Dodaj do ulubionych

Najostrozniejsi kierowcy zagrozeniem dla pieszych?

04.09.14, 12:31
"[...]doświadczenie przeprowadzone przez badaczy z Centrum badań oka Queensland University of Technology (Australia) oraz wydziału psychologii Clemson University (USA). Sprawdzili oni, jak kierowcy dostrzegają pieszych nocą w zależności od wieku prowadzącego pojazd, świateł mijania lub świateł drogowych oraz rodzaju stroju pieszego.

Wyniki? Pieszy ubrany w ciemny strój (uwaga edka: stroj dominujacy w Polsce), maszerujący nocą po drodze, za każdym razem naraża się na śmierć. Zwłaszcza, gdy trasą będzie jechał starszy kierowca i będzie miał włączone światła mijania. Podczas eksperymentu ci kierowcy zauważali pieszego z… 0,0 m. Tak, tak! W ogóle ich nie widzieli.

[...]

Przy światłach drogowych młodsi kierowcy dostrzegali pieszych ubranych na czarno z ok. 40 m, starsi prawie wcale."

Nasza waaaaaaaadza nie ma najmniejszej ochoty na uswiadamianie pieszych. Woli, jak zawsze, miast koncentrowac sie na potencjalnych skutkach dla bezpiecznestwa, skupiac sie na kwocie w taryfikatorze...
Obserwuj wątek
    • hasch1 Re: Najostrozniejsi kierowcy zagrozeniem dla pies 04.09.14, 12:59
      Niemożliwe !!!!!!!
      Nie widzieć pieszego ???????
      Pieszy jest widoczny, w każdych warunkach.
      Szczegulnym miejscem poprawy widoczności pieszego są jaśnie oświecone przejścia dla owych pieszych, opatrzone oświetleniem, tak oczoje...nym jak widuje się często w czarnej wiosce i tylko 3m tego przejścia wywalone na 10 tyś lux-ów, punktowo.
      Dodam że akomodacja, zdrowego czytaj młodego, oka to ok. 30 sek. Przy prędkości 50km/h to zaledwie 540m, jasne że to pełna sprawność widzenia, coś tam widać już po 5 sek.
      Musi być widać pieszego na takim przejściu !!!!
    • tbernard Re: Najostrozniejsi kierowcy zagrozeniem dla pies 04.09.14, 13:07
      Przecież poza obszarem zabudowanym po zmroku wprowadzono nakaz odblasków. Moim zdaniem karanie nie jest potrzebne. Wystarczy złapanemu wręczyć opaskę i odnotować. Dopiero powtórne złapanie powinno poskutkować nie tyle karą, co uświadomieniem. Najlepiej po odwiezieniu na izbę uświadomień.
      • edek40 Re: Najostrozniejsi kierowcy zagrozeniem dla pies 04.09.14, 13:12
        > Przecież poza obszarem zabudowanym po zmroku wprowadzono nakaz odblasków.

        Jesli przeczytales tekst, to wiesz, ze odblask odblaskowi nie rowny.

        Po drugie nakaz administracyjny zawsze przegrywa z nakazem rozumu.

        Po trzecie doktryna w Polsce jest dostosowanie. Gdy w lubuskiem dwa samochody przejechaly lezaca na jezdni kobiete, jedyne na co intelektualnie stac bylo pana policjanta (z KSP, w wypowiedzi dla TVN), to stwierdzenie, ze kierowcy maja obowiazek dostosowac.
    • samspade Kolejna odsłona. 04.09.14, 16:38
      Znowu kolejne badania srania i tego typu. A sedno problemu jak zawsze pominięte. Skoncentrujmy się na pieszych że oni sami mają zadbać o siebie. A infrastruktura? Po co przecież chodzi tu tylko o pieszych. Co ciekawe waaaadza ma zapewnić bezpieczną infrastrukturę do jazdy bo kierowca sam o siebie nie może zadbać.
      A co z pieszymi potrącanymi w mieście? Wiem. Sami o siebie nie zadbali. I jeszcze mieli czelność chodzić w ciemnym stroju. Zamiast w białych leginsach i rękawiczkach.
      A że latarnie są włączane się za późno i za późno wyłączne? Przecież nie można oświetlić całej Polski. Niech pieszy dba o siebie i zakłada odblaski. I koniecznie niech ustępuje pierwszeństwa samochodom na przejściu. Przecież jest do tego zobligowany.
      Zajebiste badanie. Prawie tak dobre jak poprzednie, którym się ekscytowałeś
      • edek40 Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 16:42
        > Zajebiste badanie.

        To badanie nie mowi nic, przynajmniej nie zauwazylem, o infrastrukturze czy zachowaniach pieszych i kierowcow. Mowi wylacznie o zauwazaniu. A wnioski kazdy moze wyciagnac sam. I pieszy i kierowca i nawet miszcz od BRD, ktory zadnych badan nie ma zamiaru prowadzic, bo i bez nich wie, ze zabija predkosc.
        • samspade Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 16:46
          edek40 napisał:

          > > Zajebiste badanie.
          >
          > To badanie nie mowi nic, przynajmniej nie zauwazylem, o infrastrukturze czy zac
          > howaniach pieszych i kierowcow

          Właśnie. To badanie nie mówi nic. Zawsze lepiej zwalić winę na brak odblasków czy o zgrozo ciemne ubranie a nie na wyłączone latarnie.
          • edek40 Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 16:48
            > Właśnie. To badanie nie mówi nic. Zawsze lepiej zwalić winę na brak odblasków c
            > zy o zgrozo ciemne ubranie a nie na wyłączone latarnie.

            Ogladales film z upadku rowerzysty w kaluzy? A sluchales wyjasnien "odpowiedzialnych"? Masz jakiekolwiek zludzenia?

            Badanie zas mowi jasno, ze dostrzezenie pieszego jest trudne, a w wypadku osob starszych niemozliwe. I juz.

            Latarn nie da sie postawic wszedzie.
            • samspade Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 16:52
              edek40 napisał:

              > Latarn nie da sie postawic wszedzie.

              I znowu to samo. A że latarnie są nie włączane bądź włączane za późno? Pieszy powinien chodzić w białych leginsach. Rzeczywiście rozwiązanie problemu nieświecących latarni jest banalne.
              Nie mam złudzeń. Już pisałem o tym że ten nakaz jest populistyczny. A czy przyniesie on skutek? W OZ nie. A ile osób ginie/jest rannych poza OZ? A kogo to obchodzi. Udamy żę dbamy o bezpieczeństwo.
              • edek40 Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 16:57
                > I znowu to samo. A że latarnie są nie włączane bądź włączane za późno?

                Dorzucmy do tego latarenki oswietlajace przejscia dla pieszych w miejscach, gdzie nie ma oswietlenia ulicznego. Motyw stawiania takich lampek jest dla mnie niejasny. Wyglada bowiem na to, ze chodzi o to, aby kierowca dostrzegl twarz goscia, ktorego zaraz zmasakruje, ale nie klopotal sie obecnoscia pieszego na wejsciu na przejscie. Az trudno uwierzyc w taka motywacje. Stawiam wiec na debilizm znakologow.

                > Nie mam złudzeń. Już pisałem o tym że ten nakaz jest populistyczny. A czy przyn
                > iesie on skutek? W OZ nie. A ile osób ginie/jest rannych poza OZ? A kogo to ob
                > chodzi. Udamy żę dbamy o bezpieczeństwo.

                Pozwole sobie zacytowac samego siebie: "Nasza waaaaaaaadza nie ma najmniejszej ochoty na uswiadamianie pieszych. Woli, jak zawsze, miast koncentrowac sie na potencjalnych skutkach dla bezpiecznestwa, skupiac sie na kwocie w taryfikatorze... "
                • samspade Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 17:08
                  Ale te latarenki powodują że widzisz tego pieszego, który wchodzi na to przejście. Widzisz kogo rozjedziesz.
                  I nie wiem kto to jest znakolog więc nie odniosę się do jego debilizmu. Wiem że zarządcy dróg ogólnie mają problem z bezpieczeństwem. Często decydują tam osoby, dla których wystarczy powiedzieć że ktoś się źle zachował (tak jest praktycznie w 100% wypadków). Zdarza się że nie mają pieniędzy na zmiany w infrastrukturze bo pieniądze są wywalane na niepotrzebne drogi czy inne marnotrawstwa.
                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 10:13
                    > Ale te latarenki powodują że widzisz tego pieszego, który wchodzi na to przejśc
                    > ie. Widzisz kogo rozjedziesz.

                    I wtedy to juz moja wina. Szafa wiec gra. Znakolog (ogolnie, dla jasnosci, osoba/osoby odpowiedzialne za organizacje i utrzymanie) jest calkowicie bez winy. A ze nie umozliwil dostrzezenia pieszego ZANIM wejdzie w snop swiatla? Wystarczy przeciez dostosowac. W kazdej czytance tak stoi.

                    > Zdarza się że nie mają pieniędzy na zmiany w infrastrukturze

                    Znaczy sie na przyklad na mocniejsza zarowke, lub oprawe, ktora oswietla nie tylko srodek szosy? Tak, to fortuna. Trup kosztuje.... Trup kosztuje drozej, ale wiadomo kto zawinil oraz nie kosztuje budzetu przeznaczonego na drogi.
                    • samspade Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 15:08
                      edek40 napisał:

                      > A ze nie umozliwil dostrzezenia pieszego ZANIM wejdzie w snop swiatla?

                      A kto pisał o tym że nie można oświetlić całego kraju. Nie wyskakuj teraz latarniami i brakiem oświetlenia newralgicznych punktów. Nie bądź hipokrytą

                      > > Zdarza się że nie mają pieniędzy na zmiany w infrastrukturze
                      >
                      > Znaczy sie na przyklad na mocniejsza zarowke, lub oprawe, ktora oswietla nie ty
                      > lko srodek szosy?

                      Tak to jedyne zmiany w infrastrukturze. Bo chodniki, sygnalizacje świetlne itp infrastruktura nie są.
                      O włączaniu latarni nie będę pisał żebyś znów nie wyskoczył z oświetlaniem całej Polski.

                      Na szczęście waaaadza wprowadziła super przepis. Wprowadzenie tego przepisu rozwiąże wszystkie problemy. Pijani przestana łazić po drogach, a nawet jak będą iść to najpierw założą odblaski.
                      Waaaadza jest kryta. Pieszy sam sobie winien. I bez tego przepisu pieszy był sam sobie winien.
                      • edek40 Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 15:12
                        > A kto pisał o tym że nie można oświetlić całego kraju. Nie wyskakuj teraz latar
                        > niami i brakiem oświetlenia newralgicznych punktów. Nie bądź hipokrytą

                        Targaja mna mieszane oczucia.

                        Nie mozna oswietlic calego kraju i jest to niecelowe. Nalezy oswietlic miejsca newralgiczne.

                        > Na szczęście waaaadza wprowadziła super przepis. Wprowadzenie tego przepisu roz
                        > wiąże wszystkie problemy.

                        Jakbym czytal siebie i moje uwielbienie dla przepisu, ktory rozprawi sie ze wszystkim.
                        • samspade Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 15:20
                          edek40 napisał:

                          >Nie mozna oswietlic calego kraju i jest to niecelowe. Nalezy oswietlic miejsca
                          > newralgiczne.

                          Ale po co? Przecież pieszy ma założyć odblask.
                          A że olbrzymia ilość wypadków z udziałem pieszych odbywa się tam gdzie nie ma tego obowiązku? Przecież nikt się tym nie przejmuje. Nawet na tym forum jest to całkowicie pomijane.
                • bluejeans456 Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 19:21
                  Sama często jeżdżę w nocy (po drodze krajowej), i naprawdę piesi są słabo widoczni, zwłaszcza na odcinkach nieoświetlonych. Mało kto ma jakikolwiek odblask. Większość ubiera się w ciemne ubrania. Pieszym przydałaby się lekcja odpowiedzialności, bo póki co edukuje się w temacie noszenia odblasków i bycia widocznym na drodze jedynie dzieci w szkole, a sporadyczne kampanie społeczne pozostają bez większego odzewu.
                  • oixio Pobocza ! 04.09.14, 22:16
                    bluejeans456 napisał(a):

                    > Sama często jeżdżę w nocy (po drodze krajowej), i naprawdę piesi są słabo widoc
                    > zni, zwłaszcza na odcinkach nieoświetlonych.

