Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne?

IP: 57.66.193.* 26.08.04, 11:46
Obserwuję, że absolutna większość kierowców zachowuje się tak jakby o tej
regule nie słyszała. Jadący szerszą drogą jest przekonany, że ma
pierwszeństwo, na parkingach jadacy prosto nie chce przepuścić tego z prawej
bo przecież on skręca itd.
Mam jeszcze drugi temat - ruch okrężny i używanie kierunkowskazów, macie
spostrzeżenia? ciekawe czy takie jak ja.
    • pawro2001 Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 26.08.04, 12:09
      Moje spostrzeżenia odnośnie ruchu okrężnego sa takie: decyduje kultura lokalna
      i rzeczywistosć róznie ma się do przepisów. Jakies 10 lat temu zdawałem egzamin
      na prawo jazdy. Uczyłem sie jeździć w Dąbrowie Górniczej a zdawałem w Krakowie.
      Na kursie temat był słabo przerobiony, bo i skrzyzowań nie było odpowiednich. W
      Krakowie natomiast oblewano na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym, które klasycznym
      rondem nie jest. To znaczy na głównym kierunku ruchu jedzie sie absolutnie na
      wprost bez żadnego ruchu kierownicą, a to co nazywamy rondem jest niejako
      wewnątrz skrzyzowania. Oblewanie polegało na tym, że egzaminator kazał jechać
      prosto i oczywiście wiekszośc zdających nie włączała kierunkowskazu by
      zasygnalizować opuszczanie skrzyżowania. I teraz najważniejsze. Zaobserwowałem,
      że krakowscy kierowcy (ale także inni z dużych miast, gdzie wystepuje wielość
      różnych rozwiązań komunikacyjnych) sygnalizują opuszczanie skrzyżowania,
      natomiast w takich sytuacjach jak opisana nie sygnalizują skrętu w lewo na
      takich skrzyżowaniach(zgodnie z przepisami. Kierowcy z mniejszych miast
      odwrotnie. I wracając do wspomnianej Dabrowy Górniczej, przejeżdzając
      kiedyśprzez to miasto miałbym stłuczkę, bo zmieniono tam oznakowanie "zwykłego"
      skrzyżowania na z ruchem okrężnym. Chciałem się włączyć wierząc naiwnie, że
      skoro gostek z lewej strony nie ma migacza, to pojedzie w lewo zgodnie z
      układem z ronda. Pojechał prosto, na szczęście zdąrzył mnie ominąć.
      • yagres Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 27.08.04, 08:52
        > przejeżdzając kiedyś przez to miasto miałbym stłuczkę, bo zmieniono tam
        > oznakowanie "zwykłego"
        > skrzyżowania na z ruchem okrężnym. Chciałem się włączyć wierząc naiwnie, że
        > skoro gostek z lewej strony nie ma migacza, to pojedzie w lewo zgodnie z
        > układem z ronda. Pojechał prosto, na szczęście zdąrzył mnie ominąć.

        A więc musiał być ustawiony przed takim skrzyżowaniem znak "skrzyżowanie o
        ruchu okreżnym". W takim wypadku gościu z lewej strony miał pierwszeństwo a
        skoro jechał prosto to nie musiał włączać kierunkowskazu. Gdyby doszło do
        kolizji byłaby ewidentnie twoja wina.

        • vatseq Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 27.08.04, 10:08
          Domyślam się o jakie skrzyżowanie chodzi - trochę znam D. Górniczą. Znak stoi
          jak wół. Przedpiszcy chodziło chyba o sytuację taką: jedzie z lewej facet LEWYM
          pasem BEZ kierunkowskazu, więc skręca w lewo, więc on może się włączyć do ruchu
          zajmując prawy pas. Delikwent z lewej jednak jedzie na wprost, NIE sygnalizując
          zamiaru opuszczenia skrzyżowania z ruchem okrężnym PRAWYM kierunkowskazem. Czyli
          w przypadku kolizji wina NIE byłaby po stronie pawro2001!! - delikwent (przez
          brak prawego kierunkowskazu) sygnalizował zamiar kontynuowania jazdy po rondzie.

          vatseq
          • mejson.e5 Dowody 27.08.04, 12:26
            vatseq napisał:

            "Znak stoi jak wół. Przedpiszcy chodziło chyba o sytuację taką: jedzie z lewej
            facet LEWYM pasem BEZ kierunkowskazu, więc skręca w lewo, więc on może się
            włączyć do ruchu zajmując prawy pas. Delikwent z lewej jednak jedzie na wprost,
            NIE sygnalizując zamiaru opuszczenia skrzyżowania z ruchem okrężnym PRAWYM
            kierunkowskazem. Czyli w przypadku kolizji wina NIE byłaby po stronie
            pawro2001!! - delikwent (przez brak prawego kierunkowskazu) sygnalizował zamiar
            kontynuowania jazdy po rondzie."

