi samochodów, więc trzeba go skanalizować światłami. Drogi dla rowerów wyznacza się też nie po to, żeby rowerzystom było wygodniej i bezpieczniej, lecz dla wygody kierowców, żeby rowerzyści nie plątali im się po jezdni. Wszystko pod kierowców, a ci jeszcze narzekają, jacy to są pokrzywdzeni.