                    Jak ma przeżyć pieszy chodzący legalnie! po jezdni przy braku poboczy (NIE chodnika!) gdy pojazdy mkną z prędkościami 90 km/h na światłach mijania ?

                    To dziwadło powinno być zgłoszone jako rekord do odpowiedniej księgi.

                    Na budowę utwardzonych poboczy w pierwszej kolejności przy drogach krajowych powinny być natychmiast przeznaczone wszystkie pieniądze.
                    Sprawne pobocze spełnia wiele funkcji - pozwala poruszać się pieszym,kolumnom pieszych, rowerzystom,pojazdom wolnobieżnym, jest ratunkiem w błędach na jezdni, umożliwia remont jednego pasa bez ograniczania ruchu na dwu pozostałych pasach ruchu, umożliwia ruch w czas wypadków itp ...

      • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 04.09.14, 17:16
        samspade napisał:

        > Skoncentrujmy się na pieszych że oni sami mają zadbać o siebie. A infrastrukt
        > ura?

        Wielkie mi dbanie - niech dadzą szansę się zauważyć.
        Ostatnio kupiłem na allegro opaski odblaskowe - coś koło 4 pln za sztukę - a wcale najtańsze nie były.
          • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 12:08
            samspade napisał:

            > I zakladasz je na biale leginsy kiedy chodzisz po miescie?

            Zakładam je na nogawki nad kostką zawsze, gdy łażę po nieoświetlonych jezdniach - niezależnie od tego, czy noszę legginsy i niezależnie od tego, jakiego koloru.

            Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania, które mogłyby ci pomóc, nie wahaj się ich zadać.
            • samspade Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 15:09
              klemens1 napisał:

              > Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania, które mogłyby ci pomóc, nie wahaj się ich z
              > adać.

              Czemu łazisz po jezdni? Czy to oświetlonej czy nie? Czemu nie idziesz chodnikiem? Przecież tamtędy powinieneś iść.
              • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 17:08
                samspade napisał:

                > Czemu łazisz po jezdni? Czy to oświetlonej czy nie? Czemu nie idziesz chodnikie
                > m? Przecież tamtędy powinieneś iść.

                Nie dałeś rady sam sobie na te pytania odpowiedzieć?
                Bo chodnika nie ma, a pobocze składa się z gęstych krzaków.
                  • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 17:52
                    samspade napisał:

                    > Ale ja odpowiedz znalem. Tyle ze nie widzisz o co chodzi. Nie ma pobocza, nie m
                    > a chodnika wiec nakazemy nosic pieszym odblaski. A durnie sie ciesza. We love
                    > polska.

                    I co w tym złego, że nakażemy nosić pieszym odblaski? Ja bez nakazu noszę. Akumulatorki w oświetleniu rowerowym doładowuję, gdy tylko zobaczę, że słabiej oświetlenie działa. To jakiś obciach czy inny problem?
                    • samspade Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 18:00
                      Problem leży w infrastrukturze ale damy przymus odblasków. Ludziki będą zadowolone.
                      Aż dziwne że inne kraje nie wpadły na pomysł skopiowania tego rozwiązania.
                      Chcesz sobie chodzić w odblaskach to chodź. Dochodzi jeszcze jedna rzecz. Idzie wyraźny sygnał: nie chodź prawidłowo, załóż odblaski i będzie super.
                      • truskava Re: Kolejna odsłona. 06.09.14, 09:15
                        samspade napisał:

                        > Problem leży w infrastrukturze ale damy przymus odblasków.

                        Oczekiwanie, że każda droga gminna, powiatowa itd. będzie przebudowana tak, aby wygospodarować odpowiednie pobocze dla pieszych (chodniku nie ma co wspominać) wydaje się być utopijne.

                        Zresztą to bez znaczenia, bo idąc poboczem też warto mieć odblaski - nie brakuje mistrzów - uprzejmych inaczej - zjeżdżających po zmroku na pobocze, nie brakuje idiotów wyprzedzaczy na trzeciego, zmuszających normalnie jadących kierowców do ucieczki na pobocze. Mogą zdarzyć się inne awaryjne sytuacje, gdzie kierowcy uciekają na pobocze.
                        Jeżeli pieszy nie ma instynktu samozachowawczego lub ma jakiś mentalny problem, aby w takich warunkach odrobinę zadbać o swoje bezpieczeństwo i być widocznym z możliwie daleka, to pies go srał.
                      • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 11:17
                        samspade napisał:

                        > Problem leży w infrastrukturze ale damy przymus odblasków.

                        Chcesz wszędzie chodniki wybudować?

                        > Dochodzi jeszcze jedna rzecz. Idzie
                        > wyraźny sygnał: nie chodź prawidłowo, załóż odblaski i będzie super.

                        Jeżeli poprzez "prawidłowo" rozumiesz - zgodne z KD - ustępowanie pojazdom na jezdni, to tak.
                        • samspade Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 13:44
                          Nie chce budowac wszedzie chodnikow. Juz o tym pisalem. A przepisowe zachoeanie to takze chodzenie po poboczach. Ale tutaj tez trzeba miec odblask. Bo mozna trafic na durnego hipokryte.
                          • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 14:49
                            samspade napisał:

                            > Nie chce budowac wszedzie chodnikow. Juz o tym pisalem. A przepisowe zachoeani
                            > e to takze chodzenie po poboczach. Ale tutaj tez trzeba miec odblask. Bo mozna
                            > trafic na durnego hipokryte.

                            Jak dla mnie, to piesi na poboczu nie powinni mieć obowiązku noszenia odblasków.

                            • edek40 Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 14:57
                              > Jak dla mnie, to piesi na poboczu nie powinni mieć obowiązku noszenia odblasków

                              Zwazywszy na to, jak szerokie sa niektore tranzytowe szosy miedzynarodowe (oraz naprawde lokalne, przy uzyciu ktorych ruch tranzytowy omija "polepszacze ruchu" typu rondo w Kolbieli), mozna zalozyc, ze nawet idacy przepisowo, ale calkowicie niewidoczny pieszy, moze zaliczyc strzala w glowe lusterkiem. Kierowca nie widzi do ostatka, a pieszy.... Pieszy nie widzi lusterka...
                              • klemens1 Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 16:18
                                edek40 napisał:

                                > > Jak dla mnie, to piesi na poboczu nie powinni mieć obowiązku noszenia odb
                                > lasków
                                >
                                > Zwazywszy na to, jak szerokie sa niektore tranzytowe szosy miedzynarodowe (oraz
                                > naprawde lokalne, przy uzyciu ktorych ruch tranzytowy omija "polepszacze ruchu
                                > " typu rondo w Kolbieli), mozna zalozyc, ze nawet idacy przepisowo, ale calkowi
                                > cie niewidoczny pieszy, moze zaliczyc strzala w glowe lusterkiem. Kierowca nie
                                > widzi do ostatka, a pieszy.... Pieszy nie widzi lusterka...

                                Jeżeli lusterko sięga na pobocze, to znaczy że kierowca jedzie po poboczu. Zapytaj hannlego - on ci to wytłumaczy.
                              • samspade Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 16:47
                                Mozna zalozyc ze jezeli pieszy idacy poboczem ma dostac lusterkiem to: jest to ryzykant i idzie przy samej jezdni lub kierowca jedzie po poboczu. A jezeli ma dostac w glowe to mowimy o tirze. Wtedy pieszy podpada pod samobojce. I wiara ze ktos taki zalozy odblask, jest godna podziwu.
                                • edek40 Re: Kolejna odsłona. 08.09.14, 17:11
                                  > ryzykant i idzie przy samej jezdni

                                  Ma prawo.

                                  Kiedys na tym forum pochwalilem sie, ze nigdy, wlasnie z uwagi na lusterka (oraz rozpedzonych, co to im sie kierunki pomylily), nie staje na samej krawedzi jezdni. Oj bylo smiechu. Zem zasciankowy, ze czego sie boje, ze kierowca...

                                  > dostac w glowe to mowimy o tirze.

                                  Mowimy rowniez o dwupoziomowym autobusie. Lustro jedzie nisko, ale daleko od pojazdu. I jest wielkie. Wieksze niz glowa.
                                    • edek40 Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 11:08
                                      > Whatever. Sytuacje bardzo mocno hipotetyczne.

                                      Z punktu widzenia zasadniczej wiekszosci ludzi kazdy wypadek to sytuacja mocno hipotetyczna.

                                      O poprawie bezpieczenstwa mozna w ogole zaczac rozmawiac, gdy wieksza ilosc ludzi zacznie przyjmowac do wiadomosci, ze wypadki sie zdarzaja i dotycza wszystkich, a czesto dzieja sie z uwagi na splot kilku, pozornie niewinnych, wydarzen. Dlatego nalezy wszystkim obywatelom uswiadamiac, ze kazdy ze swojej strony musi robic wszystko jak nalezy i w jak najwiekszym stopniu minimalizowac ryzyko wystapienia "glupiej" sekwencji zdarzen.
                                      • ocala Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 12:24
                                        edek40 napisał:


                                        > O poprawie bezpieczenstwa mozna w ogole zaczac rozmawiac, gdy wieksza ilosc lud
                                        > zi zacznie przyjmowac do wiadomosci, ze wypadki sie zdarzaja i dotycza wszystki
                                        > ch, a czesto dzieja sie z uwagi na splot kilku, pozornie niewinnych, wydarzen.
                                        > Dlatego nalezy wszystkim obywatelom uswiadamiac, ze kazdy ze swojej strony musi
                                        > robic wszystko jak nalezy i w jak najwiekszym stopniu minimalizowac ryzyko wys
                                        > tapienia "glupiej" sekwencji zdarzen.


                                        Nie da się tego zrobić. Nie da się wytłumaczyć tak "zawiłych" zależności w wielu przypadkach.
                                        • edek40 Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 12:49
                                          > Nie da się tego zrobić. Nie da się wytłumaczyć tak "zawiłych" zależności w wiel
                                          > u przypadkach.

                                          Co sie nie da? Wytlumaczyc, ze chodzenie po jezdni w nocy to smierc? Byc moze nawet nie wlasna, a jakiejs obcej osoby, ktora za pozno zauwazy i zbyt gwaltownie zareaguje?
                                          • ocala Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 12:57
                                            edek40 napisał:

                                            > Co sie nie da? Wytlumaczyc, ze chodzenie po jezdni w nocy to smierc? Byc moze n
                                            > awet nie wlasna, a jakiejs obcej osoby, ktora za pozno zauwazy i zbyt gwaltowni
                                            > e zareaguje?

                                            No nie da się wytłumaczyć. Jak jest pobocze to chodza poboczem, jak go brak to idą jezdnią bo wyjścia nie mają. Trudno żeby dziecko o 16-tej nie wracało ze szkoły jak jest szarówka i tłumaczenie mu, że jest niewidzialny dla niewidomego kierowcy nic nie zmieni.
                                            • edek40 Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:16
                                              > No nie da się wytłumaczyć.

                                              A wiesz to dlatego, ze gdzie nie spojrzec tlumacza? I dzieki temu wiadomo, ze nie da sie?

                                              Musialem byc chory, gdy w widoczny sposob, w wielu mediach, tlumaczono podstawy ciemniakom.

                                              > Jak jest pobocze to chodza poboczem, jak go brak to
                                              > idą jezdnią bo wyjścia nie mają.

                                              KD nakazuje ustepowanie samochodom.

                                              > Trudno żeby dziecko o 16-tej nie wracało ze sz
                                              > koły jak jest szarówka i tłumaczenie mu, że jest niewidzialny dla niewidomego k
                                              > ierowcy nic nie zmieni.