            Tylko, jak udowodnić, że klient nie włączył kierunkowskazu i to on jest winny a
            nie nasze gapiostwo?
            Jak nas walnie prawym błotnikiem to już nawet fizycznie kierunkowskazu nie będzie...

            Nawet nie będzie można zbadać w laboratorium kryminalistyki, czy włókno tylnego
            kierunkowskazu było włączone w chwili kolizji, bo po wypadku klient włączy ...
            awaryjne.

            Bez świadków nie mamy szans.

            Jak w sejmie - nie wystarczy mieć rację, trzeba mieć większość w głosowaniu (L.
            Miller)

            Pozdrawiam,

            Mejson
        • Gość: RF Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: 57.66.193.* 27.08.04, 11:56
          O i mamy przykład!!!
          O to chodzi, że opuszczając rondo masz włączyć prawy kierunkowskaz i nie ma
          żadnego znaczenia czy skręcasz w lewo, wprawo czy jedziesz prosto!
          W ten sposób inni wiedzą, że go opuszczasz a jak nic nie sygnalizujesz to
          myślą,że ty jedziesz dalej w kółko. Sek w tym, że tak jak Ty rozumujących jest
          więcej i powstają zaskakujące sytuacje.

          Ech ludzie czytajcie kodeks czasem i przede wszystkim myślcie na drodze będzie
          znacznie bezpieczniej i przyjemniej podrózować.
        • klemens1 Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 27.08.04, 13:04
          > A więc musiał być ustawiony przed takim skrzyżowaniem znak "skrzyżowanie o
          > ruchu okreżnym". W takim wypadku gościu z lewej strony miał pierwszeństwo

          Od kiedy znak A-8 "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" określa że pierwszeństwo ma
          ten z lewej?

          > skoro jechał prosto to nie musiał włączać kierunkowskazu.

          Musi włączyć gdy zmienia pas ruchu. A to, czy pas biegnie dookoła ronda, czy w
          jezdnię wylotową, to bez znaczenia.
          • Gość: kermit Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 18:37
            No wlasnie o to chodzi ze musisz sygnalizowac zjazd z ronda !!! w tym cały sęk.
            Zrozum, że jak ty jedziesz prosto, to o tym wcale nie wie ten ktor wjeżdza na
            rondo w innym miejscu. Przeciez on nie wie skąd ty jedziesz, czy prosto, czy
            moze objechales juz cale rondo itd.
    • mejson.e5 Spostrzeżenia 26.08.04, 12:14
      Gość portalu: RF napisał(a):

      Obserwuję, że absolutna większość kierowców zachowuje się tak jakby o tej regule
      nie słyszała. Jadący szerszą drogą jest przekonany, że ma pierwszeństwo, na
      parkingach jadacy prosto nie chce przepuścić tego z prawej bo przecież on skręca
      itd."

      Niestety powszechne i dokuczliwe, ale ciągle jest jeszcze "absolutna mniejszość"
      ;-).
      Na szczęście.


      "Mam jeszcze drugi temat - ruch okrężny i używanie kierunkowskazów, macie
      spostrzeżenia? ciekawe czy takie jak ja."

      No - tu jest zdecydowanie gorzej.
      Sporo ludzi zachowuje się na rondzie jak dzieci we mgle - szczególnie na tych
      większych.
      Bardziej zastanawiają sie kto-tu-ku.wa-ma-w-końcu-pierwszeństwo, niż nad tym,
      jak używać kierunkowskazów.
      Nawet niezestresowani nie potrafimy odpowiedzieć poprawnie, jak używa się
      kierunkowskazów na rondzie.