                                              Czekaj, czekaj, cos mi swita!!! Powiadasz, ze tlumaczenie nic nie daje. To namow moje dzieci do wyjscia z domu bez latarek i odblaskow. Ja nie musialem im duzo wbijac do glowy. W przedszkolu i szkole robili to policjanci.
                                              • ocala Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:23
                                                edek40 napisał:

                                                > > No nie da się wytłumaczyć.
                                                >
                                                > A wiesz to dlatego, ze gdzie nie spojrzec tlumacza?

                                                Tak. Na każdym kursie PJ tłumaczą: jedź tylko wtedy gdy widzisz, że nie ma przeszkody a nie jak przeszkody nie widzisz.


                                                I dzieki temu wiadomo, ze n
                                                > ie da sie?
                                                >
                                                > Musialem byc chory, gdy w widoczny sposob, w wielu mediach, tlumaczono podstawy
                                                > ciemniakom

                                                No i tłumaczono tym twoim ciemniakom, tłumaczono a oni nadal w 40 metrowym słupie światła jadą 30m/s. Jak groch o ścianę.



                                                > > Jak jest pobocze to chodza poboczem, jak go brak to
                                                > > idą jezdnią bo wyjścia nie mają.
                                                >
                                                > KD nakazuje ustepowanie samochodom.

                                                Jak jest gdzie uciec przed samochodem a dzieci i tak nie giną na jezdni tylko na poboczach.




                                                > Czekaj, czekaj, cos mi swita!!! Powiadasz, ze tlumaczenie nic nie daje.

                                                Jak sa starsze to może rozumieją. Niestety młodsze nie łapią tematu. Potrafią wyjść ze szkoły w szkolnym obuwiu albo bez czapki a miałyby nie zapomnieć kupić baterie do latarki bo się skończyła? Zartujesz chyba. Takie rzeczy to tylko Spajdermen potrafi a nie 10-cio latek
                                                • edek40 Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:32
                                                  > Tak. Na każdym kursie PJ tłumaczą: jedź tylko wtedy gdy widzisz, że nie ma prze
                                                  > szkody a nie jak przeszkody nie widzisz.

                                                  A jak przeszkody nie widzisz, to co? Nie jedziesz? Zatrzymujesz sie? Noga badasz grunt? Pytasz starych ludzi czy aby nie chodza tu piesi, ktorzy postanowili dac sie zabic?

                                                  Na kazdym kursie na PJ ucza, ze uzytkownik drogi ma prawo aby sadziec, ze inni uzytkownicy zachowuja sie zgodnie z przepisami. To jedno z kardynalnych praw umozliwiajacych w ogole poruszanie sie po drogach. Jesli bowiem takiego przepisu by nie bylo, to w mysl Twoich przemyslen, ruch musialby w zasadzie ustac.

                                                  > No i tłumaczono tym twoim ciemniakom, tłumaczono a oni nadal w 40 metrowym słup
                                                  > ie światła jadą 30m/s. Jak groch o ścianę.

                                                  Jaka jest dopuszczalna predkosc na szosie w nocy? Cos mi umknelo?

                                                  Jakby co, patrz wyzej.

                                                  > Jak jest gdzie uciec przed samochodem a dzieci i tak nie giną na jezdni tylko n
                                                  > a poboczach.

                                                  Dzieci, z uwagi na to, ze sa systematycznie edukowane, gina rzadko.

                                                  Prosze o przyklady wymiecienia dzieci z pobocza.

                                                  > Jak sa starsze to może rozumieją.

                                                  Synek ma 5,5 roku. Juz kuma co to znaczy ciemnosc i dlaczego mozna rozwalis sobie nos o szafke.

                                                  > Potrafią wyjść ze szkoły w szkolnym obuwiu albo bez czapki a miałyby nie zapomnieć kupić
                                                  > baterie do latarki bo się skończyła? Zartujesz chyba. Takie rzeczy to tylko Spa
                                                  > jdermen potrafi a nie 10-cio latek

                                                  Ciesie sie, ze mam nadzwyczajne dzieci.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:41
                                                    edek40 napisał:


                                                    > A jak przeszkody nie widzisz, to co?

                                                    To nie jadę.


                                                    > Na kazdym kursie na PJ ucza, ze uzytkownik drogi ma prawo aby sadziec, ze inni
                                                    > uzytkownicy zachowuja sie zgodnie z przepisami.

                                                    No to jako pieszy mam prawo sądzić, żę na poboczu jestem zdrowy.


                                                    > > No i tłumaczono tym twoim ciemniakom, tłumaczono a oni nadal w 40 metrowy
                                                    > m słup
                                                    > > ie światła jadą 30m/s. Jak groch o ścianę.
                                                    >
                                                    > Jaka jest dopuszczalna predkosc na szosie w nocy? Cos mi umknelo?

                                                    Dopuszczalna to nie znaczy obowiązkowa. Jedź jak potrafisz.


                                                    >
                                                    > > Jak jest gdzie uciec przed samochodem a dzieci i tak nie giną na jezdni t
                                                    > ylko n
                                                    > > a poboczach.
                                                    >
                                                    > Dzieci, z uwagi na to, ze sa systematycznie edukowane, gina rzadko.

                                                    Nie, one giną rzadko, bo rzadko chodzą same po nocach, przy lesie i bez pobocza.


                                                    > Prosze o przyklady wymiecienia dzieci z pobocza.

                                                    Wpisz sobie sekwencję" potrącił dziecko" cała masa. Do tego "... i uciekł" czesto wyskakuje.


                                                    > > Jak sa starsze to może rozumieją.
                                                    >
                                                    > Synek ma 5,5 roku. Juz kuma co to znaczy ciemnosc i dlaczego mozna rozwalis sob
                                                    > ie nos o szafke.

                                                    I co? Jak będzie miał 10 to zareaguje na pijanego kierowcę który go oślepi?




                                                    > Ciesie sie, ze mam nadzwyczajne dzieci.


                                                    Taaaaa, wiem..
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 10.09.14, 13:22
                                                    > To nie jadę.

                                                    Nawet nie masz pojecia, jak smiesza mnie takie zapewnienia!!!!

                                                    > No to jako pieszy mam prawo sądzić, żę na poboczu jestem zdrowy.

                                                    Kierowcy jakos celowo te pobocza rozjezdzaja? Nie boja sie o auta?

                                                    > Dopuszczalna to nie znaczy obowiązkowa. Jedź jak potrafisz.

                                                    Ale tu "potrafienie" nie ma absolutnie nic do rzeczy.

                                                    > Nie, one giną rzadko, bo rzadko chodzą same po nocach, przy lesie i bez pobocza

                                                    Mieszkam okolo 5 km od granic zasciankowego miasta Warszawa. Maszerujacych pieszo uczniow popbliskiej podstawowki widze czesciej niz maszerujacych doroslych. Ale tu ludziska zamozne sa, wiec kazdy ma choc jedno auto i wiekszosc dzieci jest dowozona do skzoly....

                                                    > Wpisz sobie sekwencję" potrącił dziecko"

                                                    Na poboczu?

                                                    Obawiam sie, ze tylko wydaje Ci sie, ze jestes dobrym kierowca. Dobry kierowca to taki, ktory dopuszcza swoja omylnosc oraz to, ze czasem calkiem i zupelnie czegos nie zobaczy, a pojedzie, bo nie wiedzial, ze ma cos zobaczyc.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 10.09.14, 23:44
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > To nie jadę.
                                                    >
                                                    > Nawet nie masz pojecia, jak smiesza mnie takie zapewnienia!!!!

                                                    Tak samo jak zapewnienia tatusiów, że dziecko rano z latarką do szkoły wychodzi a bez niej ani rusz. 10-letnie dziecko o normalnym stopniu rozwoju umysłowego nie interesuje się rano tym co mu w nocy potrzebne będzie. I nie jest to moje zdanie tylko zdanie psychologów. 10-cioltaek który rano wstając myśli o latarce którą będzie potrzebował w nocy jest odrzucany społecznie bo nawet dorośli fanatycy jednostronnego bezpieczeństwa tego nie robią. Wyobrażasz sobie grupę 10latków rówieśników twojego syna, które wychodzą ze szkoły i zamiast ganiać się w berka regularnie i systematycznie odpalają latarki z wymienionymi za czasu bateriami? Kto je puścił do sklepu po te baterie w środku zajęć???


                                                    > > No to jako pieszy mam prawo sądzić, żę na poboczu jestem zdrowy.
                                                    >
                                                    > Kierowcy jakos celowo te pobocza rozjezdzaja? Nie boja sie o auta?


                                                    A piesi celowo wchodzą na jezdnie mając pobocze? Nie boją się o życie? Co to za pytanie? Najczęściej ludzie giną na przejściach dla pieszych, w dzień i przy idealnej widoczności.

                                                    > > Dopuszczalna to nie znaczy obowiązkowa. Jedź jak potrafisz.
                                                    >
                                                    > Ale tu "potrafienie" nie ma absolutnie nic do rzeczy.

                                                    Właśnie, że ma. Jesteś słabowidzącym kierowcą = jedziesz wolno. Jesteś Kubicą = jedź szybciej.



                                                    > > Nie, one giną rzadko, bo rzadko chodzą same po nocach, przy lesie i bez p
                                                    > obocza
                                                    >
                                                    > Mieszkam okolo 5 km od granic zasciankowego miasta Warszawa. Maszerujacych pies
                                                    > zo uczniow popbliskiej podstawowki widze czesciej niz maszerujacych doroslych.
                                                    > Ale tu ludziska zamozne sa, wiec kazdy ma choc jedno auto i wiekszosc dzieci je
                                                    > st dowozona do skzoly....

                                                    No to w końcu sa dowożone czy chodzą pieszo? Bo się pogubiłem? Maszerujacych pies
                                                    > zo uczniow popbliskiej podstawowki widze czesciej niz maszerujacych doroslych
                                                    i sprzeczność do tego wpisu : [i wiec kazdy ma choc jedno auto i wiekszosc dzieci je
                                                    > st dowozona do skzoly....][/i]



                                                    > > Wpisz sobie sekwencję" potrącił dziecko"
                                                    >
                                                    > Na poboczu?

                                                    Tak, na poboczu.



                                                    > Obawiam sie, ze tylko wydaje Ci sie, ze jestes dobrym kierowca.

                                                    Cały czas podkreślam, że wręcz przeciwnie. Jeżdżę wiec w nocy, poza miastem znacznie mniej niż "25m/s"
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 10:59
                                                    > A piesi celowo wchodzą na jezdnie mając pobocze? Nie boją się o życie? Co to za
                                                    > pytanie? Najczęściej ludzie giną na przejściach dla pieszych, w dzień i przy i
                                                    > dealnej widoczności.

                                                    Prosze o stosowne statystyki.

                                                    > A piesi celowo wchodzą na jezdnie mając pobocze?

                                                    Czy to ja napisalem, ze dzieci gina masowo na poboczach?

                                                    > Właśnie, że ma. Jesteś słabowidzącym kierowcą = jedziesz wolno. Jesteś Kubicą =
                                                    > jedź szybciej.

                                                    Ile wynosi wolno dla przecietnego kierowcy w srednim wieku? Na szosie w srodku niczego.

                                                    > No to w końcu sa dowożone czy chodzą pieszo? Bo się pogubiłem?

                                                    Daje sie to odczuc.

                                                    Pieszych widuje rzadko w ogole. Ale jesli juz widuje, to glownie sa to uczniowie.

                                                    > Tak, na poboczu.

                                                    Prosze o dane.

                                                    > Cały czas podkreślam, że wręcz przeciwnie. Jeżdżę wiec w nocy, poza miastem zna
                                                    > cznie mniej niż "25m/s"

                                                    To nieprawda. Piszesz wyraznie, ze jak nie widzisz, to nie jedziesz wcale.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 11:25
                                                    Nie. To ja poproszę stosowna statystykę która powie nam, ze 51% Polaków jako pieszych ginie w nocy, będąc w moro, pośrodku niczego na jezdni, przed pojazdem jadącym z prędkością poniżej maksymalnej dozwolonej.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 11:37
                                                    > Nie. To ja poproszę stosowna statystykę która powie nam, ze 51% Polaków jako pi
                                                    > eszych ginie w nocy, będąc w moro, pośrodku niczego na jezdni, przed pojazdem j
                                                    > adącym z prędkością poniżej maksymalnej dozwolonej.