      A zasada jest jeszcze prostsza - chcesz zmienić pas, to włączasz kierunkowskaz.

      Mejson
      • Gość: KA Re: Spostrzeżenia IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 15.09.04, 15:30
        mejson.e5 napisał:
        > Nawet niezestresowani nie potrafimy odpowiedzieć poprawnie, jak używa się
        > kierunkowskazów na rondzie.
        >
        > A zasada jest jeszcze prostsza - chcesz zmienić pas, to włączasz kierunkowskaz

        Prosta?? kiedyś na trasie widziałem pajaca który migał kierunkami na
        jednopasmowej drodze na każdym jej ostrzejszym łuku....
        KA
    • vatseq Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 27.08.04, 10:11
      Zasada prawej ręki szczególnie rzadko jest stosowana na drogach
      wewnątrzosiedlowych! Tu panuja totalna dżungla! Można z tego skorzystać, aby
      zapewnić sobie bezpłatny remont samochodu ;-)

      vatseq
      • pawro2001 Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 27.08.04, 15:11
        Z zasadą prawej ręki jest jeszcze jeden problem. Złe oznakowanie skrzyżowań.
        jadę sobie ulicą, dojeżdżam do skrzyżowania, po prawej widzę samochód.
        Zatrzymuję sie. On też. Stoje i patrzę i na niego jak na wariata. On na mnie
        tak samo. Rozglądam sie wokół i zauważam odwrotną stronę znaku, który może być
        tylko znakiem ustąp pierwszeństwa przy jego drodze. Przy mojej oczywiście znaku
        droga z pierwszeństwem przejazdu nie było. Ruszyłem powoli i przejechałem.
        Tamten mógł pomyśleć, że chce go przepuścić, że auto mi zgasło, albo nie wiem
        juz co i tez ruszyć. A wtedy wiadomo.
        • Gość: RF Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: 57.66.193.* 27.08.04, 15:19
          To jest zmora o czym piszesz. Kiedyś przy pewnym skrzyżowaniu stał znak STOP.
          Wszyscy więc przyzwyczaili się że tu mają pierwszeństwo. Pewnego dnia znak
          zniknął nie wiem może kolekcjoner sobie wziął.
          No i teraz jadacy tą ulicą wg tej reguły ma pierwszeństwo ale ci z lewej walą
          aż huczy, na efekty długo czekać nie trzeba.
          Takich miejsc widuję więcej. Zastanawia mnie kiedy instytucja odpowiedzialna za
          oznakowanie tym się zajmie...
        • vatseq Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 02.09.04, 09:13
          Na szczęście znaki "ustąp pierwszeństwa" i "stop" mają charakterystyczny kształt
          i można je rozpoznać z drugiej strony. Ale przecież nie o to chodzi, by
          sprawdzać znaki na przecznicach, tylko by wszystkie ulice były oznakowane
          prawidłowo!

          vatseq
        • Gość: apolit Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 13:01
          Znaku "droga z pierwszenstwem przejazdu" NIE MUSI byc przy kazdym skrzyzowaniu
          i kasuje je tylko znak odwolania (skrzyzowanie nie kasuje tego znaku). Czyli
          jak jestes na drodze z pierwszenstwem to masz pierwszenstwo na tej drodze
          rowniez za skrzyzowaniem i na nastepnym skrzyzowaniu itd. dopoki nie zobaczysz
          odwolania. Gosc skrecajacy z podporzadkowanej tez wie ze wjezdza na droge z
          pierwszenstwem. Wiadomo, ze lepiej by bylo gdyby byly te znaki, ale lepiej
          przeciez zeby kilku urzedasow mialo jakies premie niz zeby bylo bezpieczniej.
        • imeno Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 21.09.04, 14:18
          Na osiedlach czesto tak wlasnie jest.Mam goscia po prawej stronie (nie mam
          zadnego znaku) ale gosc ma znak ustap pierwszenstwa.Nie idiotyzm ??? No to se
          postoimy :)
    • jorn Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 01.09.04, 14:34
      Żeby było ciekawiej, zasada 'prawej ręki' w ruchu prawostronnym jest bez sensu,
      ale wszystkie kraje ją przyjęły i próba zmiany spowodowałaby totalny chaos.
      Zasadę tę wymyslili Brytyjczycy, którym chodziło o to, żeby pierwszeństwo miał
      samochód nadjeżdżający z tej strony, z której siedzi kierowca ustępujący
      pierwszeństwa (lepsza widoczność). Kiedyś we Francji działała nawet
      organizacja 'priorite a gauche' ('pierwszeństwo z lewej', przepraszam za brak
      akcentów), która lobbowała z zmianą na 'zasadę lewej' ręki, ale się nie
      przebili.

      Pozdrawiam
      • Gość: tac Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 16:37
        Tak to jest efekt przenoszenia jednych przepisów bez przenoszenia innych.
        Przykładów będzie coraz więcej .....i nie tylko w ruchu drogowym.
      • Gość: tiges Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 07.09.04, 08:52
        a ja uwazam ze tak jest lepiej.
        zobac co by sie stalo jakbys musial poscic goscia z lewej. Aby mogl skrecic w
        lewo , to ma do pokonania cale skrzyzowanie. Beda niejasnosci przy wiekszym
        ruchu. koles pojedzie, czy bedzie puszczal tego ze swojej lewej. A jak da w
        pedal aby zdarzyc, a ty uznasz ze powinien czekac, to jest na prawie i jest
        twoja wina, jak mu "wymusisz". Mniej "kolizyjna" jest zasada prawej reki.
      • Gość: RF Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: 57.66.193.* 07.09.04, 14:51
        Z sensem czy bez ale jest. W RPA ten ma pierwszeństwo, który szybciej dojedzie
        do skrzyżowania.
        Ja wciąż widzę zjawisko, że ten co jedzie prosto wymusza pierwszeństwo no bo
        jak może ktoś z boku je mieć jak on skręca? A ja jak się zatrzymam żeby ustąpić
        pierwszeństwa temu z prawej to ten stoi i oczy wybałusza.
        TVP-NADAWAJ codziennie zasady ruchu drogowego zamiast tych durnych polityków
        przynajmniej coś pożytecznego z tego może wyniknąć.
        • Gość: fragi Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.zebyd.com.pl 11.09.04, 09:07
          Jesteście jacyś dziwni. Pewnie byliście kilka razy w szkopach i zaraziliście się
          tą regułą prawej ręki. W Polsce skrzyżowania dróg równorzędnych można policzyć
          na palcach jednej ręki (prawej). Jak ktoś jedzie drogą z pierszeństwem przejazdu
          i nie wie o tym, to może lepiej niech sprzeda samochód i pojedzie taksówką.
          • Gość: tiggy Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 13.09.04, 13:46
            Pierdzielisz jak potluczony.
            We Wroclawiu porobiono strefy ruchu uspokojonego (30 km/h) i wszystkie
            skrzyzowania w tych strefach sa rownozedne. Ale co z teo jak i tak zdarza sie
            debil jadacy 80 km/h po szerszej ulicy, bo wydaje mu sie ze ma pierszenstwo.
            • aswywiadu007 Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 13.09.04, 14:28
              mieszkam w Tychach. tutaj na osiedlach porobili te strefy
              "prawej ręki". różnie z tym jest. akurat na mojej ulicy
              i tak wszyscy jadą po staremu, więc wolę się zatrzymać
              niż mieć pocharatane auto. druga sprawa to ronda. nie liczyłem
              nigdy, ale chyba Tychy to drugie miasto po Rybniku pod względem
              ich liczby. no i trzeba przyznac jest bardzo dobrze.
              wszyscy (może prawie wszyscy) wiedzą jak się zachować (ustąp,
              prawy kierunkowskaz przy zjeździe) no i nie ma już wypadków
              (tutaj ulice są szerokie, przez miasto lecą sobie po dwa pasy w jedną
              stronę i jak się krzyżowały takie ulice to było niewesoło).
              no a jak jadę przez np. Rzeszów to tak jakoś trafiam ze chyba
              jestem jedynym, ktory miga prawym przy zjezdzie z ronda.
              • Gość: tiggy Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.wroc.bauer.pl / 195.94.215.* 13.09.04, 15:06
                Tia ... a ja juz widzialem tablice przed rondami: sygnalizuj zjazd z ronda ..
                podstawowe braki w wyszkoleniu kierowcy :(