                                                    Czy ja to twierdzilem?

                                                    Twierdze, ze dzieci nie gina na poboczach. Masowo.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 11:58
                                                    Czyli osiagnelismy konsensus: wiekszosc pieszych ginie w dzien i na pasach. Wystarczy zatem by nie gineli a statystyka wypadkow z ich udzialem odnotuje 51% spadek smiertelnosci. Zajmijmy sizatem tym a nie szukajmy poprawy statystyki o 5%. Na to przyjfdzie jeszcze czas.
                                                    Zatem zamiasat lapac kierowcow w polu na radar moze trzeba zaczac korzystac z już istniejacego monitoringu wkolo przejsc. Zatrdnic. Osoby ktore na podstawie zdjec beda do domow kierowcow wysylaly wezwania do sadu za wyprzedzanie na przejsciu lub nieustapienie pieszemu. Na poczatek kara np 5000 a jak to nie pomoze to odsiadka. Szemrana reklama i CB zrobia reszte i mamy 51% spadek smiertelnosci na pasach.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:13
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Czyli osiagnelismy konsensus: wiekszosc pieszych ginie w dzien i na pasac
                                                    > h.
                                                    >
                                                    > Nie.
                                                    >
                                                    > Polowa pieszych w Polsce ginie z wlasnej winy.

                                                    O Boże! No to druga połowa ginie nie ze swej winy. Szklanka jest do połowy pełna czy od połowy pusta????
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:17
                                                    > O Boże! No to druga połowa ginie nie ze swej winy. Szklanka jest do połowy pełn
                                                    > a czy od połowy pusta????

                                                    Od razu widac ja wiele sami dla siebie moga i powinni zrobic piesi.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:26
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > O Boże! No to druga połowa ginie nie ze swej winy. Szklanka jest do połow
                                                    > y pełn
                                                    > > a czy od połowy pusta????
                                                    >
                                                    > Od razu widac ja wiele sami dla siebie moga i powinni zrobic piesi.

                                                    Od razu widać, że nawet widoczny, idący prawidłową stroną i przechodzący prawidłowo pieszy, ma 50% szans że nie przeżyje.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:26
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > edek40 napisał:
                                                    >
                                                    > > > O Boże! No to druga połowa ginie nie ze swej winy. Szklanka jest do
                                                    > połow
                                                    > > y pełn
                                                    > > > a czy od połowy pusta????
                                                    > >

                                                    Zapomniałem oczywiście dodać emotki ;-)
                                                    > > Od razu widac ja wiele sami dla siebie moga i powinni zrobic piesi
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Od razu widać, że nawet widoczny, idący prawidłową stroną i przechodzący prawid
                                                    > łowo pieszy, ma 50% szans że nie przeżyje.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:46
                                                    > Od razu widać, że nawet widoczny, idący prawidłową stroną i przechodzący prawid
                                                    > łowo pieszy, ma 50% szans że nie przeżyje.

                                                    Tak "wyliczenie" dowodzi nieprawdy. Prawda byloby wylacznie wtedy, gdyby 50% ginelo na szosie w nocy, a 50% na przejsciu z powodu nieustapienia przez kierowce. A to nie prawda.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:50
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Tak "wyliczenie" dowodzi nieprawdy. Prawda byloby wylacznie wtedy, gdyby 50% gi
                                                    > nelo na szosie w nocy, a 50% na przejsciu z powodu nieustapienia przez kierowce
                                                    > . A to nie prawda.

                                                    Kochany, pomyliłeś się bo za szybko napisać chciałeś. Nie brnij w to dłużej. Połowa pieszych zginęła bo szła źle, nieprawidłową stroną i nie przez pasy. Druga połowa zginęła mimo iż szła poboczem, przechodziła w dozwolonym miejscu i była widoczna. Czyli można powiedzieć że sporo ginie na poboczu czy pasach. Co tam więc robiły samochody?
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 12:59
                                                    > Kochany, pomyliłeś się bo za szybko napisać chciałeś. Nie brnij w to dłużej. Po
                                                    > łowa pieszych zginęła bo szła źle, nieprawidłową stroną i nie przez pasy.

                                                    Polowa zginela bo szla po jezdni, szla po jezdni i po niewlasciwej stronie, udala sie na szybka drzemke na jezdni, wyskoczyla zza przeszkody, wbiegla/weszla na czerwonym, wbiegla/weszla na przejscie bez rozeznania, wbiegla/weszla poza przejsciem, czasem w miejsu tak niedozwolonym, jak droga ogrodzona barierami.

                                                    Druga polowa zginela, bo kierowcy mieli w d..pie.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 13:03
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Kochany, pomyliłeś się bo za szybko napisać chciałeś. Nie brnij w to dłuż
                                                    > ej. Po
                                                    > > łowa pieszych zginęła bo szła źle, nieprawidłową stroną i nie przez pasy.
                                                    >
                                                    > Polowa zginela bo szla po jezdni, szla po jezdni i po niewlasciwej stronie, uda
                                                    > la sie na szybka drzemke na jezdni, wyskoczyla zza przeszkody, wbiegla/weszla n
                                                    > a czerwonym, wbiegla/weszla na przejscie bez rozeznania, wbiegla/weszla poza pr
                                                    > zejsciem, czasem w miejsu tak niedozwolonym, jak droga ogrodzona barierami.
                                                    >
                                                    > Druga polowa zginela, bo kierowcy mieli w d..pie.

                                                    Druga połowa zginęła bo kierowca jechał za szybko, bo kierowca wyprzedzał na przejściu dla pieszych, bo kierowca pisał smsy i zjechał na pobocze, bo kierowca ma 75 lat i jest prawie niewidomy, bo kierowca był pijany i zasnął za kierownicą, bo kierowca, był naćpany, bo kierowca sie pokłócił z dziewczyną i sierdził, że "to już koniec" (kamień pomorski) bo to był Frog.......
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 13:12
                                                    > Druga połowa zginęła bo kierowca jechał za szybko, bo kierowca wyprzedzał na pr
                                                    > zejściu dla pieszych, bo kierowca pisał smsy i zjechał na pobocze, bo kierowca
                                                    > ma 75 lat i jest prawie niewidomy, bo kierowca był pijany i zasnął za kierownic
                                                    > ą, bo kierowca, był naćpany, bo kierowca sie pokłócił z dziewczyną i sierdził,
                                                    > że "to już koniec" (kamień pomorski) bo to był Frog.......

                                                    Czyli do czegos dochodzimy.

                                                    Trzeba zajac sie obiema polowami problemu.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 13:37
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Druga połowa zginęła bo kierowca jechał za szybko, bo kierowca wyprzedzał
                                                    > na pr
                                                    > > zejściu dla pieszych, bo kierowca pisał smsy i zjechał na pobocze, bo kie
                                                    > rowca
                                                    > > ma 75 lat i jest prawie niewidomy, bo kierowca był pijany i zasnął za kie
                                                    > rownic
                                                    > > ą, bo kierowca, był naćpany, bo kierowca sie pokłócił z dziewczyną i sier
                                                    > dził,
                                                    > > że "to już koniec" (kamień pomorski) bo to był Frog.......
                                                    >
                                                    > Czyli do czegos dochodzimy.
                                                    >
                                                    > Trzeba zajac sie obiema polowami problemu.

                                                    No właśnie. Zamiast lansować nieprawdziwe dane o gremialnie spacerujących po ciemku w moro należy zadbać by ci którzy jeżdżą uważali na tych co chodzą bo po wyeliminowaniu przyczyn z winy pieszych, wszyscy ginący będą ginęli nie z własnej winy. W końcu to przywilej prowadzić auto i trzeba się na tym znać. Pieszy ma z tym problemy no ale prawo chodzenia nie jest reglamentowane.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 13:58
                                                    > No właśnie. Zamiast lansować nieprawdziwe dane o gremialnie spacerujących po ci
                                                    > emku w moro należy zadbać by ci którzy jeżdżą uważali na tych co chodzą

                                                    Nie wyeliminujesz smierci pieszych wylacznie apelujac do jazdy z predkoscia umozliwiajaca zatrzymanie sie w miejscu w kazdym momencie.

                                                    Ale oczywiscie mozna teoretyzowac i biadac nad skutkami...

                                                    > j winy. W końcu to przywilej prowadzić auto i trzeba się na tym znać.

                                                    A pan policjant w TV na okolicznosc dwukrotnego przejechania lezacej na jezdni kobiety mowil o niedostosowaniu. A swistak zawija...

                                                    > Pieszy ma z tym problemy no ale prawo chodzenia nie jest reglamentowane.

                                                    Na jezdni jest reglamentowane. Nieznajomosc prawa i zasad nie zwalnia od stosowania, a niestosowanie sie karane jest smiercia.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 14:14
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > No właśnie. Zamiast lansować nieprawdziwe dane o gremialnie spacerujących
                                                    > po ci
                                                    > > emku w moro należy zadbać by ci którzy jeżdżą uważali na tych co chodzą
                                                    >
                                                    > Nie wyeliminujesz smierci pieszych wylacznie apelujac do jazdy z predkoscia umo
                                                    > zliwiajaca zatrzymanie sie w miejscu w kazdym momencie.

                                                    Nie apeluje o taką jazdę. Wystarczy by trzymać się przepisów i nie wyprzedzać na przejściach, nie zjeżdżać na pobocze bo pisze smsa i wprowadzić przymus ustąpienia pieszemu który zbliża sie do przejścia sugerując chęć skorzystania.



                                                    > > j winy. W końcu to przywilej prowadzić auto i trzeba się na tym znać.
                                                    >
                                                    > A pan policjant w TV na okolicznosc dwukrotnego przejechania lezacej na jezdni
                                                    > kobiety mowil o niedostosowaniu. A swistak zawija...

                                                    W dzień była widoczna z daleka a w nocy należało jechać tak by móc się z snopie światła zatrzymać lub ominąć.


                                                    > > Pieszy ma z tym problemy no ale prawo chodzenia nie jest reglamentowane.
                                                    >
                                                    > Na jezdni jest reglamentowane.

                                                    No niekoniecznie. Jeśli jest chodnik i pobocze to tak.


                                                    Nieznajomosc prawa i zasad nie zwalnia od stosow
                                                    > ania, a niestosowanie sie karane jest smiercia.


                                                    To może zamiast 500PLN i 10pkt. dowalić kierowcy grubą pajdę po pierwszym ostrzeżeniu. Np 2 lata w Łowiczu.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 14:35
                                                    > wprowadzić przymus ustąpienia pieszemu który zbliża sie do przejścia sugerując chęć skorzystania.

                                                    Ale metoda zaklinania rzeczywistosci, czy modernizacji infrastruktury pod ten przepis?

                                                    > W dzień była widoczna z daleka a w nocy należało jechać tak by móc się z snopie
                                                    > światła zatrzymać lub ominąć.

                                                    Jak odroznic lezaca czarna postac od niegroznego przelomu w jezdni?

                                                    Ale tak bardziej praktycznie, a nie czytankowo.

                                                    > To może zamiast 500PLN i 10pkt. dowalić kierowcy grubą pajdę po pierwszym ostrz
                                                    > eżeniu. Np 2 lata w Łowiczu.

                                                    A Ty dalej o obowiazkach kierowcow?

                                                    Prosze uprzejmie. Rozpedzaj sie.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 11.09.14, 16:32
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > wprowadzić przymus ustąpienia pieszemu który zbliża sie do przejścia suge
                                                    > rując chęć skorzystania.
                                                    >
                                                    > Ale metoda zaklinania rzeczywistosci, czy modernizacji infrastruktury pod ten p
                                                    > rzepis?


                                                    O jakiej modernizacji infrastruktury mówisz która powinna nastąpić by zmienić zapis w KD? Przecież w kilku krajach to z powodzeniem funkcjonuje.


                                                    > > W dzień była widoczna z daleka a w nocy należało jechać tak by móc się z
                                                    > snopie
                                                    > > światła zatrzymać lub ominąć.
                                                    >
                                                    > Jak odroznic lezaca czarna postac od niegroznego przelomu w jezdni?


                                                    25cm wysokości hopke nazywasz niegroźną?



                                                    > > To może zamiast 500PLN i 10pkt. dowalić kierowcy grubą pajdę po pierwszym
                                                    > ostrz
                                                    > > eżeniu. Np 2 lata w Łowiczu.
                                                    >
                                                    > A Ty dalej o obowiazkach kierowcow?
                                                    >
                                                    > Prosze uprzejmie. Rozpedzaj sie.

                                                    A dlaczego nie skoro są winni w aż 50% wypadków śmierci człowieka? W krajach Unii powoli ale systematycznie przenosi się odpowiedzialność za bezpieczeństwo na tych co zostali przeszkoleni do dbania on nie, co zostało potwierdzone licencją (PJ) i przynosi to wymierne korzyści w formie permanentnie spadającej liczbie wypadków. Zresztą u nas też przymierzają się do przesunięcia odpowiedzialności w kierunku na kierowcę. Ciekawe tylko jak to wyegzekwują? jak im się to przypadkiem uda to gwarantuję, że statystyki pójdą w dół co do liczby wypadków z udziałem pieszych.
                                                    W Szwecji posunęli się nawet jeszcze dalej w stosunku do np rowerzystów. Otóż rowerzysta w Szwecji może walnąć 3 -4 piwa i jechać rowerem chuchając mijanemu policjantowi prosto w twarz. Za to kierowca w stanie po 4 piwach może trafić do pierdla na pół roku.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 10:16
                                                    > O jakiej modernizacji infrastruktury mówisz która powinna nastąpić by zmienić z
                                                    > apis w KD? Przecież w kilku krajach to z powodzeniem funkcjonuje.

                                                    Ciekaw jestem w ilu z tych krajow istnieja niesterowane przejscia przez wielopasmowe arterie o natezeniu ruchu liczonym w dziesiatkach tysiecy, a znakologowi zabraklo rozumu nawet na umieszczenie znaku nad jezdnia?

                                                    Ciekawe w ilu z tych krajow istnieja nieoswietlone, albo niedostatecznie oswietlone przejscia na ruchliwych szosach w srodku niczego?

                                                    > 25cm wysokości hopke nazywasz niegroźną?

                                                    Dla lezacej osoby jest grozna.

                                                    Dla kierowcow przyzwyczajonych do tego, ze swiatla ich aut ciagle gina w zalomach i dziurach...

                                                    > A dlaczego nie skoro są winni w aż 50% wypadków śmierci człowieka? W krajach Un
                                                    > ii powoli ale systematycznie przenosi się odpowiedzialność za bezpieczeństwo na
                                                    > tych co zostali przeszkoleni do dbania on nie

                                                    Patrz na poczatek.

                                                    Czy to przenoszenie owocuje calkowita bezkarnoscia pieszych?
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 10:32
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Ciekaw jestem w ilu z tych krajow istnieja niesterowane przejscia przez wielopa
                                                    > smowe arterie o natezeniu ruchu liczonym w dziesiatkach tysiecy, a znakologowi
                                                    > zabraklo rozumu nawet na umieszczenie znaku nad jezdnia?

                                                    Zdarzają się i w Polsce i w innych krajach. To nie reguła ani wyjątek.


                                                    > Ciekawe w ilu z tych krajow istnieja nieoswietlone, albo niedostatecznie oswiet
                                                    > lone przejscia na ruchliwych szosach w srodku niczego?
                                                    >
                                                    > > 25cm wysokości hopke nazywasz niegroźną?
                                                    >
                                                    > Dla lezacej osoby jest grozna.
                                                    >
                                                    > Dla kierowcow przyzwyczajonych do tego, ze swiatla ich aut ciagle gina w zaloma
                                                    > ch i dziurach...

                                                    Nie przesadzaj. Też jestem kierowcą z 28 letnim stażem i nie łamię sobie zawieszenia o 25cm hopki na jezdni.


                                                    > > A dlaczego nie skoro są winni w aż 50% wypadków śmierci człowieka? W kraj
                                                    > ach Un
                                                    > > ii powoli ale systematycznie przenosi się odpowiedzialność za bezpieczeńs
                                                    > two na
                                                    > > tych co zostali przeszkoleni do dbania on nie
                                                    >
                                                    > Patrz na poczatek.
                                                    >
                                                    > Czy to przenoszenie owocuje calkowita bezkarnoscia pieszych?

                                                    Praktycznie tam gdzie do owego przeniesienia odpowiedzialności doszło kierowca musiałby mieć świadków na samobójcse zapędy pieszego który zginął na pasach przy prędkości 30km/h. Co do Szwecji to tam właściwie każdy wypadek z rowerzystą jest uważany za błąd kierowcy.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 10:36
                                                    > Zdarzają się i w Polsce i w innych krajach.

                                                    Nie widzialem poza Polska. Byc mnoze dlatego, ze przy ocenie nie kierowalem sie szerokoscia jezdni.

                                                    > To nie reguła ani wyjątek.

                                                    W Polsce regula.

                                                    > Nie przesadzaj. Też jestem kierowcą z 28 letnim stażem i nie łamię sobie zawies
                                                    > zenia o 25cm hopki na jezdni.

                                                    Byc moze jestes kierowca z takim stazem.

                                                    Przy klawiaturze zmieniasz sie w teoretyka.

                                                    Na zdrowie.

                                                    > Praktycznie tam gdzie do owego przeniesienia odpowiedzialności doszło kierowca
                                                    > musiałby mieć świadków na samobójcse zapędy pieszego który zginął na pasach prz
                                                    > y prędkości 30km/h.

                                                    Uwazasz, ze nie jest mozliwe zabicie nawet przy mniejszej predkosci?

                                                    > Co do Szwecji to tam właściwie każdy wypadek z rowerzystą j
                                                    > est uważany za błąd kierowcy.

                                                    Zaden wypadek w Szwecji nie jest traktowany wylacznie jako blad kierowcy. Wynika to z kardynalnych zalozen ich wizji zero.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 10:49
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Nie widzialem poza Polska. Byc mnoze dlatego, ze przy ocenie nie kierowalem sie
                                                    > szerokoscia jezdni.

                                                    A gdzie byłeś poza Polską i poza regionami turystycznymi?


                                                    > > To nie reguła ani wyjątek.
                                                    >
                                                    > W Polsce regula.

                                                    Jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiej arterii więc nie może byc mowy o regule.



                                                    > > Nie przesadzaj. Też jestem kierowcą z 28 letnim stażem i nie łamię sobie
                                                    > zawies
                                                    > > zenia o 25cm hopki na jezdni.
                                                    >
                                                    > Byc moze jestes kierowca z takim stazem.
                                                    >
                                                    > Przy klawiaturze zmieniasz sie w teoretyka.
                                                    >
                                                    > Na zdrowie.

                                                    Jestem z takim stażem i nigdy nie wpadłem na hopkę o wysokości 25cm lub podobną.



                                                    > > Praktycznie tam gdzie do owego przeniesienia odpowiedzialności doszło kie
                                                    > rowca
                                                    > > musiałby mieć świadków na samobójcse zapędy pieszego który zginął na pasa
                                                    > ch prz
                                                    > > y prędkości 30km/h.
                                                    >
                                                    > Uwazasz, ze nie jest mozliwe zabicie nawet przy mniejszej predkosci?

                                                    Nie wcale tak nie uważam tylko prawdopodobieństwo jest 1000x mniejsze. Dlatego przesunięcie odpowiedzialności jest po to by jasne było kto za to odpowiada. Nie ma tłumaczenia że pieszy był na przejściu czy nie był w chwili "W" tym bardziej że się już bronic nie może. Dlatego piesi mogą przechodzić bez pasów, na czerwonym także. Oczywiscie w mieście.


                                                    > > Co do Szwecji to tam właściwie każdy wypadek z rowerzystą j
                                                    > > est uważany za błąd kierowcy.
                                                    >
                                                    > Zaden wypadek w Szwecji nie jest traktowany wylacznie jako blad kierowcy
                                                    > . Wynika to z kardynalnych zalozen ich wizji zero.

                                                    No właśnie jest tak traktowany. Powtarzam jeszcze raz: rowerzysta może byc pod wpływem alkoholu a kierowca ma za to odsiadkę.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 10:59
                                                    > A gdzie byłeś poza Polską i poza regionami turystycznymi?

                                                    W drodze do regionow turystycznych. W drodze w sprawach.

                                                    > Jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiej arterii więc nie może byc mowy o regule

                                                    Wezmy Warszawe. Potem objrzyj sobie ul. Pulawska, Modlinska (gdzie przy jednym z przejsc postawili fotoradar), a na koniec al. Krakowska. Wszystko to szosy wylotowe z duzego miasta oraz szosy tranzytowe.

                                                    > Jestem z takim stażem i nigdy nie wpadłem na hopkę o wysokości 25cm lub podobną

                                                    Nie bede sie naprezal, aby wytlumaczyc Ci co to jest interpretacja tego, co zle widzisz w oparciu o doswiadczenie.

                                                    A moze lezacych pieszych omijasz codziennie i dlatego bagatelizujesz problem?

                                                    > No właśnie jest tak traktowany. Powtarzam jeszcze raz: rowerzysta może byc pod
                                                    > wpływem alkoholu a kierowca ma za to odsiadkę.

                                                    A to byc moze.

                                                    Faktem jest jednak, ze drogi organizowane sa w zupelnie inny sposob. Choc oczywiscie sa podobne - czarne...
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 11:08
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > A gdzie byłeś poza Polską i poza regionami turystycznymi?
                                                    >
                                                    > W drodze do regionow turystycznych. W drodze w sprawach.

                                                    Ale konkretnie jakich regionów w jakich krajach bo to co piszesz oznacza że widziałeś z autostrady.



                                                    > > Jakoś nie mogę sobie przypomnieć takiej arterii więc nie może byc mowy o
                                                    > regule
                                                    >
                                                    > Wezmy Warszawe. Potem objrzyj sobie ul. Pulawska, Modlinska (gdzie przy jednym
                                                    > z przejsc postawili fotoradar), a na koniec al. Krakowska. Wszystko to szosy wy
                                                    > lotowe z duzego miasta oraz szosy tranzytowe.

                                                    Modlińską nie jeżdżę na tyle często by ją znać dobrze ale ani na Puławskiej ani na Krakowskiej jakoś ciężko znaleźć nieoznakowane przejście o kilkutysięcznym ruchu . A wiesz ty, że we Włoszech nawet na kilkupasmowej ulicy piesi maja pierwszeństwo?


                                                    > > Jestem z takim stażem i nigdy nie wpadłem na hopkę o wysokości 25cm lub p
                                                    > odobną
                                                    >
                                                    > Nie bede sie naprezal, aby wytlumaczyc Ci co to jest interpretacja tego, co zle
                                                    > widzisz w oparciu o doswiadczenie.

                                                    Człowieku, przecież gdybym wpadł na taka hopkę o wysokości 25cm to pożegnał bym się nie tylko z zawieszeniem ale i z miską olejową oraz plombami. Co tu interpretować. Interpretuje mój samochód z zawieszeniem w idealnym stanie.




                                                    > > No właśnie jest tak traktowany. Powtarzam jeszcze raz: rowerzysta może by
                                                    > c pod
                                                    > > wpływem alkoholu a kierowca ma za to odsiadkę.
                                                    >
                                                    > A to byc moze.
                                                    >
                                                    > Faktem jest jednak, ze drogi organizowane sa w zupelnie inny sposob. Choc oczyw
                                                    > iscie sa podobne - czarne...

                                                    Tak. Tak są organizowane, że pieszy i rowerzysta są uprzywilejowani w stosunku do pojazdów.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 11:22
                                                    > Ale konkretnie jakich regionów

                                                    Z kodami pocztowymi?

                                                    > Modlińską nie jeżdżę na tyle często by ją znać dobrze ale ani na Puławskiej ani
                                                    > na Krakowskiej jakoś ciężko znaleźć nieoznakowane przejście o kilkutysięcznym
                                                    > ruchu .

                                                    Nie napisalem, ze jest nieoznakowane. Napisalem, ze jest niedostatecznie oznakowane.

                                                    > ruchu . A wiesz ty, że we Włoszech nawet na kilkupasmowej ulicy piesi maja pier
                                                    > wszeństwo?

                                                    Czy Wlochy sa liderem bezpieczenstwa?

                                                    > Człowieku, przecież gdybym wpadł na taka hopkę o wysokości 25cm

                                                    Widzisz, jak Ty nic nie rozumiesz? Ja nie pisze o momencie wpadniecia. Wtedy jest juz za pozno. Pisze o tym, jak moze dostrzec i zinterpretowac zwykly nie nadczlowiek ciemna, z jego punktu widzenia, plame na jezdni.

                                                    > Tak. Tak są organizowane, że pieszy i rowerzysta są uprzywilejowani w stosunku
                                                    > do pojazdów.

                                                    Zupelmnie przypadkiem pokonalem w Szwecji dobrych pare kilometrow. Widze spore roznice.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 11:30
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Z kodami pocztowymi?

                                                    Wystarcza nazwy lub mapki gdyby nazwa była trudna do napisania.


                                                    > > Modlińską nie jeżdżę na tyle często by ją znać dobrze ale ani na Puławski
                                                    > ej ani
                                                    > > na Krakowskiej jakoś ciężko znaleźć nieoznakowane przejście o kilkutysięc
                                                    > znym
                                                    > > ruchu .
                                                    >
                                                    > Nie napisalem, ze jest nieoznakowane. Napisalem, ze jest niedostatecznie oznako
                                                    > wane.

                                                    Ciekaw jestem w ilu z tych krajow istnieja niesterowane przejscia przez wielopasmowe arterie o natezeniu ruchu liczonym w dziesiatkach tysiecy, a znakologowi zabraklo rozumu nawet na umieszczenie znaku nad jezdnia?

                                                    Skoro sa niesterowane i nie mają znaku nad jezdnią to znaczy, że są wg ciebie nieoznakowane. Jeśli jest znak uwaga piesie to przejście jest w pełni oznakowane.


                                                    > > ruchu . A wiesz ty, że we Włoszech nawet na kilkupasmowej ulicy piesi maj
                                                    > a pier
                                                    > > wszeństwo?
                                                    >
                                                    > Czy Wlochy sa liderem bezpieczenstwa?

                                                    Nie. Niemniej jednak sa lepsi od nas zważywszy na gęstość zaludnienia, gęstość ruchu i gęstość zasamochodowania




                                                    > > Człowieku, przecież gdybym wpadł na taka hopkę o wysokości 25cm
                                                    >
                                                    > Widzisz, jak Ty nic nie rozumiesz? Ja nie pisze o momencie wpadniecia. Wtedy je
                                                    > st juz za pozno. Pisze o tym, jak moze dostrzec i zinterpretowac zwykly nie nad
                                                    > czlowiek ciemna, z jego punktu widzenia, plame na jezdni.

                                                    W ogóle nie rozumiem o czym ty piszesz. Nie ma u nas hopek 25cm i rzadkością sa leżący piesi na jezdni


                                                    >
                                                    > > Tak. Tak są organizowane, że pieszy i rowerzysta są uprzywilejowani w sto
                                                    > sunku
                                                    > > do pojazdów.
                                                    >
                                                    > Zupelmnie przypadkiem pokonalem w Szwecji dobrych pare kilometrow. Widze spore
                                                    > roznice.

                                                    W organizacji ruchu też widzę różnicę ale przede wszystkim jest ona widoczna w tym, że pieszy i rowerzysta ma aureolę nad głową.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 11:54
                                                    > Wystarcza nazwy lub mapki gdyby nazwa była trudna do napisania.

                                                    Ale wszyskie przejscia, jakie widzialem w zyciu???

                                                    Powazny jestes?

                                                    > Skoro sa niesterowane i nie mają znaku nad jezdnią to znaczy, że są wg ciebie n
                                                    > ieoznakowane. Jeśli jest znak uwaga piesie to przejście jest w pełni oznakowane

                                                    Oczywiscie. Nawet jest zgodne z przepisami i zatwierdzone nawet.

                                                    Czyli jest dobrze. Byc moze nawet lepiej niz gdzie indziej.

                                                    > W ogóle nie rozumiem o czym ty piszesz. Nie ma u nas hopek 25cm

                                                    Albo udajesz, albo nie rozumiesz. Mam to w nosie.

                                                    > rzadkością sa leżący piesi na jezdni

                                                    W 2013 roku na jezdniach zginelo 1100 pieszych. 45 osob zginelo, bo uznali jezdznie za lezanke lub poczekalnie. Malo to, czy duzo?

                                                    > W organizacji ruchu też widzę różnicę ale przede wszystkim jest ona widoczna w
                                                    > tym, że pieszy i rowerzysta ma aureolę nad głową.

                                                    Jasne.

                                                    Jakzesz oficjalna propaganda.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 13:12
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Ale wszyskie przejscia, jakie widzialem w zyciu???

                                                    Nie. Regiony, województwa, kantony, dystrykty, dzielnice itd.


                                                    > Powazny jestes?

                                                    Jak najbardziej. A wiesz dlaczego? Bo w każdym wymienionym znajdzie się cos podobnego do polskich warunków.

                                                    > > Skoro sa niesterowane i nie mają znaku nad jezdnią to znaczy, że są wg ci
                                                    > ebie n
                                                    > > ieoznakowane. Jeśli jest znak uwaga piesie to przejście jest w pełni ozna
                                                    > kowane
                                                    >
                                                    > Oczywiscie. Nawet jest zgodne z przepisami i zatwierdzone nawet.

                                                    No tak. Reszta to dowolna nadinterpretacja "dobrze oznakowanie"


                                                    > Czyli jest dobrze. Byc moze nawet lepiej niz gdzie indziej.

                                                    Jest dobrze, na poziomie średniej europejskiej i znacznie powyżej średniej na świecie.



                                                    > > W ogóle nie rozumiem o czym ty piszesz. Nie ma u nas hopek 25cm
                                                    >
                                                    > Albo udajesz, albo nie rozumiesz. Mam to w nosie.

                                                    Więc zamiast sie unosić wytłumacz mi.


                                                    > > rzadkością sa leżący piesi na jezdni
                                                    >
                                                    > W 2013 roku na jezdniach zginelo 1100 pieszych. 45 osob zginelo, bo uznali jezd
                                                    > znie za lezanke lub poczekalnie. Malo to, czy duzo?

                                                    To jest 4% a we Włoszech 3%. Dużo czy mało? Nie wiem. To i tu i tam dużo mniejszy procent niż w Polsce ginie pieszych tylko dlatego, że kierowca jest silniejszy.


                                                    > > W organizacji ruchu też widzę różnicę ale przede wszystkim jest ona widoc
                                                    > zna w
                                                    > > tym, że pieszy i rowerzysta ma aureolę nad głową.
                                                    >
                                                    > Jasne.
                                                    >
                                                    > Jakzesz oficjalna propaganda.

                                                    To nie żadna propaganda tylko tak jest. Pieszy czy rowerzysta nawet przed przejazdem ma pierwszeństwo. Jeśli pokonasz pasy lub przejazd gdy każdy z nich był od przejścia 2-3 metry to popełniłeś wykroczenie drogowe o bardzo dużym kalibrze. Nawet gdy rowerzysta był po 4 piwach i nie jechał szlaczkiem.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 13:18
                                                    > Nie. Regiony, województwa, kantony, dystrykty, dzielnice itd.

                                                    I co Ci to da?

                                                    > Jak najbardziej. A wiesz dlaczego? Bo w każdym wymienionym znajdzie się cos pod
                                                    > obnego do polskich warunków.

                                                    To jak w Radiu Erewan. W zasadzie tak samo... Na zachodzie zdarza sie, ze ruch tranzytowy o duzym nasileniu przebiega przez OZ. W Polsce jest w zasadzie tak samo - zdarza sie, ze ruch tranzytowy o duzym nasileniu nie przebiega przez OZ.

                                                    Z przejsciami, obroconymi znakami, dziurami w jezdni i skorumpowanej policji w zasadzie wszedzie jest tak samo...

                                                    > No tak. Reszta to dowolna nadinterpretacja "dobrze oznakowanie"

                                                    Wykazujesz sie godna pochwaly postawa obywatelska.

                                                    > Jest dobrze, na poziomie średniej europejskiej i znacznie powyżej średniej na ś
                                                    > wiecie.

                                                    Przeczytaj laskawie ten raport NIK i laskawie sie odnies do tego.

                                                    > To nie żadna propaganda tylko tak jest. Pieszy czy rowerzysta nawet przed przej
                                                    > azdem ma pierwszeństwo.

                                                    I twierdzisz stanowczo, ze oznakowanie przejsc jest zawsze dokaldnie takie samo?
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 13:24
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie. Regiony, województwa, kantony, dystrykty, dzielnice itd.
                                                    >
                                                    > I co Ci to da?

                                                    Podaj rejony w jakich byłeś i wtedy je prześledzimy. Zobaczymy ile jest przejść słabo oznakowanych przez 2-3 pasmówki



                                                    > > Jak najbardziej. A wiesz dlaczego? Bo w każdym wymienionym znajdzie się c
                                                    > os pod
                                                    > > obnego do polskich warunków.
                                                    >
                                                    > To jak w Radiu Erewan. W zasadzie tak samo... Na zachodzie zdarza sie, ze ruch
                                                    > tranzytowy o duzym nasileniu przebiega przez OZ. W Polsce jest w zasadzie tak s
                                                    > amo - zdarza sie, ze ruch tranzytowy o duzym nasileniu nie przebiega przez OZ.

                                                    Nie. Twierdziłeś, że w UE nie ma przejść przez wielopasmówki ze słabym oznakowanie niesterowanych. Chcę ci pokazać jak bardzo jesteś w błędzie. Nie dość bowiem, że są to jeszcze piesi są przepuszczani poza pasami.



                                                    > > No tak. Reszta to dowolna nadinterpretacja "dobrze oznakowanie"
                                                    >
                                                    > Wykazujesz sie godna pochwaly postawa obywatelska.

                                                    Dziękuję.


                                                    > > Jest dobrze, na poziomie średniej europejskiej i znacznie powyżej średnie
                                                    > j na ś
                                                    > > wiecie.
                                                    >
                                                    > Przeczytaj laskawie ten raport NIK i laskawie sie odnies do tego.

                                                    Musiałby być identyczny raport w UE by móc go porównać.


                                                    >
                                                    > > To nie żadna propaganda tylko tak jest. Pieszy czy rowerzysta nawet przed
                                                    > przej
                                                    > > azdem ma pierwszeństwo.
                                                    >
                                                    > I twierdzisz stanowczo, ze oznakowanie przejsc jest zawsze dokaldnie takie samo
                                                    > ?

                                                    Nie. Tak samo jak w Polsce bywa z ttym różnie.
                                                  • samspade Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 13:30
                                                    Nie do końca chodzi o to jak to przejście jest oznakowane. Chodzi o to że kierowcy mogą popełniać błędy, część jedzie bezrefleksyjnie(przecież pieszy musi ustąpić).
                                                    Potem skutki są jakie są.
                                                    Niesterowane przejścia dla pieszych na drogach 2+2 i więcej są rzeczą niebezpieczną. Powinny być albo z sygnalizacją albo z ograniczoną prędkością ( fizycznie ograniczoną). Trudno znaleźć taką ilość niebezpiecznych przejść dla pieszych jak u nas. (poza krajami rwpg)
                                                  • edek40 Re: Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 13:52
                                                    > Nie do końca chodzi o to jak to przejście jest oznakowane. Chodzi o to że kiero
                                                    > wcy mogą popełniać błędy, część jedzie bezrefleksyjnie(przecież pieszy musi ustąpić).

                                                    Czesc jedzie nawet powoli, bo tak nakazali w TV.

                                                    > Niesterowane przejścia dla pieszych na drogach 2+2 i więcej są rzeczą niebezpie
                                                    > czną. Powinny być albo z sygnalizacją albo z ograniczoną prędkością ( fizycznie
                                                    > ograniczoną).

                                                    O.... Takie widzialem ostatnio w Hiszpanii. Byly wyspy. Ale organizacja CALEGO ruchu oparta byla o rownolegla autostrade (na tym, ponad 50 km odcinku bezplatna), calkowity brak lewoskretow, bo manewr ten wykonywalo sie z minirondek POZA osia glownej jezdni.

                                                    Czyli, jak w Radiu Erewan, w zasadzie tak samo...
                                                  • samspade Re: Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 15:10
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Nie do końca chodzi o to jak to przejście jest oznakowane. Chodzi o to że
                                                    > kiero
                                                    > > wcy mogą popełniać błędy, część jedzie bezrefleksyjnie(przecież pieszy mu
                                                    > si ustąpić).
                                                    >
                                                    > Czesc jedzie nawet powoli, bo tak nakazali w TV.

                                                    To prawda. Część. Jazda z przepisową prędkością nie jest gwarantem niczego ale daje większe szanse na uniknięcie zdarzenia czy zmniejszenie jego skutków.
                                                    Podobnie jest z sygnalizacją świetlną. Tez nie daje gwarancji. Ale kierowcy jakoś bardziej ją respektują niż tylko znaki.
                                                  • edek40 Re: Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 15:13
                                                    > To prawda. Część. Jazda z przepisową prędkością nie jest gwarantem niczego ale
                                                    > daje większe szanse na uniknięcie zdarzenia czy zmniejszenie jego skutków.

                                                    To frazes.

                                                    U nas wytarl sie glownie z tego powodu, ze zbyt wielu uznalo, ze jedyne czego sie od nich wymaga, to powolnosc.
                                                  • samspade Re: Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 15:18
                                                    edek40 napisał:

                                                    > To frazes.

                                                    I co z tego?

                                                    > U nas wytarl sie glownie z tego powodu, ze zbyt wielu uznalo, ze jedyne czego s
                                                    > ie od nich wymaga, to powolnosc.

                                                    Jazda zgodnie z ograniczeniami czy nawet niewielkie jej przekraczanie to nie jest powolność.
                                                    I możesz się obrażać na prawa fizyki czy twierdzić że to frazes. Ok.
                                                    Możesz nawet twierdzić że zwiększona uwaga zrekompensuje szybsza jazdę( nie pamiętam kto popełnił ta głupotę). To nic nie zmieni.
                                                    Ani tego że w takich przypadkach wolniej jest bezpieczniej ani tego że bezpieczniej jest ze światłami. Kolejny frazes.

                                                  • edek40 Re: Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 15:21
                                                    > Jazda zgodnie z ograniczeniami czy nawet niewielkie jej przekraczanie to nie je
                                                    > st powolność.

                                                    Nie czepiaj sie slowek.

                                                    > Możesz nawet twierdzić że zwiększona uwaga zrekompensuje szybsza jazdę( nie pam
                                                    > iętam kto popełnił ta głupotę).

                                                    Jezeli nawet nie ja, to do pewnego stopnia podpisuje sie pod tym.
                                                  • samspade Re: Przestań się oszukiwać. 15.09.14, 15:32
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Nie czepiaj sie slowek.

                                                    To nie jest słówko.

                                                    > > Możesz nawet twierdzić że zwiększona uwaga zrekompensuje szybsza jazdę( n
                                                    > ie pam
                                                    > > iętam kto popełnił ta głupotę).
                                                    >
                                                    > Jezeli nawet nie ja, to do pewnego stopnia podpisuje sie pod tym.

                                                    Co to jest ta zwiększona uwaga? Na co mam zwracać uwagę jadąc szybko a może normalnie? Bo kiedy jadę powolnie zwracam uwagę na inne samochody/rowery zwracam uwagę na pieszych czy nikt aby nie chce niecnie wtargnąć pod me koła na przejściu czy poza nim. Pilnuję znaków, odstępów itp. Co pomijam?
                                                    I w jaki sposób rekompensuje ona szybką jazdę?
                                                  • edek40 Re: Przestań się oszukiwać. 17.09.14, 12:08
                                                    > malnie? Bo kiedy jadę powolnie zwracam uwagę na inne samochody/rowery zwracam u
                                                    > wagę na pieszych

                                                    Ja rowniez.

                                                    Ale faktem jest, ze wielu kierowcow zmniejsza napiecie galek ocznych i mozgu wraz ze zmniejszaniem predkosci.
                                                  • hannl Re: Przestań się oszukiwać. 17.09.14, 12:13
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ale faktem jest, ze wielu kierowcow zmniejsza napiecie galek ocznych i mozgu wraz
                                                    > ze zmniejszaniem predkosci.

                                                    Dzieki temu moga sie "napiac" w momentach wymagajacych tego, podczas gdy ciagle "napieci" (szybka jazda) "pekaja" od tego ciaglego "napiecia" na byle "bzdecie".
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 13:37
                                                    > Nie. Twierdziłeś, że w UE nie ma przejść przez wielopasmówki ze słabym oznakowa
                                                    > nie niesterowanych. Chcę ci pokazać jak bardzo jesteś w błędzie. Nie dość bowie
                                                    > m, że są to jeszcze piesi są przepuszczani poza pasami.

                                                    Mozesz podac jakies przyklady, abym nie umarl w nieswiadomosci.

                                                    > Musiałby być identyczny raport w UE by móc go porównać.

                                                    Informuje Cie zatem, ze nikt z bywalcow innych krajow oraz bywalcow tego forum niczego podobnego nie znalazl.

                                                    Przeczytales nasz raport?
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 13:41
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Mozesz podac jakies przyklady, abym nie umarl w nieswiadomosci.

                                                    No więc podaj regiony w jakich byłeś i znajdziemy.


                                                    > > Musiałby być identyczny raport w UE by móc go porównać.
                                                    >
                                                    > Informuje Cie zatem, ze nikt z bywalcow innych krajow oraz bywalcow tego forum
                                                    > niczego podobnego nie znalazl.
                                                    >
                                                    > Przeczytales nasz raport?


                                                    Jak nie ma innego raportu to na jakiej podstawie twierdzisz że u nas jest gorzej, znacznie gorzej???
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 13:57
                                                    > Jak nie ma innego raportu to na jakiej podstawie twierdzisz że u nas jest gorze
                                                    > j, znacznie gorzej???

                                                    Nie twierdze tego z cala stanowczoscia.

                                                    Wystarczy jednak go przeczytac, aby nabrac podejrzen, ze nawet rownie zle wydaje sie malo prawdopodobne.

                                                    Wezmy na przyklad to zdanie z raportu: "Blisko połowa nie miała danych o wypadkach na zarządzanych drogach (szef KRBRD ostatnio stwierdzil, ze badan sie nie prowadzi, bo i tak wiadomo, ze predkosc zabija - czyli, jak w Szwecji, nie?), a ponad 30 proc. nie posiadało projektów organizacji ruchu (rozmieszczenia świateł, pasów, itp.). Pomimo upływu lat i wdrażania kolejnych programów naprawczych sytuacja nie poprawia się. W ubiegłym roku (2010) zatwierdzoną organizację ruchu na wszystkich drogach miało tylko niespełna 20 proc. zarządców. „Rekordzista” (Zarząd Dróg Powiatowych w Piotrkowie Trybunalskim) osiągnął zaledwie 1,3 proc. Kolejne kontrole pokazują, że zarządcy konsekwentnie lekceważą swoje obowiązki: co czwarty nie sprawdza zgodności rozmieszczenia znaków, świateł i wysepek dla pieszych z projektem; ponad 1/3 nie przeprowadza obowiązkowych kontroli organizacji ruchu; 37,5 proc. nie prowadzi w ogóle analiz dotyczących bezpieczeństwa."

                                                    Wskaz mi kraj, w ktorym, nawet bez takiego raportu, mozna nabrac podejrzen, ze jest tak samo.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 14:41
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Jak nie ma innego raportu to na jakiej podstawie twierdzisz że u nas jest
                                                    > gorze
                                                    > > j, znacznie gorzej???
                                                    >
                                                    > Nie twierdze tego z cala stanowczoscia.

                                                    No to może nie twierdź tego wcale bo opierasz swe twierdzenia na raporcie NIK i tym co widziałeś będąc na wakacjach w Hiszpanii. Tam gdzie sa turyści może jest dobrze ale tam gdzie każdy tubylec wie jak jechać często sa znaki stop z poprzedniej epoki czyli okrągłe i niewiele farby na nich zostało. A kozy przeprawiane przez drogi krajowe z nazwy nie są rzadkością. Jadą se ludzie na Majorkę albo do Barcelony czy Wenecji i sie potem wywnętrzają jak tam pięknie zrobione sa rozjazdy, zjazdy i ronda. No pewnie, że tak bo dla turystów i z turystów kasy. Pojedź jeden z drugim na wieś, na południe gdzie biały blondyn to dziwoląg z którym trzeba sobie zrobić zdjęcie na pamiątkę to zobaczy jak wyglądają hiszpańskie czy włoskie Bieszczady.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 14:50
                                                    > No to może nie twierdź tego wcale bo opierasz swe twierdzenia na raporcie NIK i
                                                    > tym co widziałeś będąc na wakacjach w Hiszpanii. Tam gdzie sa turyści może jes
                                                    > t dobrze

                                                    Informuje Cie, ze nie przypominam sobie wakacji zagranicznych, w czasie ktorych nie dysponowalem autem. Nawet w tym roku, choc w zasadzie byl to wyprawa zaglowka. Glownym powodem jest to, ze jestem powsinoga. Na kazdym wyjezdzie staram sie zjechac z glownych szos i ogladac to, czego nie ma w folderze. Zgadza sie, bywa roznie. Jednak skala zjawiska powala mnie tylko w Polsce. A w takiej Szwecji nie znalazlem ani jednego uchybienia w oznakowaniu, a ma ono (albo wtedy mialo) to do siebie, ze np. ograniczenia predkosci byly w strefach. Jesli wjechalem w ograniczenie, jechalem z naznaczona predkoscia az do zobaczenia innego znaku. Dzialalo w 100%. Nawet na szutrach, ktore odwiedzalem bardzo chetnie.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 15.09.14, 22:36
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Informuje Cie, ze nie przypominam sobie wakacji zagranicznych, w czasie ktorych
                                                    > nie dysponowalem autem.

                                                    Podaj zatem regiony w jakich byłeś. Chce ci pokazać, że wszędzie jest tak sobie a jak podam przykład to mi odpiszesz, że akurat tam nie byłeś więc nie wiesz. Chodzi mi o to by wskazać błędy w rejonie w którym dokładnie byłeś. Nie będę miał z tym problemów ale muszę wiedzieć gdzie szukać.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 09:45
                                                    > Podaj zatem regiony w jakich byłeś.

                                                    Masz az tyle czasu?

                                                    Ja nie. Nie wyciaga wniosku z tego, ze czesto pisze na forum. Taka mam prace, ze moge oderwac sie na chwile. Krotka.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:06
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Masz az tyle czasu?
                                                    >
                                                    > Ja nie. Nie wyciaga wniosku z tego, ze czesto pisze na forum. Taka mam prace, z
                                                    > e moge oderwac sie na chwile. Krotka.

                                                    Czasu nie mam ale ty sie o niego nie martw. Podać 10 regionów nie powinno zająć więcej niż odpowiedź na te kilka postów jakie dziś udzieliłeś.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:20
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Czasu nie mam ale ty sie o niego nie martw. Podać 10 regionów
                                                    >
                                                    > Andaluzja. Spory kawalek.

                                                    I można? Można! A teraz: która jej część? Północna czy południowa bo 80% jej powierzchni to rejon ściśle turystyczny.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:27
                                                    > I można? Można! A teraz: która jej część? Północna czy południowa bo 80% jej po
                                                    > wierzchni to rejon ściśle turystyczny.

                                                    Podac Ci moze trasy, ktore pokonywalem?
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:36
                                                    Bez przesady. Andaluzja to rejon turystyczny w niemal całej swej powierzchni ale i tak znajdują się tu nieoznakowane i niewidoczne przejścia dla pieszych a sami piesi je ignorują.
                                                    www.google.pl/maps/@38.0158573,-3.3692591,3a,75y,233.82h,75.36t/data=!3m4!1e1!3m2!1sbK1M5jYIMEqkESSsABLCFQ!2e0
                                                    Jak ludzika odwrócisz o 180st. to zobaczysz, jak piesi przestrzegają tam przejścia dla pieszych.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:40
                                                    A tu masz kolejne przejście dla pieszych w stylu fatamorgana.
                                                    www.google.pl/maps/@38.0169754,-3.3669576,3a,75y,98.62h,69.03t/data=!3m4!1e1!3m2!1s-qzWV19mnV5vEkb9J3EXNA!2e0
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:43
                                                    www.google.pl/maps/@38.0169775,-3.3663411,3a,75y,98.96h,71.22t/data=!3m4!1e1!3m2!1sKOq8LqG9-dE6Azy20aMjCA!2e0
                                                    I za 100m kolejne przejście. Co prawda ze znakiem pionowym ale co można powiedzieć o zebrze?
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:47
                                                    Nie. To są absolutnie nieoznakowane przejścia dla pieszych w centrum miasta w turystycznym regionie. Co się dzieje poza regionami będącymi wizytówką kraju łatwo sobie wyobrazić.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:50
                                                    www.google.pl/maps/@38.0149315,-3.3712736,3a,75y,249.57h,78.41t/data=!3m4!1e1!3m2!1srrc_ZXU1T0nFwBz6Ez9MMw!2e0
                                                    A to jest przejście dla pieszych przez główną arterię miasta nie posiadającego obwodnicy.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:52
                                                    www.google.pl/maps/@38.0192128,-3.3713812,3a,75y,96.53h,67.15t/data=!3m4!1e1!3m2!1sTtCmaxw8_2GP6vCaHDjtvw!2e0
                                                    Tu zaś mamy nieoznakowane przejście na drodze krajowej biegnącej przez centrum miasta.
                                                  • edek40 Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:42
                                                    > Bez przesady. Andaluzja to rejon turystyczny w niemal całej swej powierzchni al
                                                    > e i tak znajdują się tu nieoznakowane i niewidoczne przejścia dla pieszych a sa
                                                    > mi piesi je ignorują.

                                                    To jedno.

                                                    Staraj sie dalej.

                                                    Nie zapominaj, ze ruch tranzytowy biera na siebie drogi do tego dostosowane. A zgodzisz sie ze mna zapewne, ze co innego napinac sie przez 30 minut, a co innego przez 8 czy 10 godzin. A nasze drogi, zadziwiajaco czesto zmuszaja kierowce do bezustannej koncentracji. Mozna wiec calkowice nie zaglebiac sie w zwyczaje (zle) kierowcow na przejsciach i skoncentrowac sie wylacznie na tym, ze do wypadkow bedzie dochodzilo tylko z powodu zmeczenia.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:45
                                                    Proszę bez filozofowania. W kwadracie kilku ulic większość przejść jest niewidoczna w słoneczny dzień a co dopiero w nocy. Upał męczy kierowce dużo bardziej.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 13:28
                                                    www.google.pl/maps/@38.0294839,-3.3440614,3a,75y,313.92h,78.46t/data=!3m4!1e1!3m2!1s6K3G8o2OO1_cxzd2whNJHg!2e0
                                                    Zaraz zaraz, a gdzie tu poza zabudowanym informacja że zbliżam sie do skrzyżowania o ruchu okrężnym? Dowiem się jak wjadę na wysepkę???
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 13:35
                                                    A teraz podsumowanie przydługiego wywodu o beznadziejnie oznakowanych krajach UE: podaj choć jeden prawidłowo oznakowany element na tej jednej drodze krajowej na długości 2 km na której ja znalazłem 10 błędów i to rażąco naruszających zasady bezpiecznego oznakowywania
                                                  • hannl "drogi tranzytowe" lol. 17.09.14, 12:51
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Nie zapominaj, ze ruch tranzytowy biera na siebie drogi do tego dostosowane. A
                                                    > zgodzisz sie ze mna zapewne, ze co innego napinac sie przez 30 minut, a co inne
                                                    > go przez 8 czy 10 godzin.

                                                    1. Jaki odsetek kierowcow znajdujacych sie w ruchu, jest na "8 czy 10"-godzinnej trasie?
                                                    2. Jazda autostrada przy gestym ruchu wymaga czesto znacznie wiekszego napiecia (z racji ustawicznego wyprzedzania) niz jazda przy gestym ruchu zwykla droga (gdy mozna jechac tylko za poprzednikiem bez mozliwosci wyprzedzania)

                                                    > A nasze drogi, zadziwiajaco czesto zmuszaja kierowce do bezustannej koncentracji.

                                                    Bullshit. Roznice w uwadze i koncentracji widze tylko w wiekszej czestotliwosci wystepowania nieobliczalnych "miszczuf", za ktorych trzeba myslec bardziej niz gdzie indziej.
                                                  • edek40 Re: "drogi tranzytowe" lol. 17.09.14, 13:00
                                                    > 1. Jaki odsetek kierowcow znajdujacych sie w ruchu, jest na "8 czy 10"-godzinne
                                                    > j trasie?

                                                    Srednio co ile kilometrow dochodzi do smiertelnej kolizji z pieszym w Polsce? Jaki odsetek kierowcow w Polsce mialo w ciagu tego roku watpliwa przyjemnosc zabic pieszego?
                                                  • hannl Re: "drogi tranzytowe" lol. 17.09.14, 13:01
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > 1. Jaki odsetek kierowcow znajdujacych sie w ruchu, jest na "8 czy 10"-go
                                                    > dzinne
                                                    > > j trasie?
                                                    >
                                                    > Srednio co ile kilometrow dochodzi do smiertelnej kolizji z pieszym w Polsce?

                                                    Twoje pytanie nie jest odpowiedzia.
                                                  • hannl Re: "drogi tranzytowe" lol. 17.09.14, 13:13
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Moja odpiwiedz brzmi: ponad wszelka watpliwosci o wiele mniejszy niz ilosc smie
                                                    > rtelnych i nieswmiertelnych potracen pieszych.

                                                    To raczej znikomy odsetek w porownaniu z przytlaczajaca masa lokalesow jezdzacych dziennie najwyzej kilkadziesiat kilometrow i MIMO TO lamiacymi z zasady przepisy i powodujacymi zdecydowana wiekszosc wypadkow.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:56
                                                    www.google.pl/maps/@38.0198772,-3.3700372,3a,75y,56.02h,70.17t/data=!3m4!1e1!3m2!1sE3N5ze9Z13OnhjPa2ITzEg!2e0
                                                    I kolejna fatamorgana "przejściowa" na tej samej drodze krajowej tylko 200m dalej. Notabene przejścia co 200m na drodze krajowej???? Nieźle. Drzewa w świetle drogi krajowej??? Nieźle.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:57
                                                    www.google.pl/maps/@38.0211251,-3.368531,3a,75y,56.02h,70.17t/data=!3m4!1e1!3m2!1sC_VsMxYOfMD9sYPvaCXxEw!2e0
                                                    200m dalej. Tu chyba w ogóle nie ma przejścia za to jest hopka na której można skończyć samochód w nocy bo jest nieoznakowana.
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 17.09.14, 12:59
                                                    300m dalej mamy rondo o którym się dowiadujemy dopiero ze znaku na wysepce.
                                                    www.google.pl/maps/@38.021858,-3.3673242,3a,75y,56.02h,70.17t/data=!3m4!1e1!3m2!1s3bTJs1lyT4bkts4NLOYPow!2e0
                                                  • ocala Re: Kolejna odsłona. 16.09.14, 22:05
                                                    edek40 napisał:


                                                    > Informuje Cie, ze nie przypominam sobie wakacji zagranicznych, w czasie ktorych
                                                    > nie dysponowalem autem.

                                                    Możesz w końcu podać te odwiedzane regiony?
                                      • samspade Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:23
                                        Pięknie napisałeś. Tak poprawnie politycznie. Tyle że ciągle uważam za dużą naiwność wiarę w to że od nakazu odblasków ludzie zamiast iść poboczem przy jezdni wybiorą wersję przy trawie. Wątpię czy te osoby zachowujące się w ten sposób założą te odblaski. Wątpię czy pijak przed wyskoczeniem z krzaków na jezdnię czy położeniem się na niej będzie pamiętał o odblaskach.
                                        Podziwiam tą wiarę w moc przepisów. I to jeszcze tak wybiórczą wiarę.
                                        • edek40 Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:33
                                          > Pięknie napisałeś. Tak poprawnie politycznie. Tyle że ciągle uważam za dużą nai
                                          > wność wiarę w to że od nakazu odblasków ludzie zamiast iść poboczem przy jezdni
                                          > wybiorą wersję przy trawie. Wątpię czy te osoby zachowujące się w ten sposób z
                                          > ałożą te odblaski. Wątpię czy pijak przed wyskoczeniem z krzaków na jezdnię czy
                                          > położeniem się na niej będzie pamiętał o odblaskach.

                                          Tez w to watpie.

                                          > Podziwiam tą wiarę w moc przepisów.

                                          Traktuje to troszke w metodzie sprawiedliwosci dziejowej.

                                          A jak zupelnie przypadkiem trafi kogos w kieszen i "nabierze rozumu"... Szkoda oczywiscie, ze najpierw moze trafic go samochod.
                                          • samspade Re: Kolejna odsłona. 09.09.14, 13:38
                                            edek40 napisał:

                                            > A jak zupelnie przypadkiem trafi kogos w kieszen i "nabierze rozumu"... Szkoda
                                            > oczywiscie, ze najpierw moze trafic go samochod.

                                            Tyle że tego "nabierania rozumu" oczekuje się od wszystkich. Od tych mających rozum również. Od tych idących brzegiem asflatu(pobocze) czy po żwirowanym poboczu. Ale jak rozumiem wojna wymaga poświęceń. A dopóki poświęcenia nie są wymagane od kierowców to szafa gra. Nie ma znaczenia populizm i pozorowanie działań.
                                            • edek40 Re: Kolejna odsłona. 10.09.14, 13:25
                                              > Tyle że tego "nabierania rozumu" oczekuje się od wszystkich. Od tych mających r
                                              > ozum również.

                                              W mojej okolicy calkiem sporo doroslych sie ujawnia.

                                              Myslisz, ze to glupki, ktore wyszly na przeciw przepisom zanim je wprowadzono i jako tacy zasluguja na miano bojazliwych, a moze nawet glupich?

                                              > A dopóki poświęcenia nie są wymagane od kierowców to szafa gra.

                                              Kierowca ma dostosowywac. Jak pisalem nawet do lezacego na jezdni czlowieka. Ze nie ma na to realnie wielkich szans... Kogo to obchodzi?
          • truskava Re: Kolejna odsłona. 05.09.14, 06:47
            ocala napisał(a):

            > A nie wystarczy, żeby kierowca miał legalne badania wzroku i może psychotechniczne
            > potwierdzające, że jednak widzi doskonale i reaguje doskonale?

            Jasne, taki to dostrzeże cicho-ciemnego z odległości kilometra, zza górki i oczywiście będąc za zakrętem. Litości.