                tez oczywiscie sygnalizuje wszelki zamiar skretu (bo sygnalizowanie zakretu to
                juz po szpakach)
            • Gość: go Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.04, 17:40
              Masz rację. To samo jest w Bydgoszczy na osiedlu Wyżyny. W sierpniu przez
              miesiac stały tablice o zmianie skrzyżowań na równorzędne od takiego i takiego
              dnia , nie pamiętam. Obserwuję teraz jak większość jeździ. Okazuje się że po
              staremu, niestety. Do czasu.
          • Gość: RF Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: 57.66.193.* 15.09.04, 14:54
            A skąd Ty wiesz że jedziesz ulicą z pierwszeństwem? bo szersza albo prosta?
            Problem w tym, że ten z prawej też myśli, że ma pierwszeństwo jak nie ma
            znaku "ustąp.." lub STOP. I nie zgodzę się, że takich skrzyżowań jest mało bo
            wiele takich widziałem. Czasem jest tak, że droga z pierwszeństwem zakręca w
            lewo więc Ci z poprzecznych często nie wiedzą jak się zachować bo obaj są na
            podporządkowanej. Jest wiele różnych specyficznych skrzyżowań i ludzie się
            gubią jak dzieci w lesie.
            • Gość: fragi Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.zebyd.com.pl 18.09.04, 17:15
              A stąd, że widziałem znak "droga z pierwszeństwem przejazdu" lub widzę tylną
              stronę znaków "ustąp pierwszeństwa" lub "stop". Jeśli droga z pierwszeństwem
              skręca w lewo, to na pewno skrzyżowanie jest oznakowane. A jeśli na oznakowanym
              skrzyżowaniu ludzie się gubią to znaczy, że za łatwo u nas zdobyć prawo jazdy.
          • Gość: kermit Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 18:41
            Mylisz się ! nawet w Wwie, niemal w centrum sa takie skrzyzowania.
          • Gość: ABS Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 14:59
            W Warszawie, na krótkim odcinku ul. Bonifacego od ul. Powsińskiej do ul
            Gołkowskiej są cztery uliczki z prawej strony - jadąc szerszą Bonifacego co
            chwilę trzeba pamiętać, że jest po prawej uliczka, z której kierowcy mają
            pierwszeństwo.Tak więc tylko tu jest aż tyle, a co dopiero w całej Warszawie, a
            w Polsce!
    • imeno Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne 21.09.04, 14:16
      RACJA.Bo teraz po prostu wypuszczaja baranow na kursach.No ale czego sie
      spodziewac,jak sie uczy cofania na lusterka !!!Nie ta szkoła...nie ten czas,nie
      ci ludzie.Kiedys kierujacy mial jakies ambicje bycia dobrym w KD a dzis ???
      Banda głąbów.
    • Gość: rondo radom Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.udn.pl 02.10.04, 20:28
      Jak poruszac sie na rondzie i kiedy uzywac kierunkowskazow przedstawiono na
      stronie en.wikipedia.org/wiki/Image:UK_Roundabout_8_Cars.gif . To jest
      angielska strona wiec jada w odwrotna strone ale zasada jest taka
      sama.Przyjrzyjcie sie kazdemu pojazdowi.
      Pozdrawiam

      www.rondo.abc.pl
    • Gość: kermit Re: Reguła "prawej ręki" dlaczego to takie trudne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.10.04, 18:31
      Moje spostrzeżenia są takie że większośc kierowców nie umie jeździć na rondach.
      Główne grzechy to: (1) brak sygnalizacji opuszczania ronda, czyli sygnału w
      prawo, (2) brak sygnalizacji w lewo, (3) skręcanie na rondzie w lewo z prawego
      pasa. Szczególnie pkt 3 jest ważny. Jesli ktoś jedzie prawym pasem, to ma
      zawsze pierszeństwo przed tym na lewym pasie. Jeśli ten jadący prawym skreća w
      lewo lub zawraca na rondzie (objeżdza je) to blokuje drogę temu który porawnie,
      zgodnie z przepisami skręca w lewo. Tyle że wtedy to ja jadąc lewym pasem muszę
      na niego uważać, bo przecież on jest na prawym pasie. Powoduje to ogromny chaos
      na rondach i mnóstwo stłuczek. Przypadek szczególnie Wwy, gdzie ronda są
      zatłoczone. CO wy na to? macie podobne spostrzeżenia ